czwartek, 23 lipca 2015

Rozdział 18

Dotarliśmy do Paryża w południe, ale tym razem uczniowie z wymiany czekali na nas na lotnisku, trzymając ładne plakaty oraz uśmiechając się szeroko od ucha do ucha.
Lotnisko było większe, niż to w Polsce i wszystko zdecydowanie było bardziej eleganckie, ale mimo to wciąż tęskniłam za Nins i resztą ludzi, nawet jeśli byliśmy tam tylko trzy dni.
Znalazłam Leigh-Anne, która siedziała razem z koleżanką Perrie z wymiany - Jessicą. Trzymały się pod rękę, co prawdopodobnie oznaczało, że były najlepszymi przyjaciółkami.
- Ty musisz być Rey! Jestem Leigh-Anne. To jest Jesy.
Każda z naszej szóstki przedstawiła się, a Kylie rzeczywiście starała się podjąć wysiłek, aby zachowywać się miło. Co było... miłe.
Zdecydowanie było widać, że zmieniła się od czasu jej zerwania z Seanem. To musiała być jedna z jej najlepszych decyzji w życiu. Zapisałam w myślach notatkę, żeby później jej pogratulować, bo myślę, że jeszcze tego nie zrobiłam.
Wszystko działo się tak samo jak w Polsce - zawieźli nas do swojej szkoły, po której nas oprowadzili, a po obiedzie wszyscy pojechaliśmy do naszych 'zastępczych' domów.
Później wieczorem miała odbyć się powitalna impreza w domu Aarona - chłopaka, który był na wymianie z Niallem. Widziałam go trochę wcześniej w szkole i muszę przyznać, że był naprawdę dobry. To znaczy, komu nie podobają się faceci z tatuażami i kolczykiem w nosie? Bądźmy szczerzy.
Nie pytałam Leigh-Annie o Aarona, ponieważ nie chciałam, żeby ktokolwiek usłyszał o moim małym, tymczasowym crushu. Prawdopodobnie powinnam zapytać Louisa. Ufałam mu. 
Więc po tym jak ubrałam się na wieczór w czarną sukienkę i dopasowane czółenka, usiadłam na łóżku i wyciągnęłam telefon, żeby napisać do Louisa na WhatsAppie. Niestety wifi Leigh-Annie okazało się dość chujowe, przez co nie mogłam wysłać wiadomości, co oznaczało, że musiałam zaczekać do imprezy, aby z nim porozmawiać i trochę bardziej przyjrzeć się Aaronowi.
Podczas gdy Eleanor robiła makijaż Leigh-Annie, ja wróciłam do sypialni, żeby przejrzeć się w wysokim lustrze.
Kiedy na siebie patrzyłam, zdałam sobie sprawę, że odrobina mojego brzucha wystawała z sukienki i natychmiast zaczęłam panikować. Próbowałam sobie wmówić, że sama sobie poradziłam z zaburzeniami odżywiania, ale zawsze w mojej podświadomości był ten głos, który liczył wszystkie kalorie i żałował każdego jednego razu, gdy zjadłam bez wymiotowania.
Zdjęłam szpilki i niechętnie stanęłam na elektrycznej wadze, a moje oczy rozszerzyły się na cyfrę 62. Przytyłam 3 kilogramy od ostatniego razu, kiedy się ważyłam jakiś miesiąc temu.
Gdy Eleanor zawołała mnie, włożyłam ponownie czółenka i postanowiłam nic dzisiaj nie jeść, a pod tylko wodę, ponieważ alkohol ma tyle kalorii co normalna coca-cola.


Mama Leigh-Annie zawiozła nas na miejsce i powiedziała nam, że wróci po nas koło drugiej w nocy przed swoją zmianą w szpitalu. Lub to jest przynajmniej to, co wyjaśniła mi Eleanor, ponieważ francuski zdecydowanie nie było moją dobrą stroną.
Dom Aarona był ładny i dość duży, ale nie tak jak te ogromne domy, które wyglądają na opustoszałe. Ten był przytulny i oczywiście zamieszkały, ponieważ miał dwie młodsze siostry, które dzisiaj spały u ich dziadków, dzięki czemu Aaron mógł urządzić domówkę.
Jego rodzice byli na górze w swojej sypialni i najwidoczniej nie przeszkadzał im hałas, pochodzący z dołu i ogrodu.
- Już są przyzwyczajeni do imprez Aarona - wyjaśniła nam Leigh-Anne, gdy szłyśmy przez zatłoczony dom i w końcu dotarłyśmy do salonu, gdzie była większość naszych przyjaciół. Wszyscy było ubrani dość elegancko, a ja dowiedziałam się, że za godzinę pojedziemy do klubu, po tym jak zjemy pizzę, którą zamówił Aaron.
- Francuskie pizze są najlepsze - zapewniła mnie Jesy, kiedy wyszłyśmy na papierosa razem z Eleanor i Louisem.
- Pizza wszędzie jest najlepsza - zaśmiał się Louis i owinął rękę wokół moich ramion.
- Oh, chciałabym z tobą porozmawiać - powiedziałam mu i odłożyłam niedopałek do popielniczki.
- W takim razie chodźmy na ogród, kochanie.
Louis zszedł ze mną po schodach, trzymając rękę na dolnej części moich pleców i zatrzymał się, kiedy w końcu byliśmy z dala od ludzi, poza zasięgiem słuchu.
- Co jest?
- Um, nie wiem za bardzo jak cię o to zapytać...
- Oh, no weź Rey. Wiesz, że możesz mi powiedzieć wszystko, a ja cię nie będę osądzał.
- Cóż uh, zastanawiałam się jakby, czy Aaron jest singlem? Bo naprawdę chciałabym no wiesz... obściskiwać się z nim.
- Z tego co wiem to jest wolny - strzelił mi uśmieszek.
- No to dobrze. Naprawdę dobrze. Dzięki - powiedziałam i zaczęłam wracać w kierunku domu.
- Czekaj, Rey?
- Tak? - zapytałam, odwracając się, gdy on zatrzymał mnie, łapiąc moje ramię.
- Po prostu nie... nie rób niczego, czego będziesz żałować.
- Co masz na myśli?
NIE podekscytuj się tym.
On po prostu się o ciebie troszczy.
- Że... będziesz miała Aarona na trzy dni, tak? Ale będziesz widziała Nialla znacznie dłużej.
- Nie łapię...
- Nie spieprz rzeczy tylko po to, żeby wywołać u Nialla zazdrość.
- Nie spieprzyć rzeczy? Tu nie ma nic do spieprzenia? - powiedziałam, wyszarpując ramię i odchodząc.
Nienawidziłam siebie za to, że byłam taka niegrzeczne względem Louisa, który tylko uważał na mnie i nie zasłużył na moją złość. Prawdą było, że częściowo chciałam obściskiwać się z Aaronem, ponieważ miałam na to ochotę, a częściowo, ponieważ chciałam sprawić, że Niall będzie zazdrosny. Chciałam, żeby był tak samo zraniony jak ja te wszystkie razy wcześniej, gdy był z innymi dziewczynami, ale potem całował mnie bez żadnego znaczenia.
Wiem, byłam żałosna i miałam mentalność czterolatki, ale możesz obwiniać ludzki za chcecie być czyimś pierwszym i jedynym wyborem?
Kto nie chce mieć kogoś, kto pragnąłby ich tak bardzo jak oni jego?
Zabrałam z kuchni półitrową butelkę wody i oparłam się o ladę, pijąc i obserwując, jak Jake i Harry obściskiwali się przy ścianie korytarza. Wiem, nie powinnam była tego robić, ale nudziłam się, ponieważ nigdzie nie mogłam znaleźć Sophii, Liama, Eleanor lub kogokolwiek innego.
Gdzie są wszyscy?
Już miałam wyjść z kuchni, kiedy Leigh-Annie i Aaron weszli do niej, śmiejąc się i rozmawiając o czymś po francuski, czego do końca nie zrozumiałam.
- Oh, Rey! - wykrzyknęła Leigh-Annie i wskazała w moim kierunku. Aaron spojrzał na mnie i uśmiechnął się. - To jest Aaron, jeden z moich najlepszych przyjaciół.
Wyciągnęłam rękę, aby podać ją Aaronowi, ale on posłał mi uśmiech i przyciągnął mnie do uścisku. Francuzi byli takimi sympatycznymi ludźmi. Z całych sił starałam się nie zarumienić przez jego bliskość, kiedy odsunął się.
- Nie napijesz się? - spytał, a jego głos był głęboki i taki gorący. Jeśli nie uda mi się z nim obściskiwać przed moim wyjazdem do Anglii, wtedy będę musiała przewartościować swoje życie.
- Uh nie, dziękuję. Nie za bardzo lubię alkohol.
Usłyszałam czyjeś prychnięcie i przewróciłam oczami, kiedy Niall wszedł do kuchni.
- Co uważasz za tak zabawne? - zapytałam go z goryczą, gdy całą nasza trójka przyglądała mu się, jak nalewał sobie kolejnego drinka do jego już pustego kubka.
- Nie lubisz alkoholu? Ile razy wymiotowałaś na imprezach?
- Mniej niż ty! - sprzeciwiłam się, czując głęboko desperacką chęć uderzenia go w twarz. Za kogo on się uważał, żeby naśmiewać się ze mnie przed ludźmi?
Leigh-Annie i Aaron patrzyli w ciszy na naszą sprzeczkę, a ja mogę powiedzieć, że wyglądało na lekko rozbawionych tym, jak bardzo byłam zła.
Niall wyszedł z kuchni, a ja poszłam za ich dwójką, ponieważ postanowili pójść do salonu i trochę potańczyć. Nie czułam się jakbym im przeszkadzała lub jak piąte koło u wozu głównie dlatego, że kiedy rozpoczęła się trzecią piosenka, Leigh-Annie odeszła z jakimś innym facetem i zostawiła mnie samą z Aaronem.
- Um. Hej - powiedziałam głupio, a on uśmiechnął się, pochylając się do mojego ucha, dzięki czemu mogłam go usłyszeć, pomimo głośnej muzyki.
- Hej! Czy coś się dzieje pomiędzy tobą a Niallem?
- Co? - krzyknęłam przy jego szyi, mając nadzieję, że przez mnie nie ogłuchnie. - Nie! Jesteśmy tylko przyjaciółmi! Właściwie nawet nie przyjaciółmi! Czemu pytasz?
Pokręcił głową i ponownie się pochylił. - Po prostu wydaje mi się, że jest zazdrosny.
- Niby przez co?
- Przez to, że teraz rozmawiamy!
Kochałam jego francuski akcent, który był zbyt seksowny.
- No i? Pozwól mu być zazdrosnym. Nie obchodzi mnie to.
- W takim razie dobrze - strzelił mi uśmieszek i odsunął się. Skinęłam głową i zmarszczyłam usta, aby dać mu znać, że chcę, żeby mnie pocałował. Nie trzeba było mu mówić dwa razy, ponieważ już przyciągnął mnie do swojej piersi i złączył nasze wargi.
Był drugim chłopakiem, z którym obściskiwałam się w przeciągu ostatnich trzech dni, co było dziwne, bo zazwyczaj tak się nie zachowywałam. Ale do diabła z tym. Zasługiwałam na odrobinę zabawy, po tym wszystkim co przeszłam.
A poza tym było naprawdę dobrze mieć zajęte usta czymś, co nie tylko nie posiadało kalorii, ale także spalało ich 26 podczas jednej minuty.
Całowanie jest typem treningu, który lubię wykonywać.
Kiedy odsunął się, uśmiechnął się i zapytał mnie, czy chcę drinka, ponieważ idzie sobie zrobić kolejnego. Pokręciłam głową i pozwoliłam mu odejść, dzięki czemu mogłam pójść porozmawiać z Sophią, która pojawiła się w moim polu widzenia.
Jednak, gdy tylko spróbowałam się poruszyć, ona znowu zniknęła w tłumie, przez co ja ostatecznie się poddałam. Jutro z nią porozmawiam.
Impreza trwała kilka kolejnych godzin bez żadnych incydentów; tańczyłam z Aaronem i innym chłopakiem, którego nie znałam imienia, a kiedy już miałyśmy wracać do domu, Sophia przeprosiła mnie, że nie była w stanie że mną pogadać.
Uśmiechnęłam się do niej uspokajająco, kiedy wsiadłam do samochodu.

--------------------------------------

Kolejnego dnia zwiedziliśmy przed obiadem Luwr i Łuk Triumfalny. Katedra Notre Dame, Muzeum Orsay i Sainte-Chapelle były w planach po posiłku.
Nasza grupa postanowiła zjeść na Alei  Pól Elizejskich w przytulnym bistro, które serwowało jedzenie o zawyżonych cenach. Na szczęście miałam wymówkę, żeby nie zamówić zbyt wiele. Kupiłam butelkę wody i małą porcję sałatki, którą i tak nie miałam w planach zjeść. Jeżeli zachowam spożywanie na tydzień mniej niż 300 kalorii, to może będę mogła wrócić na drogę mojej wcześniejszej wagi.
Starałam się ignorować spojrzenia, które rzucał mi Niall, kiedy bawiłam się sałatką, udając że ją jem, podczas gdy reszta rozmawiała 
- Przestań się gapić - powiedziałam siedzącemu po drugiej stronie stolika Niallowi. Jak to się dzieje, że on za każdym razem siedzi naprzeciw mnie?
Wzruszył ramionami, wyciągając swojego iPhone'a i wpisując coś na nim palcami. Kilka sekund później zawibrował mój telefon, sygnalizując nowe powiadomienie z WhatsAppa. Zobaczyłam podgląd wiadomości i zmarszczyłam brwi.
Niall: JEDZ.
Zablokowałam telefon i starałam się słuchać cokolwiek Sophia miała do powiedzenia, ale nie udało mi się to. Wciąż mogłam czuć na sobie uporczywy wzrok Nialla, dlatego postanowiłam zjeść trochę. Gryz sałatki mnie nie zabije - pomyślałam.
Kiedy żułam go tak długo, jak to tylko było możliwe, próbowałam całkowicie już ignorować Nialla. Mimo że było to naprawdę trudne, udało mi się już więcej nie spoglądać w jego kierunku do końca trwania obiadu.
Zwiedziliśmy resztę atrakcji turystycznych w czasie czterech godzin, a następnie w końcu byliśmy wolni do czasu kolejnego poranka, czyli moich urodzin, a także ostatniego dnia we Francji. A także i Walentynek. Mieliśmy plan, żeby wyjść do klubu świętować, ponieważ wszyscy (w tym i ja) będziemy pełnoletni.
- Co wy na to, żeby pójść na spacer po Paryżu po tym, jak się ściemni? Możemy odwiedzić parę sklepów i zobaczyć wieżę Eiffla - zasugerowała Leigh-Annie, gdy wszyscy byliśmy na szkolnym parkingu, czekając na podwózkę.
Oczywiście zgodziliśmy się, więc jedynie co musieliśmy teraz zrobić, to wrócić do domów, wciąż prysznic, a następnie wrócić na miasto.
Byłam naprawdę podekscytowana zobaczeniem wieży Eiffla i zrobieniem zakupów, ale nie byłam pewna, czy ta cała sprawa z Victoria's Secret powinna być nadal aktualna, odkąd Niall i ja zdecydowanie nie byliśmy w dobrych stosunkach.
Sophia zapytała mnie o to przypadkowo tak szybko, jak dotarłyśmy na Aleję Pól Elizejskich.
- Chodźmy do Victoria's Secret i kupmy ci jakąś naprawdę  ładną bieliznę - uśmiechnęła się, kiedy złapała moje ramię.
- Um... Już raczej nawet nie rozmawiam z Niallem, więc nie sądzę, że to konieczne.
- Um, wiem to? Ale nie musisz kupować seksownej bielizny, żeby zaimponować facetowi. Kupujesz ją dla siebie. No chodź, chcę kupić najbardziej koronkowy biustonosz, jaki zobaczę.
- Kocham cię - zaśmiałam się i weszłam za nią do sklepu.
Nasza grupa podzieliła się w małe pary, ponieważ chłopcy nie byli zbyt chętni, żeby pójść na zakupy bielizny, a dziewczyny nie chciały czekać przed sklepem z grami wideo przez następne trzy godziny.
Sophia i ja przeglądałyśmy sklepowe alejki oraz wieszaki, dopóki w końcu nie znalazłam ładnego, czarnego zestawu, który (jak na Victoria's Secret) nie był taki drogi. Chwilę później  złapałam także neonoworóżową bieliznę.
- Wow, oba są świetne. Ile razem kosztują?
- 85 euro.
Sophia zmarszczyła nos.
- Idź je przymierz i zobacz, czy są warte tej ceny.
Skinęłam głową i poszłam w kierunku przymierzalni.
Sophia weszła do środka, gdy ją zawołałam, mimo że to było nieco niepokojące mieć ją tam, patrzącą na moje prawie nagie ciało. Czarny stanik okazał się push-upem, co sprawiło, że wyglądało, jakbym naprawdę miała piersi, a majtki przylegały dobrze do moich bioder, ponieważ były one typem bokserek.
- Cholera, myślę, że mogę być lesbijką - powiedziała, kiedy od góry do dołu przejechała po mnie wzrokiem. Ale jej spojrzenie nie było do końca pod wrażeniem czy pozytywnie zadziwione. To było to zmartwione spojrzenie, które wiele razy wcześniej widziałam u Nialla.
- Co? -  zapytałam, krzyżując nieświadomie ręce na brzuchu.
- Nic. Wyglądasz... świetnie.
Skinęłam głową, a ona wyszła z kabiny, dzięki czemu mogłam założyć następny zestaw. Był prawe identyczny jak ten pierwszy, pomijając fakt, że majtki rzeczywiście były stringami, co sprawiało, że wystawał tłuszcz z moich bioder oraz pośladków.
Obie zgodziłyśmy się na pierwszą bieliznę, a po tym jak ja czekałam, aż ona przymierzy cztery różne biustonosze, w końcu ruszyłyśmy do kasy. Skończyłam, kupując czarny zestaw, a ona dwa staniki.
Następnie poszłyśmy do jeszcze czterech sklepów z bielizną, dwóch butików oraz sklepu obuwniczego. Już nic więcej nie kupiłam, ponieważ nic mi się nie podobało. A także wszystko na Alei Pól Elizejskich było kurewsko drogie.
Cała nasza grupa ostatecznie ponownie połączyła się w pubie zaraz przy wieży Eiffla, gdzie wypiliśmy koktajle i zapaliliśmy, a kiedy wszyscy byli gotowi poszliśmy pod zabytek.
Była tam dość długa kolejka, prowadząca do windy, a żadne z nas nie było chętne na schody, dlatego ostatecznie stanęliśmy na jej końcu i zaczekaliśmy na swoją kolej.
Z ciekawością zmierzyłam Sophię wzrokiem, gdy ta rozmawiała z Niallem o czymś, czego nie mogłam rozszyfrować, ale w momencie, w którym on strzelił mi spojrzenie, wiedziałam, że gadają o mnie. Co, oczywiście, sprawiło, że się wkurzyłam.
Czy było coś do omówienia, co miało związek ze mną?
Sophia w końcu zostawiła go parę minut później, po czym podeszła do Liama i pocałowała go. Odwróciłam oczy i patrzyłam jak Niall razem z Louisem i Aaronem idzie do sklepu spożywczego.
Ostatecznie znaleźliśmy się na początku kolejki, a nasi koledzy z wymiany zapłacili za nasze bilety, a następnie nareszcie zgromadziliśmy się w windzie.
Widok z góry absolutnie zapierał dech w piersi, dlatego wszyscy zrobili zdjęcia i zamieścili je na instagramie.
Zrobiłam selfie z Sophią, Jakiem, Harrym, Louisem i naszą ekipą dziewczyn, a następnie z Perrie, Jesy i Leigh-Annie.
Gdy w końcu zaczęły mnie boleć nogi, dołączyłam do Louisa i niestety Nialla na ławce. Chrupali jakieś chipsy, dlatego skierowałam swoją uwagę na fotografie, które chwilę wcześniej wykonałam i wybrałam jedno z nich, aby opublikować je na ig. Dzięki temu nie miałam ochoty poprosić ich o jedzenie.
Ostatecznie Louis wstał i zostawił nas samych - nie jestem pewna, czy nie było to specjalnie.
- Chcesz trochę? - zapytał Niall, zaskakując mnie, kiedy postawił mi paczkę chipsów.
- Nie, dzięki.
- Więc znowu to się dzieje?
- Co?
- Nie jesz - odpowiedział, sprawiając, że moje serce się zatrzymało.
- O czym ty w ogóle mówisz?
Szczerze? To był pierwszy raz od kilku dni, kiedy postanowił ze mną porozmawiać i od razu chciał kłótni? Co do prawdziwej kurwy?
- Mówię o tobie, niejedzącej. Robisz się naprawdę chuda.
- Okej, po pierwsze - zaczęłam, blokując telefon i odwracając się całym ciałem do niego. - Nie masz pojęcia, jak moje ciało wygląda pod tymi ubraniami i nie żebyś miał się kiedyś dowiedzieć. Po drugie, to co jem, nie jest twoim interesem.
- Wiesz, że umrzesz, jeżeli nie przestaniesz, racja?
- Nie, nie umrę. Czemu cię to w ogóle obchodzi? Czemu uważasz, że masz jakikolwiek wpływ na to co robię?
- Bo jesteś moją przyjaciółką, Renee.
Zmarszczyłam brwi. Ludze nigdy nie nazywali mnie pełnym imieniem, chyba że byli na mnie źli. Cóż, tymi 'ludźmi' była tylko moja matka, ale nie o to chodzi.
- Oh, odpieprz się. Ignorowałeś mnie przez ostatnie kilka dni i teraz nagle postanowiłeś grać troszczącego się o mnie przyjaciela? Odpuść sobie, nie kupuję tego.
- Co chcesz, żebym powiedział? Martwię się o ciebie, więc gówno mnie obchodzi, czy będziesz na mnie wkurzona, jak to, czy wdamy się w kłótnię. Powoli sama siebie zabijasz, a ja nie przestanę cię kontrolować, dopóki nie będę wiedział, że z tobą lepiej. Będę cię kurwa kontrolował każdego dnia, jeżeli tak to ma być.
Byłam pod wrażeniem jego słów. I byłam zła na siebie. Ponieważ pozwoliłam tym słowom sprawić, że poczułam się bezpiecznie.
- Gadasz bzdury Niall, serio.
Pokręcił głową.
- To ty gadasz bzdury.
Westchnęłam i wstałam.
- Na tym skończyliśmy.
Wróciłam do dziewczyn, które nagrywały i wystawiały wszystko na swoje My Story na Snapchacie. Starałam się zapomnieć o Niallu,mimo że to było trudne, ponieważ on był dokładnie tam, on zawsze tam jest. Nawet kiedy go nie widzę, myślę o nim. To frustrujące jak cholera. 
Resztę wieczora spędziliśmy na szczycie wieży Eiffla, aż do czasu jej zamknięcia. Na koniec wszyscy postanowiliśmy, że zdecydowanie powinniśmy jutro pójść do klubu i urządzić tam moje urodziny/imprezę pożegnalną.

---------------------------------

Następnego ranka gapiłam się na siebie w lustrze, które znajdowało się w sypialni Leigh-Annie. Oficjalnie miałam 18 lat, co oznaczało, że (dla wszystkich) byłam także oficjalnie odpowiedzialnym, dojrzałym dorosłym, co chyba oznaczało, że od teraz musiałam podejmować odmieniające życie decyzje.
W ogóle jak bardzo głupia była ta bariera wieku? Jeden dzień przed urodzinami, nie możesz pić, głosować, pójść do klubu czy seks shopu, ale po 24 godzinach nam! Możesz robić cokolwiek zechcesz. Jakby twój mózg po prostu magicznie prze ewoluował w coś większego i mądrzejszego. Co za stek bzdur.
Gdy tylko wyszłam z toalety, ubrana na dzisiejsze wydarzenia (bardziej jak zwiedzanie, obiad, etc...), spotkałam uśmiechającą się do mnie Eleanor z Leigh-Annie, które krzyknęły Wszystkiego Najlepszego i przytuliły mnie.
Podziękowałam im, mimo że nienawidziłam być w centrum uwagi, a następnie wróciłam do pokoju i wzięłam telefon. Ostatniej nocy zasnęłam tak szybko, jak wróciłyśmy do domu, dlatego od północy aż do teraz ominęły mnie wszystkie wiadomości i telefony z życzeniami.
Odpowiedziałam na nie wszystkie, a także do tych osób, które dzwoniły, ponieważ oddzwonienie do Wielkiej Brytanii było znacznie drodze niż wysłanie smsa.
Kiedy wysiadłam z samochodu na szkolnym parkingu, ludzie po kolei zaczęli do mnie podchodzić z urodzinowymi życzeniami, uściskami i pocałunkami. Niall powiedział mi "wszystkiego najlepszego" z neutralnym wyrazem twarzy i nawet nie fatygował się, aby mnie przytulić, tak jak zrobili to wszyscy inni.
Starałam się udawać, że nie obchodzi mnie to, gdy mijał mnie, żeby wsiąść do autobusu. Był taki podekscytowany przez moje urodziny, a teraz był całkiem obojętny. A to bolało. Celowo chciał mnie skrzywdzić w dniu moich urodzin, dlatego ja zamierzała zrobić to samo, ignorując go kompletnie do końca mojego życia.

------------------------------------

Jak się okazało, było łatwiej powiedzieć niż zrobić. Ponieważ kilka godzin później, kiedy niebo już było ciemne, znalazłam się w taksówce pomiędzy Leigh-Annie a Eleanor, jadąc do klubu.
Miałam na sobie sukienkę w czarnym i jasnoróżowym kolorze, czarne czółenka, podróbkę kopertówki od YSL (bo nigdy nie wydałabym więcej niż sto euro na pieprzoną torebkę) oraz kolczyki w kształcie wróbelków.
Przez cały dzień starałam się ignorować i unikać Nialla, ale nie mogłam nic na to poradzić, że od czasu do czasu strzelałam spojrzenia jemu i Jesy, którzy najwidoczniej zaczynali się naprawdę do siebie zbliżać.
Powiedzenie, że byłam zdenerwowana dzisiejszą nocą byłoby niedopowiedzeniem. Nie chodziło o Nialla, ale o to, że wszyscy (prawdopodobnie) będę skupieni na mnie i w pewnym momencie po wyjściu z klubu będą śpiewali mi sto lat, a ja wiedziałam, że nie spodoba mi się bycie w centrum uwagi.
Przed wejściem do klubu ustawiona była duża kolejka, ale Aaron powiedział swoje nazwisko bramkarzowi, a ten wpuścił nas wszystkich do klubu, po sprawdzeniu naszych dowodów.
Spoglądnęłam szybko na Nialla, gdy wychodziliśmy po schodach do wnętrza i przyznała w myślach, że wyglądał niesamowicie dobrze, mimo że nigdy nie przyznałabym tego na głos.
Miał na sobie białą koszulę, skórzaną kurtkę, czarne jeansy i swoje codzienne, czarne vansy.


Do cholery z nim.
Znaleźliśmy nasze zarezerwowane loże w kącie klubu i podzieliliśmy się na  trzy duże grupy, po czym podeszła do nas kelnerka, aby przyjąć zamówienia.
- Mówiąc szczerze, teraz gdy legalnie mogę pić, nie uważam tego za takie rozrywkowe - powiedziałam Louisowi, który obecnie podpalał papierosa.
- Robienie nielegalnych rzeczy jest dużo bardziej zabawne - zgodził się i zaproponował fajkę.
Złożyliśmy zamówienie i rozmawialiśmy przez parę minut, dopóki olbrzymia taca nie pojawiła się na na naszym stole, a następnie w końcu ruszyliśmy na parkiet.
Tańczyłam z Aaronem, innym chłopakiem z wymiany, którego imienia nie pamiętałam, a następnie, gdy zaczęła lecieć jakaś naprawdę tandetna piosenka z niektórymi dziewczynami.
- Starasz się mnie upić? - zapytałam Aarona, kiedy wrócił z moim trzecim drinkiem. Wszystkie napoje, które do tej pory wypiłam były tylko alkoholowymi koktajlami, ale już zaczynałam czuć ten znajomy szum w moim brzuchu, który oznaczał, że byłam wstawiona.
- Nie, staram się cię rozerwać w twoje urodziny - uśmiechnął się i podał mi kieliszek.
Wzrjsyzlam ramionami i przyjęłam go, po czym zeszłam z parkietu, aby go wypić.
Kiedy wróciłam, wyzerowałam z Louisem shota, a następnie jeszcze kolejnego z Jekiem, więc już byłam w drodze do upicia się.
Gdy rozpoczęło się Bailando, zaczęłam poruszać do rytmu biodrami, ale przypadkowo uderzyłam w kogoś i prawie przewróciłam się twarzą na podłogę, gdyby nie był to Niall, który złapał moje ramię.
- Myślę, że musisz zaczerpnąć odrobinę świeżego powietrza - powiedział mi, ale ja starałam się wyrwać rękę.
- Myślę, że musisz puścić moje ramię.
- Rey.
- Niall - zadrwiłam z niego.
- Chodźmy na zewnątrz, zanim zwymiotujesz lub się zranisz.
- Nie, dzięki.
Westchnął i pociągnął mnie za sobą, aż nie dotarlismy do drzwi, które prowadziły na tył klubu, gdzie znajdowały się ogromne pojemniki na śmieci.
Oparłam się o mur i zrobiłam wdech chłodnego powietrza, po czym ukryłam w dłoniach twarz.
- Jestem wstawiona - powiedziałam mu, ale także sobie.
- Wiem. Potrzebujesz...
- Nie mów mi, co mam robić.
- Możesz przestać być taką suką i po prostu mnie posłuchać?
Zaczęłam się śmiać.  Naprawdę, naprawdę fałszywym śmiechem, który miał na celu go rozzłościć. 
- Nazywasz mnie suką, a następnie oczekujesz, że będę cię słuchała? Co to za logika?
Niall wypuścił z siebie sfrustrowany oddech i przebiegł ręką przez swoje włosy. - Posłuchaj, Rey. Przepraszam.
- Za co? - zapytałam sceptycznie.
- Za to, że sprawiłem, że jesteś na mnie zła.
- Nawet nie wiesz co zrobiłeś, racja?
- Wiem, że przekorczyłem pewne granice i byłem prawdziwym kutasem, mimo że nie miałem do tego prawa. Więc przepraszam. Po prostu nie chcę, żebyś była na mnie zła.
Skrzyżowałam ramiona i oparłam się o ścianę obok niego.
- Po prostu nie rozumiem, czemu zachowujesz się jak zazdrosny chłopak, kiedy nim nie jesteś? Udajesz, że się o mnie troszczysz, a potem po prostu odchodzisz i flirtujesz z kimś innym, ale gdy ja to robię, niech Bóg broni! To naprawdę obłudne z twojej strony.
- Wiem. Ale nie mogę nic temu poradzić...
- Ale dlaczego? Czemu możesz flirtować z kimkolwiek chcesz, a ja nie mam na to pozwolenia?
- Bo wiem, że kiedy ją to robię, to nic dla mnie nie znaczy. To jest tylko dla zabawy. Przeważnie.
- Tak, a skąd ja mam niby wiedzieć, że to dla ciebie tylko zabawa? To niesprawiedliwe.
- Wiem, przepraszam.
- Przepraszasz za co? Za to, że zostałeś przyłapany, czy za to, że jestem zła? - zapytałam, ostatecznie odwracając do niego swoje ciało. Musiałam na kilka sekund zamknąć oczy, ponieważ kręciło mi się w głowie i byłam wstawiona, ale w końcu udało mi spojrzeć na niego do góry.
Odepchnął się od ściany i ujął moją twarz, aby upewnić się, że patrzę prosto w jego oczy. Moja zdolność widzenia była trochę rozmazana, ale mimo tego obserwowałam go z zaciekawieniem.
- Przepraszam, że sprawiłem, że tak się poczułaś. Nienawidzę widzieć cię smutną.
Przygryzłam wargę, a następnie zacisnęłam usta i przyciągnęłam go do siebie, dzięki czemu mogłam go pocałować. Jednak gdy tylko zdałam sobie sprawę co robię, odsunęłam się i oparłam swoje czoło o jego. Potem zaczęłam się śmiać.
- Co jest takie zabawne? - spytał ze zdezorientowaniem, wędrując ciepłymi dłońmi w dół moich pleców.
- Mówisz te wszystkie rzeczy, dzięki czemu będziesz mógł  mnie pieprzyć na moje urodziny - wybełkotałam do niego.
Jego mina zmieniła się, a on nagle zrobił ktok do tyłu. 
- To nieprawda. Szczerze Rey, możesz chociaż raz po prostu uwierzyć, że troszczę się ciebie?
- Cóż, ty nie możesz uwierzyć, kiedy ja troszczę się o ciebie, więc dlaczego ja miałabym?
- Ponieważ to jest inne - westchnął. - Wiem, że moje uczucia są szczere, ale nigdy nie będę w stanie dowiedzieć się, czy twoje takie są.
- Nie możesz po prostu zaufać mi, gdy tak mówię?
- Ciężko mi to zrobić 
Wypuściłam oddech.
- Nie wiem co mam jeszcze zrobić Niall, okej? To nie w porządku względem mnie, że po prostu cię kocham i znoszę to, kiedy ty nie czujesz tego samego. Ale nie mogę nic poradzić, okej? Chcę, żebyś był kurwa szczęśliwy i mówię teraz naprawdę szybko, bo jestem kurewsko pijana i nigdy nie powiedziałabym tego na trzeźwo, ponieważ wiem, że ty nigdy nie... kurwa - zatrzymałam sie, aby złapać oddech, ale poczułam się, jakbym miała zaraz zwymiotować.
- Czekaj, kochasz mnie? - zapytał. - Co?
- Co?
- Powiedziałaś, że mnie kochasz.
- Więc? - uśmiechnęłam się ledwo widocznie.
- Więc nie możesz tego mówić tylko dlatego, że jesteś pijana. 
- Ale nie mówię tego, dlatego że jestme pijana. Już jakiś czas to czuję... ale mogę znaleźć odwagę, aby wypowiedzieć to głośno tylko wtedy, gdy wiem, że zapomnę o tym następnego poranka. Ponieważ wiem, że nie czujesz tego samego, a gdy usłyszę jak potwierdzasz to, załamie mnie.
- Rey...
- Zrobiłbabym dla ciebie wszystko. Zepsułabym siebie tylko po to, żeby naprawić ciebie, no wiesz - powiedziałam mu.
- R...
- Myślę, że powinnam się przespać.
Niall przyglądał mi się z nieodczytaną miną, a ja po prostu chciałam położyć się do łóżka.
- Zabrę cię do domu, chodź.
Zaprowadził mnie z powrotem do środka, trzymając mnie za rękę. Chwycił nasze kurtki, po czym powiedział Aaronowi i Leigh-Annie, że odwiezie mnie do domu Aarona i da mi spać.
Wzięliśmy taksówkę, a on musiał wnieść mnie na rękach do wnętrza, ponieważ tak trochę odpłynęłam.
- Gdzie są rodzice Aarona? - zapytałam, gdy położył mnie na łóżku. Dzielił pokój z Louisem.
- W sąsiednim domu. W tym, w którym odbywała się impreza.
- Oh.
Zdjął moje szpilki, a zanim mógł ściągnąć mi sukienkę, ja zeskoczyłam z łóżka.
- Muszę zwymiotować. Teraz - udało mi się powiedzieć, po czym spadłam na kolana przed toaletą.
Poczułam, jak Niall przytrzymuje mi włosy, gdy ja opróżniałam zawartość żołądka, dopóki nic w nim nie zostało.
Kiedy wstałam, poczułam się dużo lepiej i zdecydowanie trzeźwo, ponieważ większość alkoholu znalazła się poza moim organizmem. Umyłam usta, a następnie twarz, podczas gdy Niall cały czas stał za mną, obserwując mnie.
Wciąż był całkowicie ubrany, a jego twarz przybrała zatroskaną minę.
- Masz zapasową szczoteczkę, czy coś?
- Możesz użyć mojej.
Skinęłam głową i wyszczotkowałam szybko zęby, po czym zmyłam wodą dokładniej makijaż. To było dosyć trudne, ale zadziałało. Dopiero chwilę później zdałam sobie sprawę, że Niall widzi mnie bez makijażu.
Wyszłam z łazienki z nim za moimi plecami, a następnie wciąż w ciuchach opadłam na łóżko.
- Przepraszam za dzisiaj - powiedziałam, drapiąc głowę. - Nie chciałam być obciążeniem. A to co powiedziałam...
- Nie przepraszaj - przerwał mi.
- Więc będę tutaj spała, czy coś?
- Czujesz się lepiej? - spytał, nie odpowiadając na moje pytanie.
- Tak. Teraz czuję się dobrze.
- W porządku. Możesz tutaj spać, tak. My um... wiem, że to zabrzmi tandetnie czy jakkolwiek, ale będziemy musieli być blisko, dzięki czemu Louis także zmieści się w łóżku.
Skinęłam głową i patrzyłam, jak on odwraca się, żeby pójść do ubikacji i ogarnąć się.
Przeciągnęłam przez głowę sukienkę i w końcu weszłam pod kołdrę, ciągle go obserwując.
Niall zdjął kurtkę i wygładził białą koszulę, po czym potarł nadgarstki i umył zęby. Wyglądał tak dobrze, nawet z daleka, że nie mogłam o niczym więcej myśleć, niż o tym jak bardzo chcę go pocałować.
Dlatego wstałam z łóżka, nie przejmując się nawet faktem, że byłam jedynie w bieliźnie Victoria's Secret. Nie patrzył na mnie, kiedy do niego podchodziłam, ale przestraszył się, gdy owinęłam ręce wokół jego torsu i pocałowałam jego szyję.
Niall odwrócił się w moim uścisku, żeby na mnie spojrzeć.
- Co robisz?
- Coś co chciałam już od dawna zrobić.
- Wciąż jesteś...
- Nie jestem pijana. Wszystko zwymiotowałam.
- Nie myślę, że...
- W takim razie nie myśl - powiedziałam do niego. - Po prostu mnie pocałuj.
- Co planuje zrobić, po tym jak ją to zrobię?
- Chcę dostać mój prezent urodzinowy? - próbowałam, ale natychmiast tego pożałowałam.
- Chcesz, żeby uprawiał z tobą seks?
Skinęłam głową, nie patrząc na niego.
- Ale-jesteś pewna? Nie chcesz...
- Zaczekać? Nie. Już długo czekałam, a teraz tego chcę. Chyba że ty nie chcesz. Wtedy to w porządku...
Przerwał mi, dołączając swoje usta do moich i chwytając tył moich ud, aby mnie podnieść. Owinęłam nogi wokół jego pasa i ujęłam jego twarz, kiedy szedł z powrotem do sypialni.
Uśmiechnął się szeroko:
- W takim razie pozwól mi, życzyć ci wszystkiego najlepszego.

-------------------------------------
Jeśli szanujesz moją pracę poświęconą przetłumaczeniu tego rozdziału,
proszę zostaw komentarz :)
#BIASpl

186 komentarzy:

  1. Mam motyle w brzuchu
    nie mogę się doczekać następnego rozdziału!

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim kurde momencie?! Jezu płacze. Powiedziała ze go kocha omg.. Myslalam ze on jej przerwie i powie ze tez ja kocha czy cos a tu dupa xd

    OdpowiedzUsuń
  3. O MOJ BOZE CZEKALAM NA TO

    OdpowiedzUsuń
  4. CZEMU ON NIE POWIEDZIAŁ JEJ, ŻE TEŻ JĄ KOCHA?! :O

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebisty i kurwa nie da się więcej powiedzieć

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak Najal! Zrób to wreszcie!!

    OdpowiedzUsuń
  7. ❤❤❤❤
    Tak się siesze że to tłumaczysz *o* ❤❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju chce kolejny rozdział ♥ Czytam to od dwóch dni i nie wiem jak wytrzymam czekając :( Dziękuje Ci że tłumaczysz ;*
    / @neversa92825544

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem jakie słowa mogłyby wyrazić wdzięczność za to, że tłumaczysz ❤ jesteś po prostu naj ❤

    OdpowiedzUsuń
  10. W takim momencie przerwać,na serio ?! :( </3
    Czekam na następny! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. rozdzial super ! narescie sie pogodzili :) czekam na kolejny rozdzial :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny rozdział i Rey dostanie swój prezent urodzinowy :d dziewczyno ale masz tempo dopiero co rozdział został dodany i już jest tłumaczenie :-) dziękuje bardzo

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny rozdział... Wiedziałam, że się pogodzą!!! Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jezu umarłam, nie ma to jak prawie płakać, a potem mieć banana na twarzy.
    Co to ff ze mną robi xD Dziękuję ci że to tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Aww łezka w oku się kręci :') 💜💜

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow :D juz myślałam, że się nowego rozdziału nie doczekam. Fajny rozdział, chociaż nie podobał mi się tak jak poprzednie. Jednak jestem pewna, że następny będzie genialny. :D no i Rey dostanie swój upragniony prezent urodzinowy! Mogę się z nią zamienić miejscami? ;>
    Pozdrawiam. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mega rozdział, dzięki za tłumaczenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Awww świetny rozdział! Czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. YAAAAAS W końcu się pogodzili!!! Tak bardzo ich kocham!

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuje za tłumaczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuje za tłumaczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. *_____________* KUREWSKO TO KOCHAM!

    OdpowiedzUsuń
  23. to jest tak kurewsko dobre ... <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurwa tak! Najlepszy rozdział ♥
    nie mogę się doczekać kolejnego :D

    OdpowiedzUsuń
  25. W takim momencie koniec? To po prostu niesprawiedliwe! Czekam na next! <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Jest super jxnsjznshzbsb

    OdpowiedzUsuń
  27. omfg Rey powiedziała, że go kocha, to najlepszy dzień w moim życiu, tak czy nie? <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiem co napisać... :D rozdział wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
  29. Perfekcyjny *.*
    Kocham to :-)
    Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Idealnie ,dziękuje że tłumaczysz :*

    OdpowiedzUsuń
  31. NO TAK SKOŃCZYĆ ROZDZIAŁ.....
    JA CHCĘ WIEDZIEĆ CO BĘDZIE DAAAALEJ :((
    to było idealne!! Rey powiedziała, że go kocha o mój boże ahhsdhd
    ciekawe co by odpowiedział, gdyby mu tak nie przerywała!!
    nie pozostaje mi nic jak czekać na następny rozdział :( <3

    OdpowiedzUsuń
  32. JAK MOGLAS PRZERWAC W TAKIM MOMENCIE, NO JAK ����

    OdpowiedzUsuń
  33. Zwariuję czekając na kolejny rozdział *.* KOCHAM CIĘ !!!

    OdpowiedzUsuń
  34. Jezu AAAAAA Rey powiedziała mu ze go kocha isbsjsbshjs niech on jej powie ze tez ja kocha no! Dlaczego przerwane w takim momencie?? no nie wierzę jeju juz nie mogę doczekać się następnego rozdziału

    OdpowiedzUsuń
  35. O mój boże! Nie przypuszczałam że tak szybko będzie nowy rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  36. O boże kocham to! ♥ Dziękuje, że tłumaczysz i to tak szybko!

    OdpowiedzUsuń
  37. Kocham to! Jest to moje ulubione opowiadanie! Co rozdział nie mogę się doczekać następnego, bo to jest obłędne. Dziękuję, że tłumaczysz to cudowne ff <3
    http://dark-sky-1dff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. O kurwa o kurwa o kurwa!!!!!
    Czekam na next ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja to po prostu kocham <3
    Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  40. idealne pocieszenie na zły dzień 😍 kocham Nowy wygląda bloga i czekam!az Ronni napisze a ty przetlumaczysz następny rozdział 😘

    OdpowiedzUsuń
  41. To jest jedno z tych opowiadań kiedy chce ci się płakać kiedy widzisz że to koniec rozdziału...
    LOVE IT <3

    OdpowiedzUsuń
  42. no jejku, chcę kolejny!! :(

    OdpowiedzUsuń
  43. o bosz, w takim momencie! i ona powiedziala, że go kocha! niech oni sie wreszcie zejda, czekam na next ;**

    OdpowiedzUsuń
  44. OMG!!! Czy musisz to kończyć w takim momencie??? AAAAAAAAAAAAA!!! A tak na poważnie to MEGA się przestraszyłam, bo na jakimś blogu było mnóstwo komentarzy, że już przestałaś tłumaczyć i bardzo mi ulżyło, gdy zobaczyłam ten roździał :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Genialny rozdział!
    Czekam na kolejny ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. aaaaaaaaaaaa! świetny!
    ale dlaczego skończyłaś w tym momencie? :c

    OdpowiedzUsuń
  47. Boski Super Idealny
    Chce kolejny
    Dziękuję, że tłumaczysz

    OdpowiedzUsuń
  48. Końcówka mnie powaliła... Oplułam się kawą, gdy to czytałam... A to, jak Rey powiedziała Horankowi, że go kocha... Awww. :"3 Już chcę więcej!

    OdpowiedzUsuń
  49. omg, Niall jest cudowny. potrzebuję następnego rozdziału xx

    OdpowiedzUsuń
  50. BŁAGAM NIECH NIKT IM TERAZ NIE PRZERWIE

    OdpowiedzUsuń
  51. O kurwa nie wierze. NIECH LOU I JAKE NIE PRZYCHODZA TERAZ. Powiedziala to. Powiedziala ze go kocha Prawie umarlam

    OdpowiedzUsuń
  52. Jak słodko max, dzięki za tłumaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  53. JEZUUU NARESZCIE!!!
    Kurwa ja już chce następny ! :( *.* <3

    OdpowiedzUsuń
  54. Najlepszy :* chce następny! Nie wytrzymam miesiąc bez czytania

    OdpowiedzUsuń
  55. woowowowoowowoow jezu uwielbiam to ff, błagam o nexta

    OdpowiedzUsuń
  56. Jejku dziękuję Ci bardzo jesteś mega że tak szybko tłumaczysz ��

    OdpowiedzUsuń
  57. To jest niesamowite pod każdym względem!! <3
    Dzięki, że tłumaczysz :*

    OdpowiedzUsuń
  58. Nareszcie sie pogodzili. Mam nadzieje ze nie bedziemy musialy czekac na nastepny rozdzial zbyt dlugo. Dziekuje za prace i czas ktory poswiecasz dla nas tlumaczac 💕

    OdpowiedzUsuń
  59. jak zywkle swietny rozdzial! czekam na next;****

    OdpowiedzUsuń
  60. Asdfghjkl ten rozdział jest taki zajebisty! *-*

    OdpowiedzUsuń
  61. Nie mogło być lepszego dnia.
    5 rocznica 1D
    69 komentarz
    I w dodatku nowy rozdział :D
    Dzięki i mówię to teraz nie tylko do Pani tłumacz, ale do całego fandomu. DZIĘKUJĘ WAM :')
    www.heart-in-the-spotlight-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  62. Zaje*****!!!!!!!!! Tak bardzo chce kolejny rozdział *.* <3

    OdpowiedzUsuń
  63. Cudny *-* Jeju uwielbiam to jak piszesz ^-^ Już nie mogę się doczekać rozwoju akcji w następnym rodziale więc dodaj go jak najszybiej <3

    OdpowiedzUsuń
  64. Aww.. :3 Ja chce szybko next'! Błagam!! :D Rozdział mega cudo :* Kocham ♥ ♡ ♥ Dziękuję za poświęcony czas dla nas na te opowiadanie ;) ♥

    OdpowiedzUsuń
  65. Boże lepsze być nie może

    OdpowiedzUsuń
  66. To jest tak głupie, ale i tak to czytam, bo jestem ciekawa dalszego ciągu chociaż i tak wszyscy wiemy jak to się skończy hahaha

    OdpowiedzUsuń
  67. Uwielbiam to fanfiction ale Rey zachowywała się trochę jak dziwka, próbując obściskiwać ze wszystkimi facetami. To urocze, że Niall dba oto, żeby jadła. Ciekawe co Soph zauważyła u Rey...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje że Soph zauważyła że Rey jest strasznie chuda mi się przynajmniej tak wydaje

      Usuń
    2. Raczej nie jest chuda moim zdaniem bo przy niskim wzroście i wadze około 57 kg to jest taka normalna

      Usuń
    3. Sophie była w przymierzalni z Rey. Jako jej przyjaciółka napewno widziała ją wcześniej bez ubrań i zdała sobie sprawę, że Rey chudnie za szybko i powiedziała o tym Niall owi czy coś

      Usuń
  68. Cudownym, najlepszy. I love it ❤❤

    OdpowiedzUsuń
  69. Wreszcie!
    Teraz jeszcze Niall musi przyznać, ze ja kocha i bedzie ideolo!
    Ja tez dziękuję za tak szybkie tłumaczenie! ❤️

    OdpowiedzUsuń
  70. Omg piekny ! Dziekuje za szybkie tlumaczenie, jestes wspaniała ❤

    OdpowiedzUsuń
  71. Omg piekny ! Dziekuje za szybkie tlumaczenie, jestes wspaniała ❤

    OdpowiedzUsuń
  72. Kiedy nexst bo zaraz wylece w kosmos i niewruce więc prosze jak najszybciej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram

      Usuń
    2. Jezu ludzie pomału zaczyna wam brakować inteligencji. To ff to tylko TŁUMACZENIE. to ronnie jest autorką orginalu i od niej zależy kiedy nasza naj tłumaczka doda kolejna notke więc ... XD

      Usuń
  73. JEJUUUUU!!!! WRESZCIE!! *___* DZIĘKUJĘ <3<3

    OdpowiedzUsuń
  74. To jest takie wspaniałe:((

    OdpowiedzUsuń
  75. Zakończonie takie xuxjdnzkoas ��

    OdpowiedzUsuń
  76. OMFG to jest takie wspaniałe ��������

    OdpowiedzUsuń
  77. Mega rozdział!!! ♥♥♥ Jestem ci cholernie wdzięczna za to że tłumaczysz te rozdziały :* i to tak szybko... :)
    Lots of love <3

    OdpowiedzUsuń
  78. Dodawaj częściej rozdziały a nie na końcu miesiąca

    OdpowiedzUsuń
  79. Kocham Cię <3 za to, że tłumaczysz i genialnie by było jakbyś dodawała je częściej, ale nie ważne. :* Ważne, że są <3 <3 <3 i OMG końcówka dzisiaj, nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  80. Te opowiadanie jest tak kurewsko swietne. Xx

    OdpowiedzUsuń
  81. No cóz...świetne jak zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
  82. Nexxxt!!! ♡♡♡ Zaraz umrę i chce przeczytać to jak najszybciej.... ♡

    OdpowiedzUsuń
  83. Aaaaa... sikamm tenczom!!! Dziękuje że tłumaczysz<3

    OdpowiedzUsuń
  84. oh God >>>>>>>>>>

    OdpowiedzUsuń
  85. Jak można przerwać w takim momencie?!
    Ten rozdział byl takie jzjsjsjjsjsjs ��
    Nie mogę doczekać się kolejnego ❤

    OdpowiedzUsuń
  86. Yaaaas, Reyall wrócili! ^^
    Dzięki za tłumaczenie :3 I czekam na kolejne rozdziały xx

    OdpowiedzUsuń
  87. OMG!!! wspaniały rozdział ♥♥
    już nie mogę się doczekać kolejnego *-*
    dziękuje,że tłumaczysz ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  88. Fuuuuck! Ten rozdział był nsoshsisebdkdh!!!! <333 Jak można przerwać w takim momencie?! No kurde hahahaha xd Końcówka cudowna mimo wszystko i czekam z ogromną niecierpliwością na następny rozdział :D Dziękuję Ci, że tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  89. Ona powiedziala mu ze go kocha.. Przez cały czas tak na serio nic nie mówiła nawet "w głowie" ze coś do niego czuje. I wgl Ludzie!!! On jej nie powie że ją kocha ten kto czytał TDB i TOTGA wie czemu. On przez to że czuję coś do Renee czuję się zagubiony bo on nie chce kochać. Ale cóż... Z miłością się wygrać nie da... Nie mige się doczekać kolejnego rozdziału i życzę naprawdę dużo cierpliwości na tlumaczenie kolejnych pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiła w głowie, że się w nim zakochuje. To było tak napisane, że serio ktoś mógł to pominąć, ale przyznała to.

      Usuń
  90. Ona powiedziala mu ze go kocha.. Przez cały czas tak na serio nic nie mówiła nawet "w głowie" ze coś do niego czuje. I wgl Ludzie!!! On jej nie powie że ją kocha ten kto czytał TDB i TOTGA wie czemu. On przez to że czuję coś do Renee czuję się zagubiony bo on nie chce kochać. Ale cóż... Z miłością się wygrać nie da... Nie mige się doczekać kolejnego rozdziału i życzę naprawdę dużo cierpliwości na tlumaczenie kolejnych pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudny rozdzial. *.* W koncu sie pogodzili. *.* Kocham to opowiadanie, nie moge doczekac sie kolejnego rozdzialu. :3

      Usuń
  91. Cudowny. Reyall ♡ Czekam na następny i dziekuje, że tłumaczysz :) x

    OdpowiedzUsuń
  92. Świetny. Kiedy mogę się spodziewać kolejnego rozdziału?
    Jak cudownie, że Rey powiedziała mu prawdę i jakie to słodkie, że ominęło zrobią 😍

    OdpowiedzUsuń
  93. Perfekcja *.*
    Kurde kończyć w takim momencie? Jak tak można, ugh ;_;

    OdpowiedzUsuń
  94. Niall wyznaj jej to wreszcie! Wiemy ze ja kochasz!!!

    OdpowiedzUsuń
  95. BOŻE AEIWQWNXLFPITTIEFWEGW
    Genialne ♥

    OdpowiedzUsuń
  96. omg chyba umarlam lkfhalfha
    dziekuje ze tlumaczysz♥

    OdpowiedzUsuń
  97. Ale namieszała ugh

    OdpowiedzUsuń
  98. Troszkę dużo było w tym rozdziale błędów, ale i tak świetne!! ������

    OdpowiedzUsuń
  99. Byłabym wniebowzięta, jeżeli tłumaczyłabyś inne opowiadania autorki *.* kocham bias jaki i tdb i totga ♡♡

    OdpowiedzUsuń
  100. Nie ma to jak ominac publikacje rozdzialow i potemczytac dwa pod rzad :D

    OdpowiedzUsuń
  101. świetny blog czekam na kolejny 19 rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  102. Dlaczego rozdziały dodajesz w tak dużych odstępach czasu? Wiem, że możesz być zajęta czy coś, jednak takie czekanie i budująca się ciekawość na temat nowego rozdziału jest straszna:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz usłyszę, że rzadko dodaję, a rzucę to wszystko. Tłumaczenie jest na bieżąco z oryginałem. I nie wiem, pewnie nikt nie wie i nie doceni, że jak tylko Ronnie dodaje rozdział (przeważnie koło 21-22 godziny, gdyż jest z NYC), to ja od razu zabieram się za tłumaczenie i ślęczę nad nim do wczesnych godzin porannych :))

      Usuń
    2. Aaa, to ok:) nie wiedziałam, że tak to wygląda. Przepraszam jak coś, ale twoje tłumaczenia tak mnie pochłaniają, że cały czas chcę więcej:) nie przestawaj dodawać i tłumaczyć, ponieważ jesteś w tym świetna, buziaki��

      Usuń
  103. Nadrabianie tego opowiadania, TOTGA i TDB trochę mi zajęło, ale nareszcie jestem na bierząco :'D
    Jesteś wspaniałą tłumaczką <3

    OdpowiedzUsuń
  104. czekam na kolejny <3
    wielkie dzięki, że tłumaczysz xx

    OdpowiedzUsuń
  105. Boski ♥♥♥ czekam na 19 xx

    OdpowiedzUsuń
  106. Boski ♥♥♥ czekam na 19 xx

    OdpowiedzUsuń
  107. Zapraszamy na niesamowity fan fiction o Larrym! 50 SHADES OF TOMLINSON!

    http://50shadesoftomlinson.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  108. Wowow Reyy szalejeszzz ! Szybko next boskii kocham ! ❤❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  109. W takim momencie przerywać! *o* Jest pięknie! Reeeeeeyall <3 Powtarzam się, ale dziękuję że tłumaczysz <3 Nie mogę doczekać się nexta *o* Jeśli możesz, powiadom mnie :'*

    OdpowiedzUsuń
  110. Zapraszam ;)
    http://moja-mroczna-pasja.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  111. Swietny!
    Mam pytanie - ile bedzie rozdzialow? :)

    OdpowiedzUsuń
  112. Woah! Ale świetny rozdział ♥ kiedy on w końcu powie jej że też ją kocha??? Czekam na next ♥

    OdpowiedzUsuń
  113. aaaa genialne nie moge doczekac sie nastepnego rozdzialu��������

    OdpowiedzUsuń
  114. Znając życie to Louis im wbije do pokoju xd

    OdpowiedzUsuń
  115. O mój Boże, zaraz umre. Kończyć w tym momencie Ught
    Baaaardzoo dziękuję, że tłumaczysz. Kocham Cię za to ♡
    Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  116. Jeju! Per-Fect �� Kocham Cię dziewczyno! Za to że tłumaczysz �� Ja chcę już next, kochanie!

    OdpowiedzUsuń
  117. Spędziłam caly dzień na czytaniu tego fan diction :) jest super *.* nie mogę sie doczekać następnego :( kiedy następny skarbie ? :( <3

    OdpowiedzUsuń
  118. W takim momencie skończyć rozdział!? TO TORTURY!

    OdpowiedzUsuń
  119. W końcu mogłam na spokojnie przeczytać ten rozdział.
    Wątpie żeby to co się zaczęło doszło do skutku w następnym rozdziale .
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  120. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  121. o matko!
    daalej! chcę następny! *.*

    OdpowiedzUsuń
  122. Nins tak bardzo polskie imie xdd

    OdpowiedzUsuń
  123. Nie Wiem co napisać ! 😭😭😭
    Chcę następny! <3

    OdpowiedzUsuń
  124. JAK MOŻNA SKOŃCZYĆ TAK ROZDZIAŁ!? PYTAM SIĘ JAK!?
    Ale i TAK kocham kocham kocham ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  125. To takie popieprzone i urocze jednocześnie. Tak bardzo ich kocham! Kocham ich rozłąki i kłótnie, bo wiem jakie cudowne będą pojednania!!!!!!!! OMG co mogę jeszcze napisać... Nie napisałam komentarzu po 17, więc : To coś cudownego, to, że była tam Polska!!!! (Nad kwestią pieniędzy i tego gdzie jest drożej pogadamy później) Ronnie! Dziękuje, że jesteś! Dziewczyno, która w wspaniały sposób zba angielski, by w jeszcze wspanialszy sposób przekazać tą treść takiemu nieukowi jak ja DZIĘKUJĘ! Jestem twoją dłużniką!

    OdpowiedzUsuń
  126. Boże święty, w takim momencie skończyć rozdział?!

    OdpowiedzUsuń
  127. Kiedy kolejny ?

    OdpowiedzUsuń
  128. Gdzie kolejny rozdział !!!!!! Chce dalej <3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  129. [SPAM] Fanfiction Niall Horan, Miranda Cosgrove, Luke Hemmings Justin Bieber
    Po śmierci Clarke z równoległej klasy grupa przyjaciół postanawia pójść na imprezę. Szybko zaczynają rozumieć, że dręczenie innych nie jest dobrym pomysłem.
    http://murderous-event-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  130. Kurwa popłakałam się jejku ale kurde ona jest jednak pijana to mógłby zaczekać do innego dnia... On chciał cos powiedziec ale nie dała mu dojść do słowa, kiedy on jej powie co do niej czuje? Bo napewno czuje xd

    OdpowiedzUsuń
  131. Wow *.*
    [Spam]Witam zapraszam do czytania oraz komentowania fanfiction o Tokyo Ghoul.
    http://obsessioncoupdetat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  132. Wow *.*
    [Spam]Witam zapraszam do czytania oraz komentowania fanfiction o Tokyo Ghoul.
    http://obsessioncoupdetat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  133. O jeju! 3 miałam urodziny �� najlepszy prezent urodzinowy ❤ nowy rozdział kocham cie za to co robisz ❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  134. Wow!!! nareszczcie te urodzinki

    OdpowiedzUsuń
  135. Powiem szczerze, zakochałam się w Twoich tłumaczeniach :) wręcz się od nich uzależniłam. Czekam na kolejny i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  136. Czekam z niecierpliwością na kolejny!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  137. Czemu rozdział jest raz na miesiąc!? :((((

    OdpowiedzUsuń
  138. Jezu 10 razy dziennie sprawdzam czy jest nowy rozdział to jest juz jakies uzaleznienie :D dziękuję że tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  139. Czy mogłabym dostawać powiadomienia o nowym rozdziale na email? Nie musisz udostępniać tego komentarza, wyślij mi e-mailem tak czy nie:) Z góry dziękuję.
    wiktoriavmalinowska@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  140. cudowny rozdzial <3

    OdpowiedzUsuń
  141. Ja chce next w takim momencie serio 😭😭😭😭:'( :'(

    OdpowiedzUsuń
  142. O noszę, co za rozdział. Z niecierpliwością czekam na następne =D

    OdpowiedzUsuń
  143. w jeden dzień przeczytane wszystkie rozdziały, cudeńko ☺

    OdpowiedzUsuń
  144. Jeju,jeju,jeju,jeju,jeju! Czekam na kolejny rozdział ♥
    Jak można skończyć w takim momencie, to jest niesprawiedliwe ugh... Iiii tak czekam na nn xox

    OdpowiedzUsuń
  145. Co jaki czas pojawiają się rozdziały PS.Kocham ten blog *-*<3

    OdpowiedzUsuń
  146. ostatnie zdanie Nialla to aż eksplodowałam!!! bosz kocham to opowiadanie kocham Ronnie za to że je pisze kocham cb za to że je tłumaczysz i jejciu kocham reyall są tacy słodcy Omgf

    OdpowiedzUsuń
  147. Szkoda ze zaden chlopak nie czyta tego opowiadania bo wtedy wszyscy meżczyźni wiedzieliby jak troszczyc sie o swoje dziewczyny :( ale opowiadanie jest świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  148. Ile bedzie jeszcze rozdzialow ? Bedzie jeszcze jakas ksiazka /fanfiction z reyall ?

    OdpowiedzUsuń
  149. dlaczego to zawsze musi się konczyć w najlepszym momencie?

    OdpowiedzUsuń
  150. YAAAS BITCH NARESZCIE 😍
    PS. jesteś kochana, że to tłumaczysz 😃

    OdpowiedzUsuń
  151. Kocham i czekam na następny rozdział. ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♡♡♡♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  152. Czytam juz to FF 2 raz 😍😍😍

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia. Pamiętaj o tym, kochanie :)