wtorek, 30 grudnia 2014

Rozdział 12

Rey' POV:
Nasze języki dotknęły się, jeszcze zanim zrobiły to nasze usta, pocierając się o siebie niedbale oraz wysyłając dreszcze w dół mojego kręgosłupa.
Niall tak bardzo dobrze całował, ponieważ nie skupił się jedynie na pocałunku, ale także na wędrowaniu rękami w dół moich boków i pleców, przyciągając mnie do siebie tak blisko jak tylko mógł. Jedna z moich dłoni ciągle ściskała łańcuch huśtawki, dzięki czemu nie przewrócilibyśmy się w śnieg. Nie mogłam uwierzyć, że rzeczywiście to robię.
Całowałam Nialla Horana, kogoś o kim nigdy w życiu nie pomyślałabym, że będę miała szansę całować.
Nasze pocierające się o siebie języki były jedynym źródłem ciepła jakie miałam w tym momencie, dlatego starałam się pogłębić pocałunek, przechylając głowę oraz całując go mocniej i szybciej.
Uśmiechnął się przy moich ustach i przesunął ręce z powrotem do góry, aby ująć moją twarz.
Odsunęłam się po kilku minutach (a może godzinach, nawet nie wiem), a on uśmiechnął się czerwonymi i opuchniętymi ustami od ostrego pocałunku, który właśnie wykonaliśmy.
- Dobrze całujesz - powiedziałam mu, a on złożył pocałunek na mojej szczęce.
- Tak mi mówią - zachichotał, a ja przewróciłam oczami.
- Nie rób się teraz zbyt pewny siebie.
Zaśmiał się, a ja owinęłam ręce wokół jego szyi, dokładnie zanim wstał, podnosząc mnie ze sobą, gdy to zrobił.
- Co robisz?
- Wracajmy. Mój tyłek jest zdrętwiały i zamarzający.
Postawił mnie, a ja chwyciłam kopertówkę, po czym poszłam za nim z powrotem do hotelu.
- Pójdę sprawdzić co z Lukiem.
- Idę z tobą.
Uśmiechnęłam się do niego i zaczęliśmy iść do windy. Znaleźliśmy Sophię i Liama, którzy dość obrzydliwie obściskiwali się tuż przy ich drzwiach.
- Um... wiecie, że jest hotelowy pokój, z którego możecie skorzystać, racja?
- Jake wziął klucz i jest w środku. A my nie możemy po cichu pieprzyć się na korytarzu, racja?
- Macie. Weźcie moją sypialnię - zaproponował Niall i wręczył im swoją kartę.
- Gdzie będziesz spał? - zapytałam.
- Mają trzydzieści minut na pieprzenie się, to tyle.
Liam skinął głową i podziękował mu, po czym pociągnął Sophię dwa pokoje dalej od ich drzwi. Kiedy je zatrzasnął, weszliśmy do mojej i Luke'a sypialni.
- Kurwa, zwymiotował - było pierwszą rzeczą, jaką powiedział Niall, kiedy włączył światło.
- Cuchnie - jęknęłam, a on poszedł opróżnić kosz w toalecie.
- Nie śpię tu dzisiaj - powiedziałam mu. - Chodźmy do twojego pokoju i zaczekajmy na balkonie, aż skończą.
- A gdzie będziesz spała?
- W łóżku. Jest wystarczająco duże dla czterech osób.
- Okej - wzruszył ramionami i położył kosz z powrotem obok Luke'a, po czym wyszliśmy z pomieszczenia.
- LIAM, OTWÓRZ TE PIEPRZONE DRZWI! WIEM, ŻE JESZCZE W NIĄ NIE WSZEDŁEŚ.
Zaśmiałam się, a drzwi dość szybko zostały otworzone przez pół nagiego Liama, który miał oczywistą, silną erekcję.
- Po prostu zostaniemy na balkonie dopóki nie skończycie. Tylko... nie zabrudzcie pościeli, okej? - poprosił Niall, a ja gdy szłam na zewnątrz podniosłam kciuki do Sophi, która już była naga pod kołdrą.
- Zamknij drzwi i wpuść nas, kiedy skończycie.
Liam mruknął coś i zamknął za nami balkon.
- Jak myślisz jak głośno Sophia będzie krzyczała? - spytałam go i usiadłam na ziemi, opierając plecy o ścianę. Niall zrobił to samo i wyciągnął paczkę papierosów.
- Nie wiem. Będziemy musieli zaczekać i przekonać się.
Podał mi papierosa, a następnie zapalił swojego oraz mojego.
- Więc dzisiaj było fajnie.
- Tak? - uśmiechnął się. - Która część podobała ci się najbardziej?
Wiedziałam, że chciał, żebym to przyznała, ale pozostałam cicho, tylko po to, aby mu dokuczyć.
- Wiesz co było moją ulubioną częścią?
- Hm? - spytałam, a on uśmiechnął się.
- To - odpowiedział, a następnie pochylił się, aby znowu mnie pocałować.
Zaczęłam się śmiać przy jego ustach, ponieważ to był najgorszy podryw jaki kiedykolwiek słyszałam.
- Czemu się śmiejesz?
- Bo to jest najgorsza rzecz jaką mogłeś powiedzieć.
- Jednak to wywołało u ciebie śmiech, racja?
Uśmiechnęłam się, a on odsunął się, wracając do palenia papierosa.
- Więc kiedy ostatni raz kogoś pieprzyłeś? - zapytałam go nagle.
- Czemu pytasz?
- Tylko podtrzymuję rozmowę.
- Cóż to zależy.
- Od czego?
- Od tego co wydarzy się dzisiejszej nocy.
- Od kogo? My? Ta racja - zaśmiałam się.
- Czemu? - wydął wargi.
- Bo mam chłopaka, w razie gdybyś zapomniał.
Przewrócił oczami.
- W takim razie z nim zerwij.
- Nie zerwę z moim trzymiesięcznym chłopakiem tylko po to, żeby uprawiać z tobą seks.
- Nie żeby uprawiać ze mną seks, ale dlatego, że sprawia, że jesteś nieszczęśliwa.
- Oh i jak to odkryłeś? - zapytałam, odwracając głowę, aby na niego spojrzeć.
- Zachowujesz się niekomfortowo, kiedy jesteś obok niego.
- Więc teraz jesteś jakby psychologiem?
- Zawsze gdy z nim lub o nim rozmawiasz twoje ramiona są skrzyżowane.
- Więc odrobiłeś swoją pracę domową z psychologii, gratuluję.
- I nie pocałowałabyś mnie, jeśli byś go lubiła.
- Jesteś takim ciulem, szczerze.
- Mam rację.
- Zamknij się.
- Cóż...
Przerwało mu jęczenie Sophii, a następnie niski jęk Liama. Popatrzyliśmy się na siebie i przez chwilę chciałam się śmiać, ale wtedy przypomniałam sobie, że miałam być na niego zdenerwowana.
Nienawidziłam faktu, że nie mogłam pozostać zła na jakąś osobę dłużej niż na godzinę.
- Więc teraz jesteś na mnie wkurzona?
- Tak - odpowiedziałam i wstałam, wyrzucając papierosa przez barierkę, a następnie krzyżując ramiona.
- Czemu?
- Bo jesteś chujem.
- Prawda rani, kochanie.
- Nawet nie nazywaj mnie kochaniem po tym jak narobiłeś na mój związek i udawałeś jakbyś wiedział co czuję.
- Czemu się tak denerwujesz, skoro wiesz, że jestem w błędzie?
- Bo jesteś irytujący! Ugh, nienawidzę twojej twarzy.
Zapukałam w drzwi balkonowe, a krótko po tym Liam przyszedł otworzyć je z kocem owiniętym wokół pasa. Był spocony i miał ogromny uśmiech na twarzy.
- Hej. Dobranoc.
W połowie śpiąca Sophia pomachała do mnie z łóżka, a Liam odprowadził mnie do drzwi z idącym za nim Niallem.
- Gdzie idziesz? - zapytał Niall, wychodząc za mną z pokoju na koniec korytarza.
- Do pokoju mojego chłopaka.
- Tam śmierdzi wymiocinami.
- No to będę spała przed drzwiami.
- Teraz zachowujesz się dziecinnie.
Przewróciłam oczami i ześlizgnęłam się w dół drzwi. On zrobił to samo.
- Co robisz?
- Zostaję tu z tobą.
- Mówiłam ci już, że jesteś wkurzający?
- Milion razy - uśmiechnął się.
Po tym siedzieliśmy przez chwilę w ciszy, dopóki nie ziewnęłam.
- Więc będziesz tutaj siedziała całą noc? Czy masz zamiar przyjść do mojego pokoju, więc będziesz mogła wyspać się jak normalna osoba?
- Nie ruszam się stąd.
- No dobra. Zaniosę cię, skoro muszę.
- Nie możesz.
- Ha, zmuś mnie - odpowiedział pewnie, po czym wstał i owinął ramie wokół moich kolan, a drugą rękę wokoło moich pleców.
Podniósł mnie bez żadnego wysiłku, a ja wypuściłam krótki pisk zdziwienia, owijajac ręce wokół jego szyi.
- Postaw mnie. Mogę chodzić.
- Za późno - uśmiechnął się.
- Jeśli uderzysz moją głową o drzwi to cię uduszę.
- Jak? Nie możesz nawet dosięgnąć mojej szyi.
- Pieprzyć cię.
- Byłbym zaszczycony.
- UGH! - jęknęłam. Był taki męczący.
Otworzył drzwi, które nie były nawet właściwie zamknięte i przeniósł mnie do środka bez uderzania moją głową o framugę. Co za osiągnięcie.
Niall położył mnie na łóżku i włączył lampkę nocną. Odwróciłam głowę, aby spojrzeć na Liama i Sophię, którzy już spali, naprawdę słodko w siebie wtuleni.
- Co robisz? - zapytałam Nialla, kiedy zobaczyłam, że ściąga marynarkę i odpina guziki koszuli.
- Robieram się? Chyba nie zamierzasz spać w tej sukience, racja?
- A w czym niby mam spać?
- Możesz wziąć moją koszulę, jeśli chcesz?
- Jest spocona?
- Nie, pachnie.
- No dobrze. Ale odwróć się.
- Idź do łazienki.
- Jestem zbyt leniwa, żeby wstać.
- Bo to nie tak, żebym widział wcześniej nagie dziewczyny.
- No właśnie.
Spojrzał na mnie zdezorientowany.
- Co masz na myśli?
- Nie chcę, żebyś porównywał mnie do tych innych dziewczyny, które widziałeś nago i które pewnie były szczuplejsze i miały większe cycki.
Przewrócił oczami i zaczął ściągać spodnie, po czym podał mi swoją koszulę.
- Odwróć się!
- Dobra.
Zrobił to, a ja szybko ściągnęłam sukienkę i buty, a następnie ubrałam koszulę, starając się zapiąć guziki.
- Kurwa.
- Co?
- Ręce mi się pocą. Nie mogę skończyć zapinać tych pieprzonych guzików.
Wytarłam dłonie o pościel, ale to było nieskuteczne.
- Chcesz pomocy? - zapytał, a ja mogłam usłyszeć uśmieszek w jego głosie.
- Tak, proszę - przyznałam, a on odwrócił się.
Usiadłam, ale potem całkiem wstałam, dzięki czemu nie zobaczyłby moich fałd tłuszczu.
Uklęknął, ponieważ uważał się za zbyt wysokiego, aby dosięgnąć najniższego guzika bez faktycznego przykucnięcia, i zaczął zapinać w górę koszulę.
- Wiesz, że jeśli usiadłabyś na łóżku to mógłbym zrobić ci minetkę, ale jesteś teraz na to zbyt zmęczona.
Przygryzłam wargę, a on ponownie wstał, kiedy skończył. Weszłam pod kołdrę, którą musieliśmy dzielić z Liamem i Sophią, a Niall położył się obok mnie. Zaskakująco cała nasza czwórka idealnie zmieściła się w wielkim łożu.
- Dobrze? - spytał, odwracając się na bok, aby na mnie spojrzeć.
- Mhm. Trochę zimno.
Wtedy wpadł mi do głowy pomysł, dlatego przesunęłam kolana do klatki piersiowej i wślizgnęłam stopy pod ciepłe uda Nialla.
- Ah, tak lepiej.
- Twoje paznokcie sprawiają, że jest niewygodne.
- Shhh. Pogódź się z tym.
Prychnął, ale nic więcej nie powiedział, dlatego zamknęłam oczy, starając się zasnąć. W końcu zrobiłam to z jego oddechem na mojej szyi.

------------------------------------

Następnego ranka Liam obudził mnie przez przypadkowe uderzenie mnie w twarz swoją gigantyczną ręką. Otworzyłam oczy i potarłam je tylko po to, aby zobaczyć, że Nialla już tutaj nie ma.
- Dzień dobry - mruknęła Sophia, a ja mogłam usłyszeć uśmiech w jej głosie, dokładnie zanim Liam pocałował ją.
- Ostatnia noc była niesamowita - powiedział jej, a ja zakaszlałam, aby dać im znać, że też tutaj jestem.
- Jak tutaj weszłaś?
- Spałam tu, bo Luke zwymiotował w naszym pokoju i tam śmierdziało. I wiecie, wy też nie powinniście tutaj być.
Sophia zaśmiała się i pochyliła się nad Liamem, żeby pocałować mój policzek.
- Gdzie jest Niall? - spytał Liam.
- Nie wiem, prawdopodobnie poszedł na śniadanie.
Westchnęłam i zamknęłam oczy, starając się przespać jeszcze pięć minut, zanim musieliśmy się wymeldować.

-------------------------------------

Dopiero tydzień później w końcu zaczęliśmy zimową przerwę.
- Wieczorem jest mecz hokeja - powiedział Niall podczas lunchu, w piątek, w ostatni dzień szkoły w 2014 roku.
- Z kim gramy?
- Portland.
- O której jest mecz?
- O 19. Później możemy gdzieś pójść.
- Okej - zgodziłam się. I tak nie miałam nic lepszego do roboty w piątkową noc.
- Możecie w ogóle uwierzyć ile mamy pracy domowej z angielskiego? To niedorzeczne - powiedział Harry, a wszyscy zaczęli mówić o tym jak dużo mamy nauki nawet podczas przerwy świątecznej.
Po lunchu mieliśmy historię, a pan Flack zaczął opowiadać nam o programie wymiany uczniów, która odbędzie się w lutym.
- Musicie wybrać miedzy Polską, Niemcami i Francją. Na każdą wymianę jest po dwadzieścia miejsc. Pan Daniels i ja zapisaliśmy się na wymianę do Francji, pani Flack i pan Andrews do Niemiec, a pan Grey z panią Green do Polski. Pierwsze dwadzieścia osób, które przyniesie 150 funtów dokładnie po wolnym, będzie mogło wybrać sobie miejsce wymiany. To nie jest obowiązkowe, ale każdy kto postanowi wziąć udział, dostanie dobrą ocenę z obu przedmiotów.
Odwróciłam głowę, żeby spojrzeć na Jake'a, który już patrzył na mnie.
- Francja? - powiedziałam bezgłośnie, już wiedząc, że chciał jechać z panem Flackiem. Skinął głową i puścił mi oczko, po czym pan Flack puścił przez klasę listę, dzięki czemu mogliśmy zapisać nasze nazwiska pod krajem, do którego chcieliśmy jechać.
Kiedy w końcu otrzymała kartkę, wpisałam się do kolumny Francji, a następnie przeczytałam resztę ludzi, którzy chcieli wziąć w tym udział. Sophia, Liam, Harry, Louis, Niall, Jake, Perrie, Katherine i Zayn chcieli jechać do Francji. Luke, Sean i Kylie zapisali się do Niemiec.
Oddałam listę panu Flackowi, dokładnie gdy zadzwonił dzwonek.
- Gdzie się wpisałaś? - zapytał mnie Luke tak szybko jak byliśmy poza klasą.
- Do Francji.
- Czemu nie do Niemiec?
- Bo nigdy nie byłam we Francji.
- Ale ja jadę do Niemiec.
- No i?
- Więc... myślałem, że chciałaś jechać razem.
- Tak ale nie zmienię zdania tylko dlatego, że nie podoba ci się ten kraj.
Zmarszczył brwi, w jakiś sposób wyglądające na wkurzonego przez moje oświadczenie.
- Wiesz, nie musimy wszystkiego robić razem. To trochę frustrujące, jeżeli tak uważasz.
- Wow, okej. Nie złość się tak przez nic - powiedział na swoją obronę.
- Teraz działasz mi na nerwy - powiedziałam mu szczerze i otworzyłam szafkę, żeby wyciągnąć wszystkie moje rzeczy i włożyć je do torby.
- Czemu teraz taka jesteś?
- Jaka jestem?
- Taka wkurzona. Masz okres?
Poczułam złość budującą się w moim brzuchu, kiedy zatrzasnęłam drzwiczki szafki.
- Wow, pieprzyć cię.
- Gdzie idziesz? - krzyknął za mną, gdy szłam tak szybko jak mogłam w kierunku drzwi.
- Jak najdalej od ciebie! - odkrzyknęłam i zatrzasnęłam za sobą drzwi jak najgłośniej potrafiłam.
Kilka tygodni temu Niall zaproponował, że będzie mnie podwoził do domu, ponieważ i tak mieszkam po drodze. Już czekał na mnie na zewnątrz, oparty o drzwi z papierosem pomiędzy ustami.
- Czemu jesteś zła? - zapytał.
- Luke myśli, że wszystko kręci się wokół niego. Czasami jest taki wkurzający, kurwa.
- Co zrobił?
- Wściekł się, że nie wybrałam na wymianę Niemiec, bo on chce tam jechać.
Przewrócił oczami.
- Serio? To tak jakby miał pięć lat.
- Wiem, racja? Ugh, nie ważne. Nie chcę złością zaczynać przerwy zimowej.
Otworzyłam drzwi od strony pasażera i wsiadłam do samochodu. Kilka sekund później Niall zrobił to samo, a następnie uruchomił silnik i wyjechał z parkingu.
- Więc zrywacie? - zapytał mnie, gdy zatrzymał się przed moim domem.
- Nie wiem. Ostatnio naprawdę działa mi na nerwy. Dzięki za podrzucenie. Do zobaczenia później, pa.
- Pa.
Zaczekał, aż weszłam do środka, po czym odjechał, a ja poszłam na górę do mojego pokoju, żeby wybrać ubrania na dzisiejszy wieczór.

--------------------------------------------

Było w pół do dziewiętnastej, kiedy Niall ponownie zatrzymał się przed moim domem, żeby odebrać mnie na mecz. Harry, Louis i Eleanor już byli na tyle.


- Hej - powiedziałam od razu, gdy wsiadłam do samochodu, a oni przywitali mnie w tym samym czasie.
Kiedy dotarliśmy na stadion, już była długa kolejka po bilety, ale na szczęście Niall kupił wczesniej dla wszystkich bilety, więc my daliśmy mu pieniądze, gdy znaleźliśmy nasze miejsca.
Było trochę mroźnie, mimo że miałam na sobie parkę i to wszystko.
- Idę po nachosy. Chcesz coś skarbie? - Jake zapytał Harrego, a ja spojrzałam na Louisa, który gapił się na lodowisko z bardzo skoncentrowanym wyrazem twarzy.
- Jasne - odpowiedział Harry, a ja poprosiłam Jake'a, żeby też mi coś kupił.
Kiedy mecz w końcu się rozpoczął, miałam nachosy na kolanach i faktycznie byłam zainteresowana grą.
- W porządku? - zapytałam Louisa, gdy zobaczyłam, że nie mógł skoncentrować się na meczu.
- Tak. Nie bardzo. Po prostu mam dużo na głowie. Gdzie jest twój chłopak?
- Um... Pokłóciliśmy się. Więc... jesteśmy teraz pokłóceni, chyba. To dziwne.
- Wyjdźmy na zewnątrz, więc będziesz mogła mi wszystko opowiedzieć.
- Naprawdę?
- Mhm.
- Gdzie idziecie? - zapytał mnie Niall, a Louis powiedział mu, że idziemy tylko na szybkiego papierosa, ale zaraz wrócimy.
Poprowadził mnie do wyjścia, które było dla tych, którzy chcieli zapalić podczas przerw. Poszliśmy na zewnątrz, a on oparł się o ścianę.
- Więc czemu się pokłóciliscie? - zapytał, po tym jak odpalił papierosa. Nie poprosiłam o drugiego, ponieważ prawdopodobnie zaproponuje mi swojego.
- Wkurzył się, bo nie zapisałam się na wymianę uczniów do Niemiec. To jest tak jakbym musiała wszystko z nim robić. Jest taki męczący.
- Zamierzacie zerwać?
- Szczerze nie wiem...
- Kochasz go?
Odpowiedziałam ciszą. Kochałam Luke'a? Nie miałam pojęcia.
- Nie wiem. To znaczy... nie mam przy nich motylków w brzuchu. Nigdy nie miałam.
Spojrzał na mnie ze smutną miną i podał mi papierosa.
- Więc oni um. Harry i Jake są razem?
- Nic o tym nie wiem. Odkryłeś już z kim chcesz być?
- To zawsze była Eleanor, ale teraz kiedy Harry może być zajęty, pragnę go bardziej. Wiem, jestem takim chujem, że to mówię.
- Wszyscy chcemy tego czego nie możemy mieć.
- To prawda - smutno wydął wargi, a ja uśmiechnęłam się, idąc, żeby go przytulić.
- Pamiętasz jak nie mógłeś mnie znieść na początku roku? - mruknęłam w jego pierś, ostrożnie trzymając papierosa, dzięki czemu nie poparzyłabym go.
- Kiedy to było? Nigdy cię nie nienawidziałem - zaśmiał się, kładąc brodę na moim ramieniu.
- Tak nienawidziłeś. Kiedy miałam gdzieś wyjść z Harrym, byłeś taki zazdrosny.
- Nie byłem.
- Owszem byłeś! - wykrzyknęłam, odrywając głowę, żeby spojrzeć na niego do góry. - Ale potem pomógłeś mi znaleźć pracę i odkryłeś jaką fajną jestem osobą.
- Bardzo fajną. Najfajniejszą - uśmiechnął się i pochylił się, żeby szybko pocałować mnie w usta.
- Czemu ciągle mnie całujesz?
- Bo to zabawne.
- Więc jestem dla ciebie jakby zabawką? - spytałam, fałszywie obrażona.
- Shhh.
Uciszył mnie przez ponowny pocałunek, ale tym razem kontynuowałam to dla zabawy. Miło było całować kogoś do kogo nie miałam żadnych uczuć.
Oboje byliśmy ludźmi, którzy nie chcieli niczego bardziej niż poczuć kogoś wargi na swoich bez żadnych komplikacji.
Odsunęliśmy się od siebie, kiedy rozległ się głośny dźwięk, ogłaszający koniec pierwszej części meczu, a wszyscy zaczęli wychodzić na papierosa.
Reszta naszej grupy również wkrótce przyszła, w tym i Eleanor, dlatego odeszłam od Louisa i poszłam spędzić przerwę z Harrym i Jakiem.
- Więc gdzie potem idziemy? - zapytałam Nialla, gdy byliśmy z powrotem na naszych siedzeniach.
- Do klubu? - zaproponował Jake.
Niall pokręcił głową.
- Nie jestem dzisiaj na to w nastroju. Chodźmy po prostu kupić piwo i przejść się.
- Ty nie jesteś w nastroju na klubowanie? - zapytała zaskoczona Eleanor. - Co do cholery?
- Ta nie, dzisiaj wszystko będzie zatłoczone przez koniec semestru, więc nie jestem zainteresowany stać spocony w kolejce tylko po to, żeby wejść do środka i nawet nie znaleźć stolika.
- To ma sens. No dobra. Kupimy butelkę wódki w sklepie po drugiej stronie ulicy, a później pójdziemy być menelami w parku - zaśmiała się Katherine.
- Dokładnie.
Po tym rozpoczął się mecz i było naprawdę zabawnie oglądać chłopców jak wstawali i dopingowali za każdym razem, gdy Monarchs byli bliscy uzyskania punktu.
Zdobyli dwa gole w trzeciej kwarcie, a mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla nas, wiec cały stadion był uszczęśliwiony jak cholera.
Krótko po tym wyszliśmy i od razu przeszliśmy przez ulicę do supermarketu, żeby kupić butelkę Finlandii. Już w momencie w którym ją kupili, wiedziałam, że prawdopodobnie nie będę z niej pić, ponieważ i tak nie lubię tego smaku i zdecydowanie nie odpowiada mi palenie na moim ustach i w gardle.
- Gdzie jest najbliższy park? - zapytał Jake, kiedy zaczęliśmy iść w kierunku parkingu, dzięki czemu Niall i Zayn mogli wziąć swoje samochody, zanim zaczną pić.
- Blisko mojego domu - zaproponowałam i tak to było.
Dość szybko Zayn i Niall zaparkowali swoje auta przed moim domem, a ja zaprowadziłam ich do małego parku, oddalonego o dwie minuty drogi.
Kiedy tam dotarliśmy, Perrie, Sophia, Katherine i ja zajęłyśmy huśtawki, a reszta chłopaków z Eleanor usiedli na ziemi. Eleanor na kolanach Louisa.
- Więc co robimy w Sylwestra? - zapytałam, gdy butelka została otworzona, a wszyscy dzieli się nią dookoła.
- Myślę, że tak jak zwykle urządzę imprezę - odpowiedział Niall i wziął gigantycznego łyka wódki, nawet bez wzdrygnięcia się. Co do kurwy?
- Twoi rodzice nie będą w domu?
- Nah. Idą na jakąś gównianą, charytatywną galę.
- A twoje rodzeństwo?
- Pewnie zostaną u dziadków, nie wiem. Jednak to nie byłby pierwszy raz, kiedy biorą udział w jednej z moich imprez.
Pokręciłam głową, a Niall zmarszczył do mnie brwi, jednak nic nie powiedział.
- Mamy przynieść alkohol? - zapytał Louis.
- Kiedy kiedykolwiek musieliście cokolwiek przynosić na moją imprezę?
Louis mrugnął do niego, a następnie Niall podał mu butelkę. Kiedy oboje z Eleanor wzięli po łyku i oddali napój dalej do Zayna, zaczęli dość obrzydliwie obściskiwać się.
- Znajdźcie sobie pokój! - krzyknął Liam, a Louis pokazał mu środkowy palec, nie przerywając pocałunku.
Oblizałam usta i postanowiłam jednak zagarnąć zaproponowaną mi butelkę, a następnie wzięłam małego łyka, którego natychmiast pożałowałam, kiedy poczułam jak moje usta i gardło płoną.
- Kurwa - przeklęłam i podałam butelkę Perrie, która zaśmiała się z mojej miny.
Wszyscy chłopcy i Perrie skończyli całkowicie pijani, i jak na ironię Niall, który miał najlepszą tolerancję alkoholową, był kompletnie upity.
- Wezmę Zayna, Perrie i Jake'a do domu - powiedziała mi Katherine.
Sophia miała wziąć Liama, a Eleanor miała upewnić się, że Harry i Louis dotrą bezpiecznie do domu, dlatego ja musiałam zająć się Niallem, który teraz próbował wejść po zjeżdżalni, ale ciągle ześlizgiwał się, ponieważ był zbyt pijany i śmiał się za głośno.
- Niall, chodź, musimy iść do domu.
- Ale ja nie chcę! - jęknął i chwycił się schodów zjeżdżalni, dzięki czemu nie byłabym w stanie odciągnąć go.
- Ale musisz. Chodź.
Ostatecznie puścił się schodów i zaczął iść obok mnie. Wiedziałam gdzie jest jego dom, chociaż trochę niejasno. Znałam skrót, który zaprowadzi nas prosto do stacji metra, która była mniej niż pięć minut drogi od domu Nialla.
- Czy niebo wiruje?
- Nie, jesteś pijany.
- Nie, jestem Niall.
- O Boże - zaśmiałam się.
Zeszliśmy ze schodów do długiego tunelu, który był słabo oświetlony i przez który nigdy w życiu nie przeszłabym, jeśli byłabym sama.
Wiele osób przechodziło przez niego w różne strony, a kilku bezdomnych ludzi spało na ziemi.
- Czekaj - powiedział Niall po chwili drogi i nagle zatrzymał się, zaskakując mnie.
- Co?
- Jak wrócisz do domu?
- Zadzwonię sobie po taksówkę czy coś, nie martw się.
- A co jeśli kierowca zgwałci cię i porzuci cię w rowie?
- Nie sądzę, że to się wydarzy.
- Nigdy nie masz pewności.
- Przestań być takim pesymistą i zawsze oczekiwać najgorszego.
Westchnął i oparł się o ścianę, po czym zjechał w dół na ziemię. Przewróciłam oczami i zrobiłam to samo. Najwidoczniej był w nastroju na papierosa, mimo że był pijany i w każdej chwili mógł zwymiotować.
- Nie jestem pesymistą. Jestem realistą.
- W takim razie czemu zawsze spodziewasz się najgorszego od ludzi? Czemu nigdy nie jesteś zadowolony z rzeczy?
- Pesymista jest po prostu smutny, podczas gdy realista może być taki i taki. Po prostu wybieram być bardziej smutny niż szczęśliwy.
- Dlaczego? Szczęście jest dużo lepsze.
- Dlaczego wolę być smutny? Dlatego, że smutek jest stały, nigdy się nie kończy, a ja przyzwyczaiłem się do niego. Nie mam żadnych oczekiwań co do smutku, po prostu go akceptuję i to wszystko. Ale szczęście... szczęście jest tymczasowe. Nawet gdy jestem na haju, moim szczycie szczęścia, zawsze jest część mnie, która wie, że kiedyś to się skończy, i tak w końcu jest. I ten upadek, który nagle zmienia się z czystego szczęścia do bezdennego smutku, to boli najbardziej, ponieważ zdaję sobie sprawę, że spędzam więcej czasu starając się być szczęśliwym niż rzeczywiście będąc szczęśliwym. To boli, bardzo. Dlatego po prostu zadowalam się smutkiem. Przestałem ekscytować się rzeczami, ponieważ one zawsze dochodzą do końca. Nie jestem egoistyczny czy płytki; po prostu chcę unikać zranienia. Bo nikt tego dla mnie nie zrobił, kiedy byłem młodszy.
Gapiłam się na niego z ogromnym pragnieniem, żeby go pocałować. Ale jego usta były zajęte wpół wypalonym papierosem.
- Jesteś szczery, kiedy jesteś pijany.
Pokręcił głową i prychnął, odwracając się, żeby na mnie spojrzeć.
- Zawsze jestem szczery.
- Tak ale mam na myśli, że w głębszy sposób. Nie jakby w złośliwy sposób do innych ludzi, taki jaki jesteś w szkole.
- Jednak jestem złośliwy tylko dla ludzi, którzy na to zasługują.
Przechyliłam do niego głowę, a on odwrócił się. Kiedy skończył palić, wstał i podniósł mnie ze sobą.
- Odprowadzę cię do domu, a potem zadzwonię sobie po taksówkę - powiedział.
- Nie musisz, naprawdę. Zresztą i tak nie chcę iść do domu.
- Czemu nie?
Wzruszyłam ramionami.
- Nie wiem. Po prostu lubię być bardziej na dworze niż zostawać w domu, kiedy moi rodzice w nim są.
- Mogę u ciebie przenocować? - zapytał, kiedy zaczęliśmy wracać.
- Um... chyba? Moja mama pewnie nie wpadnie w paranoję, ponieważ nie uważa, że potrafię coś zrobić, nawet kompletnie naga.
Zaśmiał się przez to i prawie potknął się o własne nogi.
- Czy ona wie, że ssałaś kutasa?
- Co do kurwy? Oczywiście, że nie wie. I to stało się jakieś... dwa albo trzy razy. Z tym samym chłopakiem.
- Mogę pomóc ci to zmienić, jeśli chcesz.
- Nie chcę - odpowiedziałam z uśmiechem.
Wydął wargę i owinął wokół mnie ramię, wciąż idąc.
- Boisz się zadławienia? - spytał, uśmiechając się.
- Nie.
Pokręcił głową, kiedy uśmiechnął się i wtedy nagle przycisnął mnie do pobliskiej ściany.
- Co... - zaczęłam, ale on już mnie całował.
Wziął mnie z zaskoczenia, więc nie miałam nawet czasu, żeby wyjąć dłonie z kieszeń, po czym jego język spotkał mój.
- Co robisz? - sapnęłam w jego usta, a on wzruszył ramionami.
- Zawsze jestem szczery, kiedy jestem pijany.
- Co masz na m...
Przerwał mi ponownie swoimi wargami, a ja wiedziałam, że powinnam czuć się winna przez całowanie go podczas bycia z Lukiem, ale nawet nie wiedziałam czy nadal jesteśmy razem. Zerwaliśmy? To była nasza pierwsza kłótnia.
Kiedy odsunął się, jego usta były całe dookoła mokre, tak jak i moje, które były także przygryzione przez jego natarczywe zęby.
- Powinniśmy um-tak. Iść - wymamrotałam, a on skinął głową, odsuwając się, jakby nic się nie wydarzyło.
Dotarliśmy do mojego domu trochę po 23, a moi rodzice już byli na górze w swojej sypialni, dlatego nie nastąpiło przesłuchanie.
- Shhh - uciszyłam Nialla, kiedy potknął się, gdy wychodziliśmy po schodach i zaczął się śmiać. Położył dłoń na ustach, a ja zaprowadziłam go do mojego pokoju bez żadnego incydentu.
- Pójdę zapytać Katherine czy ma wolną szczoteczkę do zębów. Zostajesz tutaj i NIE ruszaj się i nie dotykaj niczego.
- Mogę pobawić się z kotem?
- Nie. Tak. Po prostu nie-nie ważne.
Zostawiłam go samego w pokoju i szybko poszłam zapukać do drzwi Katherine, ale potem i tak je otworzyłam, ponieważ prawdopodobnie słuchała za głośno muzyki.
- Hej Kath-oh. OH. Kurwa. Przepraszam - powiedziałam, kiedy zobaczyłam co działo się na jej łóżku. Szybko zamknęłam drzwi i wróciłam do mojej sypialni, zamykając drzwi i opierając się o nie.
- Co się dzieje? - zapytał Niall ze swojego miejsca na podłodze obok łóżka, z Charlie na jego kolanach.
- Katherine.
- Co?
- Z Perrie.
- Co?
- One-Perrie um-Perrie robiła jej minetkę. To znaczy...
- Jasna cholera! - wykrzyknął i wstał, sprawiając, że Charlie wypuściła niezadowolone miałczenie i uciekła od niego, wskakując na łóżko. - Chcę zobaczyć.
- Nie, nie chcesz. Jezu. Wiedziałeś o tym?
- Miałem swoje podejrzenia ale kurwa, to świetnie.
Położyłam dłonie, żeby zatrzymać go od wyjścia z pokoju, ale wtedy nastało już pukanie do drzwi.
- Rey? Możemy wejść? - zapytała Katherine, a ja pomachałam Niallowi, żeby podszedł do łóżka, kiedy otworzyłam drzwi.
- Hej - powiedziałam.
- Hej. Um-oh hej Niall - powiedziała niezręcznie. Niall puścił jej oczko i ściągnął buty, po czym wszedł wyżej na łóżko i wziął Charlie na swój brzuch.
Owinięta w koc Perrie stała za nią, a Katherine była jedynie w bieliźnie.
Pozwoliłam im wejść, po czym zamknęłam drzwi i odwróciłam się, żeby na nie spojrzeć.
- Więc... to co widziałaś.
- Jak długo jesteście razem? Od kiedy? Czemu o tym nie wiem?
- Cóż um... to wydarzyło się po tej pierwszej imprezie od rozpoczęcia roku szkolnego. I jesteśmy razem jakby od dwóch miesięcy. Jak ty i Luke.
- Oh.
- I nie jesteśmy zbyt ujawnione, więc.
- Kto jeszcze wie?
- Myślę, że tylko wy. I Zayn coś podejrzewa - odpowiedziała Perrie, siadając obok Katherine na moim łóżku.
- Oh... cóż. Cieszę się z waszego szczęścia.
- Ja też - powiedział Niall i pochylił się do nich, żeby owinąć wokół każdej po jednym ramieniu.
- Twój kutas prawdopodobnie jest bardziej szczęśliwy - zaśmiała się Perrie, a Katherine uśmiechnęła się.
- No dobrze. Zostawimy was. Po prostu... nie mówcie nic.
- Oczywiście. Oh i przy okazji, masz dodatkową szczoteczkę?
- Tak. Przyniosę ją. Dobranoc.
- Dobranoc.
Kiedy wyszły z mojego pokoju, chwyciłam piżamę i otworzyłam okno.
- Zostań tutaj, a ja pójdę się przebrać, a potem ty będziesz mógł umyć zęby i co tam jeszcze chcesz.
Niall kiwnął głową, a ja szybko wyszłam z sypialni i poszłam do łazienki.
Kiedy wróciłam, Niall przepatrywał moją szafę.
- Co robisz?
- Szukam czegoś do spania.
- Nie możesz spać w bokserksch?
- Chcesz tego? - zapytał, odwracając się z pewnym siebie uśmieszkiem.
- Oh zamknij się.
- Jestem dla ciebie dużo za mała.
- Masz rację. W takim razie po prostu będę spał w bokserkach.
Po tym poszedł do łazienki, a kiedy wrócił, ja już byłam w łóżku z mruczącą obok mnie Charlie.
- Ten kot z tobą śpi?
- Zazwyczaj tak.
- Jezu.
Potrzasnął głową, ale jednak wszedł do łóżka. Wyłączyłam światło, po czym leżeliśmy w ciszy przez kilka minut, dopóki Niall nie odwrócił się do mnie i nie oparł swojej głowy o dłoń.
- Co? - zapytałam. Wciąż mogłam czuć zapach wódki w jego oddechu.
- Nic. Po prostu zastanawiam się.
- Nad czym?
- Czemu nadal jesteś z Lukiem.
- Dlaczego by nie?
- Bo zasługujesz na więcej.
- Dalej jesteś pijany. A przez więcej masz na myśli siebie?
- Oh nie bawię się w związki.
Przewróciłam oczami.
- Ale pobawiłbym się z tobą, jeśli byś poprosiła - powiedział, puszczając mi oczko.
- Dobra, idź spać.
Wydął wargę i znowu się położył, nadal na mnie patrząc. Pochylił się, ale jak na zawołanie mój telefon zawibrował na szafce nocnej.
- Kto to?
- Wiadomość od Luke'a.
Odblokowałam telefon i kliknęłam na WhatsAppa.
Luke: jesteś jeszcze zła?
Rey: nie bardzo, a ty?
Luke: nie :)
Luke: przepraszam za bycie kutasem
- Może cipą, on nie ma kutasa - wymamrotał Niall, a ja zaśmiałam się.
- Ma. Sprawdzałam.
Luke: jadę jutro poza manchester do domku moich rodziców z seanem i kylie, chcesz jechać?
- To brzmi jak seks - powiedział Niall.
- Zamknij się.
Rey: jasne :) napisz do mnie jutro, jestem teraz naprawdę zmęczona
Luke: okej kochanie, dobranoc :)
Rey: dobranoc *całująca emoji*
Zablokowałam telefon i położyłam go z powrotem na szafce nocnej.
- Naprawdę zamierzasz jechać jutro do tego domku?
- Czemu by nie?
- Bo on w oczywisty sposób chce cię pieprzyć.
- Nie chce.
- Owszem chce. Każda jedna dziewczyna, którą tam zabrał, była pieprzona.
- Nie każdy jest taki jak ty, Niall - powiedziałam.
- Oh. To miłe - mruknął, a ja mogłam powiedzieć, że zraniłam jego uczucia.
- Czekaj, nie miałam na myśli...
- W porządku. Idź spać. Jutro będziesz miała męczący dzień.
Następnie odwrócił się i nic już po tym nie powiedział.
Westchnęłam i zamknęłam oczy, starając się zignorować nierówne bicie mojego serca.
Czemu tak bardzo przejmowałam się tym, że zraniłam jego uczucia i tym, że był zły?

----------------------------------
Jeśli szanujesz moją pracę poświęconą przetłumaczeniu tego rozdziału,
proszę zostaw komentarz :)
#BIASpl

273 komentarze:

  1. Pierwsza! Świetny! @SillyDreamer_Me

    OdpowiedzUsuń
  2. OJEJA
    CUDOWNE
    CU DO WNE
    NIE MOGE SIE DOCZEKAĆ NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU ������
    JEZU RYCZEE
    ����������������������

    OdpowiedzUsuń
  3. zajebisty rozdział,dziękuję za tłumaczenie xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam wczoraj oryginał ale to wszystko było dla mnie jak przez mgłę, a teraz wszystko rozumiem już YAY
    Dziękuję że tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  5. O MÓJ BOŻE!!! RONNIE WZIEŁA POLSKĘ DO ROZDZIAŁU!!! ❤💚💜💙

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie dlatego ze tlumaczenia sa wlasnie na te 3 kraje w tym polske. A Ronnie i tak najmniej lubi polske (jesli w ogole) bo nikogo tam nie 'wyslala' :(

      Usuń
  6. Yay1!! W końcu!! :D
    Boskie <3 Z resztą, co tu dużo ukrywać? xD Każdy rozdział jest boski <3 nie mogę się doczekać kolejnego :3
    mam nadzieję, że Rey szybko zerwie z Lukiem :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurwa kocham ten rozdział!
    @xbelieveyoux

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow jestem 5 ?
    W końcu jabssisb
    Tak długo czekałam aż się pocałują.
    Mam nadzieję że Rey zerwie z Luckiem:D

    OdpowiedzUsuń
  9. POLSKA W ROZDZIALE YAAAAAAS

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny rozdział :) warto było na niego tyle poczekać :) już sie nie moge doczekać następnego :) mam nadzieje że Rey zerwie niedługo z Lukiem :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Dopiero co dodała 12 rozdział a ja ju nie wytrzymuję i chcę 13 :'c

    OdpowiedzUsuń
  12. Czego nie przetlumaczylas calego ??

    OdpowiedzUsuń
  13. To jest boskie. Po prostu kocham to. Dziekuje ze to tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  14. pytanie
    DLACZEGO NIE WYBRALIŚCIE POLSKI??!! JAK WY TAK MOZECIE NOII


    Kocham cię za to tłumaczenie! Jesteś boska!

    OdpowiedzUsuń
  15. KURWA COCOCOCOCOC
    umarłam
    chce 13
    kocham cie

    OdpowiedzUsuń
  16. ja po dzisiejszym rozdziale >>>>>
    Reyall pocałunki
    kłótnia Luka i Rey
    Perrie i Katherina razem
    wow
    @NIALLSTER0

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzieje sie haha
    Niech zerwie z Lukiem !

    OdpowiedzUsuń
  18. O kurwa jebana w dupe, nareszcie nowy rozdział *O*
    /Destiniacz

    OdpowiedzUsuń
  19. Huh, ona do kurwy musi być z Niallem <333 Yasss tak słodko.... :*
    ale ta końcówka, że zraniła jego uczucia....po prostu boska ^^
    Szybko next, i dzięki za tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  20. WOW Reyall aww <3 Perrie i Kat? WTF? Kłótnia Rey i Luke'a oł je :D SSUperr rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  21. O.o suko ten rozdział mnie zabił...dosłownie ! Chcę więcej *nienasycona* :P Oni muszą być razem !!! Proszę *_* Yasss całowali się znowu i ten..zazdrosny Niallerek ...aww *_*
    W końcu rozdział...lof ju soł macz <3♥

    OdpowiedzUsuń
  22. YAAAAAAAAAAAS BITCH ! *-* W końcu nowy rozdział <3
    Dziękuję jeszcze raz, że tłumaczysz ten ff ^^
    WOW... Reyall awwww <3 Kocham zazdrosnego Nialler'ka :3
    Czekam na next ! c:

    OdpowiedzUsuń
  23. G E N I A L N E :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uuuuu grubo grubo...ciekawe co wydarzy się w tym domku...:))))

    OdpowiedzUsuń
  25. oh yas
    wowowowow
    perrie i katherin >>
    jestem w nievie po ich pocalunkach
    ale omg ksjsjsjjs

    OdpowiedzUsuń
  26. OMG! Okeeej.. to teraz Jake i Harry są oficjalnie razem! ^^ I Perrie i Kat. O.O XD
    Rey i Niall są mega :D
    Szkoda, że Rey jedzie z Lukiem. I wgl czemu oni są razem?! Nadal tego nie rozumiem... skoro ona nic do niego nie czuje to.. wtf?!
    Dziękuję misiu za przetłumaczenie rozdziału ily! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Polska jest w rozdziale ?!
    Kocham TD, TOTGA i BIAM !!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Swietny rozdzial tak jak zawsze warto bylo czekac .<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  29. idealne jak zwykle

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetnie tlumaczysz kochana ������
    Chce juz następny ��������

    OdpowiedzUsuń
  31. Aaa w koncu nowy <33 kocham *.*

    OdpowiedzUsuń
  32. Kurwa czekałam na to tak długo ,a teraz idę czytać !

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocham to ff i tez bym chciala takiego Nialla ;'(

    OdpowiedzUsuń
  34. dajcie mi takiego Nialla :(

    OdpowiedzUsuń
  35. Czułam się samotna przez miesiąc, a tu nagle najlepszy rozdział na świecie <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Jezu! :o Genialny :D nie mam słów :3 Kocham <333333333 i czekam na next'a :) Dodawaj szybko :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Pijany Niall to najlepszy Niall.

    OdpowiedzUsuń
  38. ja dobrze znowu przeczytać nowy rozdział :) o taak kolejne zbiliżenia Nialla i Rey ;d a ten wyjazd nie będzie dobry, czuje to! :) do następnego!

    OdpowiedzUsuń
  39. Czy tylko ja ubolewam, że nie pojadą do Polski? :(((

    OdpowiedzUsuń
  40. *O* Kocham tego bloga i ciebie, że to nam tłumaczysz! Dodaj szybko kolejny bo nie wiem czy długo wytrzymam ;*

    OdpowiedzUsuń
  41. czuje że na tym wyjeździe nie wydarzy się nic dobrego,reyall super oby było jeszcze więcej w next,dziękujee za tłumaczenie <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  42. widać, że Niall na nią leci :* czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  43. genialny rozdział
    jak na razie mój ulubiony
    dziękuje :*

    OdpowiedzUsuń
  44. CUDOWNY JAK ZAWSZE <3 NARESZCIE DODANY AWW

    OdpowiedzUsuń
  45. Koocham <3 Jak zawsze cudowny, co z tego że już raz czytałam po angielsku, muszę przyznać że zupełnie inaczej czyta mi się po polsku :)
    nowe ff o Niallu mojej przyjaciółki act-my-age.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Super :) kocham to

    OdpowiedzUsuń
  47. TAK BARDZO DZIEKUJE ZE TŁUMACZYSZ ! <3

    OdpowiedzUsuń
  48. Miałam taką cholerną nadzieje, że wybiorą Polske, no trudno. A rozdział kahdkbakjbk. Mam nadzieje, że Luke coś odwali i Nial okaże sie super-bohaterem hahaha. Mam bujną wyobraźnie xd

    OdpowiedzUsuń
  49. O BOŻE KOCHAM KOCHAM KOCHAM <3
    NIE, JESTEŚ PIJANY
    NIE, JESTEM NIALL :"""")
    KOCHAM

    OdpowiedzUsuń
  50. Jezuuuu *.* to jest takie Idealne że ja pierdole *-*
    Lou i El... :c ale i tak shippuje Larry'ego XD
    ahahha Niall ja jebie hahahahhahahahhahahah XDD
    Kocham Cię za to że jesteś tak cudowna i nam wszystkim to tłumaczysz kochanie ❤

    @grzyb_fungi

    OdpowiedzUsuń
  51. Y co....
    Jestes najlepsza!💕💕

    OdpowiedzUsuń
  52. To. Jest. Tak. Bardzo. Zajebiste!
    Tyle. Nic więcej... No bo co by tutaj jeszcze dodać?
    A jednak wiem.... : przyjaźń Rey i Louisa to można dodać! Genialny wątek :3
    I Katherine z Perrie? Łatafak!? :D
    Sophie z Liamem i siedzenie na balkonie? Jestem na tak... I te jęki :P
    Dobra... Skończę, bo zaraz streszczę cały rozdział :D
    I już czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  53. Boski!!! Next! TAM JEST POLSKA!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  54. idealny @cuddle_bae

    OdpowiedzUsuń
  55. Bozeeee kocham to szybkoo next ❤❤❤❤❤❤❤ weny !! ;* a kiedy next ?

    OdpowiedzUsuń
  56. Ten rozdział genialny ! Teksty Nialla rozwalają xD

    OdpowiedzUsuń
  57. W końcu długo wyczekiwany, świetnie przetłumaczony rozdział.
    Podziwiam Cię za Twoją staranną pracę! Na początku TD, później TOTGA, a teraz to cudo!

    OdpowiedzUsuń
  58. Tak długo czekałam na ten rozdział i opłacało się w 100% KOCHAM

    OdpowiedzUsuń
  59. yeas !!! Jak ja dlugo czekalam na ten rodzdzial ;). Swietny jest ;) a teraz byle do nastepnego :*

    OdpowiedzUsuń
  60. kdsnbwkwjdbd zazdrosny niall to zdecydowanie najlepszy niall!
    perrie i kath>>>>>>
    ciesze się, ze wybrali Francję, to miasto zakochanych, a miasto zakochanych+rey+niall=wszystko, czego pragnę!
    kocham i dziekuje za tłumaczenie bias'a, misiu!
    ~ @whtshatninkid

    OdpowiedzUsuń
  61. Cokolwiek powiem, to jest zajebiste 💓.

    I ta Rey, która nadal jest z Luk' iem. Nie pasują do siebie. REYALL FOREVER ❤❤.

    No to ten znowu wylądowaki razem w łóżku xd.

    Kocham te ich momenty jak Niall robi coś z zaskoczenia, a potem jak gdyby nigdy nic robi to co przed tem :).

    ZAJEBISTY BLOG ❤. CZEKAM NA NEXTA :).

    KOCHAM I POZDRAWIAM ❤❤.

    OdpowiedzUsuń
  62. Jezu. To.jest takie gdbxhbdhd ze warto czekac tak dlugo ^^kocham to opowiadanie i czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  63. Super! Tak sie cieszę ze to tłumaczysz. Zapraszam do siebie love-is-sweet-mystery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  64. Czemu takie krotkie?Autorka napisala dluzsze.....

    OdpowiedzUsuń
  65. C.U.D.O.W.N.E dziękuję za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  66. Kocham to tak bardzo

    OdpowiedzUsuń
  67. Omfg, omfg, omfg... Genialny!
    Pezz i Kath? XD kurwa. Uwielbiam to XD
    Do nastepnego kochanie ❤
    #ilysm @Marthaa_Offical c: x

    OdpowiedzUsuń
  68. kurde uwielbiam to ! ♥ świetny rozdział ! tyle się dzieje :D czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  69. dfskfjskfsfskfsjfskfsjkfs -podsumowanie

    OdpowiedzUsuń
  70. Jeju czemu to opowiadanie musi być takie niesamowite?!

    OdpowiedzUsuń
  71. Przecież. On .Kurwa. Zaproponował. jej. jakby. zwiazek. whatever.

    i czy ja tylko dostałam ataku serca kiedy były te wymiany i wspomiano o Polsce ? Boże .
    Kocham ten rozdzial jak do tej pory najwiecej sie na nim szczerzyłam ok .

    Ostatni komentarz w tym roku jaki tutaj zostawiam so Szęśliwego Nowego Roku 2015 i oby był lepszy od tego misiu :] ily x @So_CrazyMofos

    OdpowiedzUsuń
  72. Kocham to ❤❤❤❤ mam nadzieje ze luke nie bedzie pieprzyl rey w tym domku, a jak tak to ze rey zadzwoni z odsiecza po nialla i on ja "uratuje" Mam szczera nadzieje ze nie bedziemy wszyscy czekac zbyt dlugo na rozwoj akcji. ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  73. niech już zerwie sz tym głupim lukiem xd

    OdpowiedzUsuń
  74. J-ja po prostu nie wiem co napisać, dlatego tylko powiem że ten moment zabił mnie najbardziej:
    '- Oh nie bawię się w związki.
    Przewróciłam oczami.
    - Ale pobawiłbym się z tobą, jeśli byś poprosiła - powiedział, puszczając mi oczko.'

    OdpowiedzUsuń
  75. Zajebiste!!! Proszę daj szybko nexta <3 kocham to!!

    OdpowiedzUsuń
  76. YASSSS SUKI
    TYLKO LUKE: WYPIERDALAJ W KOŃCU

    OdpowiedzUsuń
  77. Taaaak, piekny rozdzial!

    OdpowiedzUsuń
  78. Boze ... Niech szybciej zrywa z tym Lukiem. Przykro mi sie zrobilo Nialla na koncu <3

    OdpowiedzUsuń
  79. CYTACIK Z GWIAZD NASZYCH NIECO ZMIENIONY.
    -RUKE?
    -NO, REYALL BITCHES

    OdpowiedzUsuń
  80. OMFG! czekaj! niech ona nie jedzie z Lukiem, albo niech pojedzie i niech on ją skrzywdzi żeby ona mogła w końcu być z Niallem.

    OdpowiedzUsuń
  81. Suuuuuper, chcę już next :) Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Jak zawsze super :)

    OdpowiedzUsuń
  83. świetny rozdział, zresztą jak zawsze :) dziękuję, że tłumaczysz :) szczęśliwego nowego roku ❤
    @hejkahems

    OdpowiedzUsuń
  84. Kiedy przeczytalam oryginal a pozniej to to nie wiedzialam ze az tak umiem sobie przetlumaczyc :o wow wgl bylam podjarana kiedy zobaczylam slowo Poland a tu Polską

    Dziekuje ze tlumaczysz :D

    jdoodhdgeyyshspakahsggeuidk

    OdpowiedzUsuń
  85. Cudowny rozdział, cieszę się, że jeszcze w tym roku się pojawił, no i była Polska :)
    Dziękuję, że przetłumaczyłaś to ❤
    Szczęśliwego Nowego Roku ❤

    OdpowiedzUsuń
  86. Założę się, że w następnym rozdziale Rey i Luke zerwą ze sobą

    OdpowiedzUsuń
  87. Po prostu moje oczy dostały orgazm, gdy pojawiła się tam Polska, no bo kurwa moje fav ff i mój kraj piękne

    Ale wiedziałam, że Rey wybierze francje, z resztą gdzie to do polski pff

    Mam wrażenie, że Ronnie poprawiła się w pisaniu od czasów totga i omg kocham pijanego nialla, każda rzecz, którą powiedział po prostu ... Ugh on jest piękny po prostu wspaniały, a Rey w momentach, gdy mówi rzeczy typu "Tylko ty taki jesteś" w sensie no wiecie pieprzenia, mam ochotę ją zabić

    Perrie i Kitty? uuu zajebista będzie para shippuje je, złączył im już ktoś imiona? Narazie będę je nazywała Kerrie ❤

    Nie lubie Luke'a to po prostu jebany kłamliwy ciul który nie ma kutasa tylko cipe jak już powiedział pan Horan i ma się za bóg wie kogo podczas gdy tak naprawdę jest tylko chujem ok

    I czyżby niall tak lubił lubił rey? who ho ho ...

    Cóż, rozdział po prostu zajebisty!

    @coookiegrande ily bby ❤

    OdpowiedzUsuń
  88. Świetny jak zwykle ☺☺☺

    OdpowiedzUsuń
  89. cudowny ♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  90. Jeju cudowne *O* Niech ona zerwie z Lukiem i bedzie spokój w końcu haha :D Czekam na kolejny rozdział ;]

    OdpowiedzUsuń
  91. Ponieważ się zakochujesz, duuuuuh

    OdpowiedzUsuń
  92. Yaaaas kurwa sa coraz blizej siebie <3 tam w tych domkach Luke zrani Rey i Niall bedzie interweniowal ja to czuje.xx i w koncu Luke zniknie z ich zycia

    OdpowiedzUsuń
  93. awwww !!!! dziękuję Ci tłumaczko za nowy rozdział ! bsgdh;\mhet\sz,rfhl;skrkzf/ ♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  94. Jeju jeju <3 Kocham to <3

    OdpowiedzUsuń
  95. Najal i Rej powinni byc razem, pieprzony Luke niech wypieprza i dlaczego nikt nie jedzie do Polski? Co za dupki.

    OdpowiedzUsuń
  96. Reyall awww ♥♥
    Boski rozdział *-*
    Dziękuje,że to dla nas tłumaczysz <3
    Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  97. jejku to jest takie idealne..oddałabym wszystko żeby być na miejscu Rey :(

    OdpowiedzUsuń
  98. super, że tłumaczysz. jak zwykle idealnie.
    Kocham

    OdpowiedzUsuń
  99. Boskie cudowne piękne wspaniałe no jezu no <3 <3 <3 chce next już

    OdpowiedzUsuń
  100. omg swietny
    dziekuje ze to tlumaczysz ☺
    czekam na nowy xx

    OdpowiedzUsuń
  101. mogę sobie wyobrazić pijanego nialla próbującego wspiąć się po zjeżdżalni i to mnie strasznie śmieszy lmao. dobrze, że luke wybrał niemcy, niech on spada xd. sądzę, że w następnym rozdziale ich """związek""" może być już tylko historią ahh. końcówka jest dla mnie tak bardzo smutna.. tak samo jak moment, kiedy niallowi zbiera się na wyznania:-( a moment z polską>>>>>> hehe
    @k0ralik

    OdpowiedzUsuń
  102. Aaa kocham to ff Rey jest idealna i Niall jest idealny. Oni są idealni!! �

    OdpowiedzUsuń
  103. uważam że '<3' oznacza więcej niż tysiąc słów więc... <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3!!!!!!! JAK JA TO KOCHAM, chcę więcej ! <3 *,*

    OdpowiedzUsuń
  104. Yey ♡ To jest świetne! : Opłaciło się czekanie :) Czy następny rozdział będzie w najbliższym czasie? myślałam że pojadą so Polski, eh :/ O Boże! CHCĘ JUŻ NASTEPNY <3 / Ali

    OdpowiedzUsuń
  105. *0* będzie jakaś akcja? (Tak niebezpieczna) :* kocham

    OdpowiedzUsuń
  106. Jezuuu!!! Rozdział cudny! !! Kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
  107. Niesamowite ze tak super to tłumaczysz :) Fajny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  108. To jest najcudowniejsze ff na świecie a ty jesteś nacudowniejszą tłumaczką na świecie mdjsksoasksodjskjs

    OdpowiedzUsuń
  109. Tak długo nie było rozdziału, że bałam się, że skończyłaś tłumaczyć Bias. :<
    Coraz więcej Reyall. <3
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  110. Na koncu sie tak jakos troche smutno zrobilo...
    <333

    OdpowiedzUsuń
  111. :) Ugh, jak mogłam zapomnieć o nowym rozdziale? Wybacz mi.
    W każdym razie. To chyba pierwszy taki poważny rozdział jeśli chodzi o Reyall, bo w końcu pocałowali się i to więcej niż jeden raz. Bardzo ładnie opisany każdy pocałunek i kocham te momenty!
    Kibicuję Liamowi i Sophii, uwielbiam ich, ale śmiałam się, gdy robili RZECZY, bo wyobrażenie tego totalnie zrujnowało moją psychikę (albo raczej jej pozostałości).
    Jeśli chodzi o Luke'a to mi tam on nie przeszkadza, ale zgadzam się z Horanem - Rey nie powinna z nim być; nie kocha go; a on chce ją tylko przelecieć.
    Renee i Lou mnie odrzuca, cieszę się, że się dogadują, ale bez przesady!
    A o związkach w BIAS ciężko jest cokolwiek napisać...
    1. Przykro mi, Jake, że nagle zainteresowałeś się Harrym, kocham Cię, ale LARRY FOREVER, więc po prostu odejdź.
    2. Przykro mi, Eleanor, że jesteś "w związku" z Louisem i go kochasz, lubię Cię, ale LARRY FOREVER, więc po prostu odejdź.
    3. Wooooah, Perrie i Katherine? Myślałam, że umrę, to było jak "co? wtf? na serio?".
    Dziwne te pary, w ogóle niedobrze się takie coś czyta.
    + Ach, zapomniałam.
    RIGJRHIJHTOHJ <-- moja reakcja na Polskę. Miałam jakiś taki tyci tyci promyk nadziei, że jednak wpadną do nas, haha, ale to przecież Polska. Także trochę się zawiodłam, bo naszego kraju nie wybrała żadna osoba, wię wychodzi na to, że jesteśmy najgorsi.:)))) Oh, just great!
    Ten monolog Nialla powalił mnie na kolana. Gdybym znała go osobiście, nie wahałabym się i przytuliłabym go czy coś, byleby poczuł się lepiej. Widać, że jest nieszczęśliwy. I chyba nie wie, że jest w jego pobliżu panienka Parker, która z całą pewnością wywoływałaby uśmiech na jego twarzy każdego dnia.
    Rozdział udany, jest się z czego cieszyć. ;) Coraz więcej Reyall i to jest dobre.

    SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU! Dużo zdrowia, szczęścia, miłości, pieniędzy, chęci na tłumaczenie i wszystkiego dobrego w (oby najlepszym) nowym roku. ;*
    (Trochę spóźnione, ale jest!)


    _________
    CYTAT DNIA: "- Oh nie bawię się w związki. (...)Ale pobawiłbym się z tobą, jeśli byś poprosiła"


    /Angieee

    OdpowiedzUsuń
  112. Hhjagshhsjsjagja swietne to ff jest najlepsze a ty jestes cudowna dzieki ze tlumaczysz . Fajnue ze to ty to tlumaczysz masz talent !!! Kochammmm dziekuje i czekam na nastepne ;****:*❤❤❤😘😍

    OdpowiedzUsuń
  113. Bardzo fajny rozdział ;)
    Mam nadzieję, że Luke i Rey niedługo zerwą.
    Niall się obraził :( Te jego wyznania..
    To było oczywiste że nie wybiorą Polski bo Ronnie nie zna Polski i jak by to miała opisać? Na pewno była we Francji i wie co się gdzie znajduje..

    OdpowiedzUsuń
  114. Jezu tak bardzo to uwielbiam!! <3

    OdpowiedzUsuń
  115. Super czekam na więcej ! :D
    Dziękuję za tłumaczenie :)

    @KsiezniczkaJusa

    OdpowiedzUsuń
  116. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  117. uwielbiam fojskdidb
    potrzebujemy nowego roździału :((((

    OdpowiedzUsuń
  118. niall kocha rey, rey kocham nialla. Dobranoc :)

    OdpowiedzUsuń
  119. Ojeju, Reyall tak bardzo teraz wuxh dnclovwugdvxnckr
    Kocham Cię i Ronnie za tego fica, jest najlepszy.
    Czytałam ostatnio Pierwszy rozdział Teenage Dirtbag (nie wiem czy dobrze napisałam, ahahahhah) i omg, Twój styl tłumaczenia się tak bardzo zmienił, zdania wyglądają dużo lepiej. Oby tak dalej!
    Czekam na następny, ily x

    OdpowiedzUsuń
  120. jeju, dziękuję ci najmocniej w świecie za to tłumaczenie i kurwa POLSKA vgtrhjfkg,kidfbgkj.

    OdpowiedzUsuń
  121. Jeeeeeeeeeej <3 Boski rozdział :* Kocham tego bloga i kocham cb że go tłumaczysz :D

    OdpowiedzUsuń
  122. jejku jakie cudne!!!! Tak bardzo dziękuję Ci, że to tłumaczysz!!! Czy est opcja żebyś opublikowała BIAS na Wattadzie??? To byłoby świetne...
    <3
    Miss ;-*

    OdpowiedzUsuń
  123. OMFG.... ♥♡♥♡ czytałam twoje tłumaczenie TD i drugą część TD a tera te opowiadanie Ronnie ... Brak mi słów TD jak i jego druga część stały się moimi ulubionymi opowiadaniami /tłumaczeniami Dark jest też niesamowity !! ;* wracajac do rozdziału Rey skrzywdziła naszego Niallera *biedactwo:(*i wgl POLSKA !! ♥♡♥♡ →★←
    Ig: @leigh01x (byłabym wdzięczna za follow )
    Ily ♥~Leila

    OdpowiedzUsuń
  124. YAAAAAAAAAAAS!
    Kocham to
    Tak bardzo dziękuję za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  125. Świetny ♥ już nie mogę się doczekać co będzie w następnym :*

    OdpowiedzUsuń
  126. DALEJ PROSZEE <3

    OdpowiedzUsuń
  127. Szybko next'a :* i zapraszam , fajny blog : http://please-do-not-hit-me-ff.bloog.pl/id,345279239,title,Bohaterowie-i-ogolne-,index.html?_ticrsn=3&smoybbtticaid=614199

    OdpowiedzUsuń
  128. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  129. Omg jak zawsze świetny rozdział czekam na next .<3

    OdpowiedzUsuń
  130. Kiedy nastepny, bo czekam i czekam? ._.

    OdpowiedzUsuń
  131. Czyżby Rey się zakochała? Moim zdaniem nie powinna być z Lukiem, nie lubię go xD I to wcale nie ma związku z tym, że shippuje Reyall ;) Żyje tym ff, tak jak tdb i totga i cieszę się że je tłumaczysz, dziękuję za to <3

    OdpowiedzUsuń
  132. JEZU JEZU JEZU! KOCHAM TO *o*
    ONA NIE MOŻE BYĆ Z LUKIEM. NIE MOŻE. NIALL WEŹ SIĘ ZA NICH *o* ♥
    ~JESTEM NORMALNA.
    Czekam nn *o*

    OdpowiedzUsuń
  133. Jejku mam nadzieję że Rey wybierze prawidłowo czyli Nialla. Pomimo jego pociągów seksualnych czy jak to nazwać do wielu kobiet i facetów,to widać że jest on bardzo kochany,sam nie zostając obdarowywanym w dzieciństwie nią przez rodziców których nigdy nie było w domu. Jest trochę zakręcony,nie wierzy w miłość ale wiem że Rey może to odmienić. A Luke? jakoś go nie lubie jest taki zmienny boję się że zrobi coś Rey. A z reszta..biedny Louis ;c ale mniał w tym trochę winy.
    Pisz dalej bo widzisz co się dzieje ;D kocham to opowiadanieee i już na maxa nie mogę się doczekać :c <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  134. niech Rey w końcu zerwie z Lukiem ;-; ona musi być z Niallem <3 czekam na next'a <3 <3
    ps. zapraszam do mnie <3 ----> http://onedirection-love-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  135. To opowiadanie jest po prostu prze piękne <3

    OdpowiedzUsuń
  136. Cudowne pisz dalej

    OdpowiedzUsuń
  137. kiedy będzie next? napiszesz? błagam teraz dawaj jak najszybciej

    OdpowiedzUsuń
  138. wiesz za ile czasu około wstawisz kolejną częśc? nie uda ci się dzisiaj ? ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej ej ;) Ronnie nawet jeszcze nie napisała 13 części ;)

      Usuń
  139. Najlepszy fanfiction ever <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  140. czekam na następny ,ten świetny ♥

    OdpowiedzUsuń
  141. Uwielbiam *,* czekam na następny ^^

    OdpowiedzUsuń
  142. Yaaaaaaaaaas, bitch!Xd rozdział cudo *.* nie mogę się doczekać następnego

    OdpowiedzUsuń
  143. GENIALNE! Kiedy next?
    Weny życzę <3

    OdpowiedzUsuń
  144. juz nie moge sie doczekac nastepnego rozdzial! <3 piszesz GENIALNIE! *.*

    OdpowiedzUsuń
  145. Pisz błagam,czekając na ten roździał przeczytałam już inne poprzednie twoje opowiadanie boziu xnjdydsggnffgszadfjydfhajs a teraz czekam już tylko na to czekam i czekam i doczekać się nie mogę, Na pewno tłumaczenie będzie doskonałe jak poprzednie albo nawet lepsze. Na pewno będzie świetne,kocham jak tłumaczysz i bardzo ci za to dziękuję <3 !!!!!!
    xX

    OdpowiedzUsuń
  146. kiedy next?? <3

    OdpowiedzUsuń
  147. Dziękuję że tłumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  148. Najlepsze ff ♡ pisz szybko next! :*

    OdpowiedzUsuń
  149. OMG! Kiedy next? Mam nadzieję, że niebawem bo odchodzę od zmysłów! Kocham cię, kocham to ff!! <3

    OdpowiedzUsuń
  150. hej :) nominowałam tego bloga do Liebster Award :D szczegóły i pytania znajdziesz u mnie -> http://pastbecomesfuture5sos.blogspot.com/2015/01/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  151. Boże , kocham to FF <3 Najlepsze jakie w życiu czytałam :* Tłumacz kolejny rozdział jak najszybciej kochanie , bo już nie mogę się doczekać i sprawdzam kilka razy dziennie czy coś dodałaś <3 Kocham ;*

    OdpowiedzUsuń
  152. Biedny niall, rey uraziła jego uczucia :( żal mi go ://

    OdpowiedzUsuń
  153. Uwielbiam :3 ale muszę szczerze przyznać, że trochę autorka pogmatwała z tymi związkami xD Rozdział taki inny niż do tej pory. Ekhm.. Poproszę więcej Reyall ❤
    Zapraszam do mnie jeśli ktoś będzie się nudził przed dodaniem następnego rozdziału :*
    www.heart-in-the-spotlight-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  154. Kocham cie za wszystko ❤ genialne! kiedy nastepny ?��

    OdpowiedzUsuń
  155. Jejku rozdział jak zawsze cudowny, ale kiedy next :c?

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia. Pamiętaj o tym, kochanie :)