sobota, 8 listopada 2014

Rozdział 9

- Ty w spódnicy? - wykrzyknął Jake tego piątkowego poranka, tydzień później, kiedy weszłam na psychologię.
Zarumieniłam się, kiedy zobaczyłam jak kilka głów odwraca się w moim kierunku, a Niall bezwstydnie spojrzał na mnie od góry do dołu.
- Zamknij się - mruknęłam i usiadłam obok niego, kładąc moje zeszyty na ławce. - Luke je lubi.
- Nie musisz ubierać się dla faceta. Ubieraj się dla siebie - powiedziała Sophia, a ja odwróciłam głowę, żeby na nią popatrzeć.
- To nie jest konieczne, żeby ubierać się dla faceta, ale jeśli chcę to mogę.
Uśmiechnęła się i udawała oklaski, właśnie kiedy nauczycielka weszła do sali.
- Uspokójcie się wszyscy. Wiem, że to pierwsza lekcja - westchnęła i usiadła przy biurku, wyciągając listę obecności i zaczęła wyczytywać nazwiska.
Kiedy dotarła do Luke'a, nikt nie odpowiedział, a ja zauważyłam wtedy, że go tutaj nie było.
Szybko napisałam do niego pod ławką, żeby upewnić się, że nic mu nie jest.
Rey: Wszystko w porządku? Gdzie jesteś? :)
Luke ❤: W domu. Jestem chory :((((
Rey: Aww, zdrowiej x
Luke ❤: Oczywiście ❤ Jednak myślę, że przyjdę na mecz.
Rey: *emoji kciuka do góry*
Kiedy nauczycielka skończyła sprawdzać obecność, wstała i odwróciła się, żeby napisać coś na tablicy.
Gdy skończyła pisać, ponownie się odwróciła, żeby spojrzeć na nas z uśmiechem.
- Dzisiejszym tematem jest miłość. Lub identyfikowanie miłości.
Popatrzyłam za nią, żeby zobaczyć, że napisała 'TEORIE MIŁOŚCI'.
- Jak zwykle rozpoznajemy, że ktoś jest zakochany?
Kilka dłoni wystrzeliło w powietrze, a pani Lowe wskazała na Perrie, dzięki czemu mogła odpowiedzieć.
- Możemy to rozpoznać przez ich czyny, słowa i reakcje.
- Bardzo dobrze, Perrie. Czy ktoś jeszcze może podać mi przykład jakiegoś czynu, który może ukazać, że ktoś jest zakochany? Jak można to rozpoznać tylko na podstawie ich gestów i sposobu w jaki się zachowują?
- Widziałam w telewizji, że zazwyczaj jeśli dwoje ludzie są sobą zainteresowani to ich buty zawsze będą wskazywać siebie nawzajem - powiedziała Sophia, a pani Lowe skinęła głową, zapisując to na tablicy, co my także musieliśmy przepisać do naszych zeszytów.
- Ktoś jeszcze?
- Miłość jest, kiedy kogoś szczęście jest twoim szczęściem - powiedział Jake, a ja uśmiechnęłam się, kręcąc głową, ponieważ zacytował Lane Del Rey.
- To rzeczywiście jest bardzo prawdziwe - powiedziała pani Lowe i szybko napisała to na tablicy. - Badania pokazują, że kiedy jesteśmy w pokoju pełnym ludzi i ktoś powie coś zabawnego to pierwsza osoba na którą spojrzymy, żeby zobaczyć czy się śmieje jest osobą, którą najbardziej kochamy w pokoju.
Skinęłam głową, ponieważ widziałam to raz w "Chirurgach". To nigdy wcześniej mi się nie stało. Cóż, właściwie to stało; zawsze patrzę na Jake, ponieważ jego śmiech był najzabawniejszy, a jego mina zabijała mnie.
- Tak Louis?
- Czy to możliwe, żeby kochać dwoje ludzi na raz?
- Tak.
- A skąd mamy wiedzieć z którym z nich być? Którego wybrać?
- Cóż, jeśli kochalibyście dwoje ludzi jednocześnie to wybierzcie tę drugą osobę, ponieważ jeśli naprawdę kochalibyście tą pierwszą to nigdy nie zakochalibyście drugi raz.
Odwróciłam głowę, żeby zobaczyć, że Harry wygląda na zdezorientowanego, oczywiście zadając sobie to samo pytanie co ja
O czym do kurwy mówi Louis?
- Czy ktoś z was kiedykolwiek słyszał o filofobi? Tak Zayn?
- To strach przed zakochaniem się.
- To prawda. Filofobia definiowana jest jako anormalny, uporczywy i nieuzasadniony strach przed zakochaniem. Czy ktoś może mi podać powody dlaczego jakaś osoba może bać się miłości?
- Nie chce zostać zraniona - powiedziałam.
- Także, ludzie nikogo nie pokochają dopóki nie nauczą się kochać samych siebie - powiedziała Perrie.
- Bardzo dobrze.
- Niektórzy ludzie nie za bardzo wierzą w miłość, ponieważ nigdy nie czuli do nikogo pociągu.
- Albo zostali zranieni w przeszłości, więc nie chcą znowu przeżyć tego doświadczenia - dodał Liam.
Czy wszyscy tutaj rzucają na siebie cień?
- LUB niektórzy ludzie po prostu myślą, że miłość jest gównem i stratą czasu - Niall odezwał się po raz pierwszy, a wszyscy odwrócili się zaskoczeni, żeby na niego spojrzeć. Zazwyczaj spał podczas pierwszej lekcji.
- Panie Horan. Jak miło widzieć, że dołączyłeś. Proszę rozwinął swoją wypowiedź.
- Cóż. W pewnym momencie wszystko zawsze dochodzi do końca. Związki albo kończą się zerwaniem albo małżeństwem. A małżeństwa zawsze kończą się rozwodem.
- Tylko 40% par się rozwodzi.
- Co jest prawie połową. Po co marnować z kimś kilka lat swojego życia, a potem zerwać, tylko po to, żeby zobaczyć, że życie już ci minęło.
 - To trafne spostrzeżenie, ale śmiem się nie zgodzić. Ludzie, którzy nie znajdą kogoś do kochania zazwyczaj kończą smutni i samotni. Większość z tych przypadków prowadzi do samobójstwa lub utraty zmysłów.
Niall prychnął.
- Kiedy mówi pani 'do kochania', ma pani na myśli znaleźć kogoś kto cię pokocha czy znaleźć kogoś do kochania.
- Kogoś kto cię pokocha - powiedziała pani Lowe.
- Rozumiem, ale to niesprawiedliwe - zaobserwował Zayn. - Nie możesz nikogo zmusić, żeby cię kochał, więc to nie jest twoja wina, jeśli nikt tego nie robi.
- Każdy ma przynajmniej jedną osobę, która go kocha.
- Rodzice się nie liczą - powiedział Niall.
- Oczywiście, że nie. Tylko że niektórzy ludzie nigdy nie wyznali swojej miłości, więc my czujemy, że nikt nas nie kocha. Tak Sophia?
- Czy to prawda, że każdy ma przynajmniej jedną osobę, która będzie z nim zawsze bez względu na okoliczności?
- Tak, to jest psychologicznie udowodniowy fakt.
- Więc filofobiczni ludzie nigdy nie będą w stanie kochać? - zapytałam.
- Nie, oni będą kochać, ale nigdy nie przyznają się do tego komuś, lub sobie samym.
- Ale mają chociaż zamiar być w związku? - spytał Harry. 
- Tak, mogą. To po prostu jak bycie homoseksualnistą, będąc w heteroseksualnym związku. Ludzie mogą kłamać, żeby chronić siebie samych. Mamy czas na jeszcze jedno pytanie. 
- Czy jest różnica pomiędzy tym jak kocha dziewczyna i jak kocha chłopak? - spytał Louis.
- Tak. Jeśli chłopak jest zakochany to jest to dużo bardziej poważne i znaczące, a jeśli dziewczyna jest zakochana to ma ona więcej szans na bycie z osobą, którą kocha.
Nie byłam pewna czy to co powiedziała było seksistowskie czy nie, ale zadzwonił dzwonek, więc lekcja psychologii była ostatnią rzeczą w moich myślach.


--------------------------------------------------

- Pytanie, chcę hotdoga czy chcę popcorn? - spytała później Sophia, w tej chwili gdy szłyśmy w kierunku wejścia na boisko do piłki nożnej, gotowe na drugą grę w tym sezonie.
- Ja wezmę popcorn, więc ty możesz kupić hotdoga, a potem jeść ode mnie - zaproponowałam, a ona uśmiechnęła się.
- To najlepszy pomysł jaki słyszałam do tej pory.
Wzruszyłam ramionami i obciągnęłam moją spódniczkę w dół. Miałam na sobie spódnicę, ponieważ Luke powiedział, że podobam mu się w nich, więc po prostu starałam się go zadowolić - a także starałam się wyjść z mojej tak zwanej "skorupy” i robiłam tą nową rzecz, gdzie starałam się nie przejmować tym co pomyślą sobie o mnie ludzie. To nie wychodzi mi zbyt dobrze, ale nadal próbuję.



Trybuny były już pełne, ale Luke zajął dla nas siedzenia na tyle, gdzie siedzieliśmy również ostatnim razem.
- Hej kochanie - uśmiechnął się, oczywiście miał szorstki z zimna głos, i złożył pocałunek na moich ustach, po tym jak usiadłyśmy. - Ładna spódniczka.
- Dzięki.
- Nie jest ci zimno?
- Jeszcze nie. A co? Chcesz być dżentelmenem i dać mi swoją kurtkę? - zaśmiałam się.
- Tak, dokładnie.
- W takim razie za kilka minut będę udawała, że jest zimno.
Uszczypnął mój policzek i objął mnie ramieniem przyciągając mnie do siebie.
Piętnaście minut później wyczytali wszystkie nazwiska, a zawodnicy pojawili się na boisku jeden za drugim. Gdy przeczytali nazwisko Nialla, nie mogłam nic poradzić, ale zauważyłam, że znowu zaczął przeglądać tłum, ale nie znalazł osoby, której szukał co spowodowało, że przygryzł wargę i odwrócił głowę.
- Kogo szuka Niall? - zapytałam Luke'a, którego ręka była teraz na udzie pod moją spódnicą.
- Nie wiem? Może dziewczyny do przelecenia dzisiaj po pójściu do baru.
- Oh.
To miało sens.
Skończyli (oczywiście) wygraną, 2-0 dla nas, która sprawiła, że wszyscy świętowali i zanieśli Louisa (który strzelił oba gole) na swoich barkach do szatni.
- Chodź ze mną do łazienki - poprosiłam Sophię, która była zajęta swoim telefonem.
- Teraz nie mogę teraz.
- Ale nie mogę iść sama.
- Mogę z tobą pójść - zaoferował Luke, śmiejąc się, ale byłam zbyt poważna, więc poddał się i skończył, towarzysząc mi w drodze do łazienki.
- Idziemy potem do baru? - zapytałam Luke'a, zaraz po tym jak wyszłam z kabiny i umyłam ręce. 
- Jeśli chcesz? 
- Chcę.
Zrobiliśmy sobie razem zdjęcie w lustrze, które później ustawiłam na moje tło i także opublikowałam na Instagramie.
Sophia napisała do mnie, że czekają na nas na parkingu, więc Luke po prostu splótł nasze palce, kiedy zaczęliśmy iść na koniec korytarza
Rzeczywiście wszyscy czekali na nas przed szkołą przy schodach, rozmawiając głośno o meczu i o tym jak 'nawalą' się, tak szybko jak wejdą do pubu.
Upewniłam się, żeby pogratulować Louisowi za niesamowity sposób w jaki grał, a on uśmiechnął się, przytulając mnie i dziękując. Pachniał dobrze i był najbardziej szczęśliwy niż kiedykolwiek go takiego widziałam.
Po raz kolejny wzięliśmy dwie przestronne loże obok siebie, a ja usiadłam pomiędzy Harrym i Luke'iem. Harry polecił mi Polariod, więc po prostu skończyłam, zamawiając to. Cóż, Luke zamówił to dla mnie, ale nie ważne.
Piętnaście minut później, kiedy wzięłam pierwszy łyk, rzeczywiście to polubiłam. To była wódka zmieszana z czymś i smakowała naprawdę dobrze.
- Idziemy po tym do klubu? - zapytał Niall, rozglądając się wokół stolika za nikim w szczególności. 
Odwróciłam głowę i spojrzałam pytająco na Luke'a, jakbym pytała go czy chce iść czy nie. Wzruszył ramionami i pokręcił głową. Oczywiście mogłam iść bez niego, ale nie bawiłabym się tak dobrze, a on prawdopodobnie by się wkurzył.
- Nie sadzę, że pójdziemy - powiedziałam Niallowi, który zmarszczył brwi.
- Od kiedy wy dwoje jesteście małżeństwem?
Luke podniósł brwi, a ja położyłam rękę na jego udzie, żeby go uspokoić.
- Odprowadzę cię do domu, okej? - szepnął mi do ucha kilka minut później, kiedy wszyscy już zamówili sziszę i wyciągnęli swoje papierosy. Skinęłam głową i oparłam się o niego.
Wszyscy skończyli wychodząc do klubu około wpół do jedenastej z wyjątkiem mnie i Luke'a. Zadzwonił po taksówkę, a następnie obściskiwaliśmy się przed moim domem około dziesięciu minut zanim powiedział, że zamarza i jest zmęczony.
- Do zobaczenia jutro, może? - zapytał, uśmiechając się i nie puszczając mojej talii.
- Jasne.
Pocałowałam go jeszcze jeden raz, po czym wreszcie wyciągnęłam moje klucze i otworzyłam bramę. Mogłam mu zaproponować, żeby został na noc ale... nah.
Moi rodzice już spali, kiedy weszłam do środka, i wiem, że Katherine wyszła do klubu, więc prawdopodobnie obudzą się, kiedy wróci do domu pijana.
Usiadłam na łóżku i sprawdziłam na laptopie Tumblra, po czym wyciągnęłam mój telefon, aby zobaczyć, że mam powiadomienie ze Snapchata i trzy wiadomości na WhatsApp.
Otworzyłam Snapchata i pokręciłam głową na zdjęcie, które Niall wysłał mi z opisem „heeejjjjjestempijany”. Odesłałam mu zdjęcie mnie pokazującej mu środkowy palec, po czym kliknęłam ikonkę WhatsApp.
Oczywiście wszystkie trzy wiadomości były z EKIPY.
Jakeee: rey wtfff przyjdź do nas suko
Sophia: YREYYY
Jakeee: [zdjęcie jego i Sophie całujących się]
Rey: Co do kurwy
Nie zdążyłam wysłać obrzydzonej emoji, ponieważ miałam połączenie przychodzące od Nialla. Zmarszczyłam brwi, a moje serce zaczęło bić szybciej, gdy odebrałam.
- Halo?
- Rey?
- Tak, wykręciłeś poprawnie.
Wypuścił lekko chropawy śmiech, a z tego co słyszałam był w łazience, ponieważ było ciche echo, a muzyka była niewyraźna.
- Przyjdź do klubu - powiedział, a ja przygryzłam wargę, wstając z łóżka. Nie potrafiłam prowadzić rozmowy przez telefon bez chodzenia po pokoju.
- Po co?
- Bo wszyscy chcą żebyś przyszła. Nie jesteś przywiązana do Luke'a - powiedział, a ja mogłam usłyszeć, że trochę niewyraźnie mówi, co oznaczało, że był już wstawiony.
- Kto powiedział coś takiego?
- Nikt ale choooodź. Jesteś zabawna.
- Hmm... kto jeszcze tam jest?
- Sean i Kylie wyszyli ale wszyscy inni są.
- Dobra. Wyślij mi adres.
- W porządku - powiedział podekscytowany - Załóż spódniczkę.
A następnie rozłączył się, zostawiając mnie zdezorientowaną na to dlaczego chce, żebym ubrała spódniczkę.
Po tym jak zmusiłam się do wymiotów, wzięłam szybki prysznic i ubrałam się. Założyłam inną różową spódniczkę, biały crop top, który i tak miał być zasłonięty moją czarną bluzą, oraz czarne vansy.
Nałożyłam trochę tuszu do rzęs i udało mi się zrobić eyelinerem godne uwagi, podkręcone kreski, po czym wzięłam moje klucze, portfel i telefon do małej kopertówki.
Zadzwoniłam po taksówkę, kiedy byłam już na zewnątrz, dzięki czemu nie obudziłabym moich rodziców, a kiedy powiedziałam kierowcy adres, który przysłał mi Niall, byłam w drodze do klubu. Powinnam być zmartwiona tym jak łatwo mógł zmanipulować i namówić mnie do zrobienia czegoś, czego tak naprawdę nie byłam w nastroju robić. To nie było normalne, żeby kogoś miał tyle władzy nad kimś innym.
Kiedy tam dojechałam, kolejka nie była taka długa, dlatego dziesięć minut później już byłam na przodzie, ale bramkarz zatrzymał mnie.
- Mogę zobaczyć twój dowód?
Cholera.
- Um... okej.
Wyjęłam portfel i podałam mu swój dowód, ale on pokręcił głową, gdy zobaczył datę urodzenia i oddał mi go z powrotem.
- Nie możesz wejść, jeżeli jesteś niepełnoletnia.
- Ale...
- Tam za rogiem jest postój taksówek.
Prychnęłam i przesunęłam się na obok, aby napisać do Nialla, żeby wyszedł po mnie. Po pięciu minutach oczekiwania na zewnątrz w zimnie, w końcu wyszedł przez podwójne drzwi i wskazał na mnie podczas rozmowy z ochroniarzem, wręczając mu pieniądze. Skinął głową, a następnie Niall dał mi znak, żebym weszła.
To wymagało dużego poświęcenia z mojej strony, aby nie wystawić bramkarzowi języka, kiedy przechodziłam obok niego. 
- Ile mu zapłaciłeś? - zapytałam Nialla, gdy szliśmy na koniec długiego korytarza. Muzyka była coraz głośniejsza i głośniejsza, kiedy zbliżaliśmy się do podwójnych drzwi, a ja już mogłam poczuć dudnienie w mojej piersi.
- Stówę.
- Cholera, nie mam tyle.
Przewrócił oczami i otworzył drzwi, nie pozwalając mi przejść przodem.
W takim razie panie pierwsze.
Upewnił się, że idę za nim, po czym ruszył w kierunku schodów po prawej stronie. Była tam duża loża tuż przy schodach, z widokiem na gigantyczny klub, który był słabo oświetlony wielokolorowymi światłami i zdecydowanie był to większy klub niż ten w którym byliśmy ostatnim razem.
- YOOOOO! - krzyknął Jake, tak szybko jak zobaczył mnie, zbliżającą się do nich.
Wszyscy w loży spojrzeli na mnie a ja zarumieniłam się, wdzięczna za złe oświetlenie.
Usiadłam obok Jake'a a Niall obok mnie. Katherine, Perrie, Zayn i Harry również tam byli, a reszta prawdopodobnie tańczyła lub robiła w łazienkach bóg wie co.
- Gdzie jest Sophia? - zapytałam.
- Tańczy z Liamem - odpowiedział Jake, poruszając brwiami.
- A gdzie jest Max? Myślałam, że wy dwoje...
- Nie, on ma chłopaka.
- Od kiedy?
- Od zeszłego tygodnia. Wiem, byłem po prostu jakby zaskoczony.
- Co chcesz do picia? - zapytał mnie Niall, pochylając się do mojego ucha, żebym mogła usłyszeć go przez głośną muzykę.
- Um... mają tutaj Blue Drink?
- Tak.
- W takim razie wezmę to. Ile kosztuje?
- Zapłacę, nie martw się.
- Nie możesz za każdym razem za mnie płacić.
- Płacę za wszystkich, więc... - powiedział i wstał z kanapy, żeby pójść do baru.
Odwróciłam głowę do Harrego, który teraz był w trakcie picia shotów z Perrie.
- Louis? - spytałam go bezgłośnie, zdezorientowana.
- Eleanor - odpowiedział bezgłośnie, smutno kiwając głową w stronę parkietu.
Zrobiłam rozczarowaną, smutną minę, a on skinął głową, wypijając kolejnego shota.
Louis i Eleanor w końcu wrócili do naszej loży z zarumienionymi policzkami i spoconymi włosami. Zayn wstał i pozwolił jej usiąść, po czym chwycił drinka i, kompletnie pijany, zaczął tańczyć z Louisem.
Wstałam, gdy zobaczyłam zbliżającego się Nialla z dwoma drinkami w dłoniach.
- Dzięki - krzyknęłam ponad muzyką i chwyciłam od niego kieliszek.
- Zdrowie!
Zrobiliśmy toast, a ja wzięłam łyka, kiedy on wypił duszkiem już połowę swojego drinka.
- Wolniej! - roześmiałam się, a on przez chwilę wyglądał na zdezorientowanego, ale potem pochylił się do mnie, więc mogłam powtórzyć to do jego ucha.
- To mój piąty drink. Jest w porządku - zaśmiał się, kręcąc wodą, i wypił resztę drinka, żeby udowodnić swoją rację. - Nie jest ci gorąco?
- Co?
Położył rękę na moich plecach, przyciągając mnie w swoim kierunku, żeby powtórzyć mi pytanie.
Wszystko było trochę dziwne, ponieważ nie mogliśmy usłyszeć siebie nawzajem przez muzykę, a jego krzyczenie do mojego ucha wcale nie ułatwiło sprawy. 
Skinęłam głową w odpowiedzi na jego pytanie, po czym rozpięłam bluzę i odwróciłam się, żeby rzucić ją na kanapę. Niall uśmiechnął się i dotknął mój odkryty brzuch swoimi knykciami.
- Przestań - zachichotałam i klepnęłam jego rękę.
- Zatańczmy! - zasugerował, a ja wzruszyłam ramionami, idąc za nim w kierunku schodów, wciąż trzymając mój w pół opróżniony kieliszek. 
Niall prowadził mnie z ręką położoną na moich plecach, zatrzymując się dokładnie na środku parkietu, kiedy dotarliśmy na dół i podniósł się, żeby dopasować się do moich pleców. Po dwóch piosenkach odwróciłam się twarzą w jego stronę, popijając mojego drinka, kiedy dalej tańczyłam. Niall uśmiechnął się i pochylił się, żeby też wziąć do ust słomkę, kończąc mojego drinka w pięć sekund.
- Hej! - zawołałam i pacnęłam jego rękę.
- Kupię ci jeszcze jednego! - krzyknął mi do ucha na co ja skinęłam głową, wskazując mu, żeby zaprowadził nas do baru. Położył dłoń na mojej talii, znacznie niżej niż poprzednio i szybko podeszliśmy do baru, gdzie usiadłam na jedynym pustym stołku.
- Jesteś dzisiaj dużo bardziej dotykalski - zaśmiałam się do jego ucha, po czym on zamówił dla nas dwa drinki.
- Dobrze wyglądasz w spódniczkach - odpowiedział, a ja zarumieniłam się, przygryzając wargę.
- Dziękuję.
Udawałam, że nie zauważyłam, kiedy wsunął rękę pod moją spódniczkę, kładąc ją na moim udzie i pozostawiając ją tam.
- Więc myślisz o wyrwaniu kogoś na dzisiejszą noc? - spytałam, kiedy dostaliśmy drinki, a ja  obkręciłam się na stołku twarzą do tłumu.
- Zależy - odpowiedział, poruszając brwiami, kiedy wziął łyk swojego drinka.
- Od czego?
- Od tego czy idziesz dzisiaj ze mną do domu.
Moje serce zaczęło bić szybciej, a ja zmarszczyłam brwi zdezorientowana.
- Dlaczego miałabym iść z tobą do domu? - zapytałam, a on odwrócił głowę, pochylając się bliżej, co spowodowało, że nasze usta prawie się dotknęły. Odsunął się i mrugnął.
- Ponieważ mogę zrobić ci palcówkę.
Przygryzłam wargę, ponieważ przez to zrobiłam się podekscytowana, ale również poczułam przez to poczucie winy.
- Jesteś teraz podniecona? - zapytał.
- Nie pochlebiaj sobie - zaśmiałam się.
- Nie pochlebiam.
Po tym jak skończyliśmy nasze drinki, Niall złożył zamówienie, prosząc o kolejkę po trzy shoty, które wypiliśmy w pięć minut.
Skończyliśmy idąc po tym na górę, gdzie prawie każdy był pijany do nieprzytomności.
- RAEEE! - krzyknęła Sophia, kiedy zauważyła mnie, wstając z kanapy, żeby przytulić mnie, ale spadła z powrotem na Liam'a.
- Spokojnie - roześmiałam i pochyliłam się, aby pocałować ją w policzek, prawdopodobnie błyskając Niallowi moją bielizną. Szybko wyprostowałam się, gdy zdałam sobie z tego sprawę, prostując spódniczkę i pytając Harrego o godzinę. Pokazał mi ekran swojego telefonu, który wskazywał godzinę w pół do drugiej. To było szalone, jak ten czas w ogóle minął tak szybko?
Nie miałam miejsca, żeby usiąść, dlatego postanowiłam stać tak jak Niall, który teraz tańczył pijacko z Louisem i Eleanor, podając ostatnią butelkę wódki pomiędzy nich.
- Myślę, że zaraz zwymiotuje - powiedział Jake i położył się na kolanach Sophie i Liama,  zamykając oczy.
- Myślę, że czas wracać do domu - Zayn przekrzyknął muzykę, a ja zgodziłam się z nim.
Dwadzieścia minut później wszyscy zorganizowali się i skierowali do wyjścia. Jake i Sophia byli całkowicie pijani, co oznaczało, że Zayn, Niall, Harry i Louis będą musieli pomóc wynieść ich na zewnątrz.
Zadzwoniłam po cztery różne taksówki, a Jake skończył, wymiotując na chodnik przed jedną z nich. Louis, Eleanor, Liam, Harry i Sophia wsiedli do pierwszej, a kiedy była kolej Katherine wsiadła do jednej z Perrie, Zaynem i Jakiem.
- Nie wracasz do Jake'a? - zapytała mnie Katherine, jedną nogą już w samochodzie.
- Um.. Wrócę z Niallem - powiedziałam jej, a ona uniosła brwi.
- Okej, bądź ostrożna - było wszystkim co powiedziała, po czym wsiadła do taksówki.
Niall otworzył drzwi do trzeciej taksówki, wchodząc jako pierwszy i oparł się o okno, kiedy zamknęłam drzwi i podałam kierowcy jego adres.
- Już znasz mój adres, hm? - zaśmiał się, kiedy zapięłam pasy.
- Tak - przewróciłam oczami.
Wydął wargi i przysunął się bliżej, tak że nasze uda dotykały się, a on znajdował się teraz w mojej osobistej bańce.
- Dlaczego jesteś teraz zła?
- Nie jestem zła. Jesteś pijany.
Zaśmiał się.
- Jestem.
Potem pochylił się i zaczął całować moją szyję, wsadzając rękę z powrotem pod moją spódnicę.
- Niall. Kierowca - szepnąłem mu do ucha, a on mruknął pod nosem, po czym zaczął ssać moją skórę, prawdopodobnie planując zrobić mi malinkę.
- No i?
- Zostawisz ślad.
Zanim mógł odpowiedzieć, już byliśmy przed jego domem, więc musiał odsunąć się i zapłacić kierowcy. 
Ostrożnie zamknęłam za nami drzwi, nie robiąc żadnego hałasu, ale on zniszczył to wszystko, przypadkowo trzaskając drzwiami od kuchni, po czym zapalił światło, gdy szedł w kierunku szafki kuchennej.
Oparłam się o framugę drzwi i przyglądałam mu się jak otwiera szafkę, po czym wyciąga paczkę chipsów i pizzę do mikrofalówki.
- Jest druga nad ranem - powiedziałam na co on wzruszył ramionami i otworzył mikrofalę, wkładając do środka pizzę.
- Niall.
- Tak?
- Jesteś pijany.
- Nie, jestem Niall.
- Musisz wyjąć pizzę z pudełka, a potem włożyć ją do mikrofalówki, ty idioto - powiedziałam i podeszłam do niego, żeby mu pomóc.
Zaczął się śmiać, a ja walnęłam go, po czym odwróciłam się w stronę mikrofali. Niall wskoczył na wysepkę kuchenną, nadal trzymając w ręce paczkę chipsów.
- Nie muszę być cicho. Ten dom jest zbyt duży, żeby ktokolwiek mógł nas usłyszeć.
Przewróciłam oczami i pokręciłam głową, opierając się o ladę, kiedy patrzyłam jak otwiera paczkę chipsów.
- Chcesz trochę?
- Nie, dzięki. Jest za późno.
Teraz była jego kolej, żeby przewrócić oczami.
- Nie będziesz gruba, jeśli zjesz trochę czipsów.
- Już jestem gruba - powiedziałam, a on jęknął.
- Czy to jest ta część, gdzie mam powiedzieć ci, że jesteś szczupła i gorąca?
- Nie.
Podstawił mi paczkę, a ja postanowiłam się nie przejmować i wzięłam kilka chipsów.
- Dobra dziewczynka - powiedział seksownym głosem i rozłożył nogi, żeby przyciągnąć mnie bliżej siebie.
- Pachniesz jak wódka i woda kolońska - powiedziałam, marszcząc nos, udając, że nie podoba mi się to.
- Kochasz to - powiedział z pewnością siebie.
- Nie.
Położyłam dłonie na jego udach.
- Patrz kto teraz jest dotykalski.
- Zamknij się - mruknęłam.
- Zmuś mnie.
Napięcie zrobiło się nagle dużo bardziej intensywne, a moje oczy spoczęły na jego ustach, a on zauważył to, ponieważ uśmiechnął się, po czym oblizał językiem swoje wargi.
Mikrofalówka wydała dźwięk, wyrywając mnie z mojego transu, dzięki Bogu, więc szybko odwróciłam się i wydostałam się z jego uścisku, dzięki czemu mogłam wyjąć pizzę.
- Możesz wziąć połowę - zaproponował i rzeczywiście położył się na brzuchu na ladzie, kiedy wziął kawałek.
- Dziękuję - powiedziałam sarkastycznie i wepchnęłam kawałek do ust - Kurwa, to jest pikantne!
Niall zaśmiał się i skończył szybko trzy kolejne kawałki, po czym przekręcił się na plecy i poklepał swój pełny brzuch. Beknął, a ja parsknął, kończąc ostatni kawałek.
- Nie mogę już, muszę się położyć - powiedziałam mu, po tym jak odłożyłam resztki do ogromnej lodówki.
- Myślę, że będę spał właśnie tutaj.
- Nie będziesz, idziesz ze mną do łóżka.
- Podoba mi się jak to brzmi - roześmiał się.
- Nie w ten sposób, ty mądry dupku. Wstawaj, chodź.
Ponownie wydął wargi, ale pomogłam mu zejść z lady, a potem poszliśmy razem na górę. Niall włączył światło w swoim pokoju i ściągnął koszulkę, pozwalając jej spaść na podłogę, a następnie rzucił się na łóżko. 
Udałam się do łazienki, żeby zrobić siusiu i umyć zęby (jego szczoteczką, ale kogo to obchodzi), Gdy wyszłam, Niall ciągle był na łóżku, ale tym razem był ubrany tylko w dresy.
- Możesz zgasić światło? - zapytał z ramieniem na oczach.
- Boli cie głowa?
- Trochę. Jutro będę na okropnym kacu.
Westchnęłam i podeszłam, żeby zgasić światło, po czym położyłam się na drugiej stronie łóżka, nawet nie pytając go czy to jest okej.
Kiedy sprawdziłam telefon, zobaczyłam wiadomość od Luke'a, którą wysłał mi godzinę temu i życzył mi w niej dobrej nocy, dlatego odesłałam mu emoji z całuskiem i zablokowałam ekran, kładąc go na szafce nocnej obok mojej kopertówki.
- Jedziesz na wycieczkę? Nie wiem, czy pytałem cię o to wcześniej.
- Mhm. A ty?
- Tak - przysunął się bliżej i nawet nie potrzebowaliśmy być pod kocem, ponieważ było wystarczająco ciepło.
- Byłeś w zeszłym roku? - spytałam, a on przewrócił się twarzą do mnie, kładąc moje nogi na swoje kolana i pozostawiając na nich rękę.
- Byłem.
- I jak było?
Wzruszył ramionami.
- Dobrze. Właściwa zabawa, naprawdę.
- Jak przydzielają pokoje?
- Nazwiskiem i płcią.
- Więc prawdopodobnie skończę z Sophią.
- Tak.
Po tym nastała komfortowa cisza.
- Niall?
- Hmm? - zapytał sennie.
- Nie zrobisz mi placówki?
Zaśmiał się i wsunął rękę pod moją spódniczkę, kiedy położył głowę na mojej piersi, więc oparłam podbródek o jego głowę.
- Twoje cycki robią za dobrą poduszkę.
- Dzięki.
Jego palec skubał rąbek moich majtek, ale wtedy on zatrzymał się. Odczekałam minutę, myśląc, że to jakiś rodzaj gry wstępnej, ale on się nie poruszył.
- Niall?
Nic.
- Naprawdę śpisz?
Nic.
- No to dobranoc.
Wyciagnęłam jego rękę spod mojej spódnicy, ale zostawiłam go śpiącego na mojej piersi. I tak oto ja też w końcu zasnęłam.


------------------------------------------

To był wtorek, dokładnie miesiąc później, a ja byłam w swoim pokoju, szukając telefonu, dzięki czemu w końcu mogłabym wyjść do szkoły i na reszcie jechać do Szkocji. 
Byłam ubrana w obcisłe jeansy, biały sweter, czarne buty i oczywiście moją zieloną parkę. Moja matka już czekała na mnie przy drzwiach z moimi torbami i nartami, ale ja nie mogłam znaleźć mojego telefonu, który uratuje moje życie.
- RENEE! - moja mama krzyknęła, oczywiście rozdrażniona przez czekanie.
- NIE MOGĘ ZNALEŹĆ TELEFONU!
- Jest na dole.
Jęknęłam głośno, po czym wzięłam z biurka plecak i wreszcie wyszłam z pokoju.
Moja mama odwiozła mnie i Katherine do szkoły, gdzie wszyscy już czekali, z torbami, nartami/snowboardem u stóp, aż przyjedzie autobus.
Szybko znalazłam moją grupę, a Jake, Niall i Liam byli jedynymi, którzy mieli deski snowboardowe. Poprosiłam Jake, żeby związał moje włosy we właściwego kucyka, kiedy ja rozmawiałam z Sophią o naszym wspólnym zakwaterowaniu.
- Nie jest ci zimno? - zapytałam Nialla, kiedy zobaczyłam, że jest ubrany w jeansy i szarą bluzę.
- Nie bardzo.



Dziesięć minut później autobus zaparkował przed nami, więc nastał ogromny chaos przez to, że każdy próbował włożyć swoje bagaże do przegrody bagażowej i zająć miejsce z tyłu.
Jake i Niall pozostawili nas odpowiedzialnych za ich bagaże, kiedy oni wsiedli do autobusu, dzięki czemu mogli zająć dobre miejsca na tyle. 
Zajęli ostatni rząd i pierwsze trzy rzędy przed nim. Usiadłam z Lukiem, przed Niallem, który siedział z Liamem, Zayn'eym, Harrym i Louisem. Perrie i Katherine były na przeciwko nas, a Eleanor i Kylie przed nami. Sean siedział na przeciwko nich z Jakiem. 
- DOBRA, POSŁUCHAJCIE WSZYSCY! TO NIE BĘDZIE WYCIECZKA DO PIEPRZENIA SIĘ, ZROZUMIANO? A DO TYCH, KTÓRZY KUPILI NIELEGALNE SUBSTANCJE, LEPIEJ SIĘ ICH POZBĄDŹCIE, ZANIM SPRAWICIE, ŻE WAS PRZESZUKAMY! - pan James krzyknął do mikrofonu, żeby sprawić, że wszyscy się uciszą.
- Dobrze, teraz kiedy mamy już wszystko ustalone, możemy ruszać. Miejmy nadzieję, że to będzie spokojna wycieczka - powiedział pan Flack i uśmiechnął się, biorąc mikrofon od pana Jamesa.
Próbowałam rozmawiać z Lukiem, kiedy autobus ruszył, ale mój kucyk został mocno pociągnięty, a ja odwróciłam się, żeby zobaczyć Nialla, który uśmiecha się jak trzylatek.
To będzie cholernie długa wycieczka.  


Rozdział jest całkowicie niesprawdzony, bo dopiero co go skończyłam i nie mam czasu, bo zaraz wychodzę z domu. Więc wybaczcie mi za wszelkie błędy (których może być dużo bo jak pewnie większość z was wie od miesiąca nie mam komputera, więc tłumaczę z telefonu, a cóż moja autokorekta jest dość dziwna i niestety mogła pozmieniać niektóre słowa, a ja mogłam tego nie zauważyć). Jutro wszystko będzie sprawdzone i pojawi się pochylona/pogrubiona czcionka. Miłego wieczoru :)

132 komentarze:

  1. DZIĘKUJEMY! JESTEŚ NAJLEPSZA! KOCHAMY CIĘ! DZIĘKUJEMY ZA ROZDZIAŁ! NAJLEPSZY!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowicie sie ciesze, że rozdział został dodany i mam nadzieje, że będzie coraz lepiej

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowy <3
    jejku dziekuje :)
    ~

    OdpowiedzUsuń
  4. WESZŁAM AKURAT W MOMENCIE DODANIA, TO NIE PRZYPADEK HAHAHAH KOCHAM CIE

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Ci!!!!!!!!!
    Jesteś wspaniała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marko, dziękuję Ci ❤ Wywołałaś uśmiech na mojej twarzy ❤ Miałam przeczytać tłumaczenie innej dziewczyny, ale tego nie zrobiłam (z czego się bardzo cieszę), bo cały czas wierzyłam w Ciebie ❤ Jesteś w tym najlepsza i jeszcze raz z całego serca Ci dziękuję /@w4hathatnin ❤

    OdpowiedzUsuń
  7. na początku rozdziały czułam się jakby była na lekcji razem z nimi haha
    Pijany niall = najśmieszniejszy niall
    Jeden z najlepszych rozdziałów.
    I nie przejmuj się tym co inni ci pisali, pewnie dostałaś takich tweetów masę, ale ten jest taki for you
    haha
    @niallzux

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham pijanego Nialla *___* też bym chciała mieć takich nauczycieli xDD

    OdpowiedzUsuń
  9. wreszcie! Niall >>>>>

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny z reszta jak zawsze juz się nie mogę doczekać na następny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnyyy ♥ Czekam na nn ♥ Dziękuje za tłumaczenie ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej, rozdział jest świetny i wgl :)
    Bardzo dziękuję że jednak wróciłaś do tłumaczenia tego opowiadania ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowity :) DZIĘKUJĘ ! ! ! KOCHAM CIĘ ! ! !

    OdpowiedzUsuń
  14. AAAAAAAAAA. Kocham Bias <3 I niebie też love <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziekuje jestes wspaniala ze tlumaczysz i poswiecasz swoj czas... nie moge sie doczekac wycieczki a pijany Niall jest cudowny ale on zawsze jest zajebisty <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękujemy :* Nie przejmuj się tymi debilami, którzy cię hejtowali :* I proszę nigdy więcej nie zawieszaj bloga, bo na prawdę nie mogłam wytrzymać tego tygodnia :P Gdy mam gorsze dni i nie mogłam przeczytać moich ulubionych rozdziałów z poprzednich twoich tłumaczeń :( Świetny rozdział :3 I ten moment, jak Niall włożył zapakowaną pizze do mikrofali xD

    OdpowiedzUsuń
  17. ooo jaki słodki Niall

    dziękuję że tłumaczysz! x

    OdpowiedzUsuń
  18. DZIĘKUJEMY JESTEŚ KOCHANA, i oczywiście dziękuje że znalazłaś czas na przetłumaczenie ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. Super rozdział ;D
    Kocham Cię, że chce Ci się tłumaczyć BIASa ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. Cholernie kocham teo bloga,dziękuje że nie przestałaś tłumaczyć! xxxxx

    OdpowiedzUsuń
  21. Swietny rozdzial, dziekuje ze tlumaczysz, a na bledy nikt nie patrzy.;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje życie odzyskalo sens xd Kocham to opowiadanie jak i Ciebie za to ze je tlumaczysz. Pozdrawiam :* /T

    OdpowiedzUsuń
  23. jesteś świetna. czytam tłumaczenie biasa od ciebie i zawsze będę. inni mogą spierdalac. lov ya @weronika7

    OdpowiedzUsuń
  24. Boziu, kocham Cie normalnie 💕
    cudowny rozdzial x wgl nie zauwazylam błędów, ale możliwe, ze tak mocno ucieszylam sie na rozdzial i nie zwracalam na to uwagi xd
    czekam na kolejny 💗

    OdpowiedzUsuń
  25. Nawet nie wiesz ile radości mi sprawiłaś tym rozdziałem <3
    Dziękuje :* JESTEŚ NAJLEPSZA <3
    czekam na następny♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Jesteś najlepsza! Ale nie rób tak więcej! Pls!!! ♡

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham kocham kocham cie za tlumaczenie! Nie przejmuj sie co inni pisza wiedz ze my zawsze bedziemy z toba na smierc i zycie

    OdpowiedzUsuń
  28. yeah suki!!
    nowy rozdział!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie wiem, czy moja koleżanka przekazała, ale KOCHAM CIĘ i dziękuję, że wróciłaś!! Super jak zawsze <3 Już nie mogę się doczekać jak Niall i Rey będą razem ♡!

    OdpowiedzUsuń
  30. najlepsza jesteś najlepsze ff<3 |

    OdpowiedzUsuń
  31. Dziękuje że wróciłaś <3 Kocham twoje tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam twój styl tłumaczenia! Nie mogłam się już doczekać :)
    Miłego wieczoru x

    OdpowiedzUsuń
  33. jejku nawet nie wiesz jak bardzo się ciesze że odblokowałaś bloga! omg fjgfshgfkhbfge
    rozdział jak zwykle wspaniale przetłumaczony <3 ily

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. Jejkuu jesteś tak mega kochana <3 Nigdy nie byłam na cb zła za to że zablokowałaś to tłumaczenie bo cię w pełni rozumiałam a teraz się ciesze jak cholera! Omg to jest takie asfjhfsaweqetuvfd że o matkooo a ty to tłumaczysz najlepiej... Ty jesteś najlepsza... Nawet nie wiesz jak bardzo jestem ci wdzięczna za to całe Reyall! I wiesz co te hejty mam w dupie bo nie doceniają tego jak wspaniała jesteś;* Luv ya xxx

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziękujemy ze odblokowałaś bloga już się bałam że go nie odblokujesz.Byłam najszczęśliwsza osobą na świecie jak zobaczyłam ze jest odblokowany i jest 9 rozdział.Tak mi brakowało tego bloga Nialla Rey tekstów Jake'a .Nie przejmuj się innymi my rozumiemy to ze masz własne życie i będziemy czekać na rozdział tyle ile trzeba.Pamiętaj ze jesteśmy Ci wdzięczni ze go tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  37. asdfghjkl już nie mogę się doczekać co się stanie na wycieczce mmm

    OdpowiedzUsuń
  38. Bez sprawdzania ale i tak najlepszy <3

    OdpowiedzUsuń
  39. Już czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  40. Dlaczego to musi być tak perfekcyjne ? :o

    OdpowiedzUsuń
  41. boże moje życie jednak ma sens !!! kocham ten blog !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie mogę sie doczekać następnego rozdziału <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  42. Kocham Cię. Nawet nie wiesz jaki mam zaciesz z powodu nowego rozdziału i tego, że odblokowałaś bloga. Proszę nie zawieszaj go więcej.

    OdpowiedzUsuń
  43. o boże ja umieram, jezu skhdkhd
    chce już reyall <3 kshdhskdh boże ja tak kocham to ff *--* jezu nie wiem co mam pisać, bo mój fangirling osiągnął lvl hard

    OdpowiedzUsuń
  44. Moja żałoba minęła odblokowalas bloga boże nawet nie wiesz jak się cieszę a w dodatku nowy rozdział cudo....dziękuje bardzo że tlumaczysz jesteś niesamowita :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Niall zasnął na cyckach Rey! :D Jebłam XD Nastawiłam się na ostrą minetę, a tu nic :cc Ale to nie waażne ^^
    Dziękuję Ci, kochanie, że odblokowałaś bloga i cholernie Cię przepraszam, jeśli kiedykolwiek w jakiś sposób Cię uraziłam i przyczyniłam się do Twojej decyzji o zablokowaniu.
    Czekam CIERPLIWIE na następny rozdział, misiu :) Dziękuję, że tłumaczysz tego fan-fika, jesteś wspaniała, ily! ♥

    OdpowiedzUsuń
  46. Kocham Ciebie i to fanfiction asdfghjk

    OdpowiedzUsuń
  47. Dziękuje za tłumaczenie:-)

    OdpowiedzUsuń
  48. Nawet niewiesz jak bardzo się cieszę. Mój weekend stal się lepszy

    OdpowiedzUsuń
  49. Jezu kocham cię <3 Dziękuję za przetłumaczenie i lecę czytać <3
    Jeszcze raz kocham cię <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "To będzie cholernie długa wycieczka..."
      Już się nie mogę tego doczekać <3
      Kocham i czekam na next <3
      Jezu nie zasnę ! *O*

      Usuń
  50. oh god w koncu rozdział! ajhshsjxs
    @histylesxx

    OdpowiedzUsuń
  51. Rozdział po prostu cudowny
    tak bardzo kocham to ff że nie wierze
    dziękuję z całego serca za to co dla nas robisz xx

    OdpowiedzUsuń
  52. Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję. Moje życie nabrało sensu haha. Uwielbiam te opowiadanie i nie wiem jak ja bym funkcjonowała bez niego. Jesteś niesamowita, wspaniała po prostu najlepsza <3

    OdpowiedzUsuń
  53. Jejku!
    Wreszcie!
    Czemu tak długo?:///
    Ale nie ważne, ważne że jest rodział ♥ ♥ ♥
    Przetłumaczysz szybciej rozdział?:(

    OdpowiedzUsuń
  54. Dziękuję, że przywróciłas bloga bo się przestraszyłam trochę :c Rozdział jak zawsze świetny ;* dziękuję za tłumaczenie ♥

    OdpowiedzUsuń
  55. Boże kocham cię ,jesteś boska <3
    Rozdział fantastyczny i wgl Niall mnie rozwala xD Kretyn <3

    OdpowiedzUsuń
  56. Jesuuu, tak strasznie Ci dziękuję, że udostępniłaś swoje tłumaczenie. Jesteś niesamowita. Jestem Ci wdzięczna, że poświęcasz swój czas, żeby siedzieć nad tym pomimo natłoku obowiązków. I jeszcze jedno, nie przejmuj się "hejtami" i ciągłymi pytaniami o nowy rozdział, oni są po prostu uzależnieni od Twojego tłumaczenia, które swoją drogą jest genialne <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  57. Jezu kocham ci za to że chce ci się tłumaczyć dla nas chociaż nie musisz. Jak zwykle świetny i czekam na następny ;))

    OdpowiedzUsuń
  58. Dziękuję ci bardzo za tłumaczenie.
    Nie rozumiem jak można wyzywać cię, że nie dodajesz rozdziału. Przecież masz też swoje życie ☺

    OdpowiedzUsuń
  59. Dzięki że przetłumaczyłaś :)
    ten rozdział jest taki nduhsifbuyeiuf ♥

    OdpowiedzUsuń
  60. Świetny rozdział... Zajebiście, że tłumaczysz
    We luv ya!

    OdpowiedzUsuń
  61. Awww.. ^^ Zajebiste *-* Dziękuję, że tłumaczysz rozdziały ;*

    OdpowiedzUsuń
  62. Jejku już się bałam że zawiesiłaś tłumaczenie alalbo coś w tym stylu... dzięki za ten rozdział ❤

    OdpowiedzUsuń
  63. Bardzo dziekuje za rozdzial kochana! Jestem ciekawa co wydarzy sie na wycieczcr ;p

    OdpowiedzUsuń
  64. dziękuję za rozdział, jesteś wspaniała!
    nie mogę się doczekać tego co wydarzy się na wycieczce, może wreszcie Rey zerwie z Luck'iem, albo Niall mu wpierdoli xD
    kocham cię @ziam__shipper_ xx

    OdpowiedzUsuń
  65. Rozdzial rewelacja . Kochana tak sie strasznie ciesze ze wrocilas

    OdpowiedzUsuń
  66. Cudo! Nie ma co więcej pisać, bo tego nie da się opisać :3 Kocham <3333333 Czekam na next'a z niecierpliwością :D

    OdpowiedzUsuń
  67. Cudowny :333 jesteś mega :*

    OdpowiedzUsuń
  68. rozdział cudowny
    Kochanie nawet nie wiesz jak się ciesze, że wróciłaś ♥

    OdpowiedzUsuń
  69. Rozdział jest wspaniały 💕 Dziękuję ci za to cudowne tłumaczenie 😘

    OdpowiedzUsuń
  70. Dziękuję za rozdział :) super jak zawsze x

    OdpowiedzUsuń
  71. Omg omg omg ten rozdział jest taki zajebisty omg dziękuje kochanie jesteś najlepsza x cudowne jezu <3

    OdpowiedzUsuń
  72. Jejku dziękujemy za rozdział jest świetny i wg.... Wczoraj wieczorem chciałam go przeczytać ale zapomniałam czy skończyłam na 6 czy na innym więc czytałam od tego i skończyłam w początku 9 bo oczy mi sie już kleiły i poprostu nawet jakbym przeczytała to i tak bym nic nie pamiętała ;p
    Rozdział jest świetny i jejku Niall Aww ;** Nic dodać nic ująć <3

    OdpowiedzUsuń
  73. O JEZU! DZIĘKUJEMY CI! JEST ŚWIETNE. :) <3

    OdpowiedzUsuń
  74. Jeju dziękuję za rozdział! Tak bardzo się jaram. *-* coś czuję, że Rey będzie z Niall'em. <3

    OdpowiedzUsuń
  75. YAAAAAAS
    ANDŻELIKA KOCHAMY CIĘ
    ROZDZIAŁ ZAJEBISTY, NIE MARTW SIĘ, ŻE NIESPRAWDZONY, TO MA BYĆ DLA CIEBIE PRZYJEMNOŚCIĄ!
    do następnego! xx

    OdpowiedzUsuń
  76. nie masz się co martwić, nawet nie zauważyłam żadnego błędu ahaha. ale jesteś niesamowita naprawdę, że wstawiłaś nawet bez poprawek itp do tego jeszcze z telefonu, specjalnie dla nas, żebyśmy jak najszybciej mogli przeczytać:')

    rozdział genialny dfghjkhygt nie mogę się doczekać następnego i tej wycieczki omg ♥

    dzięki angelika<3

    OdpowiedzUsuń
  77. YYYAAASSSS!!!!!!! Rozdział jest boski :* już się nie mogę doczekać next!
    Dziękuje :**********
    @Shoniaczek

    OdpowiedzUsuń
  78. DZIĘKUJEMY ŻE TO DLA NAS TŁUMACZYSZ! <3
    Jesteś kochana<33
    Rozdział zajebisty(jak zawsze) :*
    KOCHAM MOCNO!! <3

    OdpowiedzUsuń
  79. awww ;3 jesteś wielka!!
    rozdział jest cuudowny!
    powodzenia w tłumaczeniu kolejnych ❤

    @grzyb_fungi

    OdpowiedzUsuń
  80. Dziękuję ♥ kocham

    OdpowiedzUsuń
  81. Jestes najlepsza! Cieszę sie, ze odblokowałaś blogi ❤
    Rozdział jest świetny! Kocham pijanego Nialla haha XD ❤

    OdpowiedzUsuń
  82. Kocham cię. Świetny rozdział, dziękuję za tłumaczenie. :D
    Jak zobaczyłam, że BIAS jest odblokowany to omało nie zrzuciłam laptopa z kolan. ;)

    OdpowiedzUsuń
  83. Jsbzjajw cieszę się że jednak kontynuujesz �� rozdział świetny jak zawsze xo

    OdpowiedzUsuń
  84. Jestes niezastąpiona!!!!

    OdpowiedzUsuń
  85. przeczytane , nie toleruje czasami zachowania rey ...

    OdpowiedzUsuń
  86. jest tak ugh. kochane! BIAS powstał zmarłych! cieszmy się i radujmy! świetny rozdział.tzn już wcześniej go czytałam ale jak zauważyłam że go dodałaś ty to przeczytałam tylko żeby napawać się zajebistością twojego pisania. kocham kocham kocham!

    OdpowiedzUsuń
  87. Łiiiiiiiii! Ciesze się na nowy rozdział :D
    W ogóle była przerażony gdy wyskakiwało mi, że blog tylko dla zaproszonych czytelników i nie będę mogła czytać. Ale na szczęście widzę wszystko w normie :)
    Czekam na 10 :)
    Pozdrawiam Xxx

    OdpowiedzUsuń
  88. Dziękuje że tłumaczysz. Jesteś wspaniała! Rozdział niesamowity jak zawsze ❤ Pijany Niall to życie hah

    OdpowiedzUsuń
  89. Kocham to!
    HORAN SIĘ ZAKOCHUJE W REY!
    REY ZERWIJ Z LUKIEM A NIE ZDRADZASZ GO NA PRAWO I LEWO. ŻAL

    OdpowiedzUsuń
  90. To jest świetne dziewczyno! Nawet nie zauważyłam żadnego błędu :) OMG! Miałam zawał gdy chciałam sprawdzić czy jest nowy rozdział a tu że tylko zaproszeni mogą to przeczytać.. to było przykre :c Ale jest i DZIĘKI CI BOŻE !!! Nie rób tak więcej :C Lov ya <3

    Soph, Xoxo :*

    OdpowiedzUsuń
  91. DZIĘKUJĘ ŻE PRZETŁUMACZYŁAŚ JESTEŚ NAJLEPSZA NIKT NIE ZROBI TEGO TAK DOBRZE JAK TY. DZIĘKUJĘ

    OdpowiedzUsuń
  92. Dziękuje, za tlumaczenie.
    Jesteś cudowna ;*

    OdpowiedzUsuń
  93. Swietnie przetlumaczone! Dobra robota, czekam na nexta!

    :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Aaa!!! Kocham Cię!!! Jesteś cudowna!!! Cieszę się że odwiesiłaś bloga!!! Pozdrawiam i czekam na nn!!!

    OdpowiedzUsuń
  95. Po prostu Cie kocham <3 swieeeetneee :* x

    OdpowiedzUsuń
  96. *w oczekiwaniu na słodkie momenty Reyall*
    btw nie ważne błędy każdy wie ock dziękujemy że odblokowałaś :)
    @LOUISOWYSTWOREK

    OdpowiedzUsuń
  97. Dziękujemy kochanie :*

    OdpowiedzUsuń
  98. Ale tęskniłam xx
    Uwielbiam ten rozdział, teraz będę czytać 10 <3

    OdpowiedzUsuń
  99. Kocham cię <3 Już myślałam, że nie będzie można czytać a tu nagle wchodzę i jest odblokowany a ja taki zaciesz na twarzy i od razu biorę się do czytania. Kocham tych słodziaków i zboczeńców :P :*

    OdpowiedzUsuń
  100. :)
    KOCHAM CIĘ DZIEWCZYNO. NIE WIEM ILE RAZY MAM TO POWTARZAĆ, ALE JESTEŚ CUDOWNĄ OSOBĄ. NIE ROZUMIEM HEJTERÓW, WIADOMO, ŻE KAŻDY CHCE NOWY ROZDZIAŁ, ALE OGAR LUDZIE, BEZ PRZESADY! NIE RÓB MI (NAM) TEGO NIGDY WIĘCEJ. ŻADNEGO ZAWIESZANIA FF, BO INACZEJ OSZALEJĘ. BIAS TO MOJE ŻYCIE, A GDY OKAZAŁO SIĘ, ŻE NIE MOGŁAM SIĘ TU DOSTAĆ TO BYŁO JAK "CO?...JAK TO?!...NIEMOŻLIWE...NIE.NIE KURWA MAĆ NIE." - WIĘC MYŚLĘ, ŻE NIE POWINNAŚ PRZEJMOWAĆ SIĘ IDIOTAMI, KTÓRZY WIECZNIE ZATRUWAJĄ DUPSKO, BO NIE SĄ DOSTATECZNIE CIERPLIWI. PO PROSTU IGNORUJ ICH. JESTEŚ WIELKA, PAMIĘTAJ!
    _____
    Okeeej, zacznę od lekcji o miłości. Niall się jej boi, oczywiste. Tak bardzo chcę, żeby był wreszcie z Rey. Jake i ten mądry cytat. Louis, który pyta się czy można kochać dwie osoby...co? Louis, co?! TY KOCHASZ TYLKO HARREGO! Larry.Larry.Larry.:)
    Rey w spódniczce - uwielbiam. Wreszcie postanowiła się pokazać, wow.
    Jake i Sophia aka najdziwniejsze połączenie świata.
    OMG, to ci działo się w klubie >>>>
    To jest nie do opisania. Reyall. Drinki. Wszyscy. Horan i ta palcówa, help, zdycham.
    Moment przy pizzy w mikrofali, haha! Ten prawie pocałunek, ochh..
    Zauważyłam, że ostatnio Renee dość często przebywa w domu Niallera..hihihi.
    AHA! Wiedziałam, że coś będzie z tą wycieczką, przewiduję, że dużo się będzie działo. A przynajmniej mam taką nadzieję. XDD

    Rozdział g.e.n.i.a.l.n.y.
    Przeczytałam go już 2 dni temu, ale późną nocą nigdy nie mam chęci do komentowania, sorcia.

    Dobrych cytatów o dziwi mnóstwo, aczkolwiek nie wiedziałam, który wybrać.:) Dam taki, żeby chociaż coś było.
    _______
    CYTAT DNIA: "- Niall.
    - Tak?
    - Jesteś pijany.
    - Nie, jestem Niall."


    /Angieee

    OdpowiedzUsuń
  101. Jesteś niesamowita. Kocham cie bardzo

    OdpowiedzUsuń
  102. cudowny rozdziała życzę weny <3

    OdpowiedzUsuń
  103. ja to kocham to jest świetne i cudowne
    kocham Cię za to co robisz

    OdpowiedzUsuń
  104. Dziekujemy kochanie za tłumaczenie tych rozdziałów i z niecierpliwością czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  105. Jesteś wspaniała! Kochamy cię! I dziękujemy! :***

    OdpowiedzUsuń
  106. Boże KOOOOOOCHAM! to jest zajebiste! ja chcem więcej błagam cię tłumaaaacz! jesteś boska, kochana, najlepsza!

    OdpowiedzUsuń
  107. Czy tylko ja tak bardzo nie lubię Luka? Rozdział jest boski, ale brakuje mi momentów Reyall takich jak były w poprzednich opowiadaniach. Zastanawiam się co sugerował Niall na lekcji swoją wypowiedzią, ale też kiedy Rey dowie się, że on się tnie (o ile to robi) i kiedy Niall dowie się o zaburzeniach żywieniowych Renee. Kiedy oni się zejdą, przecież to jasne, że ona kocha jego a on ją. Ugh, to jest takie perfekcyjne, że aż denerwujące stworzycielka Reyall musi mieć nieźle odjechaną wyobraźnię. Lecę czytać dalej. :))

    OdpowiedzUsuń
  108. ♥Pijany Niall ♥ Nie ma to jak zasnąć w czasie robienia palcówki ♥ Moment ever ♥

    Dziękujemy że tłumaczysz ♥

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia. Pamiętaj o tym, kochanie :)