niedziela, 22 listopada 2015

Rozdział 22

Moje oczy łzawiły, a ja czkałam i nawet już nie wiedziałam co działo się dookoła mnie. Czułam, że tego wszystkiego było zbyt wiele jak na jeden raz, więc oczywiście moim naturalnym odruchem był płacz.
Nie zarejestrowałam nawet faktu, że Niall nagle był przy moim boku, przyciągając mnie do uścisku, dzięki czemu mogłam schować twarz w jego piersi. Coś w jego niesamowitym zapachu uspokoiło mnie, aż w końcu przestałam płakać i po prostu starałam się ponownie nie rozbeczeć.
Katherine zapytała lekarza czy może zobaczyć Perrie, a grupa Kayle również pragnęła pożegnać się ze swoją przyjaciółką, ale mężczyzna powiedział im, że niestety nie mogą tego zrobić, ponieważ już zostały zabrane do kostnicy.
Moje ciało było słabe, a w klatce piersiowej narastało mi dziwne, nieznajome uczucie, ponieważ jeszcze nigdy nie doświadczyłam śmierci tak bliskiej mi osoby.
- Chcesz o tym porozmawiać? - zapytał mnie Niall godzinę później, gdy wszyscy wychodziliśmy ze szpitala, aby wrócić do domów, ponieważ nikt już nie miał siły na żadne spotkania.
- O czym?
Wskazał na mój brzuch.
- O tym, że jesteś w ciąży.
Nagle poczułam zdenerwowanie i przerażenie, ponieważ zapomniałam o wszystkim, co się wcześniej działo.
- Uh... jasne.
Usiedliśmy na ławce niedaleko parkingu, gdzie zaparkował swój samochód. Było trochę chłodno, ale ledwie to czułam. Jego oczy były zaczerwienione, przez to że wcześniej płakał i to było naprawdę osobliwe widzieć go takiego, ale jednocześnie to dodawało mi otuchy z jakiegoś niezrozumianego mi powodu.
- Więc jak długo o tym wiesz?
- Cóż... tego poniedziałku, kiedy wyszłam z klasy zdałam sobie sprawę, że rzeczywiście spóźnia mi się okres.
- Wiedziałem.
Zignorowała go i kontynuowałam.
- Powiedziałam Sophii, a ona poradziła mi, że powinnam zaczekać tydzień, aby upewnić się, że do tego czasu nie dostanę okresu i dopiero wtedy pójść do siostry Liama. Ale nie miała wolnego terminu, więc przyszłyśmy dzisiaj i okazało się, że naprawdę jestem w ciąży.
Czekałam, aż coś powie.
- I co chcesz zrobić z dzieckiem?
- Nie wiem. Co niby mogę zrobić?
- Chcesz je zatrzymać?
- Jeśli to zrobię, będę musiała odpuścić wszystkie swoje plany pójścia na studia, a moi rodzice prawdopodobnie wyrzucą mnie z domu. Ale jednocześnie... nie mogę przeprowadzić aborcji. Czuję, że to byłoby zbyt okrutne - wdychałam ciężko powietrze przez kilka sekund. - A ty co chcesz zrobić?
- Cóż... jeśli je zatrzymasz, nie będę jednym z tych dupków, którzy nie chcą pomóc, więc zamierzam uszanować twoją decyzję i być tu dla ciebie.
Poczułam się, jakby moje serce miało wybuchnąć przez jego słowa i nie mogłam uwierzyć jak udało mu się udzielić tak idealnej odpowiedzi.
- Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że tak to przyjmiesz.
- Jak?
- Tak... tak dobrze. Nie wiem. Spodziewałam się, że oszalejesz i urządzisz scenę.
- To także moja odpowiedzialność.
Przytuliłam się do niego, a on przytrzymał mnie blisko, składając pocałunek na mojej skroni. 
- Wszystko będzie dobrze. Jeśli chcesz, możemy razem powiedzieć o tym twoim rodzicom, gdy już podejmiesz decyzję.
- A co z twoimi rodzicami?
Niall wzruszył ramionami.
- W tym momencie są moim ostatnim zmartwieniem. Kiedy masz kolejną wizytę?
- Za trzy tygodnie.
- W porządku, pójdę z tobą.
Uśmiechnęłam się w jego pierś.
- Nie masz pojęcia jak wiele to dla mnie znaczy. To, że tak dobrze się zachowałeś. 


---------------------------------------

Pogrzeb Kylie i Perrie odbył się w sobotę, trzy dni po tym, jak ich rodzice zostali wypisani ze szpitala. Odnieśli jedynie niewielki obrażenia - ich matka uderzyła głową o tył fotela Perrie, a ich ojciec złamał pieprzony palec.
Cała szkoła pogrążyła się w żałobie na pięć dni, a wtorkowe zajęcia zostały odwołane. Szkolny psycholog powiedział nam, że jej drzwi są otwarte dla każdego, kto chce przyjść i porozmawiać z nią podczas szkolnego apelu o smsowaniu i prowadzeniu samochodu.
W pewnym stopniu obwiniałam się tym, co się stało, ponieważ Perrie pisała do mnie, gdy wydarzył się wypadek. Spora ilość osób, prawie pół szkoły, zgromadziła się na czuwaniu, które odbyło się w kościele. To przykre widzieć dwie trumny zamiast przynajmniej jednej, ale mimo to każdy podszedł do nich, aby pożegnać się z nimi po raz ostatni. Na końcu zostali jedynie najbliżsi przyjaciele i rodzina, aby wyjść na wzgórze i patrzeć jak dwie dziewczyny zostają pochowane w ziemi.
- Żaden rodzić nie powinien być na pogrzebie swojego dziecka - rzekł pastor, a ja straciłam wtedy nad sobą kontrolę. Te słowa były zbyt bolesne. Bolał mnie także fakt, że już nigdy nie zobaczę Perrie czy Kylie. 
Katherine trzymała mnie za rękę, kiedy trumny były zakopywane i nawet wtedy, gdy wracałyśmy już samochodem do domu.
Kiedy byłam w swoim pokoju nie miałam żadnych chęci na kolację, dlatego po prostu otworzyłam podręcznik prawa jazdy, mimo że zdecydowanie nie byłam w nastroju na naukę.
Miałam odbyć egzamin w środę, a zdecydowanie byłam zbyt rozproszona, aby móc się skupić. Niall obiecał wziąć mnie na jazdę we wtorek, zaraz przed imprezą wytwórni płytowej, w której musiał wziąć udział.
Zadzwoniłam do niego, aby usłyszeć jego głos, ponieważ parę dni temu zdałam sobie sprawę, że ten dźwięk mnie uspokajał.
- Słucham?
- Hej. Co robisz?
- Staram się ogarnąć algebrę. A ty?
- Oh, cholera. Mamy w poniedziałek sprawdzian.
- Tak... - urwał, prawdopodobnie zastanawiając się, dlaczego zadzwoniłam. 
Nigdy wcześniej nie rozmawialiśmy przez telefon, głównie dlatego, że wspomniałam mu kiedyś, że nienawidzę telefonicznych rozmów, ponieważ są one bardziej niezręcznie niż rozmawianie z kimś twarzą w twarz.
- Więc zastanawiałam się czy nadal jesteśmy umówieni na wtorek? Powiedziałeś, że weźmiesz mnie na jazdę.
- Tak, nadal aktualne. Oh, mówiąc o wtorku, mój tata powiedział, że impreza wytwórni zaczyna się o dziewiętnastej i mogę wziąć osobę towarzyszącą.
- Chcesz, żebym z tobą poszła?
- Czemu nie?
- Uh... dobrze. Chociaż muszę znaleźć jakąś odpowiednią sukienkę, zgadzam się.
- Odbiorę cię i będziemy mogli razem pojechać.
- Ile to będzie trwało?
Myślał przez sekundę nad odpowiedzią.
- Prawdopodobnie do rana, ale możemy wyjść w każdej chwili.
- Powiem rodzicom.
- Super.
- Do zobaczenia w poniedziałek.
- Okej. Pa Rey.
- Pa.


---------------------------------------

Ledwie zdążyłam we wtorek do szkoły, ponieważ miałam problem z obudzeniem się. Jednak byłam podekscytowana egzaminem na prawo jazdy oraz imprezą wytwórni, która miała się później odbyć.
Na pierwszej lekcji usiadłam obok Nialla.
- Więc, moi rodzice powiedzieli, że mogę przyjść, pod warunkiem, że wrócę przed północą.
- Świetnie - uśmiechnął się, a pan James wszedł do klasy.
Opowiadał nam o nastoletnich ciążach, o jej wzlotach i upadkach, wadach i zaletach. Sprawiło to, że poczułam się dziwnie, słuchając tego, ponieważ hej, nie mógł poruszyć tego tematu wcześniej?
Pod koniec lekcji, rozdał nam prezerwatywy, mówiąc nam, żebyśmy się zabezpieczali.
- Trochę na to za późno - mruknął pod nosem Niall, gdy chował opakowanie do portfela.
Uderzyłam go w ramię i uśmiechnęłam się, dokładnie w momencie, w którym zadzwonił dzwonek, przez co wszyscy jednocześnie wstali.
- Mam teraz algebrę, ale zobaczymy się na lunchu, a później po szkole, dobrze? - zapytał Niall, kiedy szliśmy w kierunku mojej szafki, dzięki czemu mogłam zabrać rzeczy potrzebne na historię.
- Powodzenia na sprawdzanie - życzyłam mu i pocałowałam go w policzek, po czym on odszedł w całkiem przeciwną stronę.
Lekcje minęły szybko, a mi naprawdę udało się zjeść na lunch sałatkę, unikając jego niegrzecznych spojrzeń. Pod koniec dnia spotkaliśmy się przy jego Bentleyu, dzięki czemu mógł mnie wziąć na przejażdżkę.
- Naprawdę pozwolisz mi prowadzić swojego Bentleya?
Skinął głową.
- Już miesiąc jeździłaś z instruktorem, więc myślę, że mi go zbytnio nie uszkodzisz.
Wsiadłam na fotel kierowcy, a on mruknął pod nosem "mam nadzieję".
- Słyszałam - powiedziałam, gdy odpalałam silnik. - Więc gdzie mam jechać?
- Znam opustoszałe miejsce niedaleko stąd, więc myślę, że tam.
Pokierował, gdzie mam jechać i rzeczywiście dotarliśmy na mały plac dwie minut drogi od szkoły. Niall pozwolił mi tam jeździć przez godzinę, aż w końcu musiał odebrać z zerówki swoje rodzeństwo.
- Więc jeśli rodzice chcieliby ci kupić samochód, jaki byś chciała? - spytał.
- Uh, nie kupią mi go, to pewne. Apple zawsze marzył mi się Mercedes.
- Jaki?
- CLA.
- Ile on kosztuje? Jakieś dwadzieścia dwa tysiące?
Skinęłam głową.
- Moi rodzice zarabiają tyle przez pół roku, więc wiem, że mi go nie kupią. Milion razy im o nim wspominałam, ale to się nie wydarzy.
- Cóż, tego nie wiesz.
- Wiem, znam ich.
Zatrzymałam się na końcu ulicy, dzięki czemu mogliśmy zamienić się miejscami.
Niall pojechał po swoje rodzeństwo i zaczekaliśmy na nich, aż wsiądą do środka, a następnie zaczął jechać w kierunku mojego domu.
- Zapomniałam zapytać jak ci poszło na sprawdzanie.
Wzruszył ramionami.
- Nie wiem. Mam nadzieję na tróję. 
- Oh, no weź. Stać cię na dużo więcej.
- Miejmy nadzieję.
Podrzucił mnie pod dom i zapytał czy chcę, żeby po mnie jutro przyjechał, ale powiedziałam mu, żeby tego nie robił, bo inaczej moi rodzice będą zadawać za dużo pytań aby dowiedzieć się co jest pomiędzy nami.
- Wrócę po ciebie około 18:30. Moja mama już rozmawiała z kosmetyczką i naprawdę chce, żebyście poszły razem zrobić sobie makijaż.
Zrobiłam zaskoczoną minę.
- Dobrze. Pa.
- PA REY! - krzyknął Eddie, a Lilly pomachała do mnie z uśmiechem.
Kiedy wróciłam do pokoju, zaczęłam robić zadania domowe, po czym przeszukałam całą szafę w poszukiwaniu jakiejś przyzwoitej sukienki na dzisiejszy wieczór. Na tyle szafy znalazłam sukienkę od Stelli McCartney, którą zamówiłam parę miesięcy temu, gdy była wielka wyprzedaż -70% i kosztowała tylko sześćdziesiąt pięć funtów.
Następnie dobrałam czerwonawą marynarkę i dopasowane do niej czółenka oraz białą kopertówkę, która była w kolorze sukienki. Miałam dobrze wyglądające na tę okazję kolczyki, ale niestety nie mogłam znaleźć żadnego dobrego naszyjnika, dlatego miałam jedynie nadzieję, że osoba, która będzie robiła mi fryzurę w domu Nialla, po prostu tak to zostawi.
Ledwie zdążyłam starannie spakować wszystkie rzeczy do torebki, ponieważ usłyszałam z zewnątrz trąbienie samochodu, oznaczające, że Niall już przyjechał mnie odebrać. Wysłałam mamie wiadomość, że już wyszłam na, jak to ona mówiła, "galę", po czym zbiegłam na dół, założyłam buty i wyszłam z domu.
Willa Nialla była trochę bardziej zatłoczona niż zazwyczaj, ponieważ styliści biegali po pomieszczeniach, niosąc suknie oraz kosmetyki.
- Moja mama jest w swojej sypialni, gdzie robią jej fryzurę - powiedział Niall, gdy prowadził mnie na górę, a następnie zatrzymał się przed pokojem i spojrzał na mnie. - Nie będzie zbyt dziwacznie?
- Mam nadzieję, że nie - odpowiedziałam nerwowo, a on otworzył drzwi.
Przed dwoma toaletkami z ogromnymi lustrami zostały ustawione dwa krzesła. Nieśmiało podeszłam do pani Horan.
- Dzien dobry - powiedziałam i położyłam kopertówkę obok pustego fotela.
Odwróciła się, żeby na mnie spojrzeć, a mnie uderzyło to jak pięknie wyglądała.
- Rey! Oh, dobrze cię widzieć! Podejdź, usiądź! Mamy do wyjścia tylko godzinę.
Do pomieszczenia wszedł jakiś mężczyzna i zapytał mnie, jak chciałabym mieć zrobione włosy, więc powiedziałam mu, żeby pozostawił je rozpuszczone, ale lekko pofalował je na końcach.
- Doskonały wybór - zgodził się i wziął się do roboty.
Powinnam jej powiedzieć, że nie wzięłam żadnych pieniędzy na stylistę? Czy to byłoby zbyt dziwne?
Zignorowałam to, ale zrobiłam w myślach notatkę, żeby zapytać o to później Nialla.
- Więc jak tam pomiędzy tobą i Niallem? - zapytała pani Horan.
O nie. Tylko nie te pytania.
- Uh... dobrze? - wyszło bardziej jak niezręczne pytanie niż stwierdzenie.
- Ile to już trwa?
- Słucham?
- Ile już jesteście razem?
- Oh. My nie... nie. Nie jesteśmy razem.
- Naprawdę? Cóż, mogę powiedzieć, że jestem szczerze zaskoczona. Nigdy nie przeprowadzał do domu żadnej osoby więcej niż jeden raz i to tylko w nocy.
Spojrzała na mnie i ujrzała moją zdezorientowaną minę, dlatego dodała:
- Ale to było dawno, więc dlatego pomyślałam, że się umawiacie. Tylko ciebie teraz widzę. Plus, jego zachowanie zmieniło się na lepsze.
- Miło mi to słyszeć - powiedziałam i strzeliłam jej uśmiech pełen ulgi.
Rozmawiałyśmy o pokazie Victoria's Secret, a którym wzięła udział parę miesięcy temu w Londynie, a gdy tylko nasze fryzury zostały skończone, do pracy wzięli się dwaj nowi faceci, którzy zajęli się makijażem.
- Myślę, żeby nałożyć eyeliner i czarny tusz do rzęs, aby podkreślić twoją opaleniznę - poinformował mnie James (mój stylista), patrząc na mnie w lustrze. - Jakiego koloru masz ubrania?
- Czerwony i biały.
- Użyję jasnoczerwonego cienia do powiek, co o tym sądzisz?
Jedynie co mogłam zrobić to skinąć głową, ponieważ tak właściwie nigdy nie używałam cieni w innym kolorze niż czarny lub ciemnoniebieski.
Na początku zaczął od korektora, bronzera i różu, następnie zrobił mi brwi i nałożył eyeliner oraz tusz do rzęs. Skończył, używając ładnego, jasnoczerwonego cienia, po czym odwrócił moją głowę w kierunku lustra.
- Podoba się?
- Wyglądasz cudownie! - powiedziała podekscytowana pani Horan. - Nałóż jej jeszcze czerwoną szminkę YSL, a będzie perfekcyjnie.
James zrobił jak poleciła, a ja byłam naprawdę zachwycona z rezultatu.
Pięć minut później zostałyśmy same, abyśmy mogły się przebrać w nasze stroje, ponieważ była 19:30 i powinniśmy już wychodzić.
- Oooh, piękna sukienka! - zagruchotała, kiedy wyciągnęłam z torby białą sukienkę. - I idealnie pasuje do tej marynarki!
Czułam zakłopotanie, gdy miałam się przed nią przebierać, a ona zauważyła to, dlatego powiedziała, że mogę się przebrać w jej łazience. Kiedy z niej wyszłam, pani Horan przeglądała się w lustrze, starając się zdecydować jaki założyć naszyjnik. Oba były cudowne i wyglądały na kurewsko drogie.
Prezentowała się dokładnie tak, jak każda dziewczyna chciałaby się trzymać w wieku czterdziestu lat. Miała na sobie ładną, ciemnozieloną suknię, która podkreślała jej oczy i szczupłą sylwetkę, czarne szpilki oraz białe futro.
- Nie zakładasz kolczyków ani naszyjnika? Mam dla ciebie idealną biżuterię. Zaczekaj.
Podeszła do jednej z wielkich szaf, które stały przy ścianie obok łóżka i wysunęła szufladę, w której było kilka pudełek z biżuterią.
- Weź je. Są od Swavorskiego - powiedziała i podała mi dwa gigantyczne, diamentowe kolczyki.
- Oh, nie mogę.
- Oczywiście, że możesz! Tak czy tak mam dwie pary. Możesz je nawet zatrzymać.
- Na pewno? - zapytałam nieśmiało i założyłam je. Nie były takie ciężkie jak się wydawały.
Następnie pomogła mi zapiąć diamentowy wisiorek i powiedziała, że jest z Bloomingdales, ale nie pasuje do żadnej z jej rzeczy, jaką posiada w garderobie.
#bogaciludzie
Gdy w końcu skończyłyśmy, przejrzałyśmy się ostatni raz w lustrze i wyszłyśmy z pokoju.
Mogłam usłyszeć jak Niall rozmawiał z tatą na dole.
- Jazmine, kończycie tam dziewczyny? - krzyknął pan Horan, dlatego zeszłyśmy do nich.
Kiedy nawiązałam z Niallem kontakt wzrokowy, on uśmiechnął się i podszedł do mnie, wciąż trzymając w dłoni kieliszek jakiegoś napoju. Wyglądał niesamowicie w czarnym garniturze, a barwa mojej sukienki była dopasowana do jego koszuli.


- Wyglądasz pięknie - pochwalił, kładąc wolną rękę na moich plecach. - Było niezręcznie?
Pokręciłam głową, a następnie odpowiedziałam mu cichym głosem tak, aby jego rodzice nie usłyszeli:
- Była naprawdę miła. Dała mi kolczyki i naszyjnik.
Niall zgarnął moje włosy na tył, aby zobaczyć biżuterię, po czym przewrócił oczami.
- Zawsze się popisuje.
Uderzyłam go lekko w ramię, po czym wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do SUVA marki Prosche. Jego ojciec prowadził szybciej niż Niall, dlatego jazda do hotelu, gdzie odbywała się impreza, wydawała się jak przejażdżka na roller coasterze.
Poczułam onieśmielenie, gdy zauważyłam czerwony dywan prowadzący do wejścia oraz zatrudnionych fotografów, którzy stłoczyli się po obu jego stronach.
- Chyba właśnie widziałam Eda Sheerana - powiedziałam Niallowi, kiedy szliśmy po dywanie, aby wejść do środka. Zgubiliśmy jego rodziców, którzy prawdopodobnie zostali w tyle, aby zapozować do paru zdjęć. 
Wewnątrz okazało się, że czerwony dywan nie kończył się na korytarzu, lecz prowadził dalej za podwójne drzwi i kończył się kilka metrów za nimi.
Niall poprosił mnie, żebyśmy zatrzymali się do zdjęcia na tle ścianki, na której zostali wypisani sponsorzy oraz logo wytwórni. Posłuchałam go, a po dziesięciu sekundach, poprowadził mnie do kolejnych drzwi, aż w końcu znaleźliśmy się w miejscu imprezy.
To było niezwykle przytłaczające, ponieważ rozpoznałam tam wiele sławnych twarzy, ale starałam się udawać spokojną, gdy szlam za Niallem w kierunku baru.
- Chcesz, żebym cię komuś przedstawił? - zapytał.
- Uh... Ellie Goulding? I Adele? I Sama Smitha? O Boże, muszę się napić.
Spojrzał na mnie.
- Nie powinnaś pić.
Nagle przypomniałam sobie, dlaczego to powiedział.
- Oh, cholera.
Zamówił dla siebie red bulla z wódką, a dla mnie colę.
- Dietetyczną, proszę - powiedziałam barmanowi, starając się nie patrzeć na twarz Nialla.
- I tak tylko taką tu mamy. No wiesz, wszyscy dbają o linię - barman skinął głową.
- Nasz stolik jest tam - kiedy dostaliśmy napoje, Niall wskazał na stolik, który znajdował się dokładnie naprzeciw sceny, gdzie miały się odbyć dzisiaj jakieś występy.
Chwilę później Ellie pieprzona Goulding podeszła, aby przywitać się z Niallem, a ja patrzyłam na nią z zachwytem, nie będąc w stanie się odezwać, powiedzieć chociaż małego "hej".
Kiedy odeszła, ja prawie zwymiotowałam z podekscytowania.
- Nie ekscytuj się tak - zaśmiał się 
- Skąd się znacie?
- Pieprzyliśmy się raz, rok temu, podczas jednej z takich imprez.
- Co... poważnie?
Przytaknął.
- Więc, technicznie rzecz biorąc, uprawiałam seks z Ellie Goulding?
Ponownie skinął głową, uśmiechając się tym razem.
- Jesteś dziwna.
- Wiem. To po prostu zbyt przytłaczające.
W którymś momencie nocy jego rodzice dołączyli do nas do stolika i zaproponowali nam po kieliszku szampana. Niall skończył, pijąc oba, gdy tylko nie patrzyli, dzięki czemu nie wydało się to podejrzane. Tak więc koło dwudziestej trzeciej Niall był już wstawiony, w drodze do całkowitego upicia się.
To jednak było zabawne - oglądać go jak podchodzi do gwiazd i prosi o zdjęcia, zachowując się jakby ich już wcześniej znał (myślę, że znał, ale tylko paru z nich).
Skończyłam, robiąc sobie zdjęcie z Lady pieprzoną Gagą oraz Demi Lovato, więc noc ta była dla mnie niesamowita.
Koło 23:20 Niall zapytał, czy chcę wracać do domu, a ja przytaknęłam. Już byłam trochę zmęczona, a i tak musiałam jeszcze wrócić do jego domu, aby zabrać swoje rzeczy, dlatego pożegnaliśmy się z jego rodzicami i wychodząc z sali zadzwoniliśmy po taksówkę.
Nie musieliśmy na nią czekać dłużej niż minutę, a tak szybko jak Niall podał kierowcy adres, zaczął mnie całować. Byłam tym przytłoczona, ale nie mogę powiedzieć, że się tego nie spodziewałam. Mimo wszystko umierałam, czekając aż będę go całować od momentu, w którym zobaczyłam go w tym garniturze.
Gdy weszliśmy do jego domu, zapalił na dole światła, a ja od razu zaczęłam się śmiać.
- Co? - zapytał głupio, a ja wskazałam na jego usta.
- Masz czerwoną szminkę na całej twarzy.
Starał się ją zetrzeć, ale to był bezskuteczny ruch.
- Muszę zabrać swoje rzeczy z sypialni twoich rodziców - poinformowałam go, dlatego poszedł za mną na górę do ich pokoju.
Podniosłam z ziemi torbę i już chciałam iść do łazienki, aby się przebrać, gdy on zatrzymał mnie.
- Pozwól mi pomóc ci rozpiąć tę sukienkę.
Po tym zdaniu od razu wiedziałam co się zaraz wydarzy, ale nie miałam nic przeciwko temu, dlatego pozwoliłam mu to zrobić i ściągnęłam ją przez głowę, po czym odwróciłam się, żeby stanąć z nim twarzą w twarz.
- Wyglądasz pięknie - sprawił mi komplement i pochylił się, aby mnie właściwie pocałować.
Nasz języki natychmiast się odnalazły, a ja owinęłam ręce wokół jego szyi. Stanęłam na palcach, dzięki czemu mogło być nam bardziej komfortowo, ale on nic z tego nie miał, dlatego wkrótce podniósł i wyniósł mnie z ich sypialni w kierunku własnej.
Upuścił mnie na łóżko i zdjął marynarkę oraz krawat i spodnie, po czym rzucił się na mnie ze spragnionym wyrazem twarzy.
- Będziesz musiał być szybki - powiedziałam mu, a on skinął głową.
- To nie będzie problemem - powiedział w moją szyję, całując ją. - Już jestem w połowie.
-  Kłamca - prychnęłam.
- Naprawdę nie masz pojęcia jak na mnie działasz, racja?
Odpowiedziałam, szukając jego ust w ciemności, a następnie złączyłam je ze swoimi w głębokim pocałunku. Już mogłam poczuć jego erekcję przyciskającą się do mojej kości biodrowej, dlatego zaczęłam rozpinać mu koszulę, nie przerywając pocałunku.
Gdy tylko została zdjęta, Niall sięgnął do szafki nocnej i wyciągnął prezerwatywę.
- Lepiej dmuchać na zimne.
- Trochę na to za późno.
Nic nie powiedział, kiedy przewinął się na plecy, aby zdjąć bokserki i założyć prezerwatywę. Jednak zanim mógł z powrotem znaleźć się nade mną, usiadłam okrakiem na jego udach.
- Chcesz być na górze? - zapytał, a ja mimo ciemności mogę powiedzieć, że cieszył się jak dziecko podczas Gwiazdki.
- Czemu by nie?
- Koch... kurwa tak.
Pochyliłam się, aby go pocałować i zaczęłam ocierać się o niego, dzięki czemu mogłam poczuć jego penisa przy swoim brzuchu, a on włożył we mnie palca.
- Już jesteś taka mokra - mruknął z uśmiechem, podczas pocałunku.
- Naprawdę nie masz pojęcia jak na mnie działasz, racja? - zacytowałam go.
Wsunął we mnie drugi palec i zaczął ruszać nimi coraz głębiej, aż w końcu mógł masować mój punkt G.
Przerwałam pocałunek, aby wypuścić cichy jęk i owinąć dłoń wokół jego penisa, aby ustawić go przy moim wejściu. Powoli na nim usiadłam, starając się przystosować do jego rozmiaru.
Moje ciało pozostało nieruchome na parę sekund, aż w końcu zaczęłam poruszać się w górę i w dół, z małą pomocą jego rąk, które były na mojej talii.
Pomagał mi unosząc i opuszczając mnie, aż sama odkryłam odpowiednie tempo, a dla ustabilizowania położyłam dłonie na jego piersi. 
- Tak dobrze cię czuć, nie masz pojęcia.
Zaczęłam poruszać się szybciej, aby jeszcze bardziej go (i siebie) zadowolić.
W którymś momencie moje uda zaczęły mieć skurcz, dlatego przestałam się ruszać i schyliłam się, aby pocałować Nialla, pozwalając mu wykonać resztę roboty. Zaczął wchodzić we mnie z siłą, przyspieszając i stając się mnie w tym samym czasie całować.
Zwolniłam go, ściskając go i poruszając się w górę i w dół, co spowodowało, że Niall jęknął mi do ucha i podrapał moje plecy.
Kiedy odsunęłam się lekko i właściwie usiadłam, Niall także się podniósł, dzięki czemu nasze klatki piersiowe zetknęły się, a ja praktycznie siedziałam na jego kolanach, gdy ruszaliśmy się w swoich kierunkach, dysząc sobie nawzajem w usta.
To uczucie było absolutnie błogie, a ja wiedziałam, że naprawdę jestem bliska orgazmu, kiedy Niall przez chwilę pieprzył mnie w ten sposób, zanim nie przekręcił nas, przez co znalazłam się pod nim.
Ponownie zaczął we mnie wchodzić, tym razem jeszcze szybciej, a dłoń przystawił do mojej łechtaczki. Doszłam parę sekund później z jego imieniem na ustach, a on zrobił to samo minutę później, wystrzeliwując w prezerwatywę.
Niall opadł na mnie i odczekał parę sekund, aby złapać oddech, a następnie zszedł ze mnie, ściągając kondoma.
- Było lepiej niż ostatnim razem? - spytałam, gdy obserwowałam go, jak podchodzi do kosza i wyrzuca prezerwatywę.
- Zdecydowanie - posłał mi uśmiech, klękając na łóżku i pochylając się nade mną, dzięki czemu mógł złożyć pocałunek na moim czole. - Nie możesz zostać na noc?
- Niestety nie. Moi rodzice zabiliby mnie, bo jutro jest szkoła. I muszę odpocząć przed egzaminem na prawko.
Założyłam bieliznę (której ściągnięcia nawet nie pamiętam), a następnie wróciłam do sypialni jego rodziców, aby założyć ubrania, w których przyszłam tu po południu. Spakowałam sukienkę, czółenka oraz marynarkę do torby, a kolczyki i naszyjnik odłożyłam na toaletkę.
- Powinnaś je zatrzymać.
- Nie mogę przyjąć biżuterii wartej dziesięć tysięcy, Niall.
- Moja mama powiedziała mi, że możesz je wziąć. Zawsze chciała mieć córkę, której mogłaby dogadzać i wybierać ubrania.
- Ma Lilly - odpowiedziałam, patrząc na kolczyki, które leżały na toaletce. Były ładne, ale wątpiłam, żebym miała kolejną okazję, aby je założyć.
- Lilly ma pięć lat. Będzie musiała na to zaczekać dziesięć lat. Lub przynajmniej siedem.
 Strzeliłam mu spojrzenie, a on uśmiechnął się. 
- Serio, weź je. Nie będzie tego nosiła.
- Dobrze - westchnęłam, mimo że byłam mu za to wdzięczna.
Włożyłam je do portfela, po czym ruszyliśmy w dół schodów. Niall miał na sobie tylko dresy i koszulkę, ale i tak zadzwonił mi po taksówkę i odprowadził mnie do niej.
- Do zobaczenia jutro - pożegnał się, a następnie pochylił, aby mnie pocałować.
Z chęcią oddałam pocałunek i podziękowałam mu, wsiadając do samochodu.
Udało mi się bez zauważenia wejść do pokoju, ponieważ cały dom, z wyjątkiem spokojnej Nacho, pogrążony był w śnie.
Dziesięć minut zajęło mi wzięcie prysznica, zmycie makijażu i położenie się do łóżka, a tak szybko jak moja twarz uderzyła w poduszkę, zasnęłam z uśmiechem na ustach.

-------------------------------------------


Powiedzenie, że byłam zdenerwowana moim egzaminem na prawo jazdy byłoby niedopowiedzeniem. Nie mogłam nawet skoncentrować się w szkole, ponieważ pociły mi się dłonie, a żołądek zaciskał się. To był pierwszy raz od dłuższego czasu, kiedy nic nie jadłam, bo po prostu dosłownie nie byłam w stanie.
- W porządku? - zapytał Niall podczas lunchu.
- Nie. Jestem super zestresowana.
- Spokojnie. Wczoraj poradziłaś sobie świetnie, gdy wziąłem cię na przejażdżkę [1].
Nawiązaliśmy kontakt wzrokowy, a on strzelił mi uśmieszek, dając mi znać, że doskonale zrozumiał podwójne znaczenie tych słów.
- To napięcie seksualne mnie zabija - powiedział Jake i dramatycznie zrobił podejrzaną minę.
- Tak przy okazji - zaczął Niall, a ja rzuciłam mu spojrzenie. - Z tego testu z algebry dostałem 4.
- Co? To świetnie! - wykrzyknął Harry. - Wiedziałem, że moje korepetycje nie pójdą na marne.
Po lunchu ruszyliśmy na angielski, a ja nie mogłam skupić się nawet na historii czy hiszpańskim. Zanim się obejrzałam, dzień dobiegł końca, a Niall zabrał mnie do szkoły prawa jazdy.
- Muszę coś zrobić, ale wrócę za godzinę, żeby cię odebrać, gdy już dostaniesz swoje prawko.
Skinęłam głową i pocałowałam go w policzek, po czym wysiadłam z samochodu i weszłam do środka, rozglądając się za mężczyzną, który miał mnie egzaminować. 
Kazał mi pojechać na koniec drogi, w pobliże opuszczonej ulicy, a następnie polecił mi jechać w zatłoczone miejsce, aż w końcu nie wróciliśmy pod szkołę.
- Cóż... pani Parker. Gratuluję. Oficjalnie zostałaś kierowcą.
Uśmiechnęłam się z ulgą.
- Naprawdę?
Przytaknął.
- Musisz tylko wejść do środka i coś podpisać.
Poszłam za nim do budynku i podpisałam papiery, które mi podał, a następnie wręczył mi moje prawo jazdy. Przyglądnęłam się mu.
Cóż, zgaduję, że nikt nie wychodzi dobrze na zdjęciach do prawka.
Mój telefon zaczął dzwonić, dlatego podziękowałam instruktorowi i opuściłam pomieszczenie, zmierzając do wyjścia.
- Skończyłaś?
- Mhm.
- Gdy już wyjdziesz, przyjdź na parking. Mam coś dla ciebie.
- Mam nadzieję, że nie stoisz tam nagi czy coś.
Niall zaśmiał się po drugiej stronie telefonu.
- Jezu, nie. Po prostu przyjdź.
Rozłączyłam się i ruszyłam na parking, gdzie zobaczyłam go, opierającego się o białego Mercedesa CLA.
- Kupiłeś sobie nowe auto i chciałeś się pochwalić? - zapytałam.
- Nie - powiedział i otworzył drzwi od strony kierowcy. - Jest twoje.
Zatrzymałam się w półkroku parę metrów od niego.
- Co?
- Jest twój. Ponieważ zdałaś egzamin.
Żołądek ścisnął mi się, a ja pobiegłam w jego kierunku i prawie przewróciłam go, kiedy wskoczyłam w jego ramiona, owijając nogi wokół jego pasa.
- Nie mogę uwierzyć, że kupiłeś mi samochód! - powiedziałam w jego szyję. - Dziękuję! Ale nie mogę go przyjąć.
- Owszem, możesz - odpowiedział, głaszcząc moje plecy i całując mnie w policzek. - Już nigdy się do ciebie nie odezwę, jeśli go nie weźmiesz.
- Jeśli nalegasz - uśmiechnęłam się, a on odstawił mnie na ziemię.
Spojrzałam na nowe auto i przejechałam po nim dłonią.
- Jak ci się udało go kupić w jeden dzień?
- Kupiłam go tydzień temu jedną z moich kart kredytowych, której nigdy nie używam. Wspomniałaś o tym samochodzie jakiś miesiąc temu, ale wczoraj chciałem się upewnić, że na pewno o niego chodziło. Wyobraźni sobie, gdybym tego nie zrobił.
- To po prostu... to jest takie przytłaczające. Nie powinieneś tego robić, naprawdę.
- Zasługujesz na to. Proszę - podał mi kluczyki i strzelił mi uśmieszek, gdy mój wzrok spotkał jego oczy.
- Więc co ty na to, żebym wzięła cię teraz na przejażdżkę, a potem ty mnie? [2]
Niall odpowiedział na moje pytanie, przypierając mnie do samochodu i namiętnie mnie całując.


[1] = [2] - give a ride (chodzi o przejażdżkę, ale też o podtekst seksualny) 

-------------------------------------
Jeśli szanujesz moją pracę poświęconą przetłumaczeniu tego rozdziału,
proszę zostaw komentarz :)
#BIASpl

Wcześniejsza wersja rozdziału (do 15 lutego 2016r) należała do @moodynashy za co bardzo jej dziękuję, jednak teraz znalazłam chwilę i sama go przetłumaczyłam.

156 komentarzy:

  1. Genialne *-*❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega 👏💪 , opłacało się czekać 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie! W końcu rozdział, ale jestem zadowolona 💞
    Niall zachował się bardzo dojrzale, chociaż rozpoesza Re, ale cóż. Jestem ciekawa, co na to rpdzice i wszyscy.. Jeszcze nawet Niall nie wyznał swoich wielkich uczuć jej względem, o ile takowe posiada:) aaa czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. A co się stało z poprzednią tłumaczką? Świetny rozdział i on prawie powiedział jej, że ją kocha. Myślałam, że Rey nie jest w ciąży, bo przecież w niej nie doszedł, ale może tamten seks nie był opisany. Czekam na nexta i szkoda, że jeszcze 2 albo trzy rozzdziały do końca i nie ma drugiej części :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było za czasów kiedy była bójka z Lukiem, wtedy w niej doszedł, daaawno to było ;)

      Usuń
    2. To nie bedzie 2 częsci

      Usuń
  6. Nie mam żadnych zastrzeżeń trochę literówek alw bardzo dobrze jest x będę tęsknic za moją ukochana tłumaczką ale przyjmuje cie z otwartymi ramionami xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam żadnych zastrzeżeń trochę literówek alw bardzo dobrze jest x będę tęsknic za moją ukochana tłumaczką ale przyjmuje cie z otwartymi ramionami xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję, dziękuję, naprawdę jestem super wdzięczna, że to dla nas robisz, v
    Bardzo dobrze tlumaczysz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Boze genialne,to nic ze przez pierwsza polowe wylam jak bobr ksbsvsjs

    OdpowiedzUsuń
  10. Boże zdycham ! Nie moge ten rozdział jesg taki idealny ! Najlepszy ! Niall jest taki słodki >>>>>>>>> Zdycham ! 😍😍😍😍😍😍😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  11. Omfg !!! Cudowny <3 dzięki za tłumaczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Troszkę literówek, ale jest mega 😍 dziękuję że się tego podjęłaś i życzę ci wytrwałości xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Zajebisty rozdział :D ❤ oo Niall jest taaaaaaki słodki �� juz się nie mogę doczekać następnego :* ❤

    OdpowiedzUsuń
  14. Trochę literówek się znalazło, popracuj nad tym :) chyba za bardzo sie przyzwyczailam to tamtej tłumaczki ;) ale rozdział jest super :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozdział świetny *-* Niall jest taki kochany ❤ dziękuję że to dla nas tłumaczysz :*
    Czekam na następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niby dobre ale czyta sie jakoś gorzej niż tamte tłumaczenia :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Super :3 Mi czytało się wspaniale. Cieszę się, że tłumaczysz to dla nas. Szkoda tylko, że poprzednia tłumaczka zrezygnowała ;( Bo to zrobiła? Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo dobrze sobie radzisz. Podobało mi się :-) mam tylko pytanie bo tłumaczenie było dodawane na wattpada czy dalej tak będzie? Bo tam zdecydowanie lepiej się czyta :-) pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem, to nie ja prowadzę wattpada. Skontaktuj się z tłumaczką:)

      Usuń
  19. omg!!! świetny czekam na następny!!! czytałam połowe po ang ale wolałam czekać na tłumaczenie ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. Swietnie przetlumaczylas ten rozdzial. :)
    A co do samego rozdzialu, to cudowny. <3

    OdpowiedzUsuń
  21. to jet świetne, ten rozdział jest taki www ! *-*

    OdpowiedzUsuń
  22. Aww !!! To jest cudowne. *_* :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Jnosbrogbabrglbruebrqobgjbjkdadjbgoqobgaoj <33
    Co się stało z poprzednim tłumaczem? teenage dirtbag?

    OdpowiedzUsuń
  24. nie mogę nadal uwierzyć że Rey jest w ciąży :oo rozdział był genialny i jak zawsze czekam na kejny :) buziaki xx

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny! dzięki za przetłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Genialny! Dziękuje za tłumaczenie :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakoś Twoj sposób tłumaczenia do mnie nie przemawia,idk czemu:( ale nie zniechęcaj sie i staraj poprawic bledy o ktorych jest np mowa w wyzszych komach czy cos,pozdrawiam/@hejkaxhoran

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakoś Twoj sposób tłumaczenia do mnie nie przemawia,idk czemu:( ale nie zniechęcaj sie i staraj poprawic bledy o ktorych jest np mowa w wyzszych komach czy cos,pozdrawiam/@hejkaxhoran

    OdpowiedzUsuń
  29. Jakoś dziwnie się to czyta, trochę literówek jest, poprzednie tłumaczenia są o wiele lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetna robota! Czekamy na następny 😊

    OdpowiedzUsuń
  31. Co się stało z moją fleanr? :(

    PS. Tłumaczenie nie jest złe po prostu przyzwyczaiłam się do Andżeliki

    OdpowiedzUsuń
  32. dajcie mi faceta który kupi mi auto.. @yourparadisexx

    OdpowiedzUsuń
  33. Jestem przyzwyczajona do fleanr ale twoje tłumaczenie, mimo drobnych błędów bardzo przyjemnie się czyta :) Rodzina Bias przyjmuje cie z otwartymi ramionami ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Aaaaa niall sie dowiedzial ze ona jest w ciązey

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudeńko niall jako tatuś? Nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  36. Kocham to fanfiction i mam pytanoe skoro was jest dwie to czy rozdziały będą dodawane wczesinej

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  38. Dziękuję za tłumaczenie! :**
    Czekam na więcej! :>

    OdpowiedzUsuń
  39. cudowny rozdział ♥ fajnie że coś dobrego się działo :D nie mogę się doczekać następnego :)
    i świetne tłumaczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Super nie mogę się doczekać następnego xx
    A co się stało że stara tłumaczka ? Xx

    OdpowiedzUsuń
  41. Super nie mogę się doczekać następnego xx
    A co się stało że stara tłumaczka ? Xx

    OdpowiedzUsuń
  42. Szczerze to niestety średnio podoba mi się ten przetłumaczony rozdział, jest kilka literówek, a połowa rozdziału jest zaznaczona na biało, mi osobiście to przeszkadza, ale to dopiero Twój pierwszy rozdział, więc powodzenia dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Błagam nie pisz 'przyrodzenie' , to takie dziwne słowo hah

    OdpowiedzUsuń
  44. Wow wiedziałam, że coś jest na rzeczy, widać różnicę stylów- to nie jest nic złego, czy coś tylko mówię. :)
    Wielkie dzieki za tłumaczenie xx

    OdpowiedzUsuń
  45. O mój boże to najlepszy rozdział do tej pory :D :o <3333 Kocham <333 <33333 Aww.. oni są najlepsi :3 Nie moge sie doczekać next'a! :*

    OdpowiedzUsuń
  46. Świetne tłumaczenie! :3 Tylko przeszkadza mi teskt zaznaczony na biało, ale mam nadzieję, że poprawisz to następnym razem ;) Czekam nn :3

    OdpowiedzUsuń
  47. Tez chcę nowy samochód za zdanie prawka

    OdpowiedzUsuń
  48. Jest super! Bardzo się ciesze że dalej piszesz! Tak trzymaj!

    ☁☁☁☁☁☁☁
    ☁🎀🎀☁🎀🎀☁
    🎀🎀🎀🎀🎀🎀🎀
    🎀🎀🎀🎀🎀🎀🎀
    🎀🎀🎀🎀🎀🎀🎀
    ☁🎀🎀🎀🎀🎀☁
    ☁☁🎀🎀🎀☁☁
    ☁☁☁🎀☁☁☁
    ☁☁☁☁☁☁☁

    OdpowiedzUsuń
  49. Kocham najmocniej na świecie. Dziękuję ze tłumaczysz i nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ilysm xx

    OdpowiedzUsuń
  50. Czy czegoś nie ogarniam? Czemu jest new tłumaczka? xd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po prostu dziewczyna, która poprzednio tłumaczyła ma zbyt dużo obowiązków, żeby skupiać się też na szybkim tłumaczeniu - lub w ogóle na robieniu tego - szczególnie kiedy każdy się tego domaga. Tak więc, no :)

      Usuń
  51. jedyna i minimalistyczna skaza tego rozdziału to chyba białe tło czcionki w połowie notki. poza tym jest świetnie. Tak bardzo się cieszę, że zdecydowałaś się przetłumaczyć dla nas #22 :*

    OdpowiedzUsuń
  52. Super rozdział, dzięki że tlumaczysz... Tylko mam jedno pytanie : będziesz dodawać rozdziały też na wattpadzie czy tylko tu?

    OdpowiedzUsuń
  53. Spokojnie ludzie, wiem ze są błędy i jest połowa na biało ale dzisiaj będę miała dostęp do bloga i poprawie to☺ dziękuję za miłe komentarze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS niestety to nie ja mam dostęp do wattpada, więc nie będę dodawać tam rozdziałów

      Usuń
  54. Kochanie moje, jesteś wspaniała i wielkie podziękowanie składam ci na ręce, chwała ci za to, że chcesz tłumaczyć dla nas

    OdpowiedzUsuń
  55. <3 boskie kocham

    OdpowiedzUsuń
  56. co? gdzie jest fleanr? :'( nie czytam dalej, dopóki nie wróci :((((

    OdpowiedzUsuń
  57. Bardzo dziękuję ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  58. Ojejujejujeju tyle czekałam na ten rozdział w końcu :) jest tak się cieszę i czekam na następny ����

    OdpowiedzUsuń
  59. NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE OMG NARAZE MUSZE CZEKAC AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA XD

    OdpowiedzUsuń
  60. Kiedy nastepny? ��

    OdpowiedzUsuń
  61. 'Kiedy wyszłam przeglądała się w lustrze, próbując zdecydować się, który naszyjnik założyć. Oboje* wyglądały tak cholernie drogo.'
    *oba :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Świetny rozdział, choć i tak wydaje mi się że ten fanfik chowa się przy 2 pozostałych. Dzięki bardzo za tłumaczenie! 😀

    OdpowiedzUsuń
  63. Suuuper!!!!!:D Juz nie mogę doczekać sie kolejnego rozdziału ;) Ogromne dzięki za tlumaczenie :* Sama pewnie bym nic nie zrowumiala xD

    OdpowiedzUsuń
  64. Świetnie tłumaczysz! :) Szczerze przyznam, że już na początku zauważyłam, że to nie jest tłumaczenie poprzedniej tłumaczki. Coś mi nie pasowało, ale pomyślałam, że może tak ma być... :D Jednakże tłumaczenie jest bardzo dobre, wkradło się parę literówek, ale to wszystko.
    Co do rozdziału... Kocham ich tak bardzo <3 Reyall to najlepszy ship jaki kiedykolwiek powstał, naprawdę! Niall trochę rozpieszcza Rey, ale no cóż.. jest jego księżniczką! :D Czekam z niecierpliwością na coś nowego!
    Powodzenia! :*

    OdpowiedzUsuń
  65. Super uwielbiam !!!
    I zapraszam na coś nowego youaremytherapyniallhoran.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  66. Uwielbiam ten ff <3 Mam nadzieję, że nie będziemy czekać długo na następny rozdział. :**

    OdpowiedzUsuń
  67. mam nadzieję, że ty będziesz szybciej dodawać :) dziękuję za tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu wszyscy tak się czepiają fleanr, że rzadko dodawała? Skoro przeważnie dodawała parę godzin po oryginale... Jak juz się macie kogoś czepiać to głównej autorki. -,-

      Usuń
  68. Szczerze mówiąc wolę tłumaczenia tamtej dziewczyny, są jakieś inne. A co do rozdziału to cudowny, ale spodziewałam się czegoś innego. I tak kocham to ff <3
    http://wait-for-you-1dff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  69. swietny:) czekam na nowy i dziekuje za tlumaczenie xx

    OdpowiedzUsuń
  70. Nareszcie nowy rozdział jejku cudowny dziękuję że to przetłumaczyłaś czekam na net tera z juz mogę spokojnie zająć się nauką haha

    OdpowiedzUsuń
  71. Dużo literówek, połowa tekstu jest na biało, źle to przetłumaczyłaś i robisz mega błędy, tego się nie da czytać. Wszystko jest takie chaotyczne. Mam nadzieję, że szybko wróci fleanr i wszystko wtedy będzie poprawnie napisane, nie to co ty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, ale kurde ona dopiero zaczyna. Może poprawi błędy.
      Jest ich masa, zaczynajac od literówek, kończąc na złym stylu. Ja wiem, że trudno jest przetłumaczyć tekst z angielskiego, ale strasznie trudno się to czyta.

      Usuń
  72. Super *_* nie mogę się doczekać na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  73. Kiedy następny?
    Kocham to po prostu *.*

    OdpowiedzUsuń
  74. Ten blog jest tak zajebisty, że nie da się tego wyjaśnić... Mega się cieszę, że to tłumaczysz i możemy to czytać <3 Czekam z niecierpliwością na nexta <3 *,*

    OdpowiedzUsuń
  75. Kiedy następny?? ;** boski!!

    OdpowiedzUsuń
  76. To jedyna rzecz jaką mogę czytać �� 24/7 ;** czekam na next awww *.*

    OdpowiedzUsuń
  77. superrrrr! Fajnie że przetłumaczyłaś :*
    a ktoś wie co sie stało z tamtą tłumaczką?

    OdpowiedzUsuń
  78. Jak zawsze mega ❤❤❤😘

    OdpowiedzUsuń
  79. Szybko next kocham perfect jskabdbkabx❤❤❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  80. Nowa tlumaczka ;)) powodzonka☺❤

    OdpowiedzUsuń
  81. Super tłumaczysz, nie mam zastrzeżeń 😉 A tak z innej beczki ile zostało rozdziałów do epilogu??? (jeżeli ktoś wie to bardzo proszę o odpowiedź, to WAŻNE) 😍 Kocham to opowiadanie i mojego Niallerka ❤🎠

    OdpowiedzUsuń
  82. rozdzial>>>>
    ps moglabys dodawac rozdzialy tez na wattpada?

    OdpowiedzUsuń
  83. rozdzial>>>>
    ps moglabys dodawac rozdzialy tez na wattpada?

    OdpowiedzUsuń
  84. Kiedy przetłumaczysz następny?

    OdpowiedzUsuń
  85. Dodasz dzisiaj nn?:)

    OdpowiedzUsuń
  86. dodasz dzisiaj następny?prosze❤��

    OdpowiedzUsuń
  87. kiedy rozdział

    OdpowiedzUsuń
  88. mam nadzieje że w następnym ona powie swoim rodzicą

    OdpowiedzUsuń
  89. słońce,kiedy przetłumaczysz następny?:(❤❤

    OdpowiedzUsuń
  90. Dodaj w końcu następny...

    OdpowiedzUsuń
  91. Za dużo będów popełniasz. I do tego te białe tło, postaraj sie lepiej to pisać.

    OdpowiedzUsuń
  92. Mogłaby a dodać następny? 2 dni temu Ronnie dodała..poprzednia tłumaczka dodawała po 1 dniu:)

    OdpowiedzUsuń
  93. Kiedy przetłumaczysz kolejny rozdział ? 💟

    OdpowiedzUsuń
  94. proszeee przetłumacz kolejny!❤

    OdpowiedzUsuń
  95. Odpowiedzi
    1. najprawdopodobnie nie:(

      Usuń
  96. Super 😉 kocham 😚

    OdpowiedzUsuń
  97. Kiedy pojawi sie kolejny rozdzial? ;3

    OdpowiedzUsuń
  98. Kiedy pojawi sie kolejny rozdzial? ;3

    OdpowiedzUsuń
  99. kiedyy bedzie nowy?:((

    OdpowiedzUsuń
  100. Jeju świetne jest to opowiadanie i super przetłumaczylas. Mam nadzieje ze dodasz w najbliższym czasie kolejny rozdział!!!! Bo był już dawno.... czekam z niecierpliwością!

    OdpowiedzUsuń
  101. Dodasz w koncu nowy?

    OdpowiedzUsuń
  102. Tłumaczenie jest fajne, jeszcze musisz trochę popracować, ale autorka już dawno nowy dodała. Kiedy go przetłumaczysz ��

    OdpowiedzUsuń
  103. O bosh... Wiem co bd w next rozdziale bo autorka tg dodala next... Nie mg sie doczekac az przetlylumaczycie bo nie zrozumialam wszystkich dialogow. Nie bd wam mowic co bd w next bo bs spojlery ����

    OdpowiedzUsuń
  104. Kiedy dodasz next? Poprzedbia tłumaczka wyrabiala się do tygodnia �� Czekam, jakbym umiała dobrze angielski sama bym sobie p rzetlumaczyla. No liczę na Ciebie kochana ������

    OdpowiedzUsuń
  105. Szczerze nie dziwie się ludzie że komuś się nie chce tłumaczyć i rezygnuje lub to olewa bo jak bym ją czytała co drugi komentarz " kiedy next , kiedy next , a autorka już dodała " itp ... No ludzie ogarnijcie się .. Każdy ma życie szkoła praca znajomi nie tłumaczeniem człowiek żyje ... Drogie dzieci nauczcie się cierpliwości przyda się w dorosłym życiu ... A nowej tlumaczce życzę dużo powodzenia i cierpliwości mało nerwów na te wszystkie bezsensowne komentarze ( nie wszystkie oczywiście ) :* Dziękuje za to że wgl ktoś chce poświęcić swój prywatny czas dla innych :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sraj ogniem lasia :) zawsze znajdzie sie ktos, kto nie bedzie tej pracy szanowal, a jesli ktos wstawia cos do uzytku publicznego, to musi sie liczyc, ze doslownie zawsze znajdzie sie ktos niemily, czy inne gowno :) wyzywanie i upominanie nic Ci tu nie da, so ogarnijmy hormony. bez pozdrowien :v

      Usuń
    2. Nie musisz tego czytać jak nie chcesz. Dziewczyna po prostu powiedziała żebyśmy się uspokoili bo tłumaczka kiedyś chciała zawiesić bloga przez komentarze typu : kiedy następny, ronnie już dodała kiedy tłumaczenie ,dlaczego nie ma przetłumaczenia. I to parę godzin po dodaniu. Fajnie że w ogóle dziewczyny tłumaczą i oby robiły to dalej

      Usuń
    3. Oczywiscie, nie kwestionuje tego :)

      Usuń
  106. BOSKIEE! <3 <3
    Niall taki kochany <3
    Pięknie ze sobą wyglądają !! :*

    OdpowiedzUsuń
  107. Reyall <3 Czekamy na więcej! ;*

    OdpowiedzUsuń
  108. Błagam was nie piszcie do mnie kiedy następny, ponieważ nie zajmuje się już tłumaczeniem. To była jednorazowa sytuacja, nie będę się rozpisywać więcej na ten temat. Poza tym wiem, że są literówki itp., ale nie mogę nic z tym zrobić, bo mam poprawiona wersje, gdyż nie mam dostępu do bloga. Pozdrawiam wszystkich. @moodynashy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kto przełumaczy rozdział ?

      Usuń
    2. No właśnie, kto? ._.'

      Usuń
    3. Nie posiadam takiej informacji:)

      Usuń
  109. Mogę spróbować przez święta przetłumaczyć, ale niczego wam nie obiecuję. @moodynashy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo proszę<3:*

      Usuń
    2. Liczymy na Ciebie bardzoo ����

      Usuń
    3. Proszę spróbuj ! :D <3

      Usuń
  110. Kiedyyyyyyyyy next?!?!??!?!?!?!

    OdpowiedzUsuń
  111. Kocham świetne tłumaczenie czekam na następne 😍

    OdpowiedzUsuń
  112. Odpowiedzi
    1. Przestańcie w końcu o to pytać... Ja też czekam na tłumaczenie następnego rozdziału a takie pisanie jest wkurzające.

      Usuń
  113. To opowiadanie jest takie MEGAAA ! :)
    Najlepsze i tłumaczenie tak samo :*

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia. Pamiętaj o tym, kochanie :)