środa, 17 czerwca 2015

Rozdział 16

Rey's POV:
Wszyscy wyrzuciliśmy papierosy i pobiegliśmy za Jakiem z powrotem do szkoły. Skręciliśmy w pierwszy korytarz, gdzie zobaczyliśmy duży skandujący i dopingujący tłum ludzi.
Niall przetorował sobie łokciami drogę między nimi, żeby zbliżyć się i zobaczyć co się dzieje, a ja poszłam zaraz za nim.
Gdy w końcu dotarłam na sam środek bójki, zobaczyłam, że Liam siedzi okrakiem na panu Greyu i uderza pięścią w jego twarz tak mocno, że ten aż krwawił.
Jednak to nie trwało długo, ponieważ dyrektor Brooks zaczął wrzeszczeć i przeklinać, kiedy znalazł się w okręgu, gdzie znajdował się Liam z panem Greyem. Odciągnął Liama, a inni nauczyciele pomogli podnieść się panu Greyowi.
- Panie Payne! Jednym słowem co to za wygłupy? - krzyknął na Liama, który wciąż miał morderczy wyraz twarzy.
- Ten kutas podbijał do mojej dziewczyny!
- Kogo? 
- Sophii! Sophii Smith! Widziałem ich przez drzwi jego sali. Próbował ją pocałować! - odkrzyknął Liam, nadal nie będąc w stanie się uspokoić.
- Taki typ zachowania u żadnego z was nie będzie tolerowany - powiedział pan Brooks i spojrzał na Greya, który teraz uciskał zakrwawiony nos. - Z panem zobaczę się w moim gabinecie, a z tobą Liam po lekcjach. Teraz niech wszyscy wrócą do swoich klas! Zostało pięć minut do końca przerwy!
Ludzie zaczęli się rozchodzić z szeptami, a Niall podszedł do Liama, żeby go uspokoić.
- Nic ci nie jest, bracie? - zapytał Liama, który w końcu odwrócił wzrok od pana Greya i spojrzał na Nialla.
- To jest pieprzony pedofil. Ta, jest okej. Nawet nie udało mu się mnie uderzyć.
- Gdzie jest Sophia? - spytałam go, po tym jak rozejrzałam się za nią dookoła, ale nie znalazłam jej.
- Jest z Eleanor w łazience.
Natychmiast opuściłam ich i weszłam do najbliższej toalety, gdzie spotkałam Sophię, która poprawiała swój mokry makijaż.
- Płakałaś?
Skinęła głową, gdy odwróciła się do mnie. Eleanor pokręciła głową i skrzyżowała na piersi ramiona.
- Co on ci zrobił?
- Znowu próbował mnie pocałować.
- Znowu? - Eleanor i ja zadałyśmy w tym samym czasie pytanie, jednocześnie czując zdziwienie i złość.
- Tak, to nie był pierwszy raz, kiedy mnie podrywał, ale pierwszy raz kiedy ktoś nas zobaczył.
Oczywiście wzdrygnęła się na myśl o tym, dlatego przytuliłam ją od tyłu.
- Jak długo to trwało? - Eleanor zapytała poważnym tonem.
- Flirtował ze mną od samego rozpoczęcia roku, ale nic nie mówiłam, bo nie sądziłam, że to takie ważne - powiedziała Sophia, a następnie odkręciła kran. 
- Oczywiście, że ważne! - powiedziałam z niedowierzaniem. - To była napaść na tle seksualnym!
Wyruszyła ramionami i zakręciła wodę, po tym jak umyła dłonie.
- Po prostu nie mówcie jeszcze Liamowi, dobrze? Myśli, że to wydarzyło się po raz pierwszy.
- Rozkwasił nos pana Greya.
- Naprawdę? - zapytała z niedowierzaniem, a ja skinęłam głową. - Nic mu nie jest? Co się stało?
- Cóż, bił Greya pięściami, ale wtedy przeszkodził im Brooks i powiedział, że mają się z nim spotkać w jego gabinecie.
- O Boże. Co jeżeli przeze mnie zostanie wydalony?
- O czym ty w ogóle gadasz? - wykrzyknęła Eleanor. - To nie była twoja wina, że napadł cię ten obrzydliwy pedofil. Ani Liama, że zareagował w ten sposób. Prawdopodobnie postąpiłabym tak samo.
- Dokładnie - zapewniłam ją, głaszcząc jej plecy.
- Cóż, zgaduję, że jest w tym trochę mojej winy przez bycie niewiarygodnie atrakcyjną - próbowała żartować, ale śmiech nie objął jej oczu. Wiedziała, że napaść nie jest rzeczą do robienia kawałów.
Zaczekałyśmy aż spakuje kosmetyczkę do torby, po czym opuściłyśmy łazienkę.
Niall, Zayn i Liam opierali się o ścianę naprzeciwko drzwi, a Liam, gdy tylko zobaczył Sophię, podszedł do niej.
- Nic ci nie jest? - zapytał, a ona odpowiedziała mu, całując go.
Kiedy odsunęła się, spojrzała na jego zakrwawione kostki.
- Jezu, Liam. Chodź, odprowadzę cię do higienistki. Musisz przyłożyć do nich lód.
Następnie rozbrzmiał dzwonek, a Zayn zaproponował, że zaprowadzi Eleanor do jej klasy, ponieważ jego sala jest po drodze. Zanim się zorientowałam, jedynie ja i Niall zostaliśmy na korytarzu.
- Grey jest pieprzonym gnojem. Nigdy go nie lubiłem - powiedział Niall, kręcąc z niesmakiem głową.
- To był odważny ruch ze strony Liama.
Najwyraźniej rozmowa z Niallem wydawała się bardziej ważna niż niespóźnienie się na zajęcia. Wtedy przypomniałam sobie, że mamy wspólnie psychologię, więc jeśli oboje razem przyjdziemy po czasie to nauczycielka prawdopodobnie będzie szydziła jedynie z niego. Nauczyciele zawsze tak robili, a mi nie podobało się to.
- Zrobiłbym to samo. Chociaż prawdopodobnie zafundowałbym mu więcej niż tylko krwawiący nos. Co za pojebaniec - zadrwił i oparł się o ścianę, krzyżując ramiona.
- Oh, uaktywnia się Niall zły chłopiec - zaśmiałam się, a on uśmiechnął się.
- Zamknij się, wiesz, że to cię kręci.
- Mnie? - zapytałam niewinnie, a w środku zastanawiałam się czy to jest mój sposób na flirtowanie z nim. Jak żałośnie.
Przygryzł wargę i uśmiechnął się.
- Wiesz, że już jesteśmy spóźnieni na psychologię, racja?
- Wygląda jakby mnie to obchodziło? 
- Czy ciebie cokolwiek w ogóle obchodzi?
Pokręcił głową, a następnie wyciągnął rękę, żeby położyć dłoń na moim karku i przyciągnąć mnie do siebie.
Nasze wargi spotkały się w delikatnym pocałunku, który później przerodził się w niegrzeczy, gdy Niall rozsunął moje usta językiem. Owinęłam ręce wokół jego pasa, a on w końcu odepchnął się od ściany, aby nasze klatki piersiowe były bliżej.
Zabrał moje dłonie i owinął je wokoło swojej szyi, dzięki czemu mógł położyć swoje na mojej talii. Niestety w taki sposób musiałam stanąć na palcach, żeby dosięgnąć jego ust, ale jemu nie wydawało się to przeszkadzać.
Jedną z jego rąk powędrowała z mojej talii do przodu jeansów, a następnie wślizgnęła się pod nie.
- Niall - powiedziałam ostrzegawczym tonem, ponieważ mimo wszystko nadal byliśmy na korytarzu w szkole, gdzie każdy mógł przyjść i nas zobaczyć.
- Chodź ze mną na wagary - zaproponował, kiedy bawił się rąbkiem moich majtek.
Nie odpowiedziałam. Zamiast tego zaczęłam całować i ssać jego szyję. Niall wyjął dłoń z moich spodni i położył obie ręce na moim tyłku, przyciągając mnie do siebie na ten sam poziom.
- Kurewsko kocham, kiedy to robisz - odetchnął do mojego ucha, dlatego kontynuowałam swoje działanie z dreszczykiem adrenaliny przechodzącym w dół mojego kręgosłupa przez aktualne miejsce oraz jego gorące słowa.
Nagle Niall nie zadając sobie trudu podniósł mnie, wyciągając swoje gigantyczne dłonie pod tyłem moich ud. Ponownie znalazł moje usta, więc wznowiliśmy niedbałe pocałunki.
To jednak nie trwało długo, ponieważ usłyszeliśmy jak ktoś chrząka i odwróciliśmy głowy, żeby zobaczyć pana Brooksa.
- Panie Horan, pani Parker. Natychmiast idźcie na lekcje.
Żadne z nas się nie poruszyło, ale jestem pewna, że tylko ja szalenie zarumieniłam się z zażenowania.
- Dobrze - pisnęłam, a on odwrócił się i odszedł w innym kierunku.
Kiedy upewniłam się, że jest poza zasięgiem słuchu, odwróciłam głowę z powrotem do Nialla.
- Naprawdę powinniśmy iść do klasy.
- Ale to jest takie zabawne - zajęczał w uroczy sposób, który sprawił, że ponownie chciałam go pocałować. Ale nie mogłam. Nie chciałam, żeby pan Brooks zadzwonił do moich rodziców i przysporzył mi jeszcze więcej problemów.
- Proszę?
Westchnął i zaczął iść w kierunku sali. Nawet nie trudził się, żeby pójść do naszych szafek po rzeczy.
- Wiesz, że nadal mnie niesiesz, prawda? - zapytałam, a on ścisnął w potwierdzeniu moje pośladki.
- Tak.
- Okej. Tylko sprawdzam.
Niall zatrzymał się przed drzwiami, przez które mieliśmy wejść, ale wcześniej jeszcze raz mocno mnie pocałował, po czym odstawił mnie na podłogę.
Zapukałam i weszliśmy do klasy. Wszyscy gapili się na nas z uśmieszkami na twarzach, ale nauczycielka nie uważała tego za zbyt zabawne.
- Jak miło z twojej strony, że do nas dołączyłeś, panie Horan.
To tak jakby nawet nie obchodził jej fakt, że ja również się spóźniłam, dlatego po prostu wślizgnęłam się na swoje miejsce bez mówienia czegokolwiek. Niall zrobił to samo.
Najwidoczniej wszyscy rozmawiali o bójce sprzed kilku minut. Sophia i Liam nadal nie wrócili, ale nauczycielka zdała sobie sprawę, że są u higienistki.
Louis pochylił się do mnie, gdy ktoś wypowiadał się o seksualnej przemocy i jaki może ona mieć wpływ na osobę.
- Zabawiłaś się? - zapytał, poruszając brwiami, a ja przewróciłam oczami.
- Wróć myślami na ziemię, Louis.
Uśmiechnął się.
- To dość hojna malinka na jego szyi.
Spojrzałam na Nialla, żeby zobaczyć, że rzeczywiście ma olbrzymi ślad, który pozostawiłam kilka minut temu.
- Zaczekaj aż Jake się o tym dowie - uśmiechnął się i nagle to było dla mnie oczywiste, że Louis wciąż nie wie o Jake'u i Harrym. To wywołało u mnie starych przed chwilą, w której się dowie, ponieważ nie mam pojęcia jak zareaguje.
Lekcja minęła szybko, a na jutrzejsze zadanie domowe musimy napisać 30 linijek eseju o przemocy seksualnej oraz jej skutkach na psychikę, przez co wiele osób zaczęło narzekać.
- Co robimy na urodziny Harrego? - zapytał Niall, później tego dnia przy lunchu, gdzie wszyscy z tackami wypełnionymi jedzeniem spotkaliśmy się przy naszym codziennym stoliku.
- Myślałem o urządzeniu małej posiadówki w moim domu? - zaproponował Harry z ustami pełnymi pizzy.
- Wiesz, że ta "mała posiadówa" oznacza jakieś 40 osób, racja? Rok temu próbowałem urządzić domówkę tylko z najbliższymi znajomymi, a skończyło się na tym, że pojawiło się około 50 osób - powiedział mu Zayn.
- Tak, ale to dlatego, że Niall ich zaprosił.
- Tak czy inaczej, prawdopodobnie tylko wy dostaniecie zaproszenie - kontynuował Harry, ignorując obecność Eleanor. - I mam nowiny.
- Nie możesz nam teraz powiedzieć? - zapytał Louis, a ja odwróciłam głowę do Jake'a. Zdawałam sobie sprawę co to za nowiny i szczerze bałam się tego ogłoszenia, ponieważ już wiedziałam, że to zrujnuje cały nastrój.
- Nie - powiedział Harry, dokładnie gdy Sophia i Liam weszli na stołówkę. Wszyscy odwrócili do nich głowy. Liam miał bandaż owinięty wokół dłoni, a Sophia wyglądała jakby odczuwała ulgę.
Usiedli przy naszym stoliku, a pogawędki wśród ludzi znowu rozpoczęły się na nowo.
- Wszystko w porządku? - zapytała Perrie, patrząc na rękę Liama, który skinął głową.
- Tak. Trochę boli, ale było tego warte.
I wtedy temat naszej rozmowy przeszedł na bójkę, a urodzinowa posiadówka Harrego poszła w zapomnienie.


----------------------------------------------

Przez to, że prawdziwe urodziny Harrego są w niedzielę, jego posiadówka ma odbyć się w sobotnią noc, a my będziemy u niego spać.
Obecnie jestem w salonie fryzjerskim z Katherine, która wpadła na pomysł, żeby zafarbowac włosy na niebiesko i poprosiła mnie, żebym dotrzymała jej towarzystwa. Oczywiście wszyscy traktowali nas tu jak królów, ponieważ moja matka jest tu dobrze znaną klientką.
- Jesteś pewna, że nic nie chcesz? - zapytała Katherine, w jasny sposób odnosząc się do faktu, że mogłabym spróbować zmienić kolor włosów.
- Nie. Cóż, mogłabym zafarbować końcówki na blond. Wyglądałoby to chyba dobrze, co sądzisz? - powiedziałam, przeczesując palcami włosy.
- Tak. Chodź, siadaj na fotelu obok mnie.
Wstałam z kanapy i podeszłym na puste miejsce, gdzie fryzjerki myją włosy. Jest 9 rano, dlatego salon będzie pusty przynajmniej do godziny 10.
Tak szybko jak umyto mi włosy i siedziałam na krześle z aluminiowymi sreberkami we włosach, dostałam wiadomość na WhatsApp.
Była od Nialla, więc oczywiście moje serce podskoczyło.
Niall: Jaki chcesz alkohol na urodzinach Harrego?
Zastanowiłam się nad tym, po czym w końcu nagrałam się.
- Nie mam ochoty pić ale myślę, że tequila lub wino będzie w porządku. Czemu pytasz? Przecież mamy przynieść własny alkohol.
Ikonka mikrofonu zrobiła się niebieska, co oznaczało, że Niall właśnie słuchał mojego audio.
Niall: Kupię ci, właśnie jestem w Tesco.
Niall: Gdzie jesteś?
Ja: W salonie fryzjerskim.
Ja: Farbuję końcówki włosów.
Niall: W tym ma ulicy Johna Daltona?
Ja: Tak.
Niall: Wpadnę tam, gdy skończę zakupy.
Ja: Proszę, nie przychodź :))
Niall: Czemu nie?
Ja: Bo wygląda jak kosmita z tym aluminium we włosach.
Niall: Nie przeszkadza mi to.
Uśmiechnęłam się przez jego ostatnią wiadomość i położyłam telefon na blacie przede mną, dzięki czemu fryzjerka mogła kontynuować swoją pracę nad moimi włosami.
Próbowałam odtworzyć sobie w głowie w co jestem ubrana, ponieważ teraz ogromna, czarna płachta zwisała z moich ramion, zasłaniając całe moje ubranie.
Przypomniałam sobie, że mam na sobie białą koszulkę Ramones, rurki, vansy i dzięki Bogu wzięłam ze sobą niebieską bluzę uniwerku z nadrukiem litery R, ponieważ na zewnątrz było zimno. Żałowałam jednak, że nie zabrałam czegoś czym mogłabym zakryć uszy.
Kiedy Niall z reklamówką Tesco wszedł do środka, fryzjerka właśnie wyciagała ostatnie sreberko z moich włosów.
- Cholera, przegapiłem wygląd kosmity - zażartował, a Katherine odwróciła się do niego przez dźwięk jego głosu.
- Niall - uśmiechnęła sie, rzucając mi znaczące spojrzenie, na które ja pokręciłam głową. - Jak to się stało, że tu jesteś?
- Nudziłem się w domu, więc wpadłem. Moi rodzice się kłócą, dlatego pomyślałem, żeby po prostu wyjść.
- Gdzie jest twoje rodzeństwo? - spytałam, sprawdzając jego wygląd.
Miał na sobie czarne rurki, conversy, czarną bluzę i szarą czapkę beanie, która sprawiała że wyglądał ekstremalnie gorąco.


- Są w domu, ale nie mogłem ich wziąć ze sobą na zakupy alkoholu, lub w przeciwnym wypadku chcieliby pić z butelek. Gdy dorosną będą nałogowymi alkoholikami.
- Dokładnie tak jak ich brat - zażartowała Katherine, a Niall uśmiechnął się, wzruszając ramionami.
- Skończone - poinformowała mnie fryzjerka i w końcu odwróciła moją głowę do lustra. Byłam tak pochłonięta gapieniem się na Nialla, że nie zauważyłam nawet efektu.
- Wygląda ładnie - powiedział Niall i wstał, żeby podejść za mnie.
Fryzjerka uśmiechnęła się do niego w oczywisty sposób świadoma jego obecności, ale on nawet jej nie zauważył. Co oczywiście sprawiło, że poczułam się ze sobą dobrze, ale jej zrobiło mi się żal.
- Gdzie potem idziesz? - zapytał mnie.
Spojrzałam pytająco na Katherine. Ona była daleko od skończenia jej fryzury.
- Cóż, będę tu jeszcze chwilę, więc idźcie robić cokolwiek chcecie. Spotkamy się wieczorem u Harrego.
- W takim razie chcesz wpaść? - spytał Niall, kładąc dłoń na tyle mojego fotela, a ja zarumieniłam się.
- Twoi rodzice nie będą mieli nic przeciwko?
- Myślę, że nawet nie zauważyli, że wyszedłem. Zazwyczaj tak właśnie jest.
- No dobrze - zgodziłam się, myśląc o fakcie, że jeszcze się nie ogoliłam. Planowałam zrobić to wieczorem przed urodzinami Harrego, ale moje plany najwidoczniej się zmieniły. Po prostu mam nadzieję, że Niall nie będzie próbował sprawić, że będę naga, ponieważ nie czułabym się z tym dobrze. Ale oczywiście, nie schlebiam sobie.
Zapłaciłam fryzjerce, a następnie rozejrzałam się za moją torbą, ale wtedy przypomniałam sobie, że nie wzięłam jej ze sobą, ponieważ droga stąd do mojego domu nie jest długa.
Pożegnaliśmy się z Katherine i fryzjerkami, po czym wyszliśmy z budynku.
- Głodna? - zapytał Niall. Skinęłam głową, ponieważ (celowo) nie jadlam nic od czasu wczorajszego lunchu, i wiedziałam też, że ostatnio Niall z niewiadomego mi powodu sprawdzał co jem.
Wyciągnął paczkę Cheetosów i usiadł na niskim, ceglanym murku, który ma otaczać park. Z trudnoscią usiadłam obok niego, ale udało mi się. Moje uszy zamarzały, a na ziemi wciąż był śnieg, dlatego ubranie vansów i niezabranie beanie okazało się okropną decyzją.
Jednak Niall zauważył, że moje uszy są zimne.
- Zimno ci? Bo twoje uszy są tak czerwone, że wyglądają jakby miały zaraz odpaść.
Skinęłam głową, kiedy wzięłam garść Cheetosów i włożyłam je do ust. Niall zdjął czapkę i włożył ją na moją głowę, tak że zakryła mi uszy.
- Znacznie lepiej - uśmiechnął się, a następnie przeszukał za czymś reklamówkę z Tesco. Wyciągnął nową paczkę Marlboro, którą otworzył. Zapytałam czy da mi jednego papierosa, ponieważ zostawiłam swoje w domu, gdyż nie sądziłam, że będą mi potrzebne.
- Jeśli je się podczas palenia są większe szanse na zachorowanie na raka płuc. Więc jak skończysz jeść, wtedy dam ci tyle ile tylko będziesz chciała. Nie brakuje mi papierosów.
- Musi być fajnie. No wiesz, nie cierpieć na brak papierosów przez to, że są tak drogie. Dziewięć funtów za dwadzieścia papierosów, to szalone.
Wzruszył ramionami.
- Nie obchodzi mnie ile kosztują. I mogę ci je kupić, jeżeli naprawdę ich potrzebujesz, mimo że nie chcę, żebyś miała raka.
- Dzięki.
Na moje nieszczęście sama dokończyłam Cheetosy. Dyskretnie sprawdziłam tabelę odżywczą na paczce, żeby odkryć, że mają one prawie 400 kalorii. Kiedy uniosłam głowę, zobaczyłam, że Niall przyglądał mi się ze zmarszczonymi brwiami, ale nic nie powiedział.
Zmarszczyłam torebkę i wyrzuciłam ją za ramię. Niall podał mi obiecanego papierosa i zapalił go dla mnie. Potem paliliśmy w ciszy, dopóki nie postanowiłam zapytać go czy pójdziemy razem na imprezę Harrego.
- Tak. Zawiozę nas tam. Jednak po drodze musimy odebrać Jake'a i Zayna.
- W porządku.
Niall zaczekał aż skończę papierosa, po czym zaczęliśmy iść w kierunku, w którym nas prowadził. Kiedy szliśmy, otoczył rękę wokół moich ramion i przyciągnął mnie do siebie. Był ciepły i pachniał tak dobrze, że nie mogłam nawet uwierzyć, że tak bardzo go lubię.
Owinęłam rękę wokoło jego pasa, a on następnie ponownie przyciągnął mnie, dzięki czemu mógł mnie krótko pocałować. Uśmiechnęłam się w jego usta, a on odsunął się, tak że mogliśmy iść dalej. Żadne z nas nie zabrało swoich rąk.
- Chwileczkę - powiedziałam i zatrzymałam się, gdy zdałam sobie sprawę, że nie idziemy w kierunku Tesco. - Rzeczywiście idziemy do twojego domu?
- To jakieś dwa kilometry stąd.
- Ugh - jęknęłam.
- Chcesz, żebym cię tam zaniósł?
Zaśmiałam się, ponieważ on oczywiście żartował.
- Mówię poważnie.
Najwyraźniej nie.
- Co-serio? Nie możesz zanieść mnie do swojego domu. Nie bądź śmieszny.
Uniósł brew, żeby mnie sprowokować, a następnie kucnął, żeby dać mi znać, że mogę wskoczyć na jego plecy. Więc tak zrobiłam, a on podał mi reklamowkę z Tesco, dzięki czemu mógł złapać moje uda, żeby przytrzymać mnie w górze, a następnie zaczął iść, jakbym nawet nie była na jego plecach.
Doszliśmy do jego domu jakieś piętnaście minut później, a on odstawił mnie na ziemię, dzięki czemu mógł otworzyć drzwi. W domu było cicho, kiedy weszliśmy do środka, co oznaczało, że kłótnia prawdopodobnie już się skończyła. Zobaczyłam Eddiego i Lilly na kanapie w salonie, którzy oglądali kreskówki na najwyższej głośności.
- Czemu oglądają to tak głośno?
- Zawsze gdy rodzice się kłócą, daję im zatyczki do uszu i mówię, żeby zagrali w grę, którą wymyśliłem. Muszą założyć zatyczki i oglądać bajki na największej głośności, po czym spróbować zrozumieć co mówią bohaterowie. Wiem, że to głupie, ale nie chcę, żeby słyszeli jak ich rodzice krzyczą na siebie.
Sposób w jaki powiedział "ich rodzice" oraz szczery wyraz jego twarzy sprawił, że chciałam wyciągnąć z niego ten smutek poprzez przytulanie.
Patrzyłam jak podchodzi do swojego rodzeństwa i ścisza telewizor, po czym stanął przed nimi i wskazał im, żeby wyciągnęli zatyczki.
- Wszystko zrozumiałam! - powiedziała podekscytowana Lilly, a Eddie trącił łokciem jej ramię.
- Nie, ja zrozumiałem!
Zaczęli się kłócić, a Niall spojrzał ma mnie bezradnie, po czym zrobił krok do przodu i podniósł Eddiego, dzięki czemu ten nie mógł już więcej uderzyć Lilly.
- Nigdy nie bij dziewczyny - powiedział Eddiemu, który popatrzył na niego z przepraszającą miną, gdy skrzyżował ramiona na piersi i wydął wargę.
- Przepraszam Ni.
Niall poczochrał jego włosy i odstawił go na ziemię.
- W porządku, braciszku. Po prostu nie rób tego więcej, dobrze?
Eddie skinął głową i przytulił jego kolana, a następnie podszedł przytulić Lilly, która oddała mu uścisk. Uniosłam do Nialla kciuki do góry, a on uśmiechnął się, zostawiając ich, żeby dalej oglądali kreskówki, ale tym razem normalnym dźwiękiem.
Poszliśmy razem na górę, a Niall tak szybko jak weszliśmy do pokoju, zdjął buty i rzucił się na łóżko.
- Bolą mnie plecy - zamamrotał w poduszkę, kiedy ja ostrożnie odplatałam sznurówki i wychodziłam z vansów.
- Mówiłam ci, że jestem za ciężka - powiedziałam, gapiąc się na podłogę.
- Oh, nie o to mi chodziło. Ty nic nie ważysz - Niall szybko zapewnił mnie. Uśmiechnęłam się, czując się lepiej, po czym poszłam do łazienki, żeby umyć ręce.
Gdy wróciłam, Niall był bez koszulki i bluzy, więc obecnie był nagi od pasa w górę. Mrugnął do mnie, kiedy zdjęłam bluzę i zawiesiłam ją na oparciu krzesła przy biurku, ale to było wszystko co chciałam ściągnąć.
- Czemu jesteś taka nieśmiała? - zapytał rozbawionym tonem, gdy usiadłam na skraju łóżka.
- Nie jestem nieśmiała, tylko dlatego, że nie chcę rozebrać się do bielizny tak jak ty to zrobiłeś.
Kiedy mówiłam, on zdjął jeansy, więc został jedynie w bokserkach, a ja z całych sił starałam się nie patrzeć na zarys jego wybrzuszenia na obcisłym materiale, gdy szedł do biurka.
- Tylko mówię, nie będę niczego próbował, ale pewnie byłoby ci wygodniej w bieliźnie i luźnej koszulce niż w jeansach.
Zgodziłam się, dlatego podeszłam do jego szafy, żeby poszukać coś dużego i wygodnego. Znalazłam czarną sportową bluzkę, dlatego ściągnęłam moją koszulkę, założyłam jego, a następnie zdjęłam spodnie, upewniając się, żeby nic mu nie pokazać. 
- Myślisz, że nigdy wcześniej nie widziałem nagich dziewczyn? - zapytał, a ja wydęłam wargę.
- Właśnie. Wszystkie były seksowniejsze niż ja, więc...
Niall zmarszczył brwi.
- To nieprawda.
Uniosłam głowę, niepewna czy mówi prawdę czy nie.
- Wiesz, nie prawię komplentów, chyba że naprawdę mam je na myśli - powiedział mi, podchodząc bliżej. - I tak przy  okazji, wyglądasz naprawdę dobrze w mojej bluzce.
Uśmiechnęłam się, a on złapał moją talię, żeby przesunąć mnie bliżej. 
- Tak, prawisz komplementy tylko wtedy, gdy masz je na myśli lub gdy chcesz zaciągnąć kogoś do łóżka.
- Kochanie, jeśli chciałbym zaciągnąć cię do łóżka, to zrobiłbym to już dawno temu.
- Nie jestem pewna czy powinnam wziąć to za komplement czy zniewagę.
- Za komplement. Bo to oznacza, że chcę cię dla więcej rzeczy niż tylko dla seksu, a to jest rzadkie.
- Oh, szczerze jestem zaszczycona - zażartowałam, a Niall pokręcił głową, po czym przyciągnął mnie do swojej piersi i pocałował mnie.
Ujęłam jego twarz, po czym stanęłam na palcach i otworzyłam usta dla jego języka. Niall przycisnął mnie do swojej ogromnej szafy, całując mnie głęboko i namiętnie.
Jedna z jego rąk znalazła się na mojej talii, a druga weszła pod koszulkę na górną część mojego uda.
- Pamiętasz... do czego prawie doszło podczas sylwestra? - zapytałam w jego usta, gdy przycisnął swoje krocze do mojego brzucha.
- Oczywiście - wyszeptał w moją szyję.
- Czy to może się stać... w dniu moich urodzin? 
Wiedziałam, że jestem głupia, pytając go o to, ponieważ prawdopodobnie odrzuci to i kto w ogóle na świecie planuje swój pierwszy raz (Sophia) i kto tak bez ogródek prosi kogoś, żeby uprawiał z nim seks? (Jake)
W każdym razie...
- Jesteś pewna? - spytał, wbijając palce w moje udo.
Skinęłam głową, myśląc, że jeżeli się pośpieszę to będę mogła do tego czasu zrzucić około 6 kilogramów.
- Kurwa, okej. Ale jeśli chcesz, żebym teraz przestał, powinnaś prawdopodobnie przestać mnie już całować.
Odsunęłam się, a on westchnął, po czym cofnął się.
- Chcesz wyjść zapalić na balkon?
- Jestem prawie naga.
- Tak jak ja, ale mój balkon wychodzi na tylny ogród.
Ostatecznie się zgodziłam, dlatego oboje wyszliśmy na zewnątrz. Niall zapalił oba papierosy na raz, a następnie wypuścił dym w moją twarz.
Przypomniałam sobie jak kiedyś mówił, że wypuszczenie dymu w czyjąś twarz, oznacza, że ten ktoś chce pieprzyć tę daną osobę, dlatego uśmiechnęłam się i spojrzałam na zakryty basen.
Zaczął mówić o wymianie studenckiej, na którą jedziemy w przyszłym tygodniu oraz o tym, że podobno w poniedziałek mamy dostać listy od naszych partnerów. Kiedy tak mówił, nie mogłam się powstrzymać od powędrowania oczami przez całe jego ciało.
Jest zbyt piękny, żeby wyrazić to słowami.
Wtedy zauważyłam słabe, białe linie na wnętrzach jego nadgarstków. Byłyby prawie niewidoczne, jeżeli nie przypatrzyłabym się wystarczająco długo. Mój żołądek upadł, a ja przęłknęłam ślinę.
Ale wiedziałam, że nie powinnam ich podnosić, chyba że Niall czułby się na tyle komfortowo, żeby sam ze mną o tym porozmawiał.
Podszedł za mnie i przycisnął pierś do moich pleców, całując mój kark.
- Nie mogę się doczekać twoich urodzin - wyszeptał, a jego papieros prawie zgasł przez wiatr. Na dworze było zimno, ale on nagle ogrzewał mnie, a mi podobało się to.
I zanim zdałam sobie sprawę o czym w ogóle myślę, zrozumiałam, że rzeczywiście zakochuję się w Niallu Horanie. W kimś o kim nigdy bym nie pomyślała, że mogłabym się w nim zakochać. Nigdy.
Po tym jak skończyliśmy palić, wróciliśmy do środka i weszliśmy do łóżka. Niall włączył telewizor i uruchomił film na Netflixie, żeby szybciej minął nam czas, gdy w końcu będziemy musieli wstać i przygotować się.
Oczywiście te działania nie obyły się bez dotykania się tu i tam oraz intensywnych sesji obściskiwania się.
- Jest w pół do szóstej, a my musimy tam być na dziewiątą, więc proponuję, żebyśmy zaczęli się przygotowywać - wyszeptał w moje włosy, a ja otrząsnęłam się ze snu, nie zdając sobie sprawy, że zasnęłam na nim w trakcie filmu. Teraz leciały napisy, a ja musiałam żałośnie ślinić się na jego klatce piersiowej.
Mam wspaniałe umiejętności uwodzenia, oczywiście.
- Wezmę prysznic w pokoju Eddiego, więc będziesz czuła się tu bardziej komfortowo.
-  W porządku, dzięki.
Oboje wstaliśmy z łóżka.
- Uh - zarumieniłam się, myśląc o tym o co chciałam go zapytać. Odwrócił z zaciekawieniem głowę, gdy już miał wychodzić z pokoju. - Masz może maszynkę i krem do golenia?
- Tak. W szafce nad umywalką.
- Okej, dzięki.
Następnie wyszedł, a ja także udałam się do łazienki, żeby wziąć prysznic, ogolić się, a na koniec nałożyć trochę kosmetyków, które dał mi od swojej matki. Jednak byłam naprawdę ostrożna w używaniu ich, ponieważ wszystkie były produktami Chanel, YSL lub MAC, co pewnie kosztowało więcej niż wszystko co razem posiadam.
Kiedy wyszłam z toalety, było w pół do 21, a Niall wsmarowywał wodę kolońską przed wysokim lustrem. Jego włosy były podniesione do góry, a on miał na sobie jeansową kamizelkę, białą koszulkę z dekoltem w kształcie litery V, jeansy i kolorowe vansy. Wyglądał niesamowicie, czyli tak jak zawsze.


- Nie masz nic przeciwko, jeżeli pożyczę twoją bluzkę, racja? - zapytałam go, kiedy dołączyłam do niego przed lustem, żeby przejrzeć się ze wszystkich stron.
- Oczywiście, że nie.
Skończył psikanie się wodą kolońską, dlatego odłożył ją na swoją toaletę.
- Gotowa?
- Tak. Daj mi zabrać mój telefon i możemy iść.
- Napisz do Zayna, że będziemy u niego za pięć minut - powiedział mi i chwycił reklamówkę z Tesco.
- Wiesz, że Harry powie dzisiaj wszystkim o nim i Jake'u? - zapytałam, gdy byliśmy w samochodzie w drodze do domu Zayna.
Skinął głową, nie spuszczając wzroku z drogi.
Zayn i Jake wsiedli tak szybko jak Niall zatrzymał się, a ja nagle zostałam uderzona przez dwa różne typy perfum. Zmarszczyłam nos i powitałam ich, po czym Niall w końcu kontynuował jazdę.
Dotarliśmy do domu Harrego piętnaście minut po dwudziestej pierwszej. Na zewnątrz były zaparkowane tylko dwa auta, co oznaczało, że mimo wszystko to naprawdę będzie mała posiadówka.
Wszyscy już siedzieli w salonie Harrego, a telewizor leciał w tle, gdy oni śmiali się głośno. Zostawiliśmy płaszcze w sypialni na dole, a następnie dołączyliśmy do reszty w salonie.
Obserwowałam Jake'a, który usiadł w bezpiecznej odległości od Harrego, patrząc nerwowo na Louisa.
Spędziliśmy kilka kolejnych godzin, paląc Zayna bongo i jedząc pizzę, dopóki nie nastała północ, a Sophia wniosła tort i wszyscy zaśpiewaliśmy Harremu sto lat. Niestety zaraz po tym Eleanor musiała wyjść, ponieważ wyjeżdżała z rodzicami, którzy nie będą mieli podczas wakacji czasu na wyjazd, na tygodniową wycieczkę na Karaiby.
- Teraz, zanim wrócimy do palenia i rozmów, chciałbym coś ogłosić - powiedział Harry i stanął chwiejnymi nogami na stole.
Niall przytrzymał go, gdy ten uniósł swój kieliszek z szampanem.
- Ja, Harry Styles, jestem zakochany i obecnie spotykam się z Jakiem Malikiem.
Mój wzrok powędrował na Louisa, gdy wszyscy krzyknęli radośnie i podskoczyli, żeby przytulić ich oboje. Wszyscy z wyjątkiem Louisa.
Jego mina zmieniła się, a on odsunął z niedowierzaniem głowę. Następnie odłożył kieliszek i wyszedł z pokoju w kierunku schodów.
Pobiegłam za nim i w końcu znalazłam go, palącego papierosa na balkonie na piętrze. Położyłam rękę na jego plecach i pogłaskałam je w górę i w dół.
- Nic ci nie jest?
Pokręcił głową, a ja mogłam ujrzeć łzy w jego oczach.
- Ja po prostu... Wiem, że nie mam prawa, żeby się przez to złościć, bo to ja odrzuciłem go w przeszłości - zaczął. - Ale nie mogę uwierzyć, że ruszył do przodu.
- Zawsze powtarzałeś mi, że nie potrafisz wybrać, kiedy chodzi o Eleanor i Harrego. Myślę, że to dobrze, że ruszył do przodu, bo on wybrał za ciebie, więc ty teraz masz szansę skupić się na swoim związku z Eleanor. Ona na to zasługuje.
- Oboje na to zasługują - zgodził się, opuszczając głowę i wypuszczając dym.
- Dokładnie.
- Po prostu ciężko będzie się do tego przyzwyczaić. I muszę uporządkować wszystkie sprawy z Eleanor, zanim w końcu będę mógł mieć z nią poważną rzecz.
Skinęłam w zgodzie głową 
- Powiesz jej też o całowaniu mnie?
- Nie, nie przeszkadza jej, że całuję innych ludzi, jeżeli są to tylko przyjaciele i nic więcej. Jednak dla niej seks jest bardziej intymny i ważny.
- Oh.
- Tak - westchnął Louis, wyrzucając papierosa przez barierkę. Odwrócił się do mnie twarzą, a ja podeszłam do przodu, przytulając go. Również mnie przytulił, jednak szybko się rozdzieliśmy, ponieważ było zimno.
- Więc teraz ty musisz opowiedzieć mi o Niallu - powiedział z entuzjazmem, kiedy prowadził mnie do środka.
- Oh, od czego w ogóle powinnam zacząć - uśmiechnęłam się, a on zaśmiał się. Byłam szczęśliwa, że przyjął nowiny znacznie lepiej niż się spowiedziałam.


--------------------------------------

Tydzień później znaleźliśmy się na parkingu lotniska; pozbawieniu snu i z ekscytacją, żeby polecieć do Polski, a następnie do Francji. Odkąd pan Grey został wyrzucony, nie było nikogo kto mógłby pomóc panu Andrews z wycieczką do Polski w przyszłym tygodniu, dlatego postanowili połączyć obie wymiany i wziąć połowę uczniów z każdej wycieczki do Francji i Polski.
Będziemy w Polsce trzy dni, a później resztę we Francji. Każdy uczeń spędzi dwa dni z kimś innym oraz jego partnerem z wymiany, a później na odwrót.
Wybrałam pokój z Eleanor, ponieważ obie dziewczyny z naszej wymiany były naprawdę miłe i dobrze dogadywałyśmy się na Facebooku. Moja nazywała się Leigh-Anne, a jej Nins.
- Dobra, słuchajcie wszyscy! Nie chcę, żeby żadne z was zgubiło się na tej cholernej wycieczce, ponieważ pan Flack i ja jesteśmy za was odpowiedzialni, a nie chcemy żeby ktoś z was spędził resztę swojego życia w więzieniu. Dość nauki! - krzyknął pan Andrews, kładąc ręce na pasie. - Także, pamiętajcie czego się uczyliśmy na edukacji seksualnej! Używajcie prezerwatyw! Lub inaczej wszyscy zajdziecie w ciążę.
Wszyscy zaśmiali się, ale pan Andrews wydawał się dość poważny, mimo że oczywiście próbował z całych sił się nie uśmiechać. Wszyscy byliśmy podekscytowani opuszczeniem całego tygodnia szkoły oraz podróżowaniem po Europie.
Niech zabawa się rozpocznie.
-------------------------------------
Jeśli szanujesz moją pracę poświęconą przetłumaczeniu tego rozdziału,
proszę zostaw komentarz :)
#BIASpl

128 komentarzy:

  1. No między Rey i Niallem coraz gorecej :-) i wycieczka do Polski genialne :d dziękuje za rozdzial

    OdpowiedzUsuń
  2. Super 😍😍😍😍 Druga 😂❤ DZięki za rozDział 😍

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest takie dmkfkdfgsdfsa
    Taka piękna miłość! ❤
    Luv ya ❤❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow!!!! NAJLEPSZA NA ŚWIECIE TŁUMACZKA. Gratuluję ci talentu :) Dobra robota.
    A co do rozdziału to jak zawsze ronnie odwaliła kawał roboty. Rey przyznaje się ze zakochała się w Niall'u, horan tnie się i na koniec wycieczka do polski. KOCHAM TO FF !!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham cie za tłumaczenie tego aww jesteś Najlepsza ������ a rozdzial niesamowity.Czekamy na urodziny Rey ��

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku to jest naprawde najlepsze ff jakie kiedykolwiek czytałam <3 <3 <3 dziekuje, ze to tlumaczysz:)) jestes cudowna i pamietaj o tym

    OdpowiedzUsuń
  7. wow świetny rozdział!
    do Polski hahahaha

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahhahaha do Polski. No powodzenia. Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału!!! :DDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  9. Polska aww *_* dziękuje za poświęcony czas na tłumaczenie xx @yoursfour

    OdpowiedzUsuń
  10. jejku Niall i Rey są słodcy. aww
    wtf Polska wszędzie, każdy ją kocha XDDDD
    Dzięki za tłumaczenie jesteś najlepsza. ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. czemu mam wrażenie, ze w dzien urodzin rey, ona i niall sie pokloca i bedzie drama XD

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekam na next <3 Przynajmniej w tym FF Niall odwiedza PL xd

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny już się nie mogę doczekać następnego :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę przestać to czytać, inaczej skończę jako staruszka, która odrzuciła każdego faceta w swoim życiu, bo nie był Niall'em Horan'em....
    DAJCIE MI KURWA NIALL'A HORAN'A!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Ps. przepraszam za wulgaryzmy ;)
    Ps2.dziękuję, że to tłumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. JA PIERDOLE NIE MOGĘ UWIERZYC ZE RONNIE NAPISALA ZE JADA DO POLSKI! JEZU! W KONCU JAKEŚ REYALL *-* UWIELBIAM!
    KOCHAM MOCNO I DO NASTEPNEGO. x

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mogę się doczekać następnego rozdziału!

    OdpowiedzUsuń
  17. Błagam, nie "Harrego", tylko Harry'ego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie mogę się doczekać czy będa jakieś opisy scen z Polski ndkjnfjkd

    OdpowiedzUsuń
  19. "myśląc o fakcie, że jeszcze się nie ogoliłam. [...] Po prostu mam nadzieję, że Niall nie będzie próbował sprawić, że będę naga, ponieważ nie czułabym się z tym dobrze" - najgorsze co może się stać, nie ogolić się, a później być nagą przed kimś .-.
    "- Masz może maszynkę i krem do golenia?
    - Tak. W szafce nad umywalką." - czy on będzie później używał tej maszynki do twarzy?

    OdpowiedzUsuń
  20. "kto w ogóle na świecie planuje swój pierwszy raz (Sophia) i kto tak bez ogródek prosi kogoś, żeby uprawiał z nim seks? (Jake)" hahahhah sikam
    Oni lecą do Polski jzjfjxjdj

    OdpowiedzUsuń
  21. Jej POLSKA!!!!Ten FF jest super! Jak każdy! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Boże kocham to! <3
    Świetny x

    OdpowiedzUsuń
  23. w Polsce ktoś zaliczy hahahah Polska pozdrawia Reyall mhmmmm ugh kocham ich ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  24. To było wow ! /L.

    OdpowiedzUsuń
  25. Woooow, szybko jest rozdział *o* suuuuper!

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak ja to kocham ♥ cudowny rozdział i nie mogę się doczekać następnego ♥

    OdpowiedzUsuń
  27. Kooooocham to fanfiction ������

    OdpowiedzUsuń
  28. Swietny rozdzial :) czekam na nastepny i dziekuje za tlumaczenie xx

    OdpowiedzUsuń
  29. Kocham cie poprostu skakalam po łóżku

    OdpowiedzUsuń
  30. cudowny rozdział, czekamy na następny! x

    OdpowiedzUsuń
  31. żyje tym ff, nie mogę się doczekać kiedy będzie następny rozdział xx

    OdpowiedzUsuń
  32. Chyba najlrpsze ff na swiecie omg i wycieczka do polski placze

    OdpowiedzUsuń
  33. Najlepsza tłumaczka ever <33 Kocham to opowiadanie i dziękuje tobie za genialne tłumaczenie i autorce za mega wciągającą historie :* Rozdział świetny :D Niall się tnie, Rey przyznaje że zakochuje się w Niall'u i po prostu nie moge się doczekać urodzin Rey :3 Aww.. te sceny ich razem aww.. :3 :* KOCHAM <3333333333333 Polska?? Nie mogę się doczekać next'a! Błagam dodawajcie szybko :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Czy tylko ja jestem tak bardzo ciekawa co sie wydarzy na tej wycieczce ?

    OdpowiedzUsuń
  35. Zawaliłam całą nockę ale przeczytałam wszystkie rozdziały xD co tam że za 2 godziny szkoła warto było <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny ciekawe co będzie sie działo w Polsce ;D no i czekam na urodzinki rey

    OdpowiedzUsuń
  37. Omg co za rozdział snsjsbbdd
    Rey i Niall >>>>>>>>>>>
    Nie mogę się doczekać podróży po Europie (a zwłaszcza po Polsce), bo mam wrażenie, ze będzie się działo ❤

    OdpowiedzUsuń
  38. żyje tym ff, nie mogę się doczekać kiedy będzie następny rozdział xx

    OdpowiedzUsuń
  39. Naprawdę miło się czyta jak rey się w Niallu zakochała.
    Czekam na następny rozdział mam nadzieję że nie będę musiała długo czekać. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. jexu cudowny hcdasjkcjavd oni są idealni

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam to ff <3

    OdpowiedzUsuń
  42. Cudowny rozdział:D Czekam na nexta. <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Oh Reyall *_*
    Kurde też chcę takiego Nialla <33
    Kocham i czekam na nexta :***

    OdpowiedzUsuń
  44. aw, znów Ronnie wspomniała o Polsce, boję się, co tam się będzie działo lmao
    tłumaczenie jak zawsze świetne :)
    @acciomybrooks

    OdpowiedzUsuń
  45. Tak milo sie czyta gdy Ron pisze cos o polsce 😍

    OdpowiedzUsuń
  46. polska jest wszedzie ����

    tlumaczysz to i d e a l n i e, thanks for that! xoxo

    OdpowiedzUsuń
  47. Jejku ale sie jaram Ronnie napisala o Polsce i Niall taki seksiak a takze slodziak. Xx

    OdpowiedzUsuń
  48. Kocham ❤����������

    OdpowiedzUsuń
  49. Gwiwkwhwvw kocham cudowny x miedzy nimi iskrzy coraz bardziej to widać 😭 whwiwkwb kocham cie za to że to tłumaczysz

    OdpowiedzUsuń
  50. Super rozdzial, czekam na nastepne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  51. Nadal mam nadzieję, że Louis i Harry będą razem. No po prostu jakoś tak...pasują do siebie. Tak jak Lou powiedział: są bratnimi duszami. Kocham Jake'a, ale to nie to!
    Za to Reyall idealne <3 Cudowne. Niesamowite!
    Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału!
    @Susanne597

    www.bad-dreams-ff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  52. o tak niech zabawa się rozpocznie! :D wracam do domu z wycieczki i patrzę, że czeka na mnie nowy rozdział :) nie mogę się doczekać kolejnego, buziaki i pozdrawiam ;d
    ZA TYDZIEŃ WAKACJE! :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Matko Boska.
    Ten rozdział >>>>>>>>>
    Reyall w tyn rozdziale >>>>>
    Reyall zawsze >>>>>

    OdpowiedzUsuń
  54. Te rozdziały sa tak rzadko ale zawsze sa takie cudowne 😍😍

    OdpowiedzUsuń
  55. Omg to jest takie uzależniające!!
    Rey i Niall>>>>>>>
    To takie atavzxbxkzkso
    Dziękuję że to tłumaczysz! <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  56. To ff >>>>>>>>>>>>>>> życie
    Nie mogłam się doczekać dddxdvfgdfish
    Jejku niall i rey to taki goal
    I btw, Polska wow ❤

    OdpowiedzUsuń
  57. Woow kocham i czekam na nexta ��������

    OdpowiedzUsuń
  58. Czekanie na urodziny Rey :D Polska! ❤️

    OdpowiedzUsuń
  59. awwww Niall w tym rozdziale >>>>>>>>.

    OdpowiedzUsuń
  60. Rey i Niall będą w Polsce !!!!!! już się nie mogę doczekać kolejnego rozdziału i urodzin Rey. Dziękuję że tłumaczysz ❤

    OdpowiedzUsuń
  61. Jeny dziewczyno!!!!!! Kocham, kocham, kocham i uwielbiam i ubustwiam i inne... Wiesz o co chodzi ;) To FF to cudo i jestem wdzięczna, że dzięki temu, że tłumaczysz jestem w stanie to przeczytać. Trzymam kciuki za dalsze losy twojego tłumaczenia BIAS'U. Całuski do następnego komentarza 😘😻❤👍👍👍👍💕💞🎆🎊🎉🎇🎀🎈

    OdpowiedzUsuń
  62. REYALL ❤����������

    Tak kurwa tak !!

    Kocham i czekam na nn �� !!

    / nia llerka

    OdpowiedzUsuń
  63. Świetny rozdział <3
    Tyle się dzieje ☺☻♥
    Polska ♪☺♥

    OdpowiedzUsuń
  64. omg świetny rozdział, czekam na następny nfhnfresg

    OdpowiedzUsuń
  65. Hohoho.. Niall i Rey >>>> ♥
    Świetne, czekam na więcej! :D
    I, omg, Polska! :D

    OdpowiedzUsuń
  66. W 3 dni przeczytałam wszystkie trzy tłumaczenie i właśnie skończyłam ostatni rozdział! <3 <3 jesteś moim mistrzem xP
    czekam na następny
    Niall i Rey <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie to td i totga ? Wow xD nie zła jesteś xD ��

      Usuń
  67. Kurde Niall jest taki kochany <3 Rey zobaczyla jego blizny ;o wgl Niall troszczy sie o Rey :D

    OdpowiedzUsuń
  68. Kurcze ale się wciągnęłam , dziękuje za tłumaczenie w języku polskim :)
    Niall taki kochany <3

    Jeśli chcesz to zajrzyj na mojego nowego bloga , dopiero zaczynam :) Myślę że będzie ciekawie .

    „ -Jestem po prostu niegrzecznym chłopcem , Księżniczko
    -A co jeśli wiem że tak nie jest ?”

    http://im-just-rude-boy.blogspot.com/

    Paula :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... " jestem tylko niegrzecznum chłopcem, Księżniczko"... Brzmi znajomo... ;)

      Usuń
  69. Ugh Kiedy następny ��

    OdpowiedzUsuń
  70. Świetny ♥ jestem ciekawa co się stanie na tej wymianie ;) czekam na next ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  71. Dużo nie ma do gadania- rozdział po prostu genialny😆 Czekam na nexta xx 😄

    OdpowiedzUsuń
  72. Dużo nie ma do gadania- rozdział po prostu genialny😆 Czekam na nexta xx 😄

    OdpowiedzUsuń
  73. Niesamowity. Nie potrafię tego jakoś skomentować. Brak mi słów. Kocham cie! Czekam na kolejny rozdział. Tylko szybko :) !!!!.
    /Jula

    OdpowiedzUsuń
  74. Cudowny rozdzial :D dziwi mnie kto by chcial na wymiane do Polski jechac ale no coz hahah ;D Rey i Niall coraz lepiej ,,dogaduja sie'' z czego jestem cholernie zadowolona! Coraz lepiej miedzy nimi i az czekam na jej urodziny! Bedzie sie dzialo >:D

    OdpowiedzUsuń
  75. Next
    Chc wiedzieć co będą robić w Polsce haha
    Ni i Rey to życie *.*

    OdpowiedzUsuń
  76. Polska.
    Nie wierze..
    Ciekawe co tam bedą robić? ;p
    super tłumaczenie, czekam na next :D

    OdpowiedzUsuń
  77. Super, kiedy następny ? :) <3

    OdpowiedzUsuń
  78. Super! 😍Dziękuję za tłumaczenie❤😘

    OdpowiedzUsuń
  79. Uwielbiam Reyall ❤ byłam zakochana w TD, a potem TOTGA. Dobrze, że autorka nie poprzestała na tym :D dzięki za tłumaczenie tego cudownego ff ❤
    W wolnych chwilach, lub po przeczytaniu rozdziału tego cuda zapraszam do mnie ;) www.heart-in-the-spotlight-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  80. Kocham Reyall, chyba się uzależniłam, upss.
    Ubóstwiam Cię, bo chce Ci sie tłumaczyc tyle rozdziałów!
    Mam nadzieje, że Ronnie napisze więcej ff o Reyall.

    OdpowiedzUsuń
  81. Kocham ten ff, kurwa. <3

    ._. I Ciebie też :^

    OdpowiedzUsuń
  82. Jejku cudne <3 poinformujesz mnie o kolejnym Rozdziale na fb? /Oliwia Marika Badora

    OdpowiedzUsuń
  83. Czy tylko ja uważam, że na podstawie trzech czesci ff powstałby cudowny film?? *.* Jeeeeejjjjj !! Odkryłam to ff kilka dni temu i juz koncze TOTGA. Dziekuje za tłumaczenie <3.

    OdpowiedzUsuń
  84. Mmm *-* Niall i Roonie :*
    http://wait-for-you-1dff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  85. Przeczytałam wszystkie te tłumaczenia i jestem pozytywnie zaskoczona. Mam nadzieje że niebawem będzie następny rozdział. Juz nie moge się doczekać ��❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤������������������❤��������������

    OdpowiedzUsuń
  86. Mam jedno pytanie. Kiedy następny rozdział? Czy to już koniec? Kocham to ������

    OdpowiedzUsuń
  87. Kocham wszystkie 3 ff które tłumaczysz i muszę ci powiedzieć ze jesteś niesamowita kocham cię i dziękuje !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  88. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  89. BOŻE SUPER ROZDZIAŁ! TROCHĘ SZKODA MI LOU.. CZEKAM NA NASTĘPNY ROZDZIAŁ!!!!
    REY I NIALL <3

    OdpowiedzUsuń
  90. Kiedy kolejny rozdział?! Ja tu odchodze od zmysłów!

    OdpowiedzUsuń
  91. Kocham to, po prostu kocham!

    OdpowiedzUsuń
  92. Boże nie moge doczekać się kolejnego rozdziału !! ��������

    OdpowiedzUsuń
  93. Cudowne ❤ Dziękuję, że to tłumaczysz 😘

    OdpowiedzUsuń
  94. Cholera, ja chcę coś między nią a Lou

    OdpowiedzUsuń
  95. Omg ♡
    W oryginale też jest Polska?
    To jest cudowne i baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzooooooooooooooooooooooooooo bardzo dziękuję Ci za tłumaczenie! ♡

    OdpowiedzUsuń
  96. http://harry-styles-she-is-rebel.blogspot.com/
    Zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  97. Woww superr kocham mega i wgl nie moge sie doczekac urodzin ❤❤❤❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  98. Cudowny rozdział *.*, czemu Niall musi byc taki idealny eh eh

    OdpowiedzUsuń
  99. Jejku zakochałam się w tym opowiadaniu �� nie mogę się doczekac 18 rozdziału ��

    OdpowiedzUsuń
  100. Kocham judygsaqhsu ♥

    OdpowiedzUsuń
  101. Ohhh *o* Będzie się działo <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  102. Już nie mogę doczekać się następnego rozdziału <3 Czekam z niecierpliwością =D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia. Pamiętaj o tym, kochanie :)