wtorek, 7 lipca 2015

Rozdział 17

Lot do Warszawy był dość wyczerpujący, mimo że nie trwał dłużej niż trzy godziny. Siedziałam pomiędzy Zaynem a Liamem, którzy byli bardzo chętni, aby omawiać nawzajem swoje życie seksualne dokładnie nad moimi kolanami, przez co nie mogłam spać.
Teraz byliśmy przy odbiorze bagaży, a ja byłam wymęczona. Kylie Edwards krzyczała do ucha pana Andrewsa, że nie otrzymała jeszcze swojego bagażu i że pozwie lotnisko, jeżeli nie dostanie go za kilka sekund.
- Wyluzuj się, panienko! - wykrzyknął do niej pan Andrews, dzięki czemu mogłaby się zamknąć. - Nie zajmuję się przewozem walizek, ale zapewniam cię, że twoja nie zaginęła podczas drogi, dobrze? Musisz być cierpliwa, bo nie jesteś jedyną osobą na tym lotnisku!
To uspokoiło trochę Kylie, która skrzyżowała na piersi ramiona i ruszyła z powrotem do nas. Najwidoczniej odkąd rozdzieliła się z Seanem, zrobiła się dla nas bardziej przyjazna i jakoś przeniknęła do naszej grupy.
I dzięki Bogu nie mam na myśli naszej rzeczywistej paczki (która składała się z Jake'a, Sophii i mnie), lecz chodzi mi o dziewczęcą grupę (Sophie, Eleanor, Perrie i mnie). Nie byłyśmy zbytnio najlepszymi przyjaciółkami na świecie, ale było naprawdę fajnie mieć takie koleżanki, aby od czasu do czasu spotykać się z nimi poza szkołą.
Na szczęście wszystkich osób oraz nasze uszy bagaż Kylie dotarł minutę później, a ona z radością zapiszczała, po czym my musieliśmy wysłuchać co miał do powiedzenia pan Flack.
- No dobrze. Cieszę się, że w końcu zdobyłem waszą uwagę. Piętnastu uczniów z wymiany czeka na nas przed ich szkołą i już są przygotowani na obiad. Po tym jak wszystkich poznacie, pojedziecie do waszych przydzielonych domów i spotkamy się jutro w szkole. Omówimy szczegóły, gdy tam dotrzemy.
Wsiedliśmy do autobusu, który czekał na nas na zewnątrz, a ja usiadłam obok Sophi, dzięki czemu mogłyśmy, oczywiście, porozmawiać o Liamie i Niallu.
- Więc, mogłam powiedzieć Niallowi, że chcę z nim uprawiać seks w moje urodziny.
- Z nim? - zapytała, prawie wypluwając kanapkę.
- Nie, z jego dziadkiem. Oczywiście, że z nim! I bądź ciszej albo inaczej dowie się, że o nim rozmawiamy - wyszeptałam. Obie odwróciłyśmy głowy, aby spojrzeć na tył, gdzie byli chłopcy, ale żałośnie nie udało nam się zrobić tego subtelnie, ponieważ oni patrzyli dokładnie na nas.
- I co powiedział?
- Zgodził się.
- To ogromna sprawa! To znaczy, ogromna sprawa - powtórzyła, dostosowując swój głos. - Masz wszystko?
- Co niby powinnam mieć? - zapytałam ją, panikując.
- No wiesz, prezerwatywy, świeczki... krem i maszynkę do golenia...
- Uh... Mam te rzeczy do golenia, ale domyślam się, że on zabrał prezerwatywy? I też... świeczki? Po co mi niby świeczki?
- Żeby było bardziej romantycznie? Kiedy Liam i ja po raz pierwszy... - zaczęła.
- Oh, no to zaczynamy - westchnęłam.
- Co?
- Słyszałam tę historię o twoim pierwszym razie z Liamem jakby już z dziesięć razy.
- No i?
- Cóż... Nie sądzę, że to taka wielka sprawa. Ale czuję się trochę dziwnie, ponieważ... Co jeżeli mu się nie spodoba? I później już nigdy więcej się do mnie nie odezwie.
- Spodoba mu się! Zaufaj mi, jeśli tylko dasz penisowi wejść w dziurkę, nie ma innej opcji, żeby nie było inaczej niż dobrze.
- Tak, ale zdecydowanie jestem najmniej doświadczona niż każda jedna osoba, z którą spał. Widziałaś kolesi i dziewczyny, z którymi uprawiał seks? Wszyscy są tacy ładni. A ja jestem... nie wiem.
- To jest właśnie to, po co tutaj jestem, skarbie. Jeżeli się nie mylę, twoje urodziny są ostatniego dnia naszego pobytu we Francji, racja? A to oznacza, że mamy mnóstwo czasu, żeby uderzyć w Victoria's Secret i kupić ci jakąś seksowną bieliznę, która pomoże ci w uwiedzeniu go.
- Okej. Brzmi jak dobry plan.
- Co jest dobrym planem? - spytał Liam i nagle razem z Niallem znaleźli się dokładnie obok naszych foteli, blokując drogę na korytarz.
- To nie jest wasza sprawa, chłopcy. Jak możemy wam pomóc? - odpowiedziała Sophia, uśmiechać się niewinnie do nich.
- Rozmawiałyście o nas? - zapytał Niall.
- Nie schlebiaj sobie - powiedziałam, a on puścił mi oczko, co sprawiło, że moje kolana osłabły, mimo że i tak siedziałam.
- Horan! Payne! Wracajcie na swoje cholerne miejsca! Uwaga wszyscy! Za około pięć minut dotrzemy na szkolny parking. Proszę, wejźcie pod uwagę, że angielski nie jest ich głównym językiem, więc nie musi być perfekcyjny. Nie chcę słyszeć, jak ktokolwiek z was robi sobie z nich żarty lub zachowuje się jak pojeb. Zrozumiano? - pan Andrews szczekał do mikrofonu.
- Tak, proszę pana - powiedzieli wszyscy jednocześnie.
- Dobrze. Teraz posprzątajcie wszystko i przygotujcie się.
Niall i Liam wymienili spojrzenia, a następnie poinformowali mnie i Sophię, że to nie jest koniec naszej rozmowy, po czym wrócili na swoje siedzenia.
- Co to było? - zaśmiała się Sophia, gdy zasuwała plecak. - Liam nie odejdzie z takim nastawieniem.
Przewróciłam oczami i jeszcze raz spoglądnęłam za ramię tylko po to, żeby zobaczyć, jak Niall oddaje mi spojrzenie i rzuca mi uśmieszek.
Autobus rzeczywiście zatrzymał się na parkingu pięć minut później, a my wszyscy byliśmy chętni i radośni, aby wysiąść i zobaczyć resztę uczniów.
Nas było trzydzieści, a ich piętnastu, ale to nie miało znaczenia, ponieważ każdy był szczęśliwy, że mógł się zapoznać.
Eleanor przedstawiła mi swoją koleżankę z wymiany jako Nins, co było prawdopodobnie jednym z najfajniejszych imion, jakie słyszałam w całym moim życiu. Było takie niesamowicie miłe dla uszu.
Dziewczyna była wyższa niż ja, ale niższa niż Eleanor. Miała brązowe włosy i niebieskie oczy, co było kolejną rzeczą, jakiej jej kompletnie zazdrościłam. Całkowicie kochałam ludzi z naturalnie ciemnymi włosami oraz jasnymi oczami.
Jeśli Niall i ja (przypadkowo) mielibyśmy dziecko, to najpewniej miałoby ono ciemnobrązowe włosy, (przy odrobinie szczęścia) niebieskie oczy, pewną siebie postawę i dobre serce. Nie byłoby tak źle.
Dobra, zapędzam się.
Potrząsnęłam jej dłonią, ale ona wolała mnie przytulić.
- Hej Rey, jestem Nins! Miło cię poznać. To jest moja najlepsza przyjaciółka Natalia - powiedziała i wskazała na blondynkę z niebieskimi oczami. - Jest koleżanką Kylie z wymiany.
Co jest z tymi Polakami i niebieskimi oczami? Boże, przeprowadź mnie do Polski.
Choć pan Andrews uprzedzał nas, ich angielski był świetny, mimo że akcent był dość oczywisty. A ich liceum mogło być nawet większe od naszego.
Wszystko było niesamowite, a ja byłam ekstremalnie chętna, żeby zobaczyć nowe twarze oraz inny kraj.
Weszliśmy do szkoły, a oni zaprowadzili nas do stołówki, gdzie zamówili pizzę oraz inne dania, a następnie usiedliśmy przy stołach z uczniami z wymiany, żeby porozmawiać o różnych rzeczach.
Wszyscy byli w ostatniej klasie (właśnie tak jak my) i byli tak samo podekscytowani jak my.
Po tym jak zjedliśmy, oprawidzili nas po szkole i wyjaśnili nam, jak w ich kraju wygląda system edukacji.
- No dobrze. Skoro zrobiliśmy wam już wycieczkę po korytarzach, wszyscy możecie jechać do domów i robić to, o co was poproszą. Spotkamy się jutro o dziesiątej na parkingu, więc będziemy mogli pojechać do centrum i trochę pozwiedzać. Miłego dnia - powiedział nam jeden z nauczycieli, po czym głośne rozmowy ponownie się rozpoczęły.
Nins zawiozła nas do jej domu, ponieważ (szczęściara) posiadała własny samochód. Jej dom był większy niż mój, plus miała dwa psy, co było przytłaczające.
Jej rodzice nadal byli w pracy, dlatego pozwoliła mi i Eleanor rozgościć się w pokoju swojej starszej siostry, która najwidoczniej była teraz na studiach w Szwajcarii.
- Nie mogę się doczekać, żeby poznać twoją koleżankę z wymiany! - powiedziała mi Eleanor, gdy rozpakowałyśmy się i zawiesiłyśmy nasze ubrania na wieszakach w pustej szafie. - Wszystko jest tu takie fajne.
Poszłam pod prysznic, kiedy ona pisała z Louisem, a gdy wyszłam, ona już wyjęła sobie ubrania na zmianę i ruszyła do łazienki.
Nie było dziwnie siedzieć tylko z nią, ale wciąż trochę inaczej, ponieważ ze wszystkich dziewczyn w grupie to z nią byłam najmniej blisko.
- Więc co robimy wieczorem? - zapytałam Nins, kiedy przyszła sprawdzić czy czujemy się tam komfortowo.
- Cóż, wszyscy podzieliliśmy się na grupy znajomych, a nasza wychodzi dzisiaj na kolację.
- Okej... kto jest w naszej grupie?
- Natalia, Julia, Kacper, Oskar i Kuba.
Próbowałam szybko przypomnieć sobie, kto był z kim. Natalia z pewnością była z Perrie i Kylie, Oskar z Niallem i Louisem, Julia z Sophią i Amy, Kuba z Zaynem i Liamem, a Kacper z Harrym i Jakiem. Dobrze, więc wszystko powiodło się po naszej myśli.
- Tak przy okazji, kim jest ten blondyn? - spytała i usiadła na podwójnym łóżku.
- Który?
- Ten wysoki.
- Niall?
- Tak, ten z irlandzkim akcentem.
- Oh. To jest... Niall - odpowiedziałam i nie mogłam nic poradzić, ale poczułam nagły przypływ zazdrości, mimo że nie miałam do tego powodu.
- Jest uroczy. Jest singlem?
- Tak. Czemu pytasz?
Moje pytanie mogło wyjść ostrzejszym tonem niż pierwotnie to planowałam.
- Nie wiem. Chyba po prostu chciałam wiedzieć czy jest dostępny. Lubisz go - zaobserwowała, a ja spojrzałam na nią z zaskoczeniem.
- Skąd to niby wiesz?
- Jesteś trochę zaborcza względem niego. Nie będę z nim flirtować, skoro tobie się podoba.
- Oh, nie. Możesz to robić. Lubię go, ale to nie jest takie poważne - skłamałam.
- Jest w porządku. Zresztą ten chłopak z czarnymi włosami też jest dobry.
- Chodzi ci o Zayna? - uśmiechnęłam się. - On jest wolny.
- W takim razie super! Teraz wiem, z kim będę się po pijaku obściskiwać, kiedy jutro pójdziemy do klubu.
- Do klubu? Nie trzeba mieć osiemnastu lat, żeby wejść? - zapytałam, nagle czując się źle przez fakt, że byłam tutaj jedynym nieletnim. Cóż, będę niepełnoletnia tylko przez kolejne kilka dni, ale nie mogłam sobie wyobrazić mojego wstydu, gdybym nie dała rady pójść do klubu z moimi wszystkimi przyjaciółmi, którzy mogliby do niego wejść.
- Owszem, musisz. Nie masz osiemnastki?
- Nie, będę miała w walentynki.
Uśmiechnęła się miło.
- Jakoś sobie poradzimy, nie martw się.
Skinęłam głową, a Eleanor weszła do pokoju, przerywając nam.
- Jeśli jesteśmy już gotowe, chciałabym pokazać wam trochę okolicę, a później dołączymy do reszty w restauracji. Może tak być? - spytała, a my z entuzjazmem przytaknęłyśmy.
Następnie Eleanor dopracowała swój makijaż, a Nins przebrała się i wyszłyśmy na spacer po sąsiedztwie.
Restauracja, do której postanowili nas zabrać była bardzo elegancka, a ja poczułam się trochę źle, że Nins musiała zapłacić za mnie i Eleanor, ale ona uśmiechnęła się uspokajająco, zapewniając, że to w ogóle nie jest dla niej problemem.
Grupa jej znajomych była naprawdę miła i zabawna, mimo że angielski nie był ich głównym językiem.
Niall wyglądał jakby miał niezły ubaw z Oskarem i Louisem, plus wydawał się także dość dobrze spędzać czas z Natalią, która podarowała mu swoją uwagę, podczas całego wieczora.
Zanim wyszliśmy, zaplanowali na jutro kolejne spotkanie po zmroku, ale tym razem odbędzie się ono w domu Kacpra, ponieważ jego rodzice na całą noc wyjdą na miasto.
- Podobało wam się dzisiaj? - zapytała nas Nins, gdy byłyśmy w autobusie w drodze do jej domu. Złapałyśmy w obie strony autobus, ponieważ ona wypiła piwo.
Jej rodzice byli już w domu, kiedy tam dotarłyśmy. Oboje byli bardzo przyjaźni i gościnni względem nas. Spędziliśmy godzinę w ich salonie, oglądając jakieś polskie show, z którego nic nie zrozumiałam, ale było zabawne, bo jej tata zaczął opowiadać nam śmieszne historyjki ze swojej pracy.
Gdy tej nocy poszłyśmy do łóżek, Nins przypomniała nam, że musimy wstać koło ósmej, dzięki czemu będziemy miały czas, żeby ubrać się i pojechać do szkoły.
Pisałam z Niallem na WhatsApp, dopóki nie zasnęłam z uśmiechem na ustach.

---------------------------------------

Następnego poranka na zewnątrz było słoneczne, dlatego założyłam letnią sukienkę, baleriny oraz jeansową kurtkę.
Rodzice Nins już siedzieli przy stole, jedząc śniadanie, kiedy zeszłyśmy na dół, a ponieważ była niedziela, nie musieli iść do pracy. Dali swojej córce trochę pieniędzy i powiedzieli jej, żeby zadzwoniła do nich, jeżeli będziemy czegokolwiek potrzebowały, a gdy skończyliśmy posiłek, wsiadłyśmy do samochodu i ruszyłyśmy do szkoły.
Parking był zatłoczony, kiedy tam dotarłyśmy. Wszyscy byli ubrani na ciepłą pogodę.
Według aplikacji na moim iPhonie najwyższa temperatura będzie wynosiła dzisiaj 31 stopni, co było czymś naprawdę rzadkim w Anglii.
Nawiązałam z Niallem kontakt wzrokowy, gdy próbowałam skupić się na tym, co Natalia mówiła do Kylie, a on puścił mi oczko, po czym obczaił mnie od góry do dołu. Więc oczywiście ja zdobiłam to samo.
Miał na sobie czarne rurki, białą koszulkę z dekoltem w serek, jeansową kamizelkę i te Ray Bany, które sprawiały, że wyglądał niesamowicie dobrze. Różnica pomiędzy mną a nim była taka, że moje okulary były podróbką, a on faktycznie wydał na swoje więcej niż 100 funtów, a nie tak jak ja tylko 5.


Wsiedliśmy do autobusu, kiedy pan Flack kazał nam to zrobić, a ja zajęłam miejsce obok Sophi, która natychmiast zaczęła opowiadać mi jaki świetny jest dom Julii oraz jacy jej bracia są seksowni.
Centrum miasta było niesamowite i kolorowe, a na jednej stronie znajdowały się różne budynki, każdy w innym kolorze.
- Cholera, to jest niesamowite! - wykrzyknęła Sophia, kiedy wszyscy z Manchesteru zaczęli robić zdjęcia.
- Da się do tego przyzwyczaić - zaśmiała się Nins i skrzyżowała na piersi ramiona.
- Macie trzy godziny, żeby poprzechadzać się po ulicach, a potem spotkamy się z powrotem tutaj, dzięki czemu będziemy mogli pójść do Zamku Królewskiego. O 14 mamy pokaz dla turystów, więc nie spóźnijcie się - krzyknął pan Andrews, żeby wszyscy mogli go usłyszeć, po czym on i reszta nauczycieli odeszli od nas.
- Więc co możemy tu zobaczyć? - zapytał Niall i podszedł do nas, kierując swoje pytanie do Nins.
- Nie ma zbyt wiele do zwiedzania w centrum, ale niedaleko stąd jest bardzo dobra kawiarnia, jeśli chcecie tam iść.
- W takim razie super! Wszyscy chętni?
Sophia i ja zgodziłyśmy się, a Julia, Oskar, Louis, Amy, Kacpar, Liam oraz Zayn także powiedzieli, że chcą do nas dołączyć.
Ruszyliśmy w kierunku kawiarni, o której poinformowała nas Nins. Gdy do niej weszliśmy, okazała się dość pusta, dlatego usiedliśmy na zewnątrz, złączając razem dwa stoliki, aby mogło się zmieścić dziesięć osób.
Tak szybko, jak zamówiliśmy (cóż, nasi koledzy z wymiany złożyli zamówienia, ponieważ było naprawdę ciężko zrozumieć ich język i napisy), Niall wyjął paczkę papierosów i zapalił jednego. Zayn, Liam, Julia i Oskar odgapili jego działanie.
- Wiecie, jakie tanie są tu papierosy? Marlboro kosztują jakieś dwa funty. Tutaj można kupić cztery paczki za cenę jednej w Anglii. Kurewsko niesamowite.
Natychmiast zaplanowałam zakup kilku paczek podczas pobytu w Polsce, ponieważ szczerze ceny tutaj były najlepsze, z jakimi do tej pory miałam szansę się spotkać.
Godziny, które spędziliśmy w kawiarni do czasu powrotu nauczycieli, minęły szybko i wypełnione były zabawnymi rozmowami i śmiechem. Od razu świetnie się zrozumiałam z Oskarem, który opowiedział mi o rzeczach, które robią w Polsce dla zabawy. Nie byłam zaskoczona, że większość z nich zawierała alkohol i marihuanę, ale podobało mi się to. Nie żebyśmy nie robili tego samego w Anglii.
Złapałam Nialla, jak od czasu do czasu strzelał nam ciekawskie spojrzenia i mimo że byłam dość pewna, że był zazdrosny, nie schlebiałam sobie. Jednak wywołanie u niego zazdrości, było jedną z sugestii Jake'a, kiedy kilka miesięcy wcześniej zapytałam go, co powinnam zrobić, aby Niall mnie zauważył.
Dlatego zbliżyłam się jeszcze bliżej do Oskara tak, że nasze ramiona stykały się.
- Więc jakie są wasze najlepsze nocne kluby?
Zaczął opowiadać mi o miejscach, do których zwykle chodzą; oraz o tym klubie, do którego mieliśmy jutro pójść. Powiedziałam mu, że jestem niepełnoletnia, a on uśmiechnął się.
- Nie martw się o to, zazwyczaj wpuszczają śliczne dziewczyny bez sprawdzania ich dowodów - zapewnił mnie Oskar i puścił mi oczko.
Usłyszałam prychnięcie Nialla, który siedział naprzeciw nas, a ja strzeliłam mu zdezorientowane spojrzenie, mimo że w myślach pogratulowałam sobie.
Nauczyciele spotkali się z nami o czasie, w którym kazali nam wrócić i nawet nie byli zdziwieni, gdy dowiedzieli się, że wszyscy spędziliśmy te trzy godziny w pubie lub w kawiarni, zamiast spacerować po mieście. Jednak nic nie powiedzieli, ponieważ byli zadowoleni, że dobrze się ze sobą dogadywaliśmy.

--------------------------------------------------

Kiedy dotarłyśmy z powrotem do domu Nins, już robiło się ciemno i miałyśmy tylko godzinę, żeby wziąć prysznic i ubrać się, dzięki czemu mogłybyśmy dostać się do Kacpra na 21.
Założyłam koszulę w kratkę, niebieskie jeansy, białe Doc Martensy oraz jeansową kamizelkę, w razie gdyby na zewnątrz zbyt się ochłodziło. Eleanor ubrała się szybko, gdy wyszła z kąpieli, a gotowa już Nins czekała na nas na parterze.


Zadzwoniłyśmy po taksówkę, która zabrała nas do domu Kacpra, a ja byłam pod wrażeniem, jakie one były tanie. Wszystko było tu tańsze niż w Anglii, a ja byłam przez to trochę zazdrosna.
Dom Kacpra był dwupiętrowym wiktoriańskim budynkiem, a z tylnego ogrodu rozbrzmiewała muzyka, dlatego zadzwoniłyśmy dzwonkiem do drzwi.
Minutę później wyszedł Harry, aby wpuścić nas do środka z wielkim uśmiechem, który wskazywał, że chłopak mógł być już wstawiony.
- Heeeej Rey. Eleanor. Nins - uśmiechnął się i zaprowadził nas do wnętrza domu.
Wszyscy byli na tyle, siedząc przy ogromnym, piknikowym stole. Porozrzucane na nim były paczki papierosów, zapalniczki, butelki alkoholu oraz telefony.
Powitałam wszystkich i usiadłam koło Sophii, ale nie było mi dane z nią zbyt długo porozmawiać, ponieważ Louis zawołał mnie do środka. Spojrzałam na niego ze zdezorientowaniem, ale mimo to poszłam za nim do wnętrza domu.
- Co się dzieje? Stało się coś? - zapytałam go, kiedy oparł się o blad z butelką piwa w ręce.
- Chodzi o Nialla.
Popatrzyłam na niego, a nagła fala zmartwienia przeszła przeze mnie. Czy coś się wydarzyło? Czy on coś powiedział?
- Sprawiasz, że się denerwuję. O co chodzi?
- Lubisz Nialla, racja? - spytał tajemniczo i pociągnął łyk piwa.
- Jak definiujesz słowo "lubisz"?
- Mam na myśli, podoba ci się, prawda? Jakby, bardziej niż przyjaciel.
- Może. Skąd to nagle pytanie?
- No wiesz wcześniej, kiedy byliśmy w tej kawiarni, starałaś się flirtować z Oskarem, aby wywołać u Nialla zazdrość?
- Ja nie...
- Oh, daj spokój Rey! Zresztą, podczas naszej drogi powrotnej Oskar zaczął o ciebie wypytywać. Zapytał też czy jesteś wolna i jaka jesteś i takie tam, a Niall zezłościł się.
- O Boże, co zrobił?
- Nic drastycznego czy coś. Tylko powiedział mu, żeby uprzejmie cofnął się, ponieważ już jesteś w związku.
- Co powiedział?
- Wydawał się dość zły, a Oskar odpowiedział mu, że zostawi cię, ponieważ nie był świadom, że jesteś zajęta.
- Co za pieprzony dupek! Jak on mógł mu tak powiedzieć? Może podoba mi się Oskar i może chciałabym się z nim obściskiwać. Czy on w ogóle o tym pomyślał? Boże, jestem taka zła - wykrzyknęłam.
- Łapię. I powiedziałem mu, że to nie jego obowiązek, aby coś takiego zrobić, ale on wydawał się taki zaborczy, że bałem się cokolwiek dodać.
- Jeśli uważa, że jest fajny przez bycie 'zaborczym', to cóż dam mu do tego powód.
- Myślę, że musisz się uspokoić...
- Uspokoić? Czyli on może flirtować ze wszystkimi, a ja nie mam pozwolenia, aby spojrzeć w kierunku jakiegoś faceta bez jego włączenia się? Powiedział, że nie chce związku i że nie bawi się w dziewczyny, ale wścieka się o to? Co do kurwy? Jak to ma być sprawiedliwe względem mnie?
Louis patrzył na mnie przepraszająco.
- To nie jest sprawiedliwe. Przykro mi Rey. Po prostu pomyślałem, że powinnaś to wiedzieć, w razie gdyby Oskar wydawał się trochę zdystansowany.
- Oh, uporzodkuję z nim sprawy, żaden problem.
- Bądź ostrożna.
Westchnęłam i wzięłam sobie butelkę piwa, po czym wróciłam na ogród. Zmieniałam miejsce, ponieważ zamiast koło Sophii, ścisnęłam się obok Liama i Oskara, którzy palili i rozmawiali o piłce nożnej.
- Hej - przywitałam Oskara, a Liam nie wydawał się mieć problemu, kierując swoją uwagę na kogoś innego.
- Hej - odpowiedział, a ja wiedziałam, że był ostrożny, dlatego położyłam dłoń na jego udzie. Oskar wyglądał na zaskoczonego przez mój ruch, ale nie na zakłopotanego.
- Słuchaj, nie wiem co powiedział ci Niall, ale nie mam chłopaka. I zdecydowanie flirtowałam z tobą w tamtej kawiarni.
Był zszokowany i nawet ja taka byłam, przez to jak daleko się posunęłam. Ale wiń mnie za chęć wywołania u Nialla zazdrości i zdania sobie sprawy, że nie może 'posiadać' mnie bez zobowiązania się.
- Więc flirtowałas ze mną, hm?
- Tak. Mogłam to robić - droczyłam się z uśmiechem.
Zobaczyłam, jak Jake obserwował mnie w zachwycie kątem oka, po czym pochylił się, żeby wyszeptać coś Harremu do ucha. Oboje zachichotali, a ja przewróciłam oczami.
Oskar i ja kontynuowaliśmy rozmowę o tym, że zobaczę na żywo Arctic Monkeys oraz o tym, że moja osiemnastka będzie za cztery dni.
- Co zamierzasz robić w swoje urodziny? - spytał i wypuścił dym prost w moją twarz.
Uśmiechnęłam się i przeszukałam kieszeń za własną paczką.
- Nie wiem - powiedziałam, gdy zapaliłam fajkę. - Pewnie wyjdę gdzieś z przyjaciółmi. Wciąż będziemy we Francji, więc będzie idealnie.
Nawiązałam kontakt wzrokowy z Niallem, który właśnie wrócił z Julią i usiadł dokładnie przede mną.
- Masz coś specjalnego zaplanowanego?
- Uh...
Tak, planuję stracić dziewictwo z chłopakiem, z którym obecnie nie chcę rozmawiać.
- Nie bardzo - pokręciłam głową i ponownie się zaciągnęłam.
- Szkoda, że mnie tam nie będzie.
- Tak - uśmiechnęłam się, a następnie pomyślałam o sposobie, który sprawi, że Oskar zdecydowanie zda sobie sprawę, że chcę się z nim obściskiwać. Ponieważ zmierzmy się z tym; z tym ciałem oraz oczami był całkiem przystojny. - Ale jesteś tutaj teraz, więc...
- Jestem - uśmiechnął się i zmiażdżył papierosa w popielniczce. Później sięgnął po butelkę whisky i wziął z niej małego łyka, po czym odwrócił się z powrotem do mnie. - Co sugerujesz?
Spojrzałam na niego niewinnie.
- Ja? Nic nie sugeruję.
Oskar strzelił mi uśmieszek.
- Myślę, że sugerujesz. I sądzę, że wiem co.
Moje serce kołotało mi wtedy szybko w piersi, a ja byłam dość pewna, że wszyscy przy stole słuchali nas.
- Oh, naprawdę? Przekonaj się.
Nie tracił ani chwili, żeby położyć dłoń na moim karku i przyciągnąć mnie do swoich ust. Całowaliśmy się niechlujnie, a nasze języki spotkały się w połowie drogi, podczas gdy papieros pomiędzy moimi palacami wypalał się. Dobrze całował, ale musiałam się odsunąć, żeby zaczerpnąć odrobinę powietrza i uśmiechnąć się do niego.
- Nieźle.
- Nieźle? Całuję idealnie.
Niall zaśmiała się ze swojego miejsca po drugiej stronie stołu, ale ja nawet na niego nie spojrzałam.
- A kto tak powiedział? - zapytałam zaczepnie.
- Ludzie - odpowiedział mi uśmiechem.
- Myślę, że potrzebujesz troszkę więcej praktyki.
- Będę miał to na uwadze - powiedział, puszczając mi oczko.
Skończyłam papierosa, a następnie przeprosiłam, ponieważ desperacko musiałam iść siku. Kiedy wyszłam z łazienki, Jake niespodziewanie na mnie napadł z entuzjastyczą miną.
- Ty dziwko! - wykrzyknął z podekscytowaniem, a ja natychmiast zdałam sobie sprawę, że był wstawiony.
- Co? - zaśmiałam się, wycierając dłonie w jeansy.
- Byłaś tam w takim żywiole! W całym moim życiu nie widziałam cię takiej filtrującej! Jak to się wszystko stało?
Udało mi się powiedzieć mu o tej całej sprawie z Niallem, podczas gdy on słuchał mnie z otwartą buzią.
- Czyli po prostu postanowiłaś obściskiwać się z Oskarem dokładnie przed jego twarzą, aby sprawić, że będzie zazdrosny? - spytał Jake poważnym tonem.
- Tak.
- Piątka suko! Moja mała uczennica już całkiem dorosła, jestem taki dumny!
- Myślę, że powinieneś zjeść trochę nachosów lub inaczej zemdlejesz tu przez ten cały alkohol, który wypiłeś - zaśmiałam się.
- Oh no weź, zrobiłem tylko jakieś trzy shoty.
- I oboje wiemy, że nie możesz zbyt dobrze znieść alkoholu.
- To nieprawda - zaprotestował.
- Mam pokazać ci zdjęcia z ostatnich urodzin Sophii?
- Punkt przyjęty. Chodźmy zjeść nachosy.
Niall nie odzywał się do mnie przez resztę nocy ani nie zwracał na mnie uwagi kolejnego dnia, gdy wszyscy byliśmy na szkolnej auli, słuchając jakiejś prezentacji o historii Polski.
- Czy między tobą a Niallem wszystko w porządku? - spytała mnie Nins, kiedy weszłyśmy do łóżka tej nocy.
Nie urządziliśmy żadnej imprezy na część naszego wyjazdu, ponieważ musieliśmy być na lotnisku o wpół do ósmej, a większość z nas nie mogłaby tak wcześnie się obudzić.
- Nie wiem. Ale zdecydowanie nie odezwę się do niego jako pierwsza.
- Myślę, że on cię lubi.
Spojrzałam na nią z ciekawością.
- Czemu tak mówisz?
- Przez sposób, w jaki na ciebie patrzy. To było oczywiste, że był zazdrosny, kiedy całowałaś się z Oskarem ostatniej nocy.
Wzruszyłam ramionami.
- Nie obchodzi mnie to.
- No dobrze. Mam nadzieję, że to rozpracujecie, bo wyglądalibyście razem uroczo. Pozwolę wam już spać, bo musimy jutro wcześnie wstać - uśmiechnęła się i wstała z naszego łóżka.
Życzyłyśmy jej dobrej nocy, po czym ona zgasiła światło i wyszła z pokoju.

------------------------------------------

Następnego dnia ciężko nam było się pożegnać, ale w końcu po niekończących się uściskach i pocałunkach udało nam się wsiąść do autobusu.
- Julia była taka fajna, szczerze. Tacy mili ludzie. A tak przy okazji, zdobyłam dla ciebie Instagrama Oskara - Sophia sugestywnie mnie poinformowała.
- No i?
- No i? Jest dobry. Pomyślałam, że będziesz może chciała zobaczyć jego twarz raz na jakiś czas, żeby na przykład powspominać.
Przewróciłam oczami i uśmiechnęłam się. Oskar jest dobry.
Dotarliśmy na lotnisko na czas, ale niestety musieliśmy czekać kolejne dwie godziny, aż bramki zostaną otwarte. W poczekalni usiadłam pomiędzy Eleanor a Sophią i rozprostowałam nogi.
Niall nie rozmawiał ani nie pisał ze mną na WhatsApp od ponad trzydziestu godzin, a ja byłam zła, ponieważ on był zły. Nie miał prawa być o cokolwiek obrażonym.
Chociaż, prawdę mówiąc, ja prawdopodobnie też czułabym złość, jeżeli widziałabym, jak obściskuje się przede mną z jakąś dziewczyną.
Dlatego postanowiłam być dojrzałą osobą (cóż, bardziej jakby Sophia mnie do tego zmusiła) i pójść dowiedzieć się, czym spowodowana jest ta jego cała cisza.
Wstałam z mojego siedzenia i ruszyłam w kierunku miejsca dla palących. Był tam z Louisem, dzięki czemu miałam się czuć bardziej komfortowo, rozmawiając z nim.
- Hej - powiedziałam.
- Hej - uśmiechnął się Louis i owinął wolną rękę wokół mojej talii, przyciągając mnie do siebie bliżej. Niall nawet nie spojrzał znad swojego oh tak bardzo interesującego telefonu.
- Przyszłam porozmawiać z Niallem.
Wciąż nic. Niall nawet nie drgnął, udając, że mnie tam nie ma.
- Oh, rozumiem - droczył się Louis i wstał. - Muszę iść do łazienki.
Przewróciłam oczami na jego żałosną wymówkę i odwróciłam głowę do Nialla.
- Niall.
Nic.
- Niall.
Nadal nic.
Westchnęłam i zakryłam dłonią jego iPhone'a, a on uniósł głowę, przez co patrzył prosto na mnie.
- Co? - spytał znudzonym głosem.
- Czemu ze mną nie rozmawiasz?
- Bo twoje usta prawdopodobnie są zbyt zajęte ssaniem języka Oskara, nieprawdaż?
- Mówisz serio? Czemu w ogóle się przez to złościsz?
Wzruszył ramionami, a następnie zabrał swój telefon z mojej ręki, jakby był zdegustowany.
- Zachowujesz się dziecinnie.
- Ja zachowuję się dziecinnie? To nie ja ssałem czyjąś twarz dokładnie przed tobą.
- Czemu się tym w ogóle przejmujesz? - zapytałam, starając się nie podnosić tonu. Mój żołądek był związany w supeł, ale musiałam zadać mu to pytanie, ponieważ zastanawiałam się nad tym, odkąd widziałam go, jak razem z Julią wychodził z domu. - Ty też obściskiwałeś się z Julią.
Gdy tylko te słowa opuściły moje usta, on spojrzał mi prosto w oczy.
- No i?
- Czyli naprawdę to zrobiłeś - powiedziałam i zrobiłam krok do tyłu, ponieważ miałam nadzieję, że to kłamstwo.
- Tak, zrobiłem. Obściskiwaliśmy się w kuchni.
Przygryzłam wnętrze policzka.
- Widzisz? Jesteśmy kwita. I dlaczego powiedziałeś Oskarowi, żeby dał mi spokój?
- Bo chciałem - odpowiedział nonszalancko.
- Tak, ale dlaczego?
- Co chcesz ode mnie usłyszeć, żebyś dała mi w końcu święty spokój?
- Wiesz co? Pieprzyć cię - powiedziałam i odwróciłam się, żeby odejść.
- Oh, chciałabyś - prychnął, a ja wystawiłam mu przez ramię środkowy palec, gdy wracałam do Sophi.
- Co się stało? - spytała, kiedy zobaczyła, że jestem w złośliwym stanie.
- Niall może iść się pieprzyć.
- Myślę, że wolałby pieprzyć ciebie - uśmiechnęła się.
- Już mnie to nie obchodzi. Pieprzyć te plany.
Opowiedziałam jej o naszej rozmowie, a ona zapewniła mnie, że on w końcu i tak przeprosi.
- Może przepraszać tysiąc razy. Nie obchodzi mnie to, jestem ponad tym. Jest taki dezorientujący, że nawet nie mogę.
Sophia westchnęła głośno.
- Nie mogę się doczekać dnia, w którym oboje zdacie sobie sprawę, że chcecie i potrzebujecie siebie nawzajem.
- Oh, ten dzień może zaczekać.
Mój iPhone zawibrował w kieszeni, sygnalizując, że mam nową wiadomość.
Niall: _|_
Rey: _|_
Schowałam telefon i spojrzałam na zegar na ścianie. Wciąż musieliśmy czekać półtorej godziny, a ja już chciałam, żeby wszystko się skończyło, więc moglibyśmy wrócić do Anglii.
- Czemu jesteś smutna? - spytał Jake i podszedł, żeby usiąść na wolnym teraz siedzeniu Eleanor.
- Pokłóciła się z Niallem - odpowiedziała za mnie Sophia, nie podnosząc wzroku znad książki.
- Oh, pieprzyć go!
- Ona już tego nie chce - odpowiedziała ponownie.
- Serio? - powiedziałam jej.
Jake przewrócił oczami i położył dłoń na moim udzie, kiedy skrzyżował swoje nogi. Uśmiechnął się do mnie złowieszczo, gdy mówił:
- Rozchmurz się suko, lecimy do Paryża.

-------------------------------------
Jeśli szanujesz moją pracę poświęconą przetłumaczeniu tego rozdziału,
proszę zostaw komentarz :)
#BIASpl

156 komentarzy:

  1. Rozdział, yaaay!
    Wiedziałam ze lepiej się nie kłaść :'))
    Lece czytać!
    Asia xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozdział cudowny, jak zwykłe z resztą:D
      Szkoda mi tylko ze Rey i Niall się, tak jakby, pokłócili.
      Chociaż sienw sumie nie dziwie, bo najpierw niby Niall Nir bawi się w dziewczyny a potem odpiernicza cos takiego. Haha
      Niech się w końcu ten nasz bad boy zdecyduje :)

      Usuń
    2. JA KIEDYS UMRE CZYTAJAC TE WSZYSTKIE FF!
      -------
      Ja tez pisze ff o Niallu, ale połączyłam go z Seleną Gomez. Jeśli masz ochotę, to wpadnij, dopiero zaczynam, to dla mnie BARDZO wazne! :)
      http://steal-my-girl-fanfiction.blogspot.com/

      Usuń
  2. Niall zepnij dupe i lecimy z Reyall bo co do kurwy?! jak ja kocham obudzić się i mieć nowy rozdział 💘

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej zaczełam to czytać przedwczoraj i nie wiedziałam kiedy będzie następny rozdział bo skończyłam wczoraj 16 dziękuje ❤❤👌

    OdpowiedzUsuń
  4. Aa koncowka najlepsza,ciekawe co sie bedzie dzialao w paryzu ^^ Dziękuję za tłumaczenie :****

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialne ☺️, Niall i Rey pogódźcie się do kurwy x.x

    OdpowiedzUsuń
  6. Rey taka niegrzeczna ^^
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jeju jak ja kocham to ff!!! Nie moge doczekac sie juz nastepnego:/ dobrze ze nam to tłumaczysz bo bez ciebie nie wiem co by bylo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kłótnia nie fajnie :-( Niall jest tak obrzydliwie zazdrosny haha. Ale masz dziewczyno tempo z tłumaczeniem dziękuje Ci pięknie za tak szybko dodalas rozdział :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bosko! Myślałam, że nie wytrzymam jak Niall był o nią zazdrosny :) <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Aaaa już lecę czytać

    OdpowiedzUsuń
  11. Zarąbisty rozdział! :D Niall i Rey i tak się pogodzą, ja to wiem heheheh >:D Tylko mam nadzieję, że Niall wykaże się dojrzałością i zrobi teraz krok ku zgodzie x.x

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest takie genialne! Tym bardziej, że akcja dzieje się w Polsce i ugh!
    Wspaniałe tłumaczenie, wielkie dzięki! :D
    Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału i mam nadzieję, ze w końcu będą razem :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Genialne! O boże kocham to! :*** Dziękii że tłumaczysz! :) Jesteś megaa! :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam to po prostu!

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy The one that got away jest na wattpadzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wejdź na moje konto - fleanr i tam będzie

      Usuń
  16. Niall to taki dupek! Obściskuj się z Rey a nie przypadkowymi laskami!

    OdpowiedzUsuń
  17. *o* cudowny, uzależniłam się!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale super <3
    kocham kocham
    szkoda że się pokłócili, mam nadzieję że się pogodzą przed urodzinami Rey. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rozdział geniallny !!! Ale bosz... Niall jest taki głupiiii. Zazdrości tego że rey sie caławała z oskarem a sam sie z inna całuje. Ale wgl polska i ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Yeah :* Niall jak mogłeś się obciskiwać a być wkurwionym na Rey że ona się obciskuje :*

    OdpowiedzUsuń
  21. to tak pieknie wyglada jak pisze o polsce ale nadal nie lubie polskich imion ugh

    OdpowiedzUsuń
  22. Super super rozdział! haha. Tylko polskie imiona tu nie pasują :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to pasują, bo są w Polsce, gdyby nie było polskich imion, byłoby dziwne ;)

      Usuń
  23. omg swietne!!!!! Zdecydowanie czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  24. kocham to ff, bog mi swiadkiem lmao

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja chcę już następny rozdział takie to cudne <3

    OdpowiedzUsuń
  26. omg to jest cudowne *-* Nie mogę doczekać się już tego Paryża <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Niall Niall. Niall XD
    Mhmmm aż nie mogę się doczekać aż się pogodzą :DD
    KOCHAM <3333

    OdpowiedzUsuń
  28. Niall tak bardzo ja kocha :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak ja to uwielbiam! Najlepsze opowiadanie ever tłumaczone przez najlepsza tłumaczke! Czekam na kolejny rozdział :) pozdrawiam ♡

    OdpowiedzUsuń
  32. Kocham to serio:))) chce nastepny!

    OdpowiedzUsuń
  33. No fucking way! Oni muszą się pogodzić! xD

    OdpowiedzUsuń
  34. Wczoraj skonczylam The one tha got away ,a dziś przeczytalam te 17 rozdziałów. No i jejciu ! Ja chce czytać dalej! Ja chce żeby to było skończone jak Teenage dirtbag :(( dziękuje ci ze to tlumaczysz i jejciu to jest takie zajebiste, ta autorka tak zajebiscie pisze ze o mój Boże :**** kocham Cie i do nastepnego p.s jak mogę Cie znaleźć na twitterze?? I co ile dodajesz rozdział?? :))) Pozdrawiam i całuje! A no i oczywiście czekam na nn :)))) :****

    OdpowiedzUsuń
  35. Ale chuj z niego boże serio wścieka się że ona lizala się z oskarem chociaż robił to samo.... dlatego Niall ogarnij się!
    Rozdzial jest cudowny❤❤

    OdpowiedzUsuń
  36. ninawidze ff za to, ze kończą sie własnie W TAKIM MOMENCIE ! ugh
    dziekuje za tłumaczenie ! jesteś wspałaniała xx

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja to mam wyczucie czasu! Świetnie tłumaczysz!

    OdpowiedzUsuń
  38. super rozdział, ale jest parę niedociągnięć (tak wiem, że to nie twoja wina tylko autorki)
    ale tak poza tym to na prawdę super ;) czekam na nexta i mam nadzieję, że będą się pieprzyć w jej urodziny

    OdpowiedzUsuń
  39. Tak czekalam na ten rozdział. �� nienawidzd kiedy Rey i Niall się kłócą�� czekam na nexta ��

    OdpowiedzUsuń
  40. jak się nie pogodzą w paryzu to się wkurwieXDD
    ale rozdział świetny

    OdpowiedzUsuń
  41. Jezuu! Cudowane. Dodaj następny jak najszybciej <3 Niall to dupek. Ale i ta kgo kocham :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Swietny rozdzial jak zawsze nie moge sie doczekac nastepnego. Xx

    OdpowiedzUsuń
  43. dzięki że tak szybko tłumaczysz rozdziały xx

    OdpowiedzUsuń
  44. Jake jak ja zanim tesknilam *-*
    Kocham cudny *-*
    Dziękuję za przetłumaczenie i do następnego ❤

    OdpowiedzUsuń
  45. Jake jak ja zanim tesknilam *-*
    Kocham cudny *-*
    Dziękuję za przetłumaczenie i do następnego ❤

    OdpowiedzUsuń
  46. Jeju świetnie *-* Czekam z niecierpliwością na następny xoxo

    OdpowiedzUsuń
  47. Zajebisty rozdział już się nie mogę doczekać następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  48. 💖💖💖💖💖 idealny

    OdpowiedzUsuń
  49. Ale że jak?! Niall, Rey ogar! Już! Ja chce Reyall :3 Rozdział cudo :D Kocham <33333 Nie mogę się doczekać Paryża, a szczególnie urodzin Rey :* Mam nadzieje, że ich plany dojdą do skutku :3 No nic czekam z niecierpliwością na next'a! :D Kocham <333333333

    OdpowiedzUsuń
  50. jaram się bo Polska! XD i wgl super rozdział

    OdpowiedzUsuń
  51. jezu!jej!! jestem tak kurewsko przeszczesliwa ze tak szybko tlumaczysz rozdzialy... nawet nie zdajesz sb sprawy jak bardzo!! ;)
    zycze dalszego tak szybkiego i genialnego tlumaczenia tych genialnych rozdziallow Ronnie:)
    <3

    OdpowiedzUsuń
  52. Hahah luty i 31 stopni?! ⛄��

    OdpowiedzUsuń
  53. 31 stopni w lutym? ok XD
    ale poza tym świetny rodział!
    żyję tylko Reyall <3

    OdpowiedzUsuń
  54. jeju dziekuje ze tlumaczysz💞
    jake>>>

    OdpowiedzUsuń
  55. Cudowne !! Świetnie tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  56. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  57. Jejku świetny <3333 czekam na kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  58. Dlaczego oni mówią, że w polsce jest tak tanio, jak wszyscy mówią, że w anglii jest tanio
    wtf

    OdpowiedzUsuń
  59. Super ��

    OdpowiedzUsuń
  60. Dziękuję za taki swietny prezent na urodziny! Rozdział jak zwykle wspaniały, a Niall dupa w troki i leć do Rey!

    OdpowiedzUsuń
  61. Niall ty kutasie przestan sie tak zachowywać! Jake zawsze moim mistrzem ❤️

    OdpowiedzUsuń
  62. KURWA POLSKA! Przypomniał mi się teraz "Lol". Niech oni też sie pogodzą we Francji <3

    OdpowiedzUsuń
  63. omg, ten rozdział to życie ♥

    OdpowiedzUsuń
  64. i tak Rey i Niall będą się pierzyć xd

    OdpowiedzUsuń
  65. czy tylko ja się zastanawiam czy Harry i Jack robili to w Polsce skoro mieszkali razem? XD

    OdpowiedzUsuń
  66. Kurwa suko masz talent! Hehe. Ten rozdział jest boski. On jest ślepy i głupi! Niech z nią pogada! On może być zazdrosny i obściskiwać się z inną a ona nie?! No kurwa wolne żarty! Czekam na kolejny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. Świetny, świetny, świetny!!! Jak zwykle :)
    Nie wytrzymam do następnego rozdziału.

    OdpowiedzUsuń
  68. Dawaj częściej te rozdziały bo nie mam co czytać a TD i TOTGA przeczytałam juz chyba z dziesięć razy.... Rozdział super i nie mogę się doczekać następnego ������

    OdpowiedzUsuń
  69. Wkurwila mnie rey w tym rkzdziale:)

    OdpowiedzUsuń
  70. Rozdział genialny hfjsubdiic. Przez cały miałam uśmiech na twarzy. Czekam na następny z niecierpliwością <3
    http://dark-sky-1dff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  71. świetny :) nie mogę się doczekać następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Uwielbiam *.*
    Dziękuję za to, że tłumaczysz :-)
    Kocham :*

    OdpowiedzUsuń
  73. cudowny! dziękuję że to tłumaczysz. xx

    OdpowiedzUsuń
  74. Czemu nie można ustawić sobie wygląd na komórkę jak czytam rozdział ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szablon jest dosc duzy i niestety tak musial zostac przystosowany, bo inaczej zle wygladal :)
      Przepraszam, za taki problem ;x

      Usuń
  75. Szkoda. Trochę źle się czyta :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram sie to jeszcze w jakis sposob poprawic, ale nie obiecuje :(
      Naprawde przepraszam

      Usuń
  76. Super rozdział :)
    kiedy można się spodziewać następnego rozdziału ?
    ♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  77. Omg nowy wygląd *_*

    OdpowiedzUsuń
  78. Jest jakaś szansa ze rodziły będą częściej ?

    OdpowiedzUsuń
  79. Super!! Dziękuję!!! Naprawdę kiedy weszłam na wersję po angielsku nic nie rozumiałam. Dziękuję za to, że tłumaczysz

    OdpowiedzUsuń
  80. Rey ma urodziny w walentynki, czyli w Polsce jesteśmy w lutym i jest tu 30 stopni... Oj Ronnie coś się pomieszało 😂 ona tak kocha nasz kraj xx

    OdpowiedzUsuń
  81. Jeeeeezu Kochaaaam to :D Dziękuje za to że to tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  82. Rozdzial idealny *.* idk why czepiacie sie Ronnie ze w lutym jest u nas 31°C jestem ciekawa czy wy jak piszecie ff jest wszystko okej i nie ma cie zadnego bledu ;)

    OdpowiedzUsuń
  83. Nosz ku ***! Niall! Ten sms był żałosny! Dziękuję, że.tłimaczysz! <3

    OdpowiedzUsuń
  84. Jejku Niall dzieciuchu ! Rey nie denerwuj tak tego Nialla ! Dzięki kochana za tłumaczenie ♡♡♡<3

    OdpowiedzUsuń
  85. Super rozdział! ❤ Na pewno się pogodzą;)) Nie mogę się doczekać nastepnego!:))

    OdpowiedzUsuń
  86. swietny:) czekam na nowy i dziekuje za tlumaczenie xx

    OdpowiedzUsuń
  87. Boziu tyle na niego czekalam �� Dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  88. Mega! ^^
    Jak ja bym chciała, żeby u mnie w szkole można było kupować dowolne jedzenie na stołówce... eh...
    No cóż, dzięki że tłumaczysz! ♥

    OdpowiedzUsuń
  89. jestem zakochana w tym <3 czekam na kolejny rozdział ♥

    OdpowiedzUsuń
  90. Dzięki za tłumaczenie <3 <3 Zakochałam się w tym opowiadaniu.

    OdpowiedzUsuń
  91. No nareszcie Polska została doceniona ❤😂 dzięki Ronnie ;) i dzięki wielkie tłumaczko. Kocham Reyall i te ich gierki :D
    Zapraszam do siebie www.heart-in-the-spotlight-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  92. Umarłam *___________* Polska :DDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  93. O matko!
    Dziękuję, że tłumaczysz! <3
    Z niecierpliwością czekam na następny rozdział! :*

    OdpowiedzUsuń
  94. Okej czy tylko ja tak bardzo jaram się tym, że autorka pisała o Polsce? Jsjsisjssu
    Rozdział jest cudny, no ale halo! Co to ma być?! Rey i Niall ogarnijcie się już noo! Chcę ich razem aww <3
    Dziękuję za tłumaczenie 😘

    OdpowiedzUsuń
  95. ja chce jej urodzinki juuuż!!! nie mogę się doczekć co się będzie wtedy działo ;) Niall ogarnij dupe zachowujesz się jak zdesperowana nastolatka lol
    Niall zazdrośnica hehe:)
    kocham to ff <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps dziękuje że tłumaczysz;D

      Usuń
  96. Od kiedy w Polsce w LUTYM jest słonecznie, 31stopni i letnia sukienka? *miejsce na śmiejącą się i płaczącą jednocześnie emoji z fb* No nie mogę. XD

    OdpowiedzUsuń
  97. Jesteś po prostu genialna!
    Kocham tego bloga i mam nadzieję że następny rozdział dodasz jak najszybciej;)

    OdpowiedzUsuń
  98. Najal... Jesteś chujem 😂 ale z perspektywny osoby obserwujacej ich zachowanie to Niall rzeczywiscie zachowuje sie glupio. Najpierw wielbi ja pozniej, niszczy jej flirtowanie i nie pozwala jej tego robic😂 a potem obsciskuje sie z Julia i obraza sie na Rey WHAT THE FUCK?! Ma okres czy co?!

    OdpowiedzUsuń
  99. Kiedy następny ? ^^

    OdpowiedzUsuń
  100. O wow. Nie można urwać w takim momencie cie - to grzech. :_: niech się już pogodzą i idą się pieprzyć. :D
    niecierpliwie czekam na następny rozdział, ^^

    OdpowiedzUsuń
  101. Kocham to opowiadanie ! Jesteś super <3

    OdpowiedzUsuń
  102. Piszesz genialnie, serio. Czekam na kolejne części.

    OdpowiedzUsuń
  103. Best best best <3

    OdpowiedzUsuń
  104. Niall zachowuje się gorzej niż lasia z okresem, albo w ciąży. Tak tylko mówię...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  105. Kiedy next prsze powiedz. Świetny rozdzial czy możes pisać 2 razy w miesią cu

    OdpowiedzUsuń
  106. sad... pokłócili się :(
    ale rozdział i tak świetny ♥

    OdpowiedzUsuń
  107. Super nowy wygląd bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  108. Jejku♡ Idealny . Jak zawsze perf ♥♥♥♥♥
    Dziękuję za to ze to tłumaczysz X.x Jesteś najlepsza ♥♥♥ X.

    OdpowiedzUsuń
  109. Jejku♡ Idealny . Jak zawsze perf ♥♥♥♥♥
    Dziękuję za to ze to tłumaczysz X.x Jesteś najlepsza ♥♥♥ X.

    OdpowiedzUsuń
  110. Zaczęłam czytać TDB kilka dni temu. Później TOTGA, a teraz BIAS i myślałam, że już dawno wszystko zostało przetłumaczone, a tu taka niespodzianka :'CCC JA NIE PRZEŻYJĘ!

    OdpowiedzUsuń
  111. Jeju świetne �� kiedy niwy rozdział ♡♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  112. Czytam BIAS od jakiś dwóch tygodni i stwierdzam że jest perf. *-*
    Świetnie tłumaczysz rozdziały ❤
    Nie mogę się doczekać następnego ❤

    OdpowiedzUsuń
  113. Rozdział świetny jak zwykle, ale skąd się wzięło 31°C w lutym?!

    OdpowiedzUsuń
  114. To jest takie zajebiste! Chce następny! Teraz! :'((

    OdpowiedzUsuń
  115. Świetny rozdział!Jak zwykle,tak przy okazji :* czekam na nn ♥

    OdpowiedzUsuń
  116. Kiedy ten rozdział ._. Czekamy już prawie tydzień...xd
    ake i tak świetnie �� dla cb mogę zaczekać ♡

    OdpowiedzUsuń
  117. Nie no kocham to !!! Dziekuje ze to tłumaczysz jejuuuuu <3

    OdpowiedzUsuń
  118. Kocham to! Nie mogę doczekać się kolejnego!!!

    OdpowiedzUsuń
  119. To jest tak ZAJEBISTE jak #TD i #TOTGA ! Chcę więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  120. Cudowny ♡ dziekuje ze to tlumaczysz ♡ czekam na kolejny rozdzial ♡

    OdpowiedzUsuń
  121. Cudoooooooo ❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤ next blagammm ❤ *_*

    OdpowiedzUsuń
  122. Rozdział genialny! Czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  123. To jest cudowne ff przeczytałam wszystkie jakie przetłumaczyłaś i czuje jakbyś to właśnie Ty pisała, a nie tłumaczyła. Mam nadzieje, że będzie też jakieś ff twojego autorstwa :) Chce ci podziękować za tą ciężką pracę, którą wkładasz w BIAS <3
    ~ VickyDia ;*

    OdpowiedzUsuń
  124. Mmm genialny *-*

    OdpowiedzUsuń
  125. Świetny ♥♥♥ Niall jest zazdrosny! Ciekawe co się będzie działo we Francji, ale mam nadzieję, że Rey spędzi super urodziny z Niallem ;) czekam a next

    OdpowiedzUsuń
  126. Idealny :* czekam na następny ;-;

    OdpowiedzUsuń
  127. CU-DO-WNY!!! <3 Kocham to ! Oh i Niall jest taaaaki słodki *.*
    PS. Nie mogę sie doczekać następnego xoxo

    OdpowiedzUsuń
  128. Cudowny *_* Kiedy następny ?

    OdpowiedzUsuń
  129. Jezu jak fajnie się czyta o wymianę w Polsce z ich perspektywy *_* Niall jest kochany i jednocześnie nieznośny...

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia. Pamiętaj o tym, kochanie :)