czwartek, 4 grudnia 2014

Rozdział 11

Rey's POV:
- Jesteś zakochany w Harrym? - ponownie zapytałam, aby upewnić się, że dobrze usłyszałam.
- Tak. To znaczy-nie wiem. To takie skomplikowane. On jest taki skomplikowany. 
- Ale to jest pierwszy raz kiedy coś z nim robiłeś... 
- Nie. Dwa tygodnie temu zaprosił mnie do swojego domu i uprawialiśmy seks po tym jak paliliśmy trawkę. I wiem, że coś jest pomiędzy nim a Louisem, nie jestem taki głupi. 
- Ale nie rozumiem jak... i dlaczego? Nigdy nie pokazywałeś żadnego zainteresowania nim. 
- To po prostu jakoś się stało, nie wiem. 
Przygryzłam wargę. 
- Więc masz zamiar mu powiedzieć? 
- Co? Zwariowałaś? Oczywiście, że nie! - wykrzyknął. - Po prostu nie mów nikomu. I tak już szaleję tak jak jest. 
- Okej. Nie powiem nikomu, obiecuję. 
- Dzięki kochanie - powiedział i przyciągnął mnie do uścisku, całując moją skroń. 


--------------------------------------------------

Wróciliśmy do Manchesteru następnego dnia w południe, i ani Niall ani ja nie wspomnieliśmy tego co wydarzyło się pomiędzy nami tej nocy po tym jak poszliśmy na sanki. I szczerze mówiąc tak było lepiej. 
Tydzień później wszyscy rozpoczęli przygotowywania na zimowy bal, w którym nie za bardzo chciałam wziąć udział, ale musiałam, ponieważ Luke kupił dla nas bilety, a moja matka zmusiła mnie do wyjścia z domu, żeby znaleźć odpowiednią sukienkę. 
- A co z tą? - zapytała, podając mi niebieską sukienkę z dużym dekoltem. 
- Um? Nie odsłania za dużo?
- O to właśnie chodzi! - wykrzyknęła. 
- Czemu nie możesz być jak inne mamy. 
Przewróciła oczami i spojrzała na rozmiar, po czym pokręciła głową. 
- Potrzebujesz 38, nie 36. 
- Tak właściwie potrzebuję 36.
- Od kiedy? - zapytała, patrząc na mnie od góry do dołu. 
- Straciłaś na wadze? 
- Być może - wymamrotałam, a ona podała mi dwie różne sukienki, które były naprawdę drogie. Wiedziałam, że była podekscyotwana, że w końcu miałam kogoś z kim mogłam iść na bal, i to dlatego wydała prawie sto funtów na czarną, koronkową sukienkę i czarną parę czółenek. 
- Mamo, oszalałaś - powiedziałam jej, gdy ogłosiła, że umówiła mnie do fryzjera. - To jest tak jakby to był twój bal zimowy, nie mój. 
- Po prostu cieszę się, że w końcu masz chłopaka na jedną z tych rzeczy! A potem możemy zrobić zdjęcia, a on może dać ci bukiecik... 
- Mamo. Nie jesteśmy w amerykańskich filmach, uspokój się - powiedziałam jej kilka dni później, dziesięć minut przed tym, gdy Luke miał się tutaj zjawić. 
Spojrzała na mnie przez lustro, uśmiechając się, kiedy na nią popatrzyłam. To był pierwszy raz w historii, kiedy to zrobiła, naprawdę pochwaliła mój wygląd. To powinno być w księdze rekordów.
Kilka minut później zadzwonił dzwonek, a ona pisnęła, po czym zbiegła ze schodów, aby dostać się do drzwi. 
- Luke już jest! - ogłosiła, a ja przewróciłam oczami, po raz ostatni poprawiając się w lustrze.
Następnie chwyciłam kopertówkę i wyszłam z pokoju tak szybko jak tylko mogłam w 13-centymetrowych obcasach. Luke czekał na mnie na dole schodów z uśmiechem na twarzy. Wyglądał naprawdę gorąco w swoim smokingu. 
- Hej - powiedział, a ja uśmiechnęłam się, cmokając go w usta. - Wyglądasz pięknie.
- Dziękuję. Chodźmy, zanim... 
- Czas na zdjęcia! - wykrzyknęła moja matka i wyciągnęła swój telefon. 
-... to się stanie - mruknęłam, a Luke zaśmiał się, owijając rękę wokół mojej talii i odwracając mnie twarzą do mojej matki. 
- Uśmiech! 
Wymusiłam uśmiech, a ona zrobiła nam pięć różnych zdjęć, po czym poprosiła Luke'a, żeby stanął za mną i zrobił tradycjną, balową pozę. 
- Poważnie? Będziemy spóźnieni - powiedziałam, a Luke pocałował czubek mojej głowy.
- Dziękuję za poświęcony czas, pani Parker, ale teraz naprawdę musimy już iść, ponieważ o siódmej musimy być w hotelu. 
- Oh jasne! Dobrej zabawy! Nie pij za dużo! Zadzwoń jeśli mam jutro po ciebie przyjechać, okej? - powiedziała, a ja skinęłam głową, już będąc w drzwiach. Czemu czasami była taka fałszywa? 
Limuzyna czekała na nas na zewnątrz i już w połowie była wypełniona naszą grupą. 
- O mój BOŻE! Suko wyglądasz bajecznie! - krzyknął Jake, a ja uśmiechnęłam się, witając go, kiedy usiadłam obok niego. 
Sophia była tam z Liamem, Louis już był z Eleanor, a Katherine tego dnia poszła wcześniej do Jake'a, ponieważ oni szli razem. 
- Z kim idzie Harry? - zapytał Louis, podczas gdy byliśmy w drodze do domu Zayna. 
- Niall i on idą sami - poinformował go Jake, a Louis skinął głową, nawiązując ze mną szybki kontakt wzrokowy.  Chciałabym wiedzieć o czym myśli. 
Nie musieliśmy długo czekać, aż Zayn i Perrie wyjdą z domu, dlatego wkrótce po tym jechaliśmy po Nialla. 
Kiedy drzwi otworzyły się dla Nialla i Harrego, ja natychmiast wiedziałam, że byli na haju jak latawce [1], ponieważ chichotali, żartowali i przytulali wszystkich dłużej niż to było konieczne. 
- Serio? Naćpaliście się przed balem? - Louis zapytał Harrego, który wzuszył ramionami, nawet nie odwracając głowy, żeby na niego spojrzeć. 
Zmarszczyłam brwi, ale postanowiłam zapytać go o to później, gdy nie będziemy przez wszystkich otoczeni. 
- W porządku? - powiedziałam bezgłośnie do Louisa, a on skinął głową, smutno się uśmiechając. Coś było na rzeczy.
- O mój Boże - powiedziałam, kiedy Sophia w końcu wsiadła do limuzyny w zielonej, obcisłej sukience i z zadowolonym z siebie uśmiechem na twarzy. - Wyglądasz świetnie! 
- Ty też suko - puściła mi oczko i usiadła obok mnie, całując mnie w policzek.
- Mamy jeszcze kogoś podrzucić czy możemy jechać do hotelu? - zapytał Liam, a Luke powiedział mu, że już jesteśmy w drodze do hotelu, ponieważ już i tak byliśmy spóźnieni.
Okazało się, że ten hotel nie był tak bardzo daleko, a po tym jak pokazaliśmy nasze bilety dwóm facetom, którzy stali przy wejściu już byliśmy w środku.  
Chłopcy poszli ze swoimi biletami, żeby dostać pokoje (każdy bilet miał na tyle napisany numer pokoju), podczas gdy my zaczekałyśmy w lobby przed wielkim lustrem.
- Wyglądasz tak dobrze w tej sukience! Nie widziałam cię taką od... Nigdy cię taką nie widziałam! - powiedziała mi Sophia, a ja odwróciłam się, żeby na nią spojrzeć.
- Tak, moja mama zaszalała na zakupach. Myślę, że chciałaby znowu być osiemnastolatką.
- Ale ty nawet nie masz osiemnastu lat.
Przewróciłam oczami i odwróciłam głowę, aby spojrzeć na Nialla, który zbliżał się do nas z uśmieszkiem na twarzy. Mimo że nienawidziłam tego przyznawać, wyglądał naprawdę dobrze w smokingu, z włosami ułożonymi do góry.



- Kiedy skończysz te kawały o wieku? Ja też mogę żartować, że jesteś dziadkiem, no wiesz.
- Chciałbym zobaczysz jak próbujesz to zrobić - zaśmiał się.
- Możesz w ogóle widzieć i słyszeć, kiedy jesteś tak stary? - spytałam, a on uniósł brwi.
- Ała.
- Poważnie, mam w domu brata, więc jestem dobra w ripostach.
- Twój brat nie mieszka w akademiku? - spytała Sophia.
- Nie. On kocha jak rodzice całują codziennie jego tyłek; on nigdy nie wyprowadzi się z domu. I to mnie nazywają leniem.
W końcu przyszła do nas reszta chłopców z kluczami do pokoi, więc zaczęliśmy iść w kierunku wejścia do sali balowej.
Luke splótł nasze palce, kiedy schodziliśmy po schodach, poruszając do mnie brwiami, gdy powiedział mi, że mamy dla siebie własny pokój. Wiedziałam co miał przez to na myśli i wkurzyło mnie to. Ostatnio wydawało się, że był ze mną tylko z jednego powodu - dla seksu.
Dokładnie na dole schodów znajdował się piękny łuk udekorowany światełkami i płatkami śniegu, a z obu stron schodów były białe choinki. Okrągłe stoły były porozrzucane po bokach ogromnej sali, a dokładnie na tyle znajdowała się scena, gdzie stał DJ. 
Wielu ludzi krzyknęło i powitało Nialla, gdy szliśmy do naszego stolika w lewym kącie, a ja jedyne co mogłam zrobić to przewrócić oczami. Czemu wszyscy tutaj myśleli, że on jest jakimś bogiem?
Położyłam kopertówkę na stole, a marynarkę powiesiłam na oparciu mojego krzesła, które było pomiędzy Lukiem a Sophią.
- W menu jest kurczak, yaaas! - wykrzyknął Jake, a ja roześmiałam się. Mogę zjeść kurczaka, ponieważ nie jadłam nic od ponad 24 godzin.
Po tym chwyciłam kieliszek szampana, a następnie poprosiłam Sophię, żeby zrobiła mi zdjęcie.
Rozpoczęła się nowa piosenka, a Luke zapytał czy chcę zatańczyć, dlatego powiedziałam, że tak.
Tańczyliśmy koło pięciu piosenek, ale nie mogłam nic poradzić i zauważyłam, że Louis i Harry kłócą się przy naszym stoliku, podczas gdy Eleanor tańczyła z Perrie.
Harry pchnął Louisa, który wyglądał na zagubionego, po czym odszedł, pozostawiając Harrego samego.
- Wszystko w porządku? - zapytał mnie Luke, kiedy zobaczył, że chciałam odejść.
- Tak, po prostu... muszę iść coś sprawdzić, zaraz wracam, okej?
- Jasne.
Pocałowałam go w policzek, a następnie szybko udałam się w kierunku, gdzie właśnie zniknął Louis. Wyszłam po schodach w ostatniej chwili, aby zobaczyć jak wychodzi przez tylne drzwi, które prowadzą za hotel.
Otworzyłam drzwi, po tym gdy on je zamknął i zobaczyłam go jak opiera się o ścianę, naprzeciwko schodów, szukając czegoś w kieszeni swojej marynarki. Padał śnieg, wow.
- Wszystko w porządku? - zapytałam, a on spojrzał do góry, kiedy wyciągnął papierosa z paczki Marlboro.
Wzruszył ramionami, a ja usiadłam na schodku, twarzą w twarz do niego. 
- Widziałam jak kłóciłeś się z Harrym.
- Oh... tak. Cóż.
Zapalił papierosa.
- Chcesz jednego? - zapytał i wyciągnął do mnie paczkę.
- Um, jasne.
Wzięłam papierosa, po czym on zapalił go dla mnie, a następnie włożył wszystko z powrotem do swojej marynarki.
- Więc o co chodziło? - spytałam, a on westchnął, zjeżdżając w dół ściany, dzięki czemu mógł usiąść na ziemi.
- Powiedział mi, że spał z Jakiem.
- Wiem.
- I że chce z nim być.
- Wow.
- I wiem, że nie mam żadnego prawa, żebym był wkurzony, ponieważ ja także jestem w związku, a Harry i ja nigdy nie byliśmy oficjalnie, ale... nie wiem co mam zrobić. Nie mogę wybierać pomiędzy nim a Eleanor.
- Więc naprawdę ją kochasz.
- Tak. Ale kocham też Harrego. To mój problem. Nie mogę kurwa wybrać jednej osoby.
Przygryzłam wargę, po czym zaciągnęłam się.
- W kim najpierw się zakochałeś?
- Czemu to ma znaczenie?
- Po prostu mi powiedz.
- W Harrym.
Uśmiechnęłam się.
- W takim razie wybierz Eleanor.
- Czemu? Jak...
- Jeśli naprawdę kochałbyś Harrego, nie zakochałbyś się w Eleanor.
- Ale to po prostu... Harry mnie ma, no wiesz? Jakby, jest moją bratnią duszą. Nie sądzę, że mogę go sobie odpuścić.
- I nie musisz tego robić. Nadal możecie być przyjaciółmi. Jake i ja jesteśmy bratnimi duszami, a on jest gejem jak cholera. [2]
- Mamy zbyt wiele przeszłości. To byłoby niezręczne.
- Nie będzie, jeśli tego takim nie zrobicie.
- Masz rację - westchnął, a ja wzdrygnęłam się.
- Zimno ci? - spytał. Wzruszyłam ramionami, ale na końcu skinęłam głową.
Uśmiechnął się i wstał, podchodząc, żeby usiąść obok mnie, kiedy położył swoją marynarkę na moich ramionach.
- Dzięki.
- A co z tobą i Niallem?
- Co ze mną i nim?
- Nie lubisz go?
- Nie? To znaczy jako przyjaciela.
- Oh.
- Czemu?
- Nic. Po prostu myślałem, że lubisz go bardziej niż przyjaciela.
- Nialla? - prychnąłam. - Nie sądzę.
- Czemu nie? Bylibyście razem uroczy. Różnica rozmiarów i wszystko.
- Ty i Harry macie dużą różnicę rozmiarów. Różnica wzrostu i może nawet różnica penisów, nie wiem - zaśmiałam się.
- Tak, masz rację. Mój kutas jest dużo większy.
- Tak, nie mam pojęcia jak go mieścisz w spodniach.
- Poważnie!
- Nie chcę wiedzieć. 
- Eh, kto wie. Może kiedyś się dowiesz - droczył się, a ja uśmiechnęłam się, robiąc zakłopotaną minę.
- Podbijasz do mnie? - zażartowałam.
- Zależy. A to działa?
Prychnęłam.
- Nie wiem. To dziwne. Jesteś dla mnie jak brat.
- Oh tak?
Skinęłam głową, a on uśmiechnął się, mrużąc oczy, po czym pochylił się, żeby przycisnąć swoje usta do moich. To wzięło mnie z zaskoczenia, ale kontynuowałam to tylko ze wzgledu na to.
Ujął moją twarz dłonią, która nie trzymała papierosa, a ja owinęłam rękę wokół jego szyi, przysuwając go bliżej. Nie mogłam uwierzyć, że naprawdę właściwie całowałam się z Louisem. To nic nie znaczyło, nic nie czułam.
Nasze języki były w naprawdę burzliwym zamknięciu, dlatego kiedy w końcu się odsunął pozostał po tym ślad śliny, który wytarłam.
- Jak było? - zapytał, uśmiechając się.
- Eh.
- Nie udawaj, że ci się nie podobało.
- Czułam się jakbym całowała mojego brata.
- Całowałaś wcześniej swojego brata? Opowiedz mi więcej.
- Ew, przestań.
Zaśmiał się i zaciągnął się papierosem.
- To co właśnie zrobiliśmy liczy się jako zdrada?
- Poczułaś coś?
- Nie.
- W takim razie masz odpowiedź. I wiedz, że jestem przez to urażony. Nie było nawet małego mrowienia w twojej wagi...
- Louis przestań! - roześmiałam się i popchnęłam jego ramię.
- Przepraszam kochanie. Chyba przeceniłem moje zdolności do całowania - powiedział smutno, ale wiedziałam że tylko udawał obrażonego.
- Zamknij się - zaśmiałam się i naprawdę przysunęłam z powrotem jego twarz do mojej, dzięki czemu znowu moglibyśmy się pocałować. Jego usta były gorące, a ja byłam zła na Luke'a, więc oskarż mnie.
Po tym całowaliśmy się przez chwilę, dopóki nie usłyszeliśmy, że ktoś kaszle za nami, co sprawiło, że szybko się od siebie oderwaliśmy.
To był Niall, który uśmiechał się z paczką papierosów i zapalniczką w dłoni.
- Cóż, cóż - wybełkotał. Świetnie. On też był pijany. Co oznaczało, że jeśli zacznie palić papierosy to będzie wymiotował, ponieważ godzinę wcześniej palił trawkę.
- Świetnie całujesz - powiedziałam Louisowi, ignorując Nialla, który przeszedł pomiędzy nami i poszedł oprzeć się o ścianę.
- Lepiej niż Niall? - spytał Louis.
- Nigdy nie całowałam Nialla - powiedziałam.
- Nie?
- Całowałem jej inne wargi - powiedział mu Niall, a Louis zagwizdał.
- Cóż, o kurczę! - wykrzyknął.
- Oh, zamknij się Louis.
- Ale poważnie, co się tutaj dzieje? Przeszkodziłem wam w czymś?
- Nie.
- Gdzie jest Luke? Pokłóciliście się?
- Nie, po prostu jest wkurzający.
- Co zrobił tym razem?
- Po prostu myśli, że będziemy dzisiaj uprawiać seks.
- A ty nie chcesz? - zapytał Niall, kiedy zapalił papierosa.
- Raczej nie. Szczególnie odkąd seks jest jedyną rzeczą o jakiej mówi od dni. Ma obsesję.
- Więc czemu nie chcesz się z nim pieprzyć? - spytał Louis?
- Bo jest dziewicą. A on ma małego kutasa.
- Nie ma małego kutasa - sprzeciwiłam się.
- Mniejszego niż ja.
- Twój jest pieprzonym pytonem, zamknij się - powiedział mu Louis.
- Skąd możesz to wiedzieć? - zapytałam.
Wymienili spojrzenia.
- Powiedzcie mi!
- Mieliśmy kiedyś trójkącik, nic wielkiego. Teraz wracając do two...
- Czekaj. Mieliście trójkącik? Jakby dwaj faceci i jedna dziewczyna?
- Nie, trzej faceci. Z Harrym - powiedział mi Niall, a ja nie mogłam nic poradzić i stwierdziłam, że to niesamowicie gorący pomysł.
- O mój Boże.
Niall poruszył brwiami, a Louis przewrócił oczami.
- Więc masz zamiar to dzisiaj zrobić czy nie chcesz się z nim pieprzyć? - zapytał.
- Nie wiem?
- Możesz przyjść spać w moim pokoju, jeśli chcesz - zaproponował Niall.
- Jak miałabym zostać w tym samym pokoju, w którym ty będziesz pieprzył jakąś przypadkową laskę?
- Właśnie pieprzyłem dziewczynę w łazience. Myślę, że dam radę w nocy. Kurwa, będę chory...
I wtedy odwrócił się i całkowicie wypluł swoje wnętrzności na ziemię.
- To obrzydliwe - powiedziałam, gdy skończył, prostując się.
Louis podał mu gumę, a Niall uśmiechnął się, twierdząc, że czuje się teraz o wiele lepiej, po tym jak zwymiotował.
- Nigdy nie pij alkoholu i nie pal trawki. Myślałem, że odebrałeś już tę lekcję - pouczył go Louis, a Niall wzruszył ramionami, idąc, aby usiąść na schodku za mną.
Pociągnął za moje włosy, kiedy kontynuował palenie.
- Przestań! Przysięgam na Boga, zachowujesz się jakbyś był trzylatkiem.
- Myślałem, że byłem dziadkiem? - zapytał z szerokim uśmiechem.
- Jesteś taki irytujący.
Roześmiał się i wypuścił dym prosto w moją twarz.
- O mój Boże - jęknęłam.
- Wiesz, że jeśli wypuszczasz dym w kogoś twarz, to oznacza, że chcesz go pieprzyć, racja? - powiedział Louis.
- Wiem - powiedział mu Niall, nie odrywając od niego wzroku.
Pokręciłam głową i skończyłam papierosa, po czym wyrzuciłam go w śnieg.
- Masz śnieg na głowie - powiedziałam Niallowi, po czym wyciągnęłam rękę, żeby go strząsnąć.
- Myślę, że mam też trochę śniegu w mojej bieliźnie, mogłabyś to sprawdzić? - spytał, a ja zakrztusiłam się, ponieważ co.
- To jest takie okropne, stary - zaśmiał się Louis, opierając się o jego nogę.
- Naprawdę dziewczyny się na to nabierają? - zapytałam.
- Większość tak.
- Jesteś niemożliwy - powiedziałam z dezaprobatą, kręcąc głową.
- Oh, nie wydymaj wargi, dostaniesz swoje imię - droczył się i ujął moje policzki jedną dłonią, marszcząc moje usta, gdy to zrobił.
- Idealne usta do zrobienia loda, racja Lou?
- Tak - zaśmiał się Louis.
Naprawdę poczułam się dobrze przez jego uwagę, ale starałam się tego nie pokazać. Robienie lodów to jedyna rzecz z jakiej mogłam być z siebie dumna, ponieważ nie miałam odruchu wymiotnego.
- Prawdopodobnie powinniśmy wracać - zasugerował Louis, kiedy Niall także skończył swojego papierosa.
- Tak.
Wszyscy wstaliśmy i powoli ruszyliśmy do środka.
- Hej jeśli Luke zrobi coś czego nie chcesz to daj mi znać, tak? Więc będę mógł z nim pogadać - powiedział mi Louis, kładąc dłoń na moim ramieniu, po tym jak oddałam mu marynarkę.
- A ja będę mógł go pobić - dodał Niall, puszczając mi oczko.
- Jasne, dzięki chłopaki.
- Do usług, kochanie - uśmiechnął się Louis i pocałował mój policzek, po czym zatrzymał się, żeby porozmawiać z Niallem o czymś czego najwidoczniej nie mam prawa wiedzieć.
Ponownie dołączyłam do Luke'a na parkiecie i mogłam powiedzieć, że upił się, gdy mnie tu nie było. Co. Świetnie.
- Jak tak szybko się upiłeś? - spytałam, kładąc dłoń na jego ramieniu.
- Nie wiem, alkoholem? - roześmiał się, potykając się o własne stopy.
- Musisz usiąść. [3]
- Czemu nie siąść? [3] - zapytał i zaczął się śmiać.
- Jesteś na haju?
- To jest hej, Rey.
- O mój Boże - westchnęłam i wyciągnęłam go z parkietu, po czym sprawiłam, że usiadł na krześle.
- To pomieszczenie wiruje - jęknął, przyciskając palce do skroni.
- Nie pierdol. Chcesz wody?
- Tak i coś do jedzenia.
- Przyniosą jedzenie za godzinę, musisz zaczekać.
- Nie sądzę, że dam radę.
- Kurwa. Okej.
Spojrzałam do góry, żeby znaleźć Jake. Zobaczyłam jak tańczy z Sophią, więc szybko pomachałam do niego. Posłuchał i wkrótce znalazł się obok mnie, pytając w czym ma mi pomóc.
- Możesz pobiec do sklepu przecznicę dalej i kupić mu jakieś chipsy? Zaraz będzie wymiotował. Lub odleci.
- Jasne kochanie. Wezmę ze sobą Harrego.
- Okej. Dzięki.
Uśmiechnął się i zawołał Harrego, po czym zostawił mnie samą z Lukiem.
- Nie radzisz sobie, kochanie - powiedziałam mu, a on uśmiechnął się, wciągając mnie bokiem na kolana.
- Przepraszam. Dawno nie byłem pijany.
- Wszystko w porządku?
- Mhm.
Pogłaskałam jego twarz, po czym pochyliłam się, żeby złożyć szybki pocałunek na jego ustach.
- Może powinnam cię zaprowadzić do łóżka? - zapytałam go, a on skinął głową z wydętą wargą. - Ale kto będzie z tobą tańczył?
- Jake. Sophia. Znajdę kogoś, nie martw się. Chodź, daj mi klucz.
Przeszukał kieszenie i podał mi go, gdy go znalazł.
- Wstawaj, no dalej.
Wstał i owinął rękę wokół moich ramion, opierając się o mnie i prawie mnie przewracając.
- Wszystko w porządku? - zapytał Niall, podchodząc do mnie z Louisem.
- Tak, nie. Muszę wziąć Luke'a do jego pokoju. Jest naprawdę pijany i potrzebuje odpoczynku.
- Wezmę go - zaproponował i oboje z Louisem chwycili po jednym ramieniu Luke'a, kładąc je wokół ich szyi.
- Dzięki.
Przy wejściu spotkaliśmy Harrego i Jake'a, który podał mi chipsy. Nastał niezręczny moment między Louisem a Harrym, po czym ja poprosiłam ich, żeby w końcu zaczęli iść, więc Luke nie zaśnie tam.
Pokój był na czternastym piętrze, a tak szybko jak weszliśmy do niego, Luke runął plecami na łóżko i zamknął oczy.
- Niall, stary - powiedział śpiąco.
- Co? - zapytał Niall, kiedy rozwiązał mu krawat i ściągnął jego marynarkę.
- Zajmiesz się dzisiaj moją dziewczyną? Ale nie rób nic czego ja bym nie zrobił.
- Okej.
Niall odwrócił go na bok i położył kosz dokładnie obok jego głowy, dzięki czemu zwymiotuje do niego, kiedy się obudzi.
- Rozsuń mu spodnie, będzie miał więcej miejsca do oddychania - powiedział mi Louis, a ja zrobiłam to.
- Okej, teraz weź klucz to po kolei będziemy przychodzić tutaj co godzinę, żeby sprawdzić co z nim - powiedział Niall. Skinęłam głową i podziękowałam im za pomoc, a następnie opuściliśmy w ciszy pokój.
- Ktoś chętny na skręta? Został mi jeden - powiedział Niall i wyciągnął go, kiedy weszliśmy do windy.
- Serio? Dosłownie właśnie przed chwilą przez to wymiotowałeś.
- Już mi lepiej.
Louis strzelił mi pytające spojrzenie, a ja wzruszyłam ramionami, zgadzając się.
- Pieprzyć to. Ale muszę wrócić i wziąć kurtkę.
Jęknęli, ale i tak towarzyszyli mi w drodze do głównej sali. Założyłam płaszcz i wzięłam moją kopertówkę, ponieważ miałam w niej telefon i papierosy.
Szliśmy w kierunku wyjścia, dopóki oni nie zdecydowali, aby pójść do parku dokładnie po drugiej stronie ulicy. Lekko padał śnieg i było trochę chłodno, dzięki Bogu, że postanowiłam zabrać kurtkę.
Kiedy dotarliśmy na opustoszały plac zabaw, podeszliśmy prosto do dwóch huśtawek w rogu. Starłam cienką warstwę śniegu z huśtawki i usiadłam na niej. Louis zrobił to samo z huśtawką obok mnie.
Niall zapalił skręta i podał go najpierw Louisowi, po czym schował ręce do kieszeni.
- Rey, wstań z huśtawki.
- Słucham?
- Chcę usiąść.
- Co za gentleman - powiedział sarkastycznie Louis, wypuszczając dwa głąby dymu i podając mi skręta.
- Nie, możesz usiąść na moich kolanach. No proszę.
- Dobra - westchnęłam i wstałam, pozwalając mu zająć moje miejsce.
Zaciągnęłam się dwa razy i wypuściłam dym, po tym jak wstrzymałam go tak długo jak mogłam. Następnie Niall podał jointa z powrotem Louisowi, a ja odwróciłam się i usiadłam na jego kolanach, opierając głowę o jego ramię.
Owinął ręce wokół mojej talii i odetchnął mi gorąco do ucha, wysyłając dreszcze w dół moich pleców. Uszy prawdopodobnie były najbardziej wrażliwym miejscem mego ciała.
- Ładnie pachniesz - pochwalił.
- Dzięki.
- Powinienem sobie pójść? - zażartował Louis i podał mi skręta.
- Nie bądź głupi - powiedziałam mu, po czym wzięłam jointa do ust.
- Tylko pytam. Wygląda jakbyście mieli jakieś nierozwiązane napięcie seksualne.
- Mam chłopaka.
- Który jest w łóżku spity do nieprzytomności - roześmiał się Niall.
- Mimo to bylibyście razem uroczy.
- Nie bawię się w dziewczyny.
Przewróciłam oczami.
- Zamknij się. Louis, zróbmy shotguna.
- Tak jest, proszę pani.
Louis chwycił łańcuch huśtawki i pochylił się do mnie, dzięki czemu nasze usta mogły się musnąć, a ja mogłam wypuścić dym pomiędzy nie.
Cmoknął moje wargi, po czym wypuścił dym i odsunął się.
- Myślę, że wy macie jakieś nierozwiązane napięcie seksualne - powiedział Niall i wziął fajkę spomiędzy moich palców.
- Ew, on jest jak mój młodszy brat.
- To jest to co Selena Gomez mówiła o Justinie Bieberze i patrz gdzie teraz jesteśmy - wspomniał Niall.
- Nie czuję pociągu do Louisa.
- Jeju, dzięki kochanie.
- Nie, miałam na myśli...
- Ja też jestem jak twój młodszy brat? - zapytał Niall, podając skręta.
- Nie, ty jesteś bardziej jak mój dziadek. Inna grupa wiekowa.
Louis zaczął się śmiać bardziej niż powinien, co oznaczało, że marihuana w końcu zaczęła działać. Mogłam poczuć, że kąciki moich ust unoszą się do góry, co znaczyło, że też zaczynałam to czuć.
A następnie co wiedziałam to że wszyscy zaczęliśmy się śmiać jak idioci.
Skończyliśmy jointa dwie minuty później, a Louis zakopał go w śniegu pod swoją stopą.
Wzrok Louisa padł na ręce Nialla, które teraz spoczywały na moich udach, trochę pod sukienką.
- Okej, więc myślę, że już pójdę. Odmrażam sobie jaja, a one są bardzo cenne.
- To są malutkie jaja chomika, nie schlebiaj sobie, stary - powiedział mu Niall, a Louis pokazał mu środkowy palec, kiedy wstał.
- Do zobaczenia w środku. Nie... pieprzcie się na huśtawkach.
Następnie odszedł, śmiejąc się, gdy szedł.
- Co za idiota - wymamrotałam.
- Patrz na ten tyłek - dodał Niall, a ja zaczęłam się śmiać.
Potem wstałam, żeby podejść do drugiej, wolnej teraz huśtawki.
- Co robisz?
- Siadam tu.
- Nie, chodź usiąść na moich kolanach. Ogrzewasz moje krocze.
- Naprawdę nie chcę robić żadnych przysług twojemu penisowi.
- Czemu? Ja zrobiłem przysługę twojej cipce kilka tygodni temu.
Zarumieniłam się i pacnęłam jego ramię.
- Zamknij się.
- Oh, nie udawaj jakby ci się nie podobało. Najlepszy orgazm w twoim życiu. Prawdopodobnie jedyny, czy jednak się mylę?
- Proszę przestań mówić - jęknęłam, a biały dym wyszedł z moich ust, gdy mówiłam.
Zrobiłam krok w jego kierunku.
- Złap się łańcuchów.
- Po co?
- Nie puszczaj.
- Niall co robisz? - powiedziałam, ale i tak chwyciłam się łańcuchów, kładąc kopertówkę na pustej huśtawce.
Następnie złapał tył moich kolan i pociągnął je do góry, ponad huśtawką, dzięki czemu właściwie siedziałam na nim okrakiem. Moje nogi zwisały po drugiej stronie.
- Prawie umarłam.
- Nie przesadzaj.
Potem wypuścił powietrze w moją twarz.
- Czemu ciągle to robisz? Wiesz, że to wkurzające, racja?
- Tak, po prostu lubię, kiedy jesteś zła. To gorące.
Przewróciłam oczami, a on przyciągnął mnie bliżej przez owinięcie ramion wokół mojej talii. Nasze krocza ocierały się o siebie przez chwilę, a ja gwałtownie zaciągnęłam powietrze, ponieważ jego twarz była tak blisko mojej.
Zaczął całować w dół moją szyję i ssać tam skórę, żeby pozostawić ślad.
- Niall - zaprotestowałam.
- Co?
Westchnęłam, a on odsunął się, po tym jak skończył swoją robotę, po czym pochylił się do moich ust.
Odsunęłam głowę do tyłu.
- Co robisz?
- Całuję cię.
- Mam chłopaka.
- Wcześniej całowałaś Louisa.
- Tak ale...
- Ale to nic nie znaczyło? Czy to coś znaczy czy co?
Prychnęłam.
- Nie.
- Więc?
- Więc... Nie wiem.
- Powiedział, żebym nie robił czegoś czego on by nie zrobił.
Popatrzyłam w jego oczy, kiedy ujął moją twarz, uśmiechając się.
- No weź, wiem, że chcesz zobaczyć czy dobrze całuję - wyszeptał, oblizując wargi.
- Zamknij się.
- W takim razie mnie zmuś - powiedział z pewnością siebie.
Więc pochyliłam się i złączyłam razem nasze usta.

[1]: they were as high as kites - po angielsku można tak powiedzieć, ponieważ high oznacza wysoko lub na haju, po prostu w angielskim to ma sens, w polskim już nie koniecznie
[2]: he is gay as fuck - chyba wszyscy znamy to 'as fuck' (af), nie wiem jak to wyjaśnić, po prostu jest gejem tak bardzo bardzo (jak cholera)
[3]: Rey mówi sit down, a Luke sit up, po prostu się z nią droczy  

----------------------------------
Jeśli szanujesz moją pracę poświęconą przetłumaczeniu tego rozdziału,
proszę zostaw komentarz :)
#BIASpl

199 komentarzy:

  1. Taaaaak jest nowy ps. ide czytać
    Kate x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie możliwe... A co do rozdziału to super i jeszcze Hazza chce być z Jakiem awwwww ale niech Rey zostawi Luka nie lubię go jest taki... dziwny. Kiedy następny rozdział?

      Usuń
  2. Pierwsza? Druga? Nieważne!! Lece czytać! Kocham 💞

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko super się rozkręca chce neext,oczywiście dzięki za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś niesamowita! :D Dziękuję że to tłumaczysz ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. hahahaha sikam ze śmiechu i aaaaaw bo Reyall, kocham Cie fleanr ❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Gorgeous as always 💕

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajekurwabiste *-*

    OdpowiedzUsuń
  8. no takiego rozwoju zdarzen sie nie spodziewalam ;d nie moge sie doczekac kolejneego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. W końcu ❤ idę czytać 👌

    OdpowiedzUsuń
  10. jhfbdkjbdjbhhj *_* cudowny!! @WZtkaaa

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiss Reyall. Kocham to.!! @LoveNarry98

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba jestem zaskoczona, całym obrotem zdarzeń
    Pocałunek Rey i Lou
    Pocałunek Reyall
    wow
    nie spodziewałam się. omg
    zakochałam się w końcówce
    @niallzux

    OdpowiedzUsuń
  13. Omg shsuwijsiwnsuu love forever 😍😍😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  14. Sram ze śmiechu! Hahahahah kocham po prostu a swoją drogą to przyjaciółki nazywamy sukami itd. XDDD

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak! Wkońcu. Reyall jest urocza

    OdpowiedzUsuń
  16. OMFG ten rozdział był taki hcbsuxndnsoxjxhe *-* wydaje mi się, że Lou ma coś do Rey ^^ no i Luke mnie tag wkurwia -,- z każdym rozdziałem coraz bardziej, serio xD no i jeeey! Hazza chce być z Jake'iem! =D czyli będą razem <3 no i końcówka taka aww <3 bo się pocałowali <3 no i wgl kocham, jak się przekomarzają ^^ <3 <3 <3 to chyba byłoby na tyle xD hah xD papa pozdrawiam i dziękuję! <3 ;***

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny rozdział *.* Rey i Niall na huśtawce aww xx

    OdpowiedzUsuń
  18. Wczoraj nie wytrzymałam i przeczytałam po angielsku. A mogłam poczekać ten jeden dzień.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham! Brifiwkkdixksnzixjdifjcosdk <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Rozdzial jak zawsze wspanialy . Warto bylo czekam a teraz nie moge sie doczekac nastepnego <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  21. JEST SUPERR !!
    Czekałam na to, aż wkoncu sie pocałują :))
    CZEKAM NA NEXTAAA <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Boze oni sa cudowni.*.* niespodziewalam sie rozdzialu w tygodniu tylko w weekend a to mile zaskoczenie.;3 dziekuje ze tlumaczysz.<3 teraz za pewnie z tych emocji nie zasne ale nie moja wina ze udzielil mi sie tak jakby ich dobry humor.xd ale rozdzial swietny fajnie ze chlopacy a w szczegolnosci NIALL sie o nia troszcza a Luke niech spieprza nikt go nie chce.xd

    OdpowiedzUsuń
  23. O MATKOOOO !!!!!!!!!!!!
    IDE CZYTACC !!

    OdpowiedzUsuń
  24. THE BEST !
    jak zwykle, dziekuje ze tłumaczysz
    _Mery77_

    OdpowiedzUsuń
  25. Taak! Reyall kiss 😘😘*^▁^* ;*

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakim cudem jest juz 35 kom?
    Oczywiscie, bo kazdy czeka na ten zajebisty ff, i dzieki tobie mozna go z łatwoscia po polsku przeczytac. KOCHAMY CIE ! <3

    OdpowiedzUsuń
  27. YAAAAY ! REYALL <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  28. świetny rozdział!
    dziękuje <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Djcgvgkhxjfbhjnyvhcgg aaaaaaaa boskie
    ;3

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak ja ci dziekuje :* <3

    OdpowiedzUsuń
  31. O tak pocalowali sie ;) wiedzialam ze tylko kwestia czasu ;p

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie mogłam doczekać się na ten rozdział i nie zawiodłam się ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Cudooownee! *.* szkoda ze taki krotki, ale za to wspaniały

    OdpowiedzUsuń
  35. Rozdzial jak zwykle cudowny. Reyall sie wreszcie pocalowali, jake i harry razem fghjkhgf nie moge doczekac sie nastepnego x dziekuje za tlumaczenie kochanie

    OdpowiedzUsuń
  36. Kocham to wielbię i dziękuję że znajdujesz czas na tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  37. Ehruthfhdhrjffifdjrhruhtkytpridh kocham cie!!

    OdpowiedzUsuń
  38. To. Było. Gorące.
    Tyle w temacie.


    A! No i bardzo dziękuję, że to tłumaczysz, jesteś niesamowita! :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Cudo !!!!!
    Kocham Kocham Kocham !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  40. Kisssssssssessssss>>>>>>>

    OdpowiedzUsuń
  41. Kocham bardzo bardzo bardzo <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  42. mój boże świetny rozdział i świetne tłumaczenie <3
    oh i oni muszą się w końcu pieprzyć no

    OdpowiedzUsuń
  43. ja chce trojkacik rey nialla i lou aww >>

    OdpowiedzUsuń
  44. Nareszcie sie calowali!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  45. Ty masz dar do tłumaczenia :) kocham to <3 HORAN i REY <3 to było takie.. I jeszcze kłótnia Lou i Hazzy :'( szkoda..nie spodziewałam sie ze Jake pokocha Hazze. To dobrze <3 Lou całujący REY i REY całująca Niall'a <3 Dziękuje ze tłumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Jezu kocham kocham kocham!! juz nie moge doczekac sie nastepnego rozdzialu !<3

    OdpowiedzUsuń
  47. Zastanawiam się czy wogóle Rey kocha Luke'a , Harry i Jake ? Boze wrescie cos nowego sie dzieje innego niż w innych ff ((kocham Ronnie)). Pocałunek Rey z Louisem był taki słodki i nie wiem ile bym dała znaleść się na jej miejscu ew, Niall kurna ma ten swój urok i jest dość uwodzicielski... wiec idk jak się to zakończy haha ily x @Ruuuniall_

    OdpowiedzUsuń
  48. Boże kocham to Niall jest słodki :d Luke to dupek coś mi się wydaje że jednak był jakiś zakład no ale cóż zapewne się dowiemy w dalszych rozdziałach :-) dziękuje za tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  49. OMG tak bardzo bardzo bardzo Ci dziekuję kochanie że tłumaczysz to ff ❤
    rozdział był zajekurwabisty że jandijdidmjsnahsjsuzjjsjsidjidhdjdxj *.*
    Niall jest taki słodki że kdodjdjdu ❤
    Te jego kłótnie z Rey są przesłodkie *.*
    Rey całowała się z Louisem *.* też tak chceeeeeee... Ale bardziej chciałabym całować się z Niall'em XD
    Ohhh Mój Jake ❤ do niego nie mam słów on jest cały taki zajekurwabisty że nie wiem *.* 🙈
    Powodzenia w następnym tłumaczeniu kochanie ;*


    @grzyb_fungi

    OdpowiedzUsuń
  50. Cudo! najlepszy rodzial! Czekam na nexta, oby szybko sie pojawil!! Dziekuje za tlumacznie tego fanfika! Jestes cudowna ;***

    OdpowiedzUsuń
  51. CUDOWNY KOCHAM CIE ZA TO TLUMACZENIE

    OdpowiedzUsuń
  52. To takie zajebiste i o boże oni się całują! TO TAKIE SŁOOOODKIE! i wiesz chciałam złożyć zażalenie:
    1. przez to ff kocham gejów (tak się to odmienia?),
    2. shippuję Rayall tak bardzo że nawet chłopak z którym piszę się o to denerwuje,
    3. mówię do koleżanek "księżniczko" i uwielbiam to słowo,
    4. mówię do koleżanek "suko" i uwielbiam to słowo,
    5. jestem uzależniona od tego ff i kiedy jest nowy rozdział mam większego banana na buzi niż jakbym dostała szczeniaczka pod choinkę.
    Okej to już całe moje zażalenie ale nie bierz tego do siebie (pewnie nawet nie przeczytasz ale chuj) bo to ff sprawiło że czuje się tak zajebiście kiedy to czytam i to uczucie niweluje wszystkie punkty umieszczone na tej liście i o kurwa rozpisałam się. Okej ten rozdział (tak jak inne) to CUDO!

    OdpowiedzUsuń
  53. Warto było czekać! Świetny rozdział, dzięki że tłumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Omg idealny <3 pocalowali sie cdnsksbxjd czujecie moj fangirl 😍

    OdpowiedzUsuń
  55. Zajebiste!
    Dziękuję.ze tłumaczysz <3
    YAAS BITCH ~Maddie.

    OdpowiedzUsuń
  56. Uuu, czekam tylko jak Rey będzie bad, Badgirl :-*
    WIELKI SZACUNEK ZA TLUMACZENIE

    OdpowiedzUsuń
  57. Kocham tego bloga <3 dziekuje za tlumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  58. Genialny juz się nie mogę doczekać następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  59. tak dlugo czrkala az Ronni da rowy rozdzial.lel.ale teraz juz jest i moja kovhana tlumaczka go piknie przetlumaczyla <3<3<3 DZIEKUJE <3<3 <3

    OdpowiedzUsuń
  60. Połowę już znam <3
    Lece czytać kolejną połowę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bardzo
      bardzo
      bardzo
      bardzo
      kocham to opowiadanie <3
      Jezu dziękuję ci za tłumaczenie tego ff <3
      Do następnego xx

      Usuń
  61. ftuhvddghnv <3 czekam na next <3
    Patrycja xx

    OdpowiedzUsuń
  62. hahsdjfcofidehhydu
    Boże to jest piękne. najlepsze ff(nie licząc Teenage dritbag które jest Epickie)
    Szybko next

    OdpowiedzUsuń
  63. najlepsze infkaznzgdblkzp

    OdpowiedzUsuń
  64. Mam ogromną nadzieje, ze Ronnie doda szybko 12 rozdział.
    Normalnie wyobrażałam sobie ich na tej huśtawce. xdd
    Piękne, świetne, najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  65. kahdlshhdfehifhffdifji myślałam że będzie chciał uprawiać z nią seks i Niall by powiedział "miałem nie robić rzeczy, których on by nie zrobił a on nie dałby ci orgazmu" czy coś w tym stylu XD

    OdpowiedzUsuń
  66. TAK CIE BARDZO KOCHAM ZE TŁUMACZYSZ

    OdpowiedzUsuń
  67. boże to jest takie genialne <3333
    i mam ochotę się popłakać za to że nie mogę czytać dalej ale wdech wydech wdech wydech muszę wytrzymać do następnego!
    kocham<3

    OdpowiedzUsuń
  68. omfg gdefywrectbrfuieanxypisueoifkljiw

    OdpowiedzUsuń
  69. To jest świetne *.*
    Nie mogę doczekać się next <3

    OdpowiedzUsuń
  70. W koncu. Tesknilam za Biasem. Dziekuje. Kocham cie

    OdpowiedzUsuń
  71. Chcę next *.* jesteś najlepsza,uwielbiam twoje tłumaczenia <3

    OdpowiedzUsuń
  72. Genialny *-* Bardzo ci dziękuję, że tłumaczysz to ff..
    Nie ukrywam, chciałabym takie historie jakie ma Rey. <3

    OdpowiedzUsuń
  73. Jesteś prze kochana ze poświęcasz czas na tłumaczenie. Bardzo ci dziękuję. A rozdział hdhbdvxjsodhdv! <3

    OdpowiedzUsuń
  74. Matko matko matko matko MATKO!
    To było takie mrauuuu ten koniec *…*
    DZIĘKUJĘ CI!

    OdpowiedzUsuń
  75. KOCHAM CIĘ I DZIĘKUJĘ!!!! <3333
    xx

    OdpowiedzUsuń
  76. Kocham cię ♥ Jesteś moim miszczem :)

    OdpowiedzUsuń
  77. kocham ten rozdział daksjdls

    OdpowiedzUsuń
  78. kocham kocham kocham <33333 :D

    OdpowiedzUsuń
  79. awwwwwwww Niall i Rey się całowali <3
    boski rozdział *-*
    DZIĘKUJE CI <3

    OdpowiedzUsuń
  80. agsdvszfvghxdsfv to jest takie idealne

    OdpowiedzUsuń
  81. Kocham ;* awwwww <3 uwielbiam Cię ;**

    OdpowiedzUsuń
  82. Jeju, w końcu nowy! Cudowny jak zawsze, choć mało się dzieje i dlaczego taki krótki!? <3

    OdpowiedzUsuń
  83. Jednym słowem: CUDOWNE
    jeju haha nwm czemu przez cały rozdział się cieszyłam jak głupia

    OdpowiedzUsuń
  84. Cudowny. Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Niech ktoś zabije Luka bo mnie wkurwia max. -.-
    I zajebiście, że Lou jest z El i ją kocha - nie przepadam za Larrym.

    OdpowiedzUsuń
  86. Zajebisty rozdział

    OdpowiedzUsuń
  87. świeetny
    rey i niall sie pocałowali dsfjkhgfklhl

    OdpowiedzUsuń
  88. Tak bardzo idealny :')

    OdpowiedzUsuń
  89. Czytając to śmiałam się jakbym była na haju :D
    Uwielbiam Louisa i baaaaardzo się cieszę, że jest go więcej niż w TDB i TOTGA ♥ :D
    Wyczuwam tutaj między tą trójką (Rey, Niall i Louis) jakieś seksualne napięcie :D A to z tym trójkącikiem między Harrym, Louisem i Niallem było gorące, a w mojej głowie od razu zaczęły się pojawiać sceny :D Tylko zamiast Harry' ego byłaby Rey.... Niech się cieszy, miałaby dwa penisy dla siebie :D (I mogłaby zobaczyć dwóch gorących facetów jak się pieprzą....) Okej teraz to chyba zeszłam z tematu :D
    Ale właściwie to fajnie by było gdybym to była ja, a nie Rey... :D :D :D
    Dobra, kończę pierdolić :P
    Rozdział jak dotąd mój ulubiony :P Mam nadzieję, że będzie takich więcej (i nadal mam nadzieję na ten trójkącik) :D ♥
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  90. Super jest 😊 dziękuję za tłumaczenie go ❤

    OdpowiedzUsuń
  91. omg!!!! jakie super!!! myslę, że uwielbiam to omgoomgog

    OdpowiedzUsuń
  92. warto było czekać <3 cudowny

    OdpowiedzUsuń
  93. OMG cudowny rozdział ! ♥ i tego mi brakowało :D

    OdpowiedzUsuń
  94. Cudowny <3 *_*

    OdpowiedzUsuń
  95. kocham to!!!!!!!!!!1 <3 hegghmrugbcujbsdmgcgc Tak się nie mogłam doczekać, że przeczytałam oryginał ale tutaj jeszcze kilka rzeczy nabrało sensu... najbardziej końcówka <3
    Na prawdę uwielbiam Cię za przetłumaczenie Teenage Dirtbag, TOTGA i tłumaczenie tego <3 WIELKI szacun! No i czy jest jakaś opcja na BIMS na Wattpad? Bo reszta jest ale akurat tego nie ma... :-( chyba że ja bym mogła... w sumie publikujęjuż 2 ff za autorki :-)
    http://www.wattpad.com/user/LittleLittleLittle

    OdpowiedzUsuń
  96. :) YAAAAAAAS! Tylko na to czekałam! Czuję, że mogę odejść w pokoju.
    Larry się rozpada, fuck.
    Trochę zdziwiłam się, że tak szybko wrócili z wycieczki, cóż.
    KOCHAM REYALL MOMENTS, PA.
    Parker i Tomlinson..co? Kocham BIAS, ale za każdym razem inne pary, wtf. Ten pocałunek był taki nagły i niespodziewany, a przecież niedawno Rey myślała, że Louis jej nienawidzi.
    Matka Renee - wow, pierwszy raz pochwalam jej zachowanie względem córki.
    Luke! Co ty masz zamiar zrobić ze swoją dziewczyną, hmm? Mam takie złe przeczucia, ale nie zapeszajmy.
    JAKE"A MAŁO. ZA MAŁO.
    Horan za każdym razem mnie zaskakuje. Jego teksty >>>>>
    "Nie bawię się w dziewczyny" RLY? Niall, wypomnę Ci to, jak już Reyall będzie oficjalne.
    Huśtawki! Ten moment...awwww! Błagam, niech oni już będą razem!
    + Jake i Harry. Kocham ich najbardziej na świecie, ale..nie, po prostu kurwa nie. Larry forever <3 (To kiedy Parker mówi Tomlinsonowi, że powinien wybrać Eleanor - eee, że co? Jestem jak: 'Are you serious?')
    No więc. Miła niespodzianka z tym rozdziałem, bo nie spodziewałam się.
    Feelings na końcu! Ogarniacie? W końcu do tego doszło. OMG. Nie zasnę. To najlepsza rzecz do tej pory.
    Strasznie krótko mi się dziś czytało, dziwne, bo przecież długość na pór roku.
    Ogólnie z rozdziału jestem zadowolona; Reyall wymiata; wszystkie sprawdzany i testy zdane, hehe. High life.
    Zdechłam przy zamieszczonym niżej tekście Horana, hahah.
    _________
    CYTAT DNIA: "Całowałem jej inne wargi"


    /Angieee

    OdpowiedzUsuń
  97. Myślę, że cały ten rozdział jest słodki :)) podoba mi się , dziękuję za to że tłumaczysz i chce ci sę <3

    OdpowiedzUsuń
  98. Bishziabzownziwjsisis śmieje się jak pojebana ��

    OdpowiedzUsuń
  99. Kocham <3
    przeczytalam dzisiaj całość (pt od 17z przerwami)
    Dżej Dżej ����

    OdpowiedzUsuń
  100. Rey i Niall awww *.* kocham. Nie jestem przekonana do Luke'a, nie przepadam za nim, nwm czemu. niech ona go rzuci czy cos :pppp xd boże to ff jest świetne!! Dziękuję ze to tłumaczysz <3333

    OdpowiedzUsuń
  101. O jeejciu! *.* Jake i Harry ♥ Sophia i Liam (?) ♥ Louis i Eleanor ♥ I kłótnia Larry'ego -.- I jeszcze Luke i Rey... umm.. taaa... Reyall i tak najlepsze, suki! ^^ Ten pocałunek, awww :3 Rey łazi i całuje wszystkich, ok XD
    Czekam na następny! ^^

    OdpowiedzUsuń
  102. eeeeejjjj MAŁO!!! Kocham cie ze tłumaczysz, kocham ten ff ale Małoooo!

    OdpowiedzUsuń
  103. Dziękuje za tłumaczenie:-)

    OdpowiedzUsuń
  104. chwała ci, że tłumaczysz <3
    kocham cie tak bardzo. bez tego ff moje życie prawdopodobnie nie miałoby sensu xd

    OdpowiedzUsuń
  105. czemu sie tak szybko skończyło D:

    OdpowiedzUsuń
  106. O matko ja juz chce nastepny <3

    OdpowiedzUsuń
  107. To było takie ugh

    OdpowiedzUsuń
  108. Aww kocham to

    OdpowiedzUsuń
  109. Zajebiste !!!!!!!!!!!!! :D Ale krótkie ;(

    OdpowiedzUsuń
  110. Rey to największa suka na świecie. Ma chłopaka, co prawda chujowego, ale ma. Chcesz być z Niallem? To KURWA zerwij z Lukiem! Całuje się z kim popadnie. Już nie tylko z Niallem, jeszcze z Louisem. Może jeszcze Rey zacznie się całować z Liamem?
    Nie zdziwiłabym się gdyby zabrała chłopaka przyjaciółce. Liam zrobiłby jej palcówkę, a Rey: ''To nie zalicza się jako zdrada bo ja nic nie robię!''. FUCK LOGIC. Ogłaszam wszem i wobec, to jest zdrada! Z. D. R. A. D. A. Gdyby nie chciała tego robić to odmówiłaby Niallowi. Dużo bardziej lubiłam Rey w TD i TOTGA bo nie była taka przewrażliwiona i sukowata.
    I te jej wkurwiające: ''Prawie umarłam!'', gdy przewróciła się na sankach. Taak, śmierć na miejscu. Niech ona się ogarnie i albo zerwie z Lukiem albo dalej z nim będzie i przestanie być taką dziwką.

    OdpowiedzUsuń
  111. świetny kocham to

    OdpowiedzUsuń
  112. Uwielbiam cie ❤ na serio jestes naaaaajlepsza ❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  113. AAAW KOCHANA JESTES! DZIEKUJE ZA TLUMACZENIE!
    FUCK YOU LUKE! REY JEST NIALLA @WERONIKA7

    OdpowiedzUsuń
  114. JOZUS CHRYSTUS!- to pierwsze słowa, które przyszły mi na myśl kiedy to przeczytałam! Oby Ronnie pisała częściej

    OdpowiedzUsuń
  115. Fajny rozdzial

    OdpowiedzUsuń
  116. Kocham bardzo bardzo <333 +o* kiedy next !? <33333333333

    OdpowiedzUsuń
  117. Awwwwww! przeczytałam wszystko w 1 dzień i po prostu mam wrażenie , że zaraz umrę ! Chcę więcej ! Wczoraj skończyłam TOTGA , a wcześniej TD i po prostu dostałam obsesji na punkcie blogów Ronnie ! Kocham to ff i nie mogę się doczekać następnego !

    OdpowiedzUsuń
  118. Wspaniałe dodawaj dalej! SZACUNEK ZA TŁUMACZENIE

    OdpowiedzUsuń
  119. Cudne *o* Proszę tłumacz dalej!

    OdpowiedzUsuń
  120. tłumacz dalej skarbie ♥

    OdpowiedzUsuń
  121. Boze ten rozdzial byl cudowny! *O* Końcówka pobiła wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  122. Louis i Rey awww i ta końcówka awww <3

    OdpowiedzUsuń
  123. O JEJUU , uwielbiam cie za to ze tłumaczysz, bardzo ci dziekuje ! <3

    OdpowiedzUsuń
  124. Łaaaał, no nareszcie pocałowali się. Czekam z niecierpliwością na next, chociaż możesz to dodać nawet za rok, i tak przeczytam. Dziękuję ci za te wszystkie tłumaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  125. Jezu to jest genialne!!!!!

    Chcę następny rozdział xxx

    OdpowiedzUsuń
  126. Rozdział fantastyczny :) dużo dużo dużo weny :* :*:*

    OdpowiedzUsuń
  127. Ten rozdział zabija! *.* Jake i Harry, Lou i Rey, Rey i Niall LOL i jescze ten pocałunek na końcu! Jestem w niebie? haha
    @himyliam

    OdpowiedzUsuń
  128. awwwwww kurwa zajebiste <3 kocham

    OdpowiedzUsuń
  129. No i teraz nie mam czego czytać w nocy! :/ nareszcie się pocałowali! Jeej! Xd czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  130. absolutnie kocham ten rozdział !!! YEAH Harry i Jake !!! Rey i Niall !! to jest to co kocham !! haha <3

    OdpowiedzUsuń
  131. Jestem pierwszy raz na tym blogu (wczoraj) i powiem Ci, że jestem mile zaskoczona i jest to chyba najlepszy blog jaki do tej pory czytałam. Wielkie brawa za tłumaczenia i oczywiście czekam na następne rodziały <3

    OdpowiedzUsuń
  132. omgomg extra <3
    zapraszam do mnie na ff również o Niallu http://am-i-still-not-good-enough.blogspot.com/p/rozdzia-2.html pojawił się już 2 rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  133. Jejku ale emocje !!!! Sorka, że dopiero teraz komentuje bo rozdział przeczytałam w tym samym dniu co go dodałaś ;) Czekam na nexta. Fajnie było jakby był przed świętami

    OdpowiedzUsuń
  134. Chciała bym cię zaprosić do siebie na opowiadanie w roli głównej z Zaynem Malikiem :)

    http://lovesmydreams.blogspot.com/

    Proszę o szczere opinie < 3

    OdpowiedzUsuń
  135. Kiedy kolejny rozdział? ;c

    OdpowiedzUsuń
  136. Rozdział świetnyy :) Rey i Louis omgfg ^^ jednakże wolę połączenie Rey i Nialla <3

    OdpowiedzUsuń
  137. Awwww jak słodko :* Boski rozdział ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  138. Cuudownie! *-* Czekam na kolejny rozdział ! <3
    Kiedy będzie? :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież to nie od tłumaczki zależy, tylko od autorki ;)

      Usuń
  139. Będzie nowy przed świętami? To byłby dla wszystkich cudowny prezent. :) <3

    OdpowiedzUsuń
  140. Czekam na następny rozdział z niecierpliwością <3

    OdpowiedzUsuń
  141. kiedy następny rozdział?? Kocham to ff nie mogę się doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  142. Nom czekamy już trochę na ten rozdział... ale mam nadzieje że jest taki dłuuugi dlatego zajmuje dużo czasu xx :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 12 rozdzialu jeszcze w ogóle nie ma

      Usuń
  143. Aww niesamowite! Do końca życia nie znudzi mi się to :3
    Do następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  144. Super! Czekam na kolejny i zapraszam do siebie na ff o JB >>> http://love-is-sweet-mystery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  145. Kiedy kolejna część ? Świetne :) gratulacje dla tłumaczki

    OdpowiedzUsuń
  146. Świetne genialne czekam na kolejny mogłabym przepisywać to opowiadanie na wattpad

    OdpowiedzUsuń
  147. Świetne genialne czekam na kolejny mogłabym przepisywać to opowiadanie na wattpad

    OdpowiedzUsuń
  148. ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakochalam sie w tym !!czytalam wiele ff ale to jest zdecydowanie najlepsze!! Jest takie realistycznie prawdziwe !! Czekam na nexta i mam nadzieje ze pojawi sie szybko <3 <3

      Usuń
  149. Dawaj szybko next!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  150. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  151. Cudowny rozdział :) Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  152. to jest przezajebiste :) mam nadzieje że nastepny sie niedlugo pojawi bo juz nie moge sie doczkac :)

    OdpowiedzUsuń
  153. Kocham ! ������ kiedy nastepy ?

    OdpowiedzUsuń
  154. piekne !! kocham ten blog , kocham Niala . I jestem ciekawa co bedzie w nastepnym rozdziale ;*

    OdpowiedzUsuń
  155. Boże ideał ;c Niall i całe to opowiadanie kocham <3 :c

    OdpowiedzUsuń
  156. Kiedy next? ����

    OdpowiedzUsuń
  157. Świetne, dzięki za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  158. Kiedy kolejny rozdział ? Nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  159. Czemu Rey zachowuje się jak ździra? Lubię ją (coraz mniej), ale widzę, że robi się z niej kolejna Katherine z Teenage Dirtbag! Ech, no nic, rozdział wspaniały, a ja wręcz kocham Nialla <3 Jezuuuuuuuu, to ff to życie!

    OdpowiedzUsuń
  160. Po czym w związku z Scott deşapte czas, pobił ze mną, zrobić wszystko co możliwe sprowadzić go z powrotem, ale wszystko było na próżno, chciałem mu powrót do tej pory z powodu miłości, mam dla niego, modliłem się ze wszystkimi, zrobiłem obietnic, ale odmówił. I wyjaśnił mój problem z kimś i zasugerowała, że należy raczej kontakt z rzucającego czar, który może pomóc mi rzucić zaklęcie aby sprowadzić go z powrotem, ale jestem facet, który nigdy nie myślałem, czar, mieliśmy nie ma wyboru, ale wobec próbować ono, ja zaklęcie caster, mail i powiedział mi, nie było problemu że wszystko będzie fibine przed 3 dni , że mój były vaîntoarce mi tylko trzy dni, zanim rzucił zaklęcie i zaskakujące w dzień, był około 16:00. Mój ex zadzwonił do mnie, byłem tak zaskoczony, ja odpowiedzieli na wezwanie i wszystko, co powiedziałem było, to było căel więc przepraszam za wszystko, co się stało, że chciał mi wrócić do niego, że on kocha mnie tak bardzo. Był tak szczęśliwy i udał się do niego, który był, jak zaczął żyć razem długo i szczęśliwie ponownie. Od tego czasu zrobiłem obiecują że nikt nie wiedzą, że są oproblemă relacji, I byłoby pomocne pentruastfel osoba w konsultacji z nim lub jej jedyną prawdziwą siłę i moc, który pomógł mi mój własny problem i że jest inny od wszystkich fałszywych tam. Ktoś może potrzebujesz pomocy derolă pisowni, jego e-mail: greatmutaba@yahoo.com można wysłać go Jeśli potrzebujesz jej pomocy w relacji lub cokolwiek. MOŻE greatmutaba@yahoo.com nie przestać mówić o Tobie PANIE, jego adres e-mail SKONTAKTUJ go teraz dla rozwiązania problemu wszystkie

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia. Pamiętaj o tym, kochanie :)