wtorek, 10 lutego 2015

Rozdział 13

Rey's POV:
Kiedy obudziłam się następnego ranka, Nialla zaskakująco już nie było. Nie miałam pojęcia gdzie był oraz jak udało mu się samemu wyjść, ale kiedy zeszłam do kuchni, gdzie Katherine robiła kawę, wszystko ze sobą połączyłam.
- Niall wyszedł? - zapytałam ją i usiadłam przy stole, nie czując głodu. Cóż, to było kłamstwo. Byłam naprawdę głodna, ale wiedziałam, że nie mogę jeść. Byłam tylko siedem kilogramów od mojego celu. 
- Tak, obudził się przed tobą, więc go wypuściłam.
- Oh. Okej. Był wkurzony?
- Był w złym humorze, dlaczego pytasz? Zrobiłaś mu coś?
- Um... nie sądzę? Nie ważne. Przejdzie mu.
- Nie chcesz niczego do jedzenia? - zapytała, kiedy zauważyła, że już miałam wstać i wyjść z kuchni. 
- Nie jestem teraz zbyt głodna.
- Oh... czekaj. Słuchaj. Co do ostatniej nocy.
- Hej, jest w porządku, okej? Nie martw się o to.
- Przepraszam, że nie powiedziałam ci wcześniej. Myślę, że po prostu nie czułam się z tym jeszcze zbyt komfortowo.
- Rozumiem - powiedziałam i uśmiechnęłam się, po czym opuściłam kuchnię, aby udać się do mojego pokoju. W tym momencie naprawdę nie byłam w nastroju, żeby wychodzić z Lukiem i jego bratem, ale obiecałam mu to, więc jakoś musiałam to zrobić.
Do południa odrobiłam zadania domowe, a kiedy nie mogłam dłużej znieść głodu, postanowiłam odejść od biurka i zejść na dół na obiad. Jednak tak szybko jak wstałam z krzesła, zrobiło mi się słabo, przez co upadłam na podłogę, prawie uderzając się w głowę. 
- Kurwa - przeklęłam, kiedy wstałam. To był pierwszy raz od dłuższego czasu, gdy faktycznie zemdlałam przez brak jedzenia. Byłam trochę wystraszona. Co jeśli to wydarzyłoby się na lekcji?
Kiedy zeszłam na dół, moja rodzina już siedziała przy stole, jedząc zupę i rozmawiając o collegu.
- W końcu zdecydowałaś się do nas dołączyć? - zapytał tata, gdy usiadłam na krześle i chwyciłam łyżkę.
- Wyszłaś ze swojej jaskini? - kontynuowała sarkastycznie moja matka.
- I to właśnie dlatego nie za bardzo lubię z wami jeść - mruknęłam, kiedy trochę żarliwie zaczęłam jedzenie.
Katherine strzeliła mi smutne spojrzenie, a ja odpowiedziałam jej uśmiechem, kontynuując posiłek. Nie zaangażowałam się w ich rozmowę głównie dlatego, że byłam zbyt głodna, aby rzeczywiście rozmawiać oraz dlatego, że nienawidziłam ich spojrzeń na to jakie powinno być życie w collegu.
Gdy skończyliśmy drugie danie, umyłam naczynia z powodu żądań mojej matki, a następnie wróciłam na górę, żeby wejść chwilę na Tumblra. 
Kiedy wskazówki zegara wskazywały na godzinę 19:00, ubierałam się w łazience, zaraz po tym jak parę minut wcześniej zwymiotowałam wszystko co zjadłam tego dnia.
Ubrałam się w dżinsową spódniczkę, crop top, rajstopy we wzór krzyży i niebieskie vansy, po czym założyłam kurtkę i napisałam do Luke'a, że jestem już gotowa i może po mnie przyjechać. 
Gdy sprawdzałam swoje włosy w lustrze na dole, moja mama zaczęła wypytywać mnie gdzie i z kim idę. Tak szybko jak usłyszała imię Luke'a, jej twarz rozciągnęła się w ogromnym uśmiechu, a ona zaczęła wychwalać go, jakby był najlepszym człowiekiem na ziemi.
Nie miałam pojęcia dlaczego ona zawsze go tak wielbiła; może to tylko jeden z jej typowych wybuchów starszej pani, kiedy komplementowała każdego przystojnego faceta jakiego znała.
Luke zatrzymał samochód przed moim domem. Była to czarna Toyota, która należała do jego ojca. Mogłam dostrzec uśmiechającego się do mnie z tylnego siedzenia Seana z Kylie.
- Wrócę jutro, nie musisz po mnie przyjeżdżać.
- W porządku. I tak ja i twój ojciec wychodzimy na przyjęcie, a Katherine idzie do przyjaciół, więc weź swoje klucze.
- Dzięki - uśmiechnęłam się, a ona skinęła głową. Wzięłam klucze, włożyłam je do kieszeni mojej kurtki i w końcu wyszłam z domu.
Luke stukał palcami o kierownicę w rytm piosenki Davida Guetty, która leciała w radiu, gdy wsiadłam do samochodu.
- Hej - przywitałam się, a on uśmiechnął się, pochylając się, żeby mnie pocałować, zanim właściwie mnie powitał.
- Hej kochanie.
Sean i Kylie również mnie przywitali, a następnie Kylie zaczęła opowiadać o kosmetykach, które widziała w Mac, a ja odpłynęłam myślami, gapiąc się prosto przed siebie, po tym jak zapięłam pas.
Domek ich rodziców był godzinę drogi od mojego domu, co nie było naprawdę tak dogodne, ale wciąż...
Jazda tam była nawet okej; Kylie okazjonalnie nawiązywała ze mną leniwą rozmowę, Luke od czasu do czasu pochylał się i całował mój policzek, a Sean nawet zadał mi kilka dotyczących mnie pytań.
Jeśli nie znałabym ich lepiej, mogłabym powiedzieć, że coś kombinują. Ale spławiłam to uczucie, kiedy kontynuowałam rozmowę z Kylie, Seanem i Lukiem. Dojechaliśmy tam dość szybko, a ja nie byłam nawet zaskoczona, gdy zobaczyłam, że ten domek był ogromny. Zbudowany był z drewna i miał ogromne podwórko z małym placem zabaw, altaną i grillem. Wiedziałam, że nie będziemy używać żadnej z tych rzeczy, ponieważ na zewnątrz było naprawdę mroźno, a oni prawdopodobnie i tak chcieli upić się i naćpać. 
W środku było luksusowo; mały hol prowadził zarówno do schodów jak i do salonu, który następnie prowadził do kuchni. 
Ściągnęłam kurtkę i zawiesiłam ją obok drzwi, po czym poszłam za nimi do salonu. Usiadłam na kanapie obok Luke’a, który objął mnie ramieniem. 
Kylie zajęła miejsce na sofie naprzeciwko nas, podczas gdy Sean podszedł do szafek i otworzył je.
- Kto chce zrobić shoty? - zapytał, gdy wyciągał butelkę Jägermeistera oraz cztery kieliszki.
- Ja! - powiedziała podekscytowana Kylie, a Luke również się zgodził.
- Rey?
- Um… nie jestem na to w nastroju.
- Oczywiście że jesteś, kochanie! No dalej, tylko jeden shot - powiedział Luke i wydął wargi.
- Ugh, dobra. Tylko jeden - westchnęłam.
- I jednego jointa.
- Nie mogę jednocześnie pić i palić trawki. Rozchoruję się.
- Robiłam to wcześniej, nic ci nie będzie - zapewniła mnie Kylie, po czym puściła mi oczko, dokładnie w chwili, kiedy Sean podszedł i klęknął przy stoliku, aby nalać wódkę do czterech kieliszków. Szczerze nienawidziłam Jägera, ale co niby miałam zrobić?
- W porządku.
Sean podał nam nasze kieliszki, usiadł przy stole i podniósł swoje naczynie.
- Za noc pełną niespodzianek - powiedział tajemniczo, a następnie mrugnął do Luke’a.
- Na zdrowie - dodał Luke, po czym wszyscy opróżniliśmy kieliszki.
Moje gardło zapłonęło, a ja poczułam się jakbym miała zwymiotować, ponieważ mój żołądek dopiero co został opróżniony koło dwóch godzin temu. Twarz Seana nawet się nie skrzywiła, gdy on zaraz potem wyzerował kolejnego shota, a następnie usiadł obok swojej dziewczyny.
- Może zagramy w prawda czy wyzwanie? - zaproponowała podekscytowana Kylie, trochę później gdy każdy wypił po trzy kolejki (Sean wypił pięć), a Luke zapalał jointa. W czym ja nie chciałam brać udziału.
Sean zaciągnął się, po czym wypuścił dym w twarz Kylie i zgodził się z jej pomysłem.
- Mmm. To jest naprawdę dobre bracie - Sean powiedział Lukowi, który uśmiechnął się. - Najlepszy ze wszystkich jakie mi kiedykolwiek dałeś. 
- Jest stąd. Sprzedałem sto za dziewięćdziesiąt.
- Czy on mówi o trawce? - zapytałam z niedowierzaniem.
Luke skinął głową, kładąc dłoń na moim udzie.
- Jesteś dilerem?
- Tak kochanie.
- Czekaj, ona nie wiedziała? - spytał Sean, wskazując pomiędzy nas.
- Teraz już wie. Czy to problem?
- Nie... nie. Po prostu nie wiedziałem, to wszystko.
- Chcesz zobaczyć?
- Zobaczyć co?
- Naszą piwnicę.
Sean uśmiechnął się na to, a Kylie przewróciła oczami.
- Co tam jest?
- Nasza marihuana. Ale nie wydasz nas policji, racja?
- Racja. Oczywiście że nie - zapewniłam go.
- No to chodźmy!
- Czyli zagramy po tym w prawda czy wyzwanie? - wybełkotała Kylie już wstawiona przez alkohol i trawkę.
Moja głowa pulsowała, ale nie byłam pijana, ani nie chciało mi się wymiotować, co było naprawdę dziwne, ponieważ byłam słabym zawodnikiem.
Otworzyli drzwi w dole schodów, które prowadziły do ich piwnicy. Gdy Sean zapalił światło, ujawnił pomieszczenie wypełnione marihuaną, która prawdopodobnie była wyższa ode mnie. Niezamierzona gra słów. [1]
- Ja pierdolę - powiedziałam, kiedy zobaczyłam wszystko. Na suficie były jasne neonowe światła, a temperatura w pokoju nie była ani za niska ani za wysoka. - Zgaduję, że twoi rodzice o tym nie wiedzą.
- Nie wiedzą - zaśmiał się Luke, przejeżdżając ręką po kilku liściach. - Nie mają kluczy do piwnicy, zresztą nawet nie bywają tu za często. Używamy tego domku głównie do imprez i innych podobnych rzeczy.
- Oh. Fajnie.
- Więc, nie masz z tym problemu? - zapytał mnie, gdy byliśmy z powrotem na górze w salonie.
- Czemu miałabym mieć? Tak długo jak jesteś ostrożny jest dobrze.
Luke uśmiechnął się i pochylił się, żeby mnie pocałować.
Pomysł z prawdą czy wyzwaniem został szybko zapomniany, po tym jak Sean zaczął całować Kylie na kanapie. Luke odwrócił głowę, aby na chwilę na mnie spojrzeć, po czym pochylił się i również zaczęliśmy się całować.
Na początku nie przeszkadzało mi to, nawet wtedy, gdy pchnął mnie na plecy na podłokietnik, ale w momencie, kiedy wsunął rękę pod moją spódnicę, zatrzymałam go.
- Co robisz? - spytałam przy jego ustach, odwracając głowę, żeby spojrzeć na Seana i Kylie, którzy teraz patrzyli na nas.
- Nie uważasz, że powinnaś stracić dziewictwo, zanim będziesz miała osiemnaście lat? - zapytał, a ja poczułam jak moje serce zaciska się.
- Tak, ale zdecydowanie nie tutaj.
- Więc chodźmy na górę. 
- To dlatego mnie tutaj zabrałeś?
Westchnął.
- Przepraszam. Muszę iść do łazienki.
- Na górze, pierwsze drzwi po lewej - mruknął, a ja wstałam, po czym pobiegłam po schodach, próbując dostać się do łazienki, zanim mój makijaż rozmyje się.
Przez chwilę gapiłam się na siebie w lustrze, po czym umyłam ręce i wyszłam z toalety. Na górze schodów wpadłam na Seana.
- Jesteś zła? - spytał, a ja stąd gdzie stałam, mogłam poczuć alkohol z jego oddechu.
- Tylko trochę.
- On jest dupkiem. Nie przejmuj się nim.
- Jednak to trudne.
- Powiem ci coś w sekrecie - szepnął, a ja podeszłam bliżej, dzięki czemu mógł pochylić się i szepnąć mi do ucha:
- Naprawdę cię lubię Rey.
Szybko cofnęłam się w przerażeniu.
- Jesteś popieprzony - wymamrotałam. - Twoja dziewczyna jest na dole.
- No i? Zaraz zaśnie.
- Nie będę uprawiała z tobą seksu. Twój brat jest moim chłopakiem i...
Nie dał mi dokończyć zdania, ponieważ dość silnie przycisnął swoje usta do moich. Odepchnęłam go, ale on wciąż trzymał mnie blisko siebie w ciasnym uścisku za moje biodra. 
- Puść mnie Sean.
- Nie - wymamrotał i zaczął całować moją szyję.
Uderzyłam go kolanem w krocze, a on wydał z siebie piskliwy krzyk, gdy upadł na podłogę na kolana.
- Idiota - powiedziałam i zbiegłam na dół, chwytając moją kurtkę z wieszaka.
- Chcę jechać do domu - powiedziałam Lukowi, który oparty był o kanapę z zamkniętymi oczami.
Otworzył je i spojrzał na mnie wkurzony.
- Więc jedź.
- Ale to ty prowadzisz samochód.
- Jeśli chcesz wracać do domu to musisz iść pieszo na własną rękę.
- Dobra. Pieprz się. Z nami koniec.
Pokazał mi środkowy palec, a ja nie mogłam uwierzyć, że tak to zakończyliśmy. Po ponad trzech miesiącach on w taki sposób postanowił skończyć rzeczy. Środkowym palcem. Super. 
Zaraz po tym również wystawiłam mu środkowy palec, po czym odwróciłam się i wyszłam z domu, upewniając się, żeby trzasnąć drzwiami tak mocno, żeby jego piwnica z marihuaną zawaliła się. 
Poszłam na koniec długiego podjazdu, aż w końcu dotarłam do głównej ulicy. Chodzenie po śniegu w vansach nie było moim najlepszym pomysłem, więc dość szybko musiałam się zatrzymać, ponieważ było zbyt zimno i nie było mowy, żebym mogła wrócić piechotą 50 kilometrów do mojego domu i to jeszcze w środku nocy.
Westchnęłam i usiadłam na ogromnej skale obok opustoszałej drogi. Wyciągnęłam telefon, po czym zasunęłam kurtkę do samej szyi, mimo że to i tak nic nie poprawiło, ponieważ moja głowa nie była zakryta, a uszy zamarzały mi. To że byłam wstawiona przez alkohol i narkotyki wcale mi nie pomogło.
To był moment jak te, kiedy chciałam umrzeć. Wszystko mnie bolało; od mojej głowy, przez serce, aż do palców u stóp, które były chwilę od odpadnięcia.
Najpierw zadzwoniłam do Jake’a, a kiedy odebrał, powiedział mi, że jest na święta z rodziną w Bradford w domu jego babci, co oznaczało, że ani on ani Zayn nie mogli po mnie przyjechać.
Następnie zadzwoniłam do Katherine, ale ona nie odebrała, czyli prawdopodobnie była u Perrie, śpiąc albo po prostu dobrze się bawiąc.
Louis odebrał po trzecim sygnale i powiedział mi, że opiekuje się swoimi siostrami, ponieważ jego matka wyszła na randkę.
Nie zadzwoniłam do Sophi, ponieważ wiedziałam, że była dzisiaj u Liama, zanim on będzie musiał jutro (praktycznie dzisiaj) wyjechać do Wolverhampton, również nie zadzwoniłam do Harrego, ponieważ on nie miał jeszcze prawa jazdy.
Pomyślałam, żeby zadzwonić do rodziców, ale oni byli na tym przyjęciu, więc nie chciałam im przeszkadzać. Chris zdecydowanie nie ruszyłby tutaj swojego tylko, ponieważ prawdopodobnie był już bardziej pijany niż ja.
Kiedy przewijałam listę moich ostatnich kontaktów, zatrzymałam się, gdy zobaczyłam imię Nialla. Postanowiłam kliknąć na nie, mimo że pewnie on ciągle był na mnie zły. Wiedziałam, że może być zarówno w klubie jak i w domu, równe były szanse, że albo już był pijany lub uprawiał z kimś seks. Bez względu na to, prawdopodobnie i tak nie przejedzie tutaj całej tej drogi.
Ale był moim ostatnim ratunkiem. Albo on albo zostanie tutaj do rana i zamarznięcie na śmierć albo powrót do domu Luke’a. 
Więc zadzwoniłam do niego, aż włączyła się poczta głosowa, przez co rozłączyłam się. Trzy minuty później spróbowałam znowu, znowu i znowu. Po czterech próbach, wysłałam mu smsa. 
Rey: mógłbyś proszę odebrać telefon?
Nie dostałam odpowiedzi, więc po pięciu minutach postanowiłam napisać kolejną wiadomość, wiedząc, że prawdopodobnie go denerwuję, jeśli rzeczywiście widzi te smsy i połączenia. 
Rey: Możesz po mnie przyjechać? 
Rey: Proszę, potrzebuję cię. 
Przez dwie minuty gapiłam się na telefon i byłam prawie pewna, że moje kończyny już zamarzły. Kiedy już miałam wstać i wrócić do środka, mój telefon zaświecił się. Moje serce zaczęło bić szybciej, gdy zobaczyłam, że to Niall dzwoni.
- Halo? - powiedziałam tak szybko jak tylko odebrałam.
- Gdzie jesteś? - zapytał surowym głosem, a ja mogłam usłyszeć w tle muzykę, więc prawdopodobnie był w klubie.
- Um… nie jestem pewna. Domek rodziców Luke’a, jeśli wiesz…
- Będę tam za 40 minut.
I po tym się rozłączył. Westchnęłam i złączyłam razem dłonie, zaciskając kolana i czekając na niego. 
Paliłam mojego ostatniego papierosa, kiedy Range Rover (jeden z samochodów, które widziałam u Nialla na podjeździe) zatrzymał się kilka metrów ode mnie. Popatrzyłam na zegarek, żeby zobaczyć, że było trochę po pierwszej w nocy. Również zaczął padać śnieg. Świetnie.
Nic nie powiedziałam, kiedy Niall wysiadł z auta i podszedł do mnie. Miał na sobie czarne rurki i puchaty sweter, a pod nim coś co wyglądało jak zapinana na guziki koszula.
- Hej - powiedziałam niezręcznie, a on usiadł obok mnie.
- Zimno ci?
- Troszkę.
- Masz czerwony nos.
- Okej, troszkę bardziej. 
Niall nie powiedział nic więcej; po prostu zdjął sweter i wręczył mi go. Podziękowałam mu i zdjęłam kurtkę, założyłam sweter, a następnie ubrałam z powrotem kurtkę.
- Więc co się stało? - spytał.
- Możemy porozmawiać w samochodzie, proszę? Jestem dosłownie kilka sekund od zamarznięcia na śmierć. 
- W porządku.
Wstaliśmy, a on podszedł do strony kierowcy, kiedy ja wsiadłam na miejsce pasażera. Całe moje ciało było jak w ogniu, ponieważ w samochodzie było naprawdę ciepło; nawet siedzenia były podgrzewane.
Zaczął jechać, a ja spędziłam pierwsze 15 minut na opowiadaniu mu co się wydarzyło oraz że ja i Luke zerwaliśmy na dobre.
- Jest pieprzonym kutasem - powiedział mi Niall.
- Wiem. Nie mogę uwierzyć, że wcześniej nie zdałam sobie z tego sprawy.
- Nie jesteś jakby smutna? Że zerwaliście.
- Nie bardzo. Nawet nie sądzę, że go kochałam, więc.
- Jesteś głodna? - zapytał, całkowicie zmieniając temat. - Mogłabyś coś zjeść. Rano będziesz miała kaca.
- Cóż wypiłam jakby trzy lub cztery shoty i zapaliłam trawkę na pusty żołądek.
Zmarszczył brwi.
- Pusty żołądek?
Wzruszyłam ramionami, nie odpowiadając mu.
- McDonald czy KFC?
- Ugh. McDonald, chyba - powiedziałam, a on skinął głową, mówiąc mi, że zatrzyma się przy najbliższym McDrive.
- Więc, gdzie byłeś? - spytałam po kilku minutach ciszy. - Jesteś ubrany dość elegancko.
- Moi rodzice urządzili bożonarodzeniową galę charytatywną.
- Oh. Przepraszam za um, no wiesz, przeszkadzanie...
- W porządku. To i tak nie było zbyt ciekawe. Chociaż jednak mogłem wrócić do domu z dziewczyną, która zrobiła mi loda w łazience.
Spojrzałam na niego, a on wzruszył ramionami.
- Dziękuję, że przyjechałeś mnie odebrać, bez względu na to czego chciał twój penis. 
Skinął głową i zwolnił samochód, stawiając w kolejce.
- Co chcesz?
- Happy Meala z McNuggetsami.
- Dobrze - powiedział i nawet nie parsknął na moje dziecięce zamówienie, tak jak zrobił to Luke kilka dni temu, gdy poszliśmy po szkole do McDonalda.
- Happy Meal z McNuggets, Big Maca, duże frytki, dużą colę i ketchup.
Dwie minuty później nasze zamówienie było gotowe, a Niall zatrzymał się na parkingu, dzięki czemu mogliśmy  zjeść.
- Więc odwieźć cię do domu? - zapytał, kiedy skończyliśmy jedzenie, a on znowu zaczął prowadzić auto.
- Um… mógłbyś, ale myślę, że moi rodzice wkrótce wrócą, a moja mama będzie zadawała mi wiele pytań. Nie wiem. Myślę, że możesz to zrobić.
- Chcesz wrócić do mnie?
- Chcesz, żebym to zrobiła?
- Dlaczego w takim razie miałbym pytać?
Wzruszyłam ramionami.
- Nie wiem. Myślałam, że ciągle jesteś na mnie zły.
- Nie byłem zły.
- Więc jaki byłeś?
- Zraniony.
Przygryzłam wargę i nic więcej już nie powiedziałam do końca jazdy.
Na moje zaskoczenie Niall zaparkował przed hotelem, kilka przecznic od centrum miasta.
- Co my tu robimy?
- Przyjechałem z moimi rodzicami. Nie wezmą taksówki, więc musimy wrócić do mojego domu pieszo. To tylko dziesięć minut drogi, nie martw się.
- Dobrze.
Wysiedliśmy z samochodu, a Niall oddał kluczyki parkingowemu, po czym przeszedł na drugą stronę ulicy. Poszłam za nim szybko, i zaraz dotarłam do niego. Poszedł pod most, gdzie zapalił papierosa, po czym ponownie zaczął iść, tym razem przez ten sam tunel, przez który chciałam odprowadzić go do domu.
- Przepraszam za bycie suką wczoraj. Nie chciałam skrzywdzić twoich uczuć.
- Przeszło mi. Nie martw się.
- Nie myślałam, kiedy to powiedziałam. I to nie powinno…
- Przestań przepraszać, już ci mówiłem, że jest w porządku.
- Nieprawda! Nie rozmawiasz ze mną, dopóki cię o coś nie zapytam lub jeśli to nie jest całkowicie konieczne!
- No i co? Chcesz, żebym podarował ci swoją całą uwagę czy coś?
- Tak!
- Czemu? - spytał, zatrzymując się, aby na mnie spojrzeć. - Dlaczego do kurwy tak bardzo przejmujesz się czy poświęcam ci uwagę czy też nie?
- Bo mi zależy! Jesteś moim przyjacielem i chcę, żebyśmy się dogadywali! Więc przestań być cały czas taki uparty! - krzyknęłam na niego coraz bardziej zła i popchnęłam go w kierunku ściany. Uderzył w nią plecami, ale to nie zabolało go tak bardzo jak sprawiło, że się wkurzył.
- Nigdy więcej mnie nie popychaj - ostrzegł i ujął moją twarz, upewniając się, że papieros nie poparzył mojego policzka.
- Albo co? 
Westchnął, a ja spojrzałam w jego oczy, po czym stanęłam na palcach i złączyłam nasze usta. Całowaliśmy się przez chwilę, dopóki nie odsunęłam się, ponieważ byłam bez tchu, a Niall zaciągnął się papierosem.
Zamknęłam oczy i oparłam się o niego, obejmując jego pas, kiedy schowałam twarz w jego klatce piersiowej. Owinął rękę wokół moich ramion i kontynuował palenie.
Zostaliśmy tak na kilka minut w zupełnej ciszy, dopóki nie mogłam powstrzymać długiego ziewnięcia, przez które Niall zaproponował, żebyśmy wrócili już do jego domu. 
Dotarliśmy tam koło godziny 2:30, a w domu nikogo nie było, więc Niall dał mi szklankę wody i poprosił, żebym poszła za nim na górę. 
- Twoje rodzeństwo jest w domu? 
- Tak, chyba. Myślę, że opiekunka jest w pokoju Eddiego. Pójdę jej powiedzieć, że może iść do domu. 
Skinęłam głową i ściągnęłam rajstopy, tam szybko jak tylko wyszedł ze swojej sypialni. Podeszłam do szuflad i wyciągnęłam duży biały t-shirt z napisem PUNK, po czym wciągnęłam go przez głowę, gdy odrzuciłam mój crop top.
Wrócił kilka minut później i poszedł przebrać się do łazienki. Gdy wyszedł, ja już byłam w łóżku, usuwając Luke’a ze swoich kontaktów na telefonie. 
Dokładnie gdy Niall wszedł do łóżka, nastało pukanie do drzwi, a on westchnął.
- Tak?
- Nie czuję się dobrze, Ni.
- Co cię boli?
- Brzuszek.
- Kurwa. Okej. Chodź tutaj.
Eddie poczłapał do niego i wspiął się na łóżko obok Nialla, który przyłożył dłoń do jego czoła. 
- Zmierzę ci temperaturę. Zaczekaj tutaj z Rey, dobrze?
Eddie skinął głową, a Niall wstał z łóżka, a następnie wyszedł z pokoju. Wrócił dość szybko i okazało się, że Eddie miał czterdzieści stopni gorączki.
- Musimy zabrać go do szpitala.
- Okej.
- Idź obudzić Lily. Ja ubiorę Eddiego.
Skinęłam głową i wstałam z łóżka, po czym poszłam obudzić jego siostrę. 
Piętnaście minut później byliśmy już w drodze do szpitala, a Niall był naprawdę zestresowany. Zadzwonił do swojej matki, aby powiadomić ją co się dzieje, a następnie zaparkował przed szpitalem i wziął Eddiego na ręce. 
Wypełnił formularz w recepcji, podczas gdy lekarz zabrał Eddiego na badania. 
- Czy wszystko z nim dobrze? - zapytała mnie Lilly, kiedy Niall poszedł za doktorem.
- Tak. Ma gorączkę. Nic mu nie będzie.
- Mam taką nadzieję - powiedziała i przytuliła mnie ciasno.
Po chwili Niall wyszedł i powiedział mi, że z Eddiem wszystko w porządku, ale będzie musiał spędzić noc na obserwacji w szpitalu.
- Moja mama wkrótce tu będzie - oh już jest.
Odwróciłam głowę i zobaczyłam państwo Horan szybko idących w naszym kierunku. On ubrany był w garnitur, a ona w piękną, drogo wyglądającą sukienkę.
- Czy nic mu nie jest? Gdzie on jest? 
- Jest w pokoju 34 na oddziale pediatrycznym.
- Dziękuję kochanie. Idź do domu i odpocznij - powiedziała mu pani Horan, a Niall nie czekał, żeby pocałowała go w policzek, ale od razu zaczął iść do wyjścia.
Kiedy wróciliśmy do domu położył Lilly do łóżka. Moje powieki już same się zamykały przez to jak bardzo byłam zmęczona.
Niall postanowił wyjść na balkon i zapalić ostatniego papierosa przed spaniem, więc ja dołączyłam do niego. 
- Dzisiejszy dzień był gówniany - powiedziałam mu i wydęłam wargi, kiedy on wypuścił dym.
- Tak.
- Co robisz w Boże Narodzenie? 
- Dlaczego pytasz?
- Ponieważ zazwyczaj zapraszam przyjaciół do domu i wymieniany się prezentami.
- I chcesz żebym przyszedł? 
- Tak.
- Prawdopodobnie powinnaś trzymać się ode mnie z daleka - powiedział, patrząc na mnie przez gęsty dym, który wyszedł z jego ust, kiedy mówił.
- A co jeśli nie chcę tego zrobić?
- Zaufaj mi, chcesz.
- Dlaczego?
- Bo jestem facetem przed którym ostrzegali cię rodzice, kiedy byłaś mała.

[1] (...) marijuana that was probably higher than I was - chodzi o to, że high oznacza, że ta marihuana była wysoka, ale także z języka angielskiego można przetłumaczyć to, że była na haju. A Rey wcześniej paliła skręta, plus pewnie była niższa wzrostem niż ta trawka, dlatego "niezamierzona gra słów".

-------------------------------------
Jeśli szanujesz moją pracę poświęconą przetłumaczeniu tego rozdziału,
proszę zostaw komentarz :)
#BIASpl


176 komentarzy:

  1. Jezuu nareszcie Rey i Luke zerwali, jeszcze mogłaby wydać go policja z tą piwincą :D Rozdział jest cudowny i jeszcze Niall, który przyjechał po Rey *.* Po prostu Yaaaas Bitch <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wgl jestem pierwsza xd :D

      Usuń
    2. Podajcie fanfiction inne bo kurr chcem więcej

      Usuń
  2. Zapowiada się ciekawy kolejny rozdział :)
    Pozdrawiam xx ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham.... OMG. To jest piękne. Czekam na next ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham kocham kocham...jak zobaczyłam że jest rozdział zaczełam piszczeć ze szcześcia *-*❤��������������������

    OdpowiedzUsuń
  5. Luke to kutas lel jak Rey mogła się z nim spotykać?!
    A Niall ojeju jak on od razu po nią przyjechał *-*
    I to ostatnie zdanie >>>>>

    OdpowiedzUsuń
  6. omg ten tekst wygrywa wszystko
    " - Nie byłem zły
    - Więc jaki byłeś?
    - Zraniony. "
    JHBVHGFDTHKTJ ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny
    dziękuję ci bardzi za twoją prace i czas włożony w tłumaczenie tego opowiadania
    nie wiem jak ja bym sobie poradziła na twoim miejscu

    OdpowiedzUsuń
  8. o kurwa !
    ten tekst był dobry :D
    kocham to ff ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest! Jest! Jest!! Rey zerwała wreszcie z Luke'iem! :D Kocham <33333 I mam nadzieję, że teraz zacznie się jeszcze więcej akcji z Niall'em :3 W ogóle tak słodko :* Oraz biedny Eddie :( Czekam na next'a z niecierpliwością :) Dziękuję, że to tłumaczysz :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. O jeju swietne <3
    I ten tekst na koncu omg ahsnsjdbsns *-*

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje ulubione ff! Jakże się ucieszyłam na widok nowego rozdziału. Może i nie był najdłuższy, ale świetnie przetłumaczony. Naprawdę wspaniale tłumaczysz i dziękuję ci za to, bo gdyby nie to - nie dowiedziałabym się o istnieniu tak świetnego opowiadania. Rey i Niall są cudowni. Horan to już w ogóle doprowadza mnie do szaleństwa. <3 W końcu Rey zerwała z tym debilem Lukiem, którego miałam serdecznie dość. Zapowiada się niezła akcja, skoro Rey jest u Nialla :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooooo no wiedziałam, że po Horana zadzwoni ;3.

    I tak krótko dzisiaj bo hello jest 2:30 a jutro sql xD

    nareszcie się doczekałam tej sceny z prologu <3. Jestem mega ciekawa co mu odpowie.

    Bo coż, on już się dla niej "poświęca", wiec między nimi powoli już nie widać tej przyjaźni. I na to czekam :)

    I talk pieprzyć to, że ten kom troche nie ma sensu. Dobra troche bardzo. Ja już nie kontaktuję xd.

    Z niecierpliwoscia czekam na nexta ;). Ale teraz szybciej proszę :*.

    Kocham i pozdrawiam <3 !!

    OdpowiedzUsuń
  13. Trochę krótki ten rozdział :( Dzięki, że tłumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojejku, kocham, kocham, kocham, super ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  15. jestem taka aijofiajfai *___*
    Luke to straszny kutas i tyle w temacie
    Kocham ten rozdział ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham Cie za to że tlumaczysz *.*

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiec tak...

    DZIEKUJE ZE TLUMACZYSZ
    co z tego ze na rozdzial musialam czekac chyba z 3 tyg to co... Ale sie doczekalam 😊

    Wow... Czytalam po angielsku ale nie wiedzialam ze Rey z Lukiem zerwia ;) widac ze nie umiem sobie dokladnie przetlumaczyc ale to ze Niall po nia przyjechal to jednak wiedzialam :D

    Od teraz nienawidze Luka.. Ugh!

    I w ogole te ff jest najlepsze ever..

    Zauwazylam ze ten rozdzial jest krotszy bo ma 4k poprzedni mial 6k a tak maja okolo 5k :D chyba tak.. Ronnie pisze ile jest slow :)

    Przepraszam za rozne bledy ale pisze to szybko bo powinnam gdzies od 10 minut byc w kuchni xD

    OdpowiedzUsuń
  18. :) kocham to <3 po angielsku to nie to samo co po polsku, aw jestem ciekawa co Ni jej odpowie.^^
    Dzięki za tłumaczenie i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. No nareszcie pzetlumaczylas... ile mozna bylo czekac? Z tej niecierpliwosci przeczytalam ang. wersje, a ter z upewnilam sie czy wszystko zrozumialam. Dziewczyno, nw co sie stalo, ze nie tlumaczylas, ale miej lepszy refleks, bo to porazka jest.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham po prostu kocham !!❤ Niecierpliwie czekam na next ;3

    OdpowiedzUsuń
  21. Jejku ^^ Nareszcie zerwała z Lukiem :D Ciekawe czy Niall do niej przyjdzie na Boże Narodzenie *.*

    OdpowiedzUsuń
  22. Awww Niall i puchaty sweter :3
    Jak to jeden z anonimów napisał: "jeszcze mogłaby wydać go policja z tą piwincą" - o tym samym pomyślałam :D
    Od kiedy zaczęłam czytać ff o Niall'u (te trzy) stałam się bardziej bezuczuciowa.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nareszcie uwielbiam Twoje tłumaczenia :-) rozdział super ciekawe czy Niall jej cos kupi :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kocham kocham kocham kurwa hfifixofjfjfhdhdjfkfjfbfbfjfifiosapapwpsjshucjsosgdhdpsifhrodnwowowpwhrvdjdpdjsbs to tyle w temacie

    OdpowiedzUsuń
  25. Nareszcie :) Super rozdział. Nie mogę doczekać się kolejnego. <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Rey + Niall >>>>>>>>>>>>>>>> everything ❤����

    OdpowiedzUsuń
  27. wspaniałe tłumaczenie aaudghufdhsvgdfsgfdgsgh
    Luke to kutas, powinni zamknąć go w tej jego piwnicy z marihuaną, żeby tam zdechł

    OdpowiedzUsuń
  28. O matko, cudo <3! Please next :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Cieszę się, że Rey w końcu dała sobie spokój z Luke'iem!
    Awwww opiekuńczy Horanek 😍 uwielbiam *-*

    OdpowiedzUsuń
  30. reyall powraca suki ��@cuddle_bae

    OdpowiedzUsuń
  31. Oni już niedługo będą razem, czuje to
    @destiniacz

    OdpowiedzUsuń
  32. No bez kitu no...W taki sposób kończyć rozdział! To karygodne i nie wybaczalne. :)))

    OdpowiedzUsuń
  33. Jezu tak suko ide czytać ❤

    OdpowiedzUsuń
  34. Jezu tak suko ide czytać ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pierdole narescie Rey zmądrzała i zerwała z Luke'iem ❤.❤
      jeju te ostatnie zdania które Niall wypowiada są takie jvskkshkshsnx ❤.❤
      OMG ja chce już 14 !
      Do następnego ❤❤

      Usuń
  35. Super <3 Omg :*** Zajebisty <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Kochammmm a to "yeah" Jake to jest coś w stylu "tsa"?
    Nareszcie zerwała z Lukiem :D!
    Ta końcówka *_*
    Dzięki za tłumaczenie :*

    OdpowiedzUsuń
  37. oh God, kocham reyall, zawsze poprawiaja mi humor, hah. Dziekujemy za tlumaczenie :) xx

    OdpowiedzUsuń
  38. Jezu super! *-* /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  39. Yay dziękuję Ci, że tłumaczysz. Wiesz czytałam angielską wersje i myślałam, że rozumiem no ale jednak pewnych szczegółów nie rozumiałam, a to one są tak ważne tutaj. Tak więc jeszcze raz bardzo Ci dziękuję, że poświęcasz swój czas i tłumaczysz dla nas. :) x

    OdpowiedzUsuń
  40. Chwała Bogu wreszcie zerwali

    OdpowiedzUsuń
  41. Boże !!! Już chciałam włączyć następny rozdział, ale przypomniałam sobie, że to ff wciąż jest pisane !!! Kuźwa, to takie sdgfasgbkjcvugtksasklh. Tak długo czekam na rodziła, tak szybko czytam i znowu czekałam, ale warto ! Zajebisty ! Dziękuję za tłumaczenie :d Kurwa, jak ja to kocham :D

    OdpowiedzUsuń
  42. OMG!!! Tak długo na to czekałam!!!!
    Dzięki wielkie za tłumaczenie ;)
    Lofciam i buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  43. Cudowny rozdział widać ze Rey czuje cos wiecej do Niall'a. Z niecierpliwoscią bd czekała na następny rozdział <3 juz niedługo On bedzie Jej złym chłopcem który tylko dla Niej bedzie dobry a Ona bedzie Jego dobra dziewczyna która tylko dla Niego bedzie zła. Kocham i do następnego mam nadzieje ze bedzie troszkę szybciej ale bede czekała tak długo jak trzeba <3

    OdpowiedzUsuń
  44. MATKO! KOCHAM TO OPOWIADANIE DZIĘKI TOBIE! NAPRAWDĘ ŚWIETNIE TŁUMACZYSZ ;D

    OdpowiedzUsuń
  45. dziękuje, że to przetłumaczyłas i nie, nie jestes nudna, a ja uwielbiam czytac twoje tweety. naprawde uwielbiam cie i nie koncz tłumaczyć tego opowiadania, bo jestem pewna, że ty robisz to najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Jest rozdział! Tak długo czekałam :)
    Bardzo dobrze , że wkońcu zerwali .
    Czy tylko mi ten rozdział wydaję się krótki ?
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  47. jeju nareszcie roździał hsdbfgui
    i Rey wreszcie zerwała z Lukiem na całe szczęście
    już czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  48. Jak zwykle świetny.
    Co więcej mówić.
    Jest taki khckhftjtjfkvmcgjdthdgjcjd ��

    OdpowiedzUsuń
  49. Niall sie poświeńcił a Luke to pieprzony kutas
    Cudowny aniołku <3

    OdpowiedzUsuń
  50. Dziekuje kochanie ze dalej to tłumaczysz kocham cie! Yass Rey i Luke zerwali nareszcie

    OdpowiedzUsuń
  51. Tak długo czekałam na te słowa Nialla

    OdpowiedzUsuń
  52. DZIĘKUJĘ ŻE TO TŁUMACZYSZ KOCHAM CIĘ I KOCHAM TO FF I UWIELBIAM REYALL I OMGGGG FJNCSDJN JA TO ODRAZU BYMCHCIAŁA WSSZYSTKO PRZECZYTAĆ ALE TAK JESTEM BARDZIEJ NA TO NAPALONA LMAO JAKI DOBÓR SŁÓW II ODFJSDNF DZIĘKUJĘ ♥

    OdpowiedzUsuń
  53. Nareszcie :D
    Super dziękuję, że tłumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Taniec szczęśvia bo zerwali *_*

    OdpowiedzUsuń
  55. nareszcie zerwali, kto cieszy sie razem ze mna? Xd dzieki za tlumaczenie ilysm xxx

    OdpowiedzUsuń
  56. Matko! Wieki czekałam na ten rozdział! :D Cieszę się, że go przetłumaczyłaś, dziękuję <3 To bardzo dobrze, że oni w końcu zerwali. I tak jestem pod wrażeniem, że ciągnęło się to przez trzy miesiące. Jesteś genialną tłumaczką ^^ Mam nadzieję, że teraz uda ci się szybciej znaleźć czas na przetłumaczenie kolejnego rozdziału :D bonjour-healthy-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  57. Jezu , zajebisty <3 Mam nadzieję ,że Niall zakocha się w Rey i dowie się ,że coś takiego jak "związek" i "miłość" istnieje... Tak cholernie kocham Nialla i w tym FF jak i w realu. <3 Na ten rozdział już kurwa nie mogłam się doczekać xd ^^ Mam nadzieję ,że kolejny pojawi się zajebiście szybko <3

    OdpowiedzUsuń
  58. Jeju kocham cię że w końcu dodałaś <3 jestem z siebie dumna, bo nie zaczęłam czytać po ang ;)
    To ostatnie zdanie gdzieś było, mógłby ktoś mnie oświecić gdzie? Pewnie gdzieś w BIAS w jednym z rodziałów, ale nie jestem pewna XD
    Kocham mocno <3

    OdpowiedzUsuń
  59. W prawdzie przeczytałam już rozdział po angielsku, ale i tak nie mogłam sie powstrzymać od przeczytania tłumaczenia
    Ona wreszcie zerwała z Lukiem! Tak długo na to czekałam, on jest strasznym dupkiem
    I znowu całowała sie z Niallem yaaas
    Oni to moje otp
    Swietnie przetłumaczone

    OdpowiedzUsuń
  60. Świetny jak zawsze ... tylko dlaczego te rozdziały są takie krótkie ?! Mogłabym to czytać cały czas ... KOCHAM ♡ i czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  61. omg ! Tak długo czekałam na rozdział ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  62. eh, irytuje mnie jedynie to, że rozdziały są bardzo rzadko :( kocham Twoje tłumaczenie, Twój styl, bardzo przyjemnie się to czyta!

    OdpowiedzUsuń
  63. Nareszcie! Super rozdział, świetny. Czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  64. <3 !!! Cieszę się, że już jest. Byłam zniecierpliwiona, ale warto było czekac. Dziekuje Ci :D

    OdpowiedzUsuń
  65. Ruke is over bitches ❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  66. Aaaaaa nowy rozdział <3
    Jak zwykle wartka akcja i nastoletni frajerzy ;D uwielbiam te ff ❤ hahaha
    Nie wiem kto mnie bardziej przeraził w tym rozdziale: Sean czy Luke.. Niall za to wykazał się opiekuńczością i dojrzałością co jak na Nialla z Reyall jest co najmniej dziwne ;) kibicuje wytrwałości w tłumaczeniu:*
    Zapraszam też tutaj
    www.heart-in-the-spotlight-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  67. Boskie **. Jak ja sie cieszę ze oni ze sobą zerwali ;) ile można było czekac? Lukę jest idiota! Niall był taki opiekuńczy, nie spodziewałam sie tego po nim :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Aaaaaaaaaaaaaaa ja chcę next:D Dziękuję za tłumaczenie :*:*

    OdpowiedzUsuń
  69. Jwjku, kocham to ff, kocham Nialla, kocham Rey, kocham Ronnie za pisanie tego i oczywiście kocham ciebie za tłumaczenie i dziękuję ci za poświęcony na to czas ♥

    OdpowiedzUsuń
  70. nie mogę się doczekać aż niall zrobi się taki opiekuńczy dla rey i sie mega zakochają

    OdpowiedzUsuń
  71. kocham to <3 dziękuje za tłumaczenie xx

    OdpowiedzUsuń
  72. jeju wspaniale, dziekuje ze tlumaczysz xx

    OdpowiedzUsuń
  73. omg kocham Cię <3 dziękuję za rozdział :D fajnie że z nami jesteś xx @hallxofxfame

    OdpowiedzUsuń
  74. AAAAA nowy rozdział *___* !!! Ale długo czekałam na tą chwilę! PIEPSZ SIE LUK! Hhahah nigdy nie lubiłam Luke'a... Co za świnia! Ciekawe, czy wspomniała Niall'owi o akcji z Sean'em,czy potem będzie jakaś drama? I czy z Eddie'm będzie coś złego??? Omg oby autorka szybko napisała 14 i jak ja bym sikała jakbyś to szybko przetłumaczyła! Znaczy nie naciskam, dodawaj kiedy chcesz bo i tak tłumaczysz cudownie! ;)))
    PS. Jak długo nie dochodziło tłumaczenie bardziej martwiłam się o ciebie niż o rozdział :)))

    OdpowiedzUsuń
  75. Świetny rozdział! :3 oby następny pojawił się szybciej! <3 dzięki za tłumaczenie i życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
  76. DZIĘKUJĘ ZA TO ŻE TŁUMACZYSZ! XX

    OdpowiedzUsuń
  77. very good <3 w końcu koniec z ruke :))

    OdpowiedzUsuń
  78. W koncu rozdzial a teraz czekam na nowy. ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  79. szybko błagalam o next �� Reyall! //hejkazayn

    OdpowiedzUsuń
  80. Ostatnie zdanie mnie zabiło <3

    OdpowiedzUsuń
  81. "Prawdopodobnie powinnaś trzymać się ode mnie z daleka - powiedział, patrząc na mnie przez gęsty dym, który wyszedł z jego ust, kiedy mówił.
    - A co jeśli nie chcę tego zrobić?
    - Zaufaj mi, chcesz.
    - Dlaczego?
    - Bo jestem facetem przed którym ostrzegali cię rodzice, kiedy byłaś mała." jeju to jest z prologu jhauhdhsjbfhd haha
    Jeny jak się cieszę że Rey zerwała z Luke'iem bo to był kutas, tak samo jak Sean luju co się dzieje... Nie mogę się już doczekać kolejnego rozdziału i w ogóle oh God.. Dziękuję Ci kochanie że nam to tłumaczysz :') Kocham Cię tak mocno jak Rey Niall'a i na odwrót XD

    OdpowiedzUsuń
  82. Omg omg omg yaaaas!kocham to!/tt @awwhmrbieber

    OdpowiedzUsuń
  83. O jezu, to jest takie idiskdidkdksixkksosks kocham isisjsis

    OdpowiedzUsuń
  84. Jak dobrze, że Rey z nim zerwała.
    Reyall abhdhcnbhsdngfvcjdfs

    OdpowiedzUsuń
  85. ojejku! nareszcie nowy ahdhhajffhjd
    cudownyy ♥

    OdpowiedzUsuń
  86. Nareszcie jest ! Dziękuję tobie, za tłumaczenie. Bardzo tęskniłam za bias'em. Jak zawsze rozdział jest świetny. Napięcie, humor i delikatna intryga pomiędzy Rey i Niall'em. Perfekcja. Trzymaj się i powodzenia w dalszym pisaniu i ogólnie też ;).
    @burberryhoran_

    OdpowiedzUsuń
  87. Wow to byl super rozdzial!!
    W koncu Rey z Lukiem zerwala ..... mozna powiedziec ze czekalam na to od poczatku! ;)
    Ooo i Niall przyjechal specjalnie po Rey chociaz mogl zostac z jakas dziwka ktora by mu obciagnela...
    Mam nadzieje ze w nastepnym rozdziale beda moze "przyjaciolmi od seksu" czy cos takiego,chociaz Rey jest jesscze dziewica no ale... takze mam nadzieje zektos pomoze niej wyjsc z tej jakze strasznej choroby-anpreksji...
    Zycze dpbrego nastepnego tlumaczenia (po prostu noe wiem co mozna zyczyc tlumaczom ;) oraz z niecierpliwoscia czekam na nexta!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bulimia, nie anoreksja

      Usuń
    2. Ona ma anoreksję i bulimię...
      Gdybyś czytał/a ze zrozumieniem to byś się nie czepiał/a, że w komentarzu pisze anoreksja...

      Usuń
  88. W końcu Rey zerwała z tym dupkiem !
    KISS REYALL <3
    Dziękuję że tłumaczysz to ff :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Boże tak długo na to czekałam, że musze zaczac od początku ... Boże kocham tooo ... w tym czasie przeczytałam jeszcze raz teenage dirtbag i 2 część ... Nareszcie !

    OdpowiedzUsuń
  90. genialnie tłumaczysz!!

    OdpowiedzUsuń
  91. Świetny!!!!
    Kocham!!!
    Czekam na next !! ;-)
    Dziękuję ci za tłumaczenie !!

    OdpowiedzUsuń
  92. Boze 😻😻😻😻😻😻😻😻 umarlam 😍😍 niech ona pisze szybko 14 a ty to tljmacz bo nie wyrobie :** Tak bardzo ci dziekuje ze to tlumaczysz

    OdpowiedzUsuń
  93. ❤Nawet nie wiesz jak bardzo się ucieszyłam widząc nowy rozdział, nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :D

    OdpowiedzUsuń
  94. Jest ! wreszcie ten moment :D szkoda tylko że na końcu, no trudno nie moge się doczekać next ;*

    OdpowiedzUsuń
  95. Nareszcie zerwali! Dziękuję że przetłumaczyłaś x

    OdpowiedzUsuń
  96. Cudowne!�� czekam na kolejny ily xx

    OdpowiedzUsuń
  97. świetny okdjskfd

    OdpowiedzUsuń
  98. I pewnie dopiero za miesiac bedzie next :( czekam cierpliwie. Koham to. Piszesz najlepiej :')

    OdpowiedzUsuń
  99. Ten rozdział jest cudowny! Dopiero zaczlam czytać i nie spałam całą noc ;) proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę proszę dodaj nowy rozdział jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  100. Super! Z niecierpliwością czekałam na ten rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  101. :) Ten komentarz będzie wyjątkowo krótki, bo tak naprawdę niewiele mam do powiedzenia.
    Chciałabym tylko poruszyć dwie sprawy, które właściwie górowały w tym rozdziale.
    1. Cholerny parszywy Luke! Nie wierzę, że rzeczywiście chciał ją tak podle wykorzystać. Miałam cichą nadzieję, że może jednak okaże się tym dobrym, sympatycznym chłopakiem, ale myliłam się. Aczkolwiek skończyło się dobrze, bo Rey z nim zerwała i teraz wreszcie będzie mogła być z Niallem.
    Sean był dodatkowym zaskoczeniem, w życiu nie spodziewałabym się, że coś go ciągnie do Renee.
    2. Stosunek Reyall. To było mega urocze, gdy się całowali. Choć, szczerze powiedziawszy, mało było tego romantyzmu. I przyznam, że cieszyłam się jak głupia, gdy Parker nie miała do kogo zadzwonić; wszyscy zajęci, każdy odmawia, a tu, na samym końcu listy, wielki Niall Horan i BUM "będę tam za 40 minut". :)
    + Nie cierpię czytać o chorobie Rey. Nie lubię gdy nic nie je i wymiotuje. Po raz pierwszy pojawiła się oznaka, że nie powinna się odchudzać.
    + Końcówka z prologu! Wreszcie doczekałam się tej chwili.
    _________
    CYTAT DNIA: "Dziękuję, że przyjechałeś mnie odebrać, bez względu na to czego chciał twój penis"


    /Angieee

    OdpowiedzUsuń
  102. Musze ochłonąć! Nareszcie rozdział! ♡ Zgadzam się z opiniami poprzedniczek.. W sumie, to się cieszę! Nareszcie :D Yey :3 I taki Ni <3

    OdpowiedzUsuń
  103. JEZU NA KONCU BYL PROLOG <33 boze, za duzo tu sie dzieje sosbsjwphfjf! W ogóle strasznie się cieszę, że Luke i Renee zerwali! I jeny, to było takie słodkie jak Niall po nią przyjechał, boże weeeeź hahaahah xd Czekam na nn :D

    OdpowiedzUsuń
  104. Genialne jeju Najlepsze ff ever

    OdpowiedzUsuń
  105. Czekam na next !! ;-)
    Dziękuję ci za tłumaczenie !!

    OdpowiedzUsuń
  106. Z a j e b i s t e. Z resztą jak zawsze :D dzięki, że tłumaczysz! Czekam na nexta :) oby jak najszybciej djcjxjakjdc

    OdpowiedzUsuń
  107. Boziuu to jest takie ufdutwti bldtiddhkbs ☺❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  108. Świetny rozdział! ��
    Nie moge doczekać sie następnego
    Najlepsze ff ��

    OdpowiedzUsuń
  109. Jejku..Po prostu miód cud i orzeszki. *o*
    Nie mogę się doczekać następnego . :3

    OdpowiedzUsuń
  110. Kocham to...i czekam na nowy....ale mam nadzieję że teraz nie tak długo jak teraz

    OdpowiedzUsuń
  111. TAK SUKI XD Rey i Luck zerwali XDD
    Ten rozdział jest zajebisty *.*
    Kocham xx

    OdpowiedzUsuń
  112. Kiedy dodasz.następny rozdział. Tak dawni nie dodawałaś. Dodaj bo się już nie mogę doczekać

    OdpowiedzUsuń
  113. Wspaniały szkoda że trzeba tyle czekać na rozdziały ale warto

    OdpowiedzUsuń
  114. Hej :)
    Dopiero niedawno odkryłam ten ff i twoje tłumaczenie. Dzisiaj skończyłam czytać 13 rozdział i chciałam się spytać ile czasu zajmuje Ci przetłumaczenie rozdziału? Co ile dni, tygodni dodajesz rozdziały?

    OdpowiedzUsuń
  115. Hej mam pytanie jak dodać "nawigację" na blogger ?

    OdpowiedzUsuń
  116. Oo super no w koncu z nim zerwala hii ❤❤❤ co za ciota z tg luka
    Szybko next kocham xxoo ❤❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  117. w koncu zerwala z tym dupkiem ew
    dziekuje ze tlumaczysz, ilysm x

    OdpowiedzUsuń
  118. Super! Czekam na next. Zapraszam do siebie
    http://moja-mroczna-pasja.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  119. Supeeer!!! A kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń
  120. Kocham to!!! Kiedy następny rozdział?? Nie mogę się doczekać :))

    OdpowiedzUsuń
  121. Omg!! To jest takie boskie że aż ugh!! Czekam na następny z zniecierpliwieniem :))

    OdpowiedzUsuń
  122. Co ile tak mniej więcej dodawane są rozdziały? Dziękuje, ze tlumaczysz! :*

    OdpowiedzUsuń
  123. OMG, Świetny *,*
    Nie dawno zaczęłam czytać i wiedziałam że muszę jak najszybciej skończyć bo ta historia jest taka wciagająca i taka avsdwcsdtdfds że omg, tego sie nie da wyrazić. Czekam na nn xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OMFG NO NARESZCIE ZERWALI NIGDY NIE LUBILAM LUKE BYL DLA MNIE TAKA MENDOZA
      tak przy okazji zparaszam na mojego bloga bubblefucxx.blogspot.com kazdy komentarz mile widziany xxx

      Usuń
  124. Aaaaaaaa jak ja kocham ten blog awww... :3

    OdpowiedzUsuń
  125. Jeżeli lubicie czytać ff, serdecznie polecam Wam to http://oblivion-niall-horan-fanfiction.blogspot.com/ Zostawisz coś po sobie? :3

    OdpowiedzUsuń
  126. świetny, nie moge doczekac sie kolejnego

    OdpowiedzUsuń
  127. Jeżeli lubicie czytać ff, serdecznie polecam Wam to http://oblivion-niall-horan-fanfiction.blogspot.com/ Zostawisz coś po sobie? :3

    OdpowiedzUsuń
  128. Hej! Miło by było gdybyś wpadła do mnie! Dopiero zaczynam i przydałaby się twoja opinia!
    Pojawił się w moim życiu tak nagle.
    Bez wcześniejszego uprzedzenia wtargnął do niego i narobił bałaganu.
    Sprawił, że nie mogłam być już bezpieczna.
    Chciał mnie rozszyfrować.
    Znać każdą moją słabość.
    Poznać każdy zakamarek mojego serca,
    Lecz to jedyne co nie mógł mi odebrać.
    Moje tajemnice…
    Robił rzeczy, których nie mogłam pojąć.
    Był potworem…
    Potworem bez którego nie mogłam żyć.
    Moim prywatnym koszmarem…
    Blog - http://www.hard-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/
    Link do zwiastunu - https://www.youtube.com/watch?v=AYdqAAKkfCQ

    OdpowiedzUsuń
  129. Odechciewa mi się tego czytać. Rozdziały raz na 1,5 mieś. Rey to suka. Nie będę jadła bo muszę być idealna. Pierwsze opowiadanie było super, poza epilogiem. To jest naciągane, a Rey nie jest "fajna", tylko pusta. Rozumiem że bulimia to poważna choroba, sama mam anoreksję, ale żeby żygać tak o sobie, to porażka.

    OdpowiedzUsuń
  130. I znowu dwa miesiace trzeba czekac na rozdzial ;ccc

    OdpowiedzUsuń
  131. Boski ♡ <33 \Kindżi

    OdpowiedzUsuń
  132. To jest po prostu mnjhjdudhdudljueheowiroeh ";

    OdpowiedzUsuń
  133. Zostałaś przeze mnie no minowana do Liebster Award. Tutaj dowiesz się wszystkiego:
    http://youaremypoison-jbff.blogspot.com/p/blog-page_7.html
    ( Pytania z nominacji 2)
    Pozdrawiam, Alex
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  134. Kocham twoje tłumaczenia i nie wiem czy z nimi też tak było bo przeczytałam je kiedy zostały zakończone ale to naprawdę nie fajne czekać na nowy rozdział tyle czasu bo ja już nie pamiętam co było w poprzednim. Niestety mój angielski nie jest idealny i czytanie po angielsku nie sprawia mi przyjemności.Naprawdę bardzo cię podziwiam i dziękuję za to że tłumaczysz mam nadzieję że cię nie uraziłam. Czekam na nowy rozdział (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko ze od tlumaczki nie zaley to kiedy pojawi sie rozdzial. Z tego co mi wiadomo Ronnie jeszcze nie udostepnila chapter 14. Tez mam nadzieje ze cie nie urazilam, pozdrawiam:)

      Usuń
  135. NOENAWIDZE LUKA, GLUPI KUTAS!!! super by bylo jakby Rey go wydala z ta marycha i przestaliby sie wszyscy z nim zadawac. Co do Nialla kocham go takiego, kurwa, co ja gadam, sama mam motylki jak tylko to czytam hahah. Uwielbiam twoj spodob tlumaczenia. Nowy rozdzial potrzebny od zaraz, bo inaczej chyba zawalu dostane! :0 pozdrawiam serdecznie i sciskam:*:* xx

    OdpowiedzUsuń
  136. Kofffam, <3
    http://moja-mroczna-pasja.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  137. Zostałaś nominowana do LBA! Szczegóły: http://www.przyjaznamilosctodwarozneslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  138. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  139. Świetnie tłumaczysz���� �

    Nie mogę się doczekać następnego rozdzialu ��❤

    OdpowiedzUsuń
  140. Nie wiesz może, kiedy Ronnie planuje rozdział? Moja apka wtt się psuje i ostatni jej post widzę jako białą pustą stronę. :/

    ••••••••
    Bellezza i Koneko mają przyjemność zaprosić na nowe fanfiction o Ashtonie Irwinie pt. "AVALANCHE" ;)
    Już teraz można obejrzeć zwiastun wykonany przez wspaniałą spectrum! Zapraszamy na --> avalanche-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  141. Zostajesz nominowana do Liebster Awards!
    http://dreamfanfictionoedirection.blogspot.com/p/liebster-awards_25.html

    OdpowiedzUsuń
  142. kiedy kolejny rozdział? :(

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia. Pamiętaj o tym, kochanie :)