sobota, 11 października 2014

Rozdział 7

Rey's POV:
Dwa tygodnie później uświadomiłam sobie, że straciłam kolejne dwa kilogramy, a teraz moje ubrania były dla mnie zbyt duże i luźne do noszenia.
A ponieważ mój tata odrzucił moją prośbę o pieniądze na zakupy, musiałam wydać swoją pierwszą w historii wypłatę na ubrania, które były absolutną koniecznością. Nie zarabiałam dużo (okazało się, że to nie było 12 funtów na godzinę, a 5, ponieważ jedyne co musiałam robić to siedzieć na krześle, podczas gdy Louis oprowadzał ludzi i udzielał im porady co kupić), więc miałam do wydania tylko jakieś 300 funtów.
To była sobota, więc spałam do południa, decydując się na zakupy koło godziny siedemnastej. Skończyłam pracę domową dzień wcześniej (ponieważ w piątek nie miałam nic lepszego do roboty, a Luke był do niedzieli poza miasta), dlatego mogłam śmiało powiedzieć, że byłam znudzona do szaleństwa.
Ubrałam się w białą spódnicę, białą koszulkę z dekoltem i parę białych sneakersów.


Wiedziałam, że prawdopodobnie i tak na nikogo nie wpadnę, jedynie na Jake'a, który sam wprosił się na zakupy ze mną. Najwyraźniej potrzebował nowych rurek, które mógłby ubrać na lekcje pana Flacka.
Nie wydaje się zrozumieć, faktu że pan Flack był nauczycielem i był szczęśliwie żonaty.
Odebrał mnie swoim samochodem o 16:30, a przed siedemnastą już byliśmy wewnątrz centrum handlowego, gotowi, aby pójść na zakupy.
- Czemu Sophia nie przyszła? - spytałam go.
- Nie wiem. Powiedziała, że ma plany, ale to pewnie oznacza ujeżdżanie kutasa Liama.
- Co? Od kiedy ona... spotyka się z Liamem?
- Od miesiąca? Jesteś zbyt zaangażowana z Lukiem, że nawet nie zauważasz co dzieje się z twoimi najlepszymi przyjaciółmi?
Zmarszczyłam brwi.
- Um... okej. Co tak w ogóle masz przeciwko niemu? Ty i Niall wydajecie się go nienawidzić z jakiegoś powodu? A zanim weszliśmy w związek to byliście z nim całkowicie okej?
Westchnął, gdy weszliśmy do Topshopu. Jake absolutnie go kochał, ale moim zdaniem on był zbyt drogi.
- Nie miałem z nim wcześniej problemu, bo to nie był mój interes. On robi rzeczy,z których nikt nie byłby dumny; nie mam nic przeciwko, bo to jest jego własny problem. Ale teraz, odkąd się z tobą spotyka to stało się moją sprawą, ponieważ jesteś moją bae i zostaniesz zraniona.
- Czemu tak zakładasz? Co on zrobił tak bardzo złego, że nienawidzisz go za bycie ze mną?
- To nie ja powinienem ci to powiedzieć, a i tak prawdopodobnie jest to tylko plotka. Być może powinnaś sama to odkryć.
- Dobra - powiedziałam, przewracając oczami, kiedy szliśmy w kierunku działu z żeńskimi ubraniami.
Dwie godziny później ruszyliśmy do ostatniego sklepu, którym był H&M. Zostało mi piętnaście funtów, ale nie chciałam iść do domu, nawet z jednym groszem w kieszeni. Albo wydaję wszystkie pieniądze na zakupy albo nie wydaję ich wcale.
- Bolą mnie stopy - narzekał Jake, kiedy zatrzymaliśmy się przed sukienkami.
- Oh jasne, teraz bolą, po tym jak już kupiłeś, co chciałeś.
Jęknął, a ja powiedziałam mu, żeby się zamknął i pomógł mi wybrać jedną z sukienek.
- Każdy jest po dwadzieścia pięć. Oboje jesteśmy bez pieniędzy - powiedział i pokazał mi metkę z ceną.
- Oh kurwa. Naprawdę nie masz już pieniędzy na karcie kredytowej?
- Mam jakieś dwa funty.
Wydęłam wargi.
- Ale w następny piątek wychodzę z Lukiem i chciałam ubrać jedną z tych sukienek.
Ponownie przewrócił oczami.
- Mówiąc o Luke'u, co robiliście, kiedy poszłaś do niego w tamtą niedzielę? W poniedziałek zaczęłaś mi o tym opowiadać, ale zapomnieliśmy o tym.
- Oh - powiedziałam i zarumieniłam się. - Cóż...
- Obciągnęłaś mu, racja?
- Cóż, tak ale...
- Czy on ma dużego? Przynajmniej powiedz mi, że ma dużego kutasa...
- Owszem, ma-ale, to znaczy, to nie tak, żebym miała coś do porównania go.
- Hej, mojego widziałaś mnóstwo razy Jestem urażony.
- Oh, masz rację - zaśmiałam się. - Twój jest zdecydowanie większy, nie martw się. Ale on też-nie wiem, jak ci to powiedzieć.
- Rumienisz się! Zrobił ci minetkę? Palcówkę?
- Tak.
- Które? O mój BOŻE.
- Shh - powiedziałam, rozglądając się. - Pierwsze. Ale nie mów nikomu.
- Dlaczego nie? Nie był w tym dobry?
- Cóż... - urwałam.
- O mój Boże - powiedział, dławiąc się śmiechem. - Udawałaś orgazm?
Skinęłam głową, nie patrząc mu w oczy, kiedy udawałam się być zajęta sukienkami.
Usłyszałam jego parsknięcie i odwróciłam się, żeby spojrzeć na niego, właśnie gdy jego telefon zaczął dzwonić.
- Kurwa, to moja mama. Halo? Tak. Co? DLACZEGO!? Ugh, dobra. PA.
- Co?
- Powiedziała, że muszę wracać do domu, bo Zayna nie ma, a oni chcą iść wieczorem do restauracji, więc muszę zaopiekować się naszą siostrę. Jezu, to nie tak, że nie mogą wynająć opiekunkę czy cokolwiek - powiedział sarkastycznie. - Chcesz wpaść i możemy zamówić pizzę?
- Myślę, że zostanę tu na trochę dłużej, muszę coś znaleźć, żeby wydać moje ostatnie pieniądze. Ale może wpadnę później? Moich rodziców nie będzie do późna w domu.
- Okej suko. Do zobaczenia. - uśmiechnął się i pochylił się, żeby pocałować mój policzek, po czym odszedł, kołysząc biodrami, żeby mnie rozśmieszyć.
Uśmiechnęłam się i potrząsnęłam głową, powracając do sukienek, żeby może znaleźć coś, co pasowałoby, a także byłoby tanie. Wtedy do mnie dotarło, że prawdopodobnie muszę wziąć do domu taksówkę, więc mój budżet spadł z 15 do 12 funtów.
Zobaczyłam sukienkę, która podobno była -50% i wyglądała dobrze, więc udałam się do przymierzalni.
- Kurwa - przeklęłam, gdy zobaczyłam, że to kosztuje dwadzieścia funtów.
Czemu rzeczy są takie drogie przez cały cholerny czas?
- Tu są dzieci.
Odwróciłam się zaskoczona, żeby zobaczyć, stojącego kilka regałów ode mnie, w dziecięcej alejce, Nialla. Miał na sobie rurki, parę czerwonych vansów, czarną koszulkę z dekoltem w kształcie litery v i koszulę w kratkę. Wyglądał naprawdę dobrze, ale oczywiście udawałam, że nie czuję do niego pociągu. Miałam chłopaka.
- Gdzie? - spytałam, głupio się rozglądając.
- HEJ!
Spojrzałam w dół, żeby zobaczyć Eddiego, który wyszedł zza półki i pomachał do mnie.
- Hej - uśmiechnęłam się?
- Co znaczy 'kurwa'? - zapytał Nialla, ciągnąc za jego jeansy.
- Nic co musisz wiedzieć.
- Ale ty cały czas to mówisz! Szczególnie w nocy, kiedy...
Niall zakrył swoją gigantyczną dłonią całą jego twarz, sprawiając, że Eddie zamknął się.
- Niall przestań krzywdzić mojego brata! - krzyknęła dziewczynka i popchnęła go.
Gapiłam się na nią ze zdezorientowaniem. Miała długie, jasnobrązowe włosy i niebieskie, dopasowane do Nialla oczy. Od kiedy on ma siostrę?
- Nie wiedziałam, że masz siostrę.
- Cóż, mam. I starszego brata. Moi rodzice lubią uprawiać seks.
- Niall! - westchnęła dziewczynka. - Musisz włożyć pieniądze do słoika z przekleństwami!
Niall przewrócił oczami.
- Więc jesteś z rodzeństwem na zakupach? To urocze.
- Moi rodzice też tutaj są - powiedział, a jak na zawołanie pojawili się (jak zakładam) jego rodzice.
Patrzyłam na nich z szokiem, ponieważ oni zdecydowanie nie wyglądają na czterdziestolatków.
Jego matka miała długie, jasnobrązowe włosy jak zwykła, młoda dziewczyna, i miała na sobie z tego co wiedziałam nietanią sukienkę, wysokie szpilki i ogromną torbę Prada na ręce. A jego tata. O Boże. Był wyższy od Nialla, miał blond włosy i brązowe oczy. Ubrany był w jeansy, skórzaną pieprzoną kurtkę i drogie sneakersy.
Ich wzrok powędrował na mnie na ułamek sekundy, po czym jego matka odwróciła głowę, żeby odezwać się do Nialla. Udawałam, że jestem zajęta sukienką, której nie zamierzałam kupować.
- Idziemy już, bo twój ojciec i ja mamy za dwie godziny galę. Zostawimy Lilly i Eddiego z Britney.
- Louis po mnie przyjedzie, więc ja też będę późno w domu.
- Potrzebujesz na coś pieniądze? - spytał jego ojciec i wyciągnął swój portfel.
- Jest dobrze - powiedział Niall, ale moje oczy rozszerzyły się, kiedy jego ojciec wyciągnął dwa stofuntowe banknoty i podał mu je.
Cholera.
Bogaci ludzie.
Niall westchnął i wziął pieniądze, wkładając je do tylnej kieszeni jeansów.
- Chodź - powiedziała jego matka i wzięła na ręce Eddiego, właśnie kiedy jego ojciec złapał rękę Lilly.
- Do widzenia - powiedziałam niezręcznie, gdy odchodzili. Nie fatygowali się, żeby odpowiedzieć na moje pożegnanie, z wyjątkiem Eddiego i Lilly, którzy pomachali do mnie z podekscytowaniem
- Wiem co myślisz - powiedział Niall, podchodząc do mnie kilka kroków.
- Co myślę? - spytałam.
- Że moi rodzice są fajni. Wszyscy tak myślą.
- Nie są?
- Nie bardzo.
- Cóż, właśnie dali ci moją miesięczną wypłatę, a ty nawet o to nie poprosiłeś. Moi rodzice nie mogą mi dać nawet dodatkowych pięciu funtów, jeśli nie będę błagać na kolanach.
- To dlatego gapisz się na tę sukienkę od dziesięciu minut?
- Tak. Kosztuje dwa razy więcej niż mam.
- Ile?
- Dwadzieścia.
- Przymierzałaś ją chociaż?
- Nie. Ale mają mój rozmiar.
- Jesteś pewna? Bo wygląda na trochę za dużą jak dla ciebie.
- Wezmę to za komplement.
- Czemu nazywanie cię szczupłą miałoby być komplementem? - zapytał, a ja przepatrzyłam resztę sukienek, ostatecznie rezygnując z tej drogiej.
- Wszystko tu jest takie drogie, to niesprawiedliwe - jęknęłam, a Niall pokręcił głową, wybierając dwie sukienki.
- Te wyglądają ładnie - powiedział, a ja odwróciłam się, żeby spojrzeć na to co trzymał. Jedną z nich była brzoskwiniowa, koronkowa, kwiatowa sukienka, a druga była kochaną sukienką z ładnym, niebieskim nadrukiem kwiatka. Oczywiście obie mi się spodobały.
- Są urocze - powiedziałam i wzięłam do ręki tą brzoskwiniową, bawiąc się materiałem, zanim sprawdziłam metkę.
- Cholera, ona kosztuje 30 funtów! Nie mam nawet połowy tej ceny.
- Ja mam.
- Nie mogę pozwolić ci płacić za moją sukienkę. To jest zbyt drogie, a ja nie będę w stanie ci tego spłacić.
- Znajdziesz sposób - powiedział sugestywnym tonem, który postanowiłam całkowicie zignorować. - I to nie jest tak, że zbankrutuję, jeśli wydam na ciebie... pięćdziesiąt funtów.
- Bogaci ludzie są irytujący.
- Dziękuję byłoby miłe - powiedział sarkastycznie.
- Dziękuję.
- Jednak musisz je przymierzyć.
- Czemu? Są w moim rozmiarze.
- Chcę cię w nich zobaczyć.
- To zastraszające - powiedziałam, ale ruszyłam do przymierzalni.
Niall cierpliwie opierał się o ścianę zewnątrz, podczas gdy ja przebierałam się w pierwszą sukienkę, a następnie w drugą.
- No i?
- Pasują - powiedziałam mu i wyszłam z szatni, ubrana już w moje ubrania.
- Nie pokazałaś mi ich.
- Oczywiście, że nie. Zobaczysz mnie w nich w szkole.
- Okej.
Poszliśmy razem do kasy, a on podał kobiecie swoją kartę z wielkim, przypuszczająco czarującym uśmieszkiem.
- To będzie 51,20.
Niall wpisał swój kod pin, po czym kobieta włożyła sukienki do torby i podała mi ją. Miałam jeszcze cztery inne torby, które były trochę ciężkie, mimo że nie wydałam zbyt dużo pieniędzy na ubrania.
- Dzięki. Jestem ci dłużna.
- Jasne - powiedział i wzruszył ramionami, po czym spojrzał na coś za mną, co spowodowało, że cała jego twarz uśmiechnęła się.
- Tommo! - zawołał, a ja odwróciłam się, żeby zobaczyć podchodzącego do nas Louisa ze schowanymi w kieszeniach jego czarnych rurek dłońmi. Miał na sobie długą, rozpiętą, niebieską koszulę, zwykłą białą koszulkę i czarne vansy. Ubrany był podobnie do Nialla, dlatego wyglądał naprawdę dobrze.
Przyciągnęli się do uścisku, klepiąc nawzajem swoje plecy, gdy to robili, po czym odsunęli się od siebie.
- Taksówka czeka - powiedział Louis i uśmiechnął się do mnie. - Hej.
- Hej.
- Wychodzimy na coś do jedzenia, a potem do klubu. Chcesz iść? - zapytał Niall, a ja zobaczyłam jak mina Louisa zmieniła się, kiedy on strzelił Niallowi zakłopotane ale także spanikowane spojrzenie.
- Uh... nie sądzę. Te torby są ciężki i po prostu...
- Mogę je nosić. Chodź. Zabaw się chociaż raz - powiedział, a ja przewróciłam oczami.
- To okej, jeśli pójdę? - spytałam Louisa.
Louis spojrzał na Nialla, który skinął głową, po czym spojrzał na mnie.
- Jasne.
- Okej. Cóż-um nie jestem trochę nieodpowiednio ubrana do klubu? Nie mam nawet osiemnastu lat, nie wpuszcz...
- Wezmę cię do środka, nie martw się - zapewnił mnie Niall i wziął z moich rąk torby z zakupów.
- Tak w ogóle gdzie je zostawię? - zapytałam, kiedy wsiedliśmy do taksówki.
- Mają szatnię, możemy je tam zostawić. Nikt ich nie ukradnie.
- No dobrze. Przepraszam, jeśli wam w czymś przeszkadzam.
- Zaprosiłem cię.
- Właśnie, czemu?
- Bo wydajesz się jakbyś mogła zażyć trochę dobrej zabawy. A poza tym, potrzebuję na wieczór dziewczyny do towarzystwa.
- A co z Louisem?
- Myślę, że on będzie trochę zajęty - powiedział, a Louis strzelił mu spojrzenie przez wsteczne lusterko.
- No dobrze. Chyba.
Taksówka zatrzymała się przed KFC, a ja wstrzymałam oddech, ponieważ świetnie. Co jest lepsze niż wysokokaloryczna kolacja o ósmej wieczorem?
Niall zapłacił kierowcy, po czym wszyscy wysiedliśmy z samochodu, kierując się prosto do restauracji. Była długa kolejka przy pięciu kasach, więc Niall zapytał nas co chcemy, dzięki czemu mogliśmy pójść i zdobyć stolik.
- Um... chcę... mojito.
- To wszystko?
- Cóż... Nie mam teraz za bardzo pieniędzy...
- Przestań z tymi wymówkami z pieniędzmi - powiedział Niall, przewracając oczami. - Wiesz, że mogę za ciebie zapłacić.
- Nie jestem teraz głodna - skłamałam.
- Nie jesteś jedną z tych dziewczyn co nie jedzą, aby sprawić, że będą wyglądać szczuplej, racja?
Poczułam jak moje policzki zagrzewają się, ponieważ Louis także się na mnie gapił.
- Dobrze. Uh, w takim razie niech będzie Box Snack. I Sprite.
- Okej. Masz.
Podał Louisowi moje torby i powiedział nam, żebyśmy zdobyli stolik, więc to zrobiliśmy. Niall wydawał się już wiedzieć zamówienie Louisa, ponieważ nie zapytał go co chce.
Usiedliśmy z tyłu, przy jedynym wolnym stoliku dla czterech osób. Louis usiadł po przeciwnej stronie stołu, żeby zostawić Niallowi miejsce albo obok mnie albo dokładnie naprzeciwko mnie. Położył torby przy nogach stołu, po czym wyciągnął swój telefon i sprawdził godzinę.
Wyglądał jakby na kogoś czekał, a ja zastanawiałam się czy przyjdzie też Eleanor. Nie miałabym nic temu przeciwko, ona wydaje się naprawdę miła.
Niall przyszedł kilka minut później z dwoma tackami w każdej dłoni. Jego mięśnie wybrzuszyły się, kiedy je trzymał. Były na nich cztery różne posiłki, co zdecydowanie potwierdziło moje podejrzenia, że ktoś wkrótce przyjdzie.
Byłam w połowie mojego drugiego skrzydełka kurczaka, kiedy Louis uniósł znad swoich frytek głowę i spojrzał na kogoś za mną.
Odwróciłam głowę, żeby zobaczyć zbliżającego się do nas Harrego, uśmiechającego się od ucha do ucha z czułym wyrazem twarzy. Jego wzrok padł na mnie, a on przez chwilę był zakłopotany, po czym znowu się uśmiechnął. Miał na sobie czarne, jeansowe rurki, niebieską koszulkę nike i jeansową kurtkę. I o Boże, miał założony czarny kapelusz.
- Hej - powiedział i usiadł obok mnie, naprzeciwko Louisa, który zagryzł swoją wargę.
- Harold - droczył się Louis i pchnął talerz Harrego w jego kierunku. - Spóźniony jak zawsze.
- Lewis - odpowiedział Harry, a Niall przewrócił oczami, kierując swoją uwagę na mnie.
- Więc słyszałem, że Luke nie jest w stanie prawidłowo cię zaspokoić? - spytał.
Zarumieniłam się.
- Co? Gdzie to słyszałeś?
- Jake musi nauczyć się być bardziej dyskretny - zaśmiał się, a Louis poruszył brwiami.
- No i co z tego? Następnym razem zrobi to lepiej - powiedziałam z nadzieją.
- Jasne - parsknął.
- Co wy wszyscy do niego macie? - spytałam. - Dla mnie jest miły.
- Być może fakt, że jest pieprzonym d... - zaczął Louis, ale zatrzymał się, kiedy Harry wyraźnie kopnął go pod stołem.
- Jest pieprzonym czym?
- To bez znaczenia. Sam powinien ci powiedzieć co robi w swoim wolnym czasie - powiedział Niall.
- Nienawidzę, gdy zachowujecie się tak skrycie i w ogóle. Zapytam go o to, kiedy wróci do domu.
- Gdzie on teraz dokładnie jest?
- Jest z rodzicami w Londynie - powiedziałam, a oni wydawali się o tym wiedzieć, dzięki Bogu.
Skończyliśmy jeść pół godziny później, a do czasu kiedy wyszliśmy na zewnątrz, czekając na taksówkę, zrobiło się ciemno. Była 21:20 i zaczynał się robić naprawdę zimno, ale jedyna rzecz jaka była w moim umyśle, był fakt, że idę do klubu. Z Niallem.
- Więc dlaczego Eleanor nie przyszyła? - spytałam Louisa, który wyraźnie się spiął i odsunął się o krok od Harrego, który miał skrzyżowane na piersi ręce.
- Była uh... zajęta.
Niall pokręcił głową, a Louis skrzyżował ramiona, patrząc niekomfortowo.
- Powiedziałam coś źle? - spytałam głupio.
Harry przygryzł wargę, po czym wyciągnął rękę w kierunku Louisa, ale potem ją odsunął. Louis wydawał się przez to naprawdę niecierpliwy, więc po prostu podszedł do niego i owinął ręce wokół jego torsu.
Harry uśmiechnął się i owinął rękę wokół ramion Louisa, wtulając nos w jego włosy. Wyglądali razem tak uroczo, a Louis był dużo mniejszy i po prostu.
- Wiedziałam, że coś się tutaj dzieje! - powiedziałam podekscytowana. - Wiedziałam!
- Cóż, nikt inny oprócz Nialla i Zayna nie wiedzą, i chcielibyśmy utrzymać to w taki sposób, tak? - zapytał mnie Louis, oczywiście szczęśliwy i odczuwający ulgę, że teraz mógł zachowywać się uczuciowo w stronę Harrego.
- Jasne. Oczywiście - powiedziałam, kiwając głową. - Ale... co z Eleanor?
- Ona nie wie. Wiem, jestem dupkiem, że to mówię, ale z Harrym jestem o wiele bardziej szczęśliwy niż kiedy jestem z nią. A Zayn jest jedyną osobą, która także to wie i chcielibyśmy tak to zatrzymać.
- Oh... okej.
Nie czułam się dobrze z nim oszukującym. Ja nigdy bym nie zdradziła ani nie chciałabym być zdradzona, ale to była ich sprawa, a jeśli byli szczęśliwi to nie mam nic do powiedzenia na ten temat.
Minutę później przyjechała taksówka, a Niall powiedział kierowcy adres klubu, zanim jeszcze wsiadłam do środka.
Kiedy dojechaliśmy tam, nie byłam zaskoczona, widząc schodzącą do końca ulicy kolejkę, czekającą, aby wejść do środka. Wszyscy byli odpowiednio ubrani; dziewczyny w krótkich spódniczkach lub sukienkach, a chłopcy w rurkach i ładnych koszulkach. Poczułam się nie na miejscu, bo prawdopodobnie byłam tutaj jedyną dziewczyną, mającą na sobie sneakersy.
- Nie musimy czekać, chodź - powiedział Niall i wziął nas prosto do bramkarza przy wejściu. Ludzie zaczęli protestować, ale Niall wyciągnął swój dowód osobisty.
Ochroniarz skinął głową i zapytał też o nasze dowody, co, świetnie.
- Wiesz, że jestem nieletnia, prawda? - powiedziałam do ucha Nialla, żeby zatuszować muzykę, która można było dosłownie słyszeć z wewnątrz.
Skinął głową i położył dłoń na moich plecach, wręczając bramkarzowi pięćdziesięciofuntowy banknot, po czym w końcu weszliśmy do środka.
- On cię zna, prawda? - spytałam go, kiedy weszliśmy do szatni, gdzie zostawiłam bezpiecznie moje torby.
- Mój tata jest właścicielem kilku klubów w Anglii, ten jest jeden z nich. Cóż, jego wytwórnia płytowa jest do nich związana, więc to jest to samo.
- Oh... to... fajnie.
Wzruszył ramionami i poszliśmy na koniec słabo oświetlonego korytarza, aż dotarliśmy do głównych, podwójnych drzwi. Gigantyczny pokój był dosłownie pełen tańczących ludzi, świateł i rozmów. Nigdy wcześniej nie byłam w klubie, oczywiście, więc wszystko wydawało mi się takie nowe i fascynujące.
Niall zaprowadził nas do małej loży dla sześciu osób, ustawionej w półkolu, a ja byłam zdezorientowana, ponieważ byliśmy tylko w czwórkę.
- Po co to całe dodatkowe miejsce? - spytałam, rozglądając się. Prawie wszystkie loże były pełne, a te puste, duże musiały należeć do ludzi w kolejce przy wejściu.
- To dla ewentualnych dziewczyn dla Nialla - Harry krzyknął przez muzykę, kiedy usiadł. - Dwa miejsca w przypadku, gdyby był zainteresowany trójkącikiem.
- Oh.
- Skończyłeś mówić te pierdoły? - zapytał Niall, śmiejąc się i przeszukując swoje kieszenie, żeby wyciągnąć dwie paczki papierosów Marlboro i położyć je na stole, razem z zapalniczką.
Usiedliśmy przy stole, a dość prowokacyjnie ubrana kelnerka podeszła do nas z pustą tacą, pytając o nasze zamówienie.
- Czy tequila będzie w porządku? - spytał Niall, a Harry i Louis skinęli głową, nie bardzo zwracając na to uwagę.
- Weźmiemy dwadzieścia cztery shoty tequili -powiedział głośno, starając się być usłyszanym przez muzykę.
Kelnerka pokiwała głową, po czym odwróciła się i odeszła, prawdopodobnie kołysząc biodrami bardziej niż to było konieczne.
- Kelnerka jest gorąca - powiedziałam mu, a on skinął głową. - Możesz z nią uprawiać przelotny seks i oszczędzić mi tą całą rzecz z osobą do towarzystwa.
- Nah. Ona będzie tu pracowała do piątej.
- I nie zostajemy tutaj do tego czasu?
- Nie. Koło drugiej wszyscy są zbyt pijani, aby funkcjonować.
- Oh, okej.
- Byłaś kiedyś w klubie?
- Nie bardzo - przyznałam i odwróciłam głowę, żeby zobaczyć, że Louis i Harry już się obściskują dokładnie naprzeciwko nas. Louis włożył dłonie we włosy Harrego i prychnął w jego usta, kiedy uderzył w kapelusz, przez co spadł on pod stół.
Zaśmiałam się i pokręciłam głową, nie do końca pewna co następnie zrobić. Możliwość uprawiania przelotnego seksu z Niallem była całkowicie poza dyskusją, ponieważ miałam chłopaka.
Pięć minut później dostaliśmy nasze shoty, podczas gdy Niall i ja już paliliśmy po papierosie. Louis odsunął się od Harrego i odwrócili się w kierunku stołu, który teraz wypełniony był dwudziestoma czterema shotami, a na każdym z nim była połówka plasterka cytryny.
- Cholera, to oznacza sześć shotów na każdego, racja? - powiedział Louis i przesunął się do przodu, żeby wziąć pierwszy kieliszek.
Niall odliczył, po czym wyzerowaliśmy nasze shoty, a następnie kolejne.
Alkohol zapłonął w moim gardle, ale nic przez to nie poczułam, dlatego kilka minut później wypiłam następnego. Telefon zawibrował mi w moim staniku (nie chciałam zostawić go z moimi innymi rzeczami), dlatego wyciągnęłam go i odblokowałam ekran. To była wiadomość od mojej matki, pytająca mnie gdzie jestem.
Rey: Jestem u Jake'a, będę u niego spała.
Mama: Okej, masz pieniądze na taksówkę czy powinnam cię jutro odebrać?
Rey: Mam pieniądze.
Mama: Ok.
Zablokowałam ponownie ekran i poprosiłam Nialla, żeby włożył go do swojej kieszeni, co zrobił. Jeden shot później już mogłam poczuć jak mój humor się zmienia na dużo weselszy i chciałam zatańczyć.
- Gdzie idziesz? - spytał Niall, kiedy wstałam i poprawiłam spódniczkę.
- Tańczyć.
Spojrzał na Louisa i Harrego, którzy razem zerowali kolejnego shota.
- Pójdę z tobą - powiedział, a moje serce bez żadnego powodu zaczęło bić szybciej. To nie tak, że mogłoby się coś wydarzyć; on i tak prawdopodobnie będzie tańczył z kimś innym.
Szedł za mną blisko, kiedy starałam się iść tak daleko jak tylko mogłam przez tłum ludzi. Nigdy nie lubiłam być na boku, kiedy coś robiłam.
Rozpoczął się remix Davida Guetty, a ja uśmiechnęłam się, ponieważ naprawdę lubiłam tę piosenkę, więc po prostu zaczęłam tańczyć w rytm muzyki. Jakieś ramiona owinęły się wokół mnie i przez sekundę myślałam, że to Niall, ale potem zobaczyłam go jak tańczy z jakąś dziewczyną, więc to nie mógł być on.
Piosenka szybko się skończyła, a Harry i Louis także do nas dołączyli. Louis ocierał się tyłem o Harrego. Wszystko szło dobrze, dopóki ten facet nie postanowił pocałować moją szyję. To wtedy odsunęłam się od niego.
- Um... Mam chłopaka - powiedziałam, nie do końca pewna czy mnie usłyszał.
Potrząsnął głową i odwrócił się, prawdopodobnie rozglądając się za inną dziewczyną do tańca.
Zeszłam z parkietu i wróciłam do naszego stolika, żeby zobaczyć, że pozostał tylko jeden shot. Louis i Harry musieli wszystko wypić.
Wyzerowałam ostatniego i udałam się w stronę baru.
- Poproszę wódkę i colę - powiedziałam barmanowi, kiedy oparłam się o bar.
- Mogę zobaczyć twój dowód? - zapytał, a ja westchnęłam.
- Skoro weszłam do środka to prawdopodobnie mam ponad osiemnaście...
- Nie wyglądasz.
- Dobrze, w taki razie poproszę wodę - mruknęłam, ale potem przypomniałam sobie, że i tak nie mam żadnych pieniędzy, więc po prostu powiedziałam mu, żeby to anulował.
- Zabieram cię do klubu, a ty zamawiasz wodę?
Podskoczyłam przez głos w moim uchu i odwróciłam głowę, żeby zobaczyć, siadającego na jedynym pustym barowym stołku przy cały gigantycznym barze, tuż obok mnie Nialla.
- Chciałam wódkę z colą, ale powiedział, że nie mogę, bo jestem nieletnia.
Niall przewrócił oczami i poprosił o dwie wódki z colą.
- Zapisz to na rachunek Horana.
- Oh. Dobry wieczór panie Horan - powiedział barman, a Niall skinął głową, wracając swoją uwagą na mnie.
Barman położył przed nami drinki, a Niall wstał ze stołku i poklepał go.
- Usiądź.
- Ja naprawdę nie... okej - powiedziałam i szybko wspięłam się na taboret, krzyżując nogi, dzięki czemu nie błysnęłam mu swoimi majtkami.
- Dzięki za um... kupowanie mi rzeczy.
Wzruszył ramionami i oparł się łokciem o bar, patrząc na mnie.
- Więc nie masz żadnej dziewczyny na oku na dzisiejszą noc?
- Nie bardzo.
- W takim razie faceta?
Pokręcił głową i ponownie wziął długi łyk swojego drinka, wskazując mi, żebym zrobiła to samo, więc to zrobiłam.
- Więc powiesz mi teraz dlaczego nie możesz znieść Luke'a? - spytałam, a on pochylił do przodu głowę, dzięki czemu mogłam powtórzyć to do jego ucha.
- Nigdy nie powiedziałem, że nie mogę go znieść, tylko że on nie jest dla ciebie dobry.
- Ale dlaczego?
Wzruszył ramionami.
- On ma pewne problemy!
- Jakie problemy?
Muzyka stała się głośniejsza i zaczęła się nowa piosenka, zanim on mógł odpowiedzieć. Ta cała sytuacja była trochę wkurzająca; chciałam tylko wiedzieć dlaczego wszyscy nienawidzili Luke'a!
- Chodźmy tańczyć - powiedział i wypił za jednym zamachem resztę drinka. Zrobiłam to samo, a po wzdrygnięciu się na uczucie pieczenia, zeszłam ze stołka.
- Jeśli obiecasz mi powiedzieć co jest nie tak z Lukiem, zanim pójdę do domu.
- Oh, idziesz do domu? - spytał.
- Gdzie indziej mam iść?
Mimo że powiedziałam mojej matce, że byłam u Jake'a, mogłam się wkraść bez zauważenia.
- Wracasz do mnie. Harry i Louis też idą.
- Oh... okej?
Nie pytałam go gdzie będę spała, po prostu zgodziłam się. Już wcześniej spędziłam noc z Lukiem, ale nie zrobiliśmy za wiele.
Muszę przestać przesadnie wszystko rozmyślać, serio.
Niall położył dłoń na dolnej części moich pleców, a jedne palec wsunął pod moją koszulkę, kiedy prowadził mnie przez tańczących ludzi. Zaczynałam mieć lekkie zawroty głowy i teraz na pewno byłam wstawiona.
Niall przyciągnął mnie do swojej piersi, tak szybko jak znaleźliśmy dobre miejsce, i nie tracił czasu, aby chwycić moje biodra i pozwolić mi poruszać się przy nim w moim własnym układzie.
Rozpoznałam tę piosenkę jako 'Waiting All Night' Rudimental, i rzeczywiście spodobała mi się, ponieważ miała fajny beat.
Starałam się nie wyglądać na zadowoloną, kiedy jedna z rąk Nialla powędrowała niżej, aż dotknęła skóry, która nie była zakryta spódniczką.
- Podoba mi się to jak wyglądasz w spódniczkach - powiedział do mojego ucha, wysyłając dreszcze przez całe moje plecy. Przygryzłam wargę i zwolniłam taniec, potajemnie starając się zrobić aluzję faktu, że cieszyłam się z tego jak mnie dotyka.
Przypominał mi Luke'a; wysoki, blondyn, miał tatuaże i piercing oraz pachniał papierosami i drogą wodą kolońską. Jednak jego dłonie były większe.
- Czy Luke kiedykolwiek wcześniej cię dotykał? - zapytał bezczelnie, jakby było to najbardziej normalne pytanie na świecie.
Skinęłam głową, a przez moją głowę przeszło wspomnienie sprzed dwóch dni, kiedy byłam przyparta do tyłu trybun, a środkowy palec Luke'a starał się sprawić mi przyjemność. Udawałam orgazm, ponieważ zadzwonił dzwonek, a ja już byłam spóźniona na lekcję. Byłam dość blisko mojego pierwszego w życiu orgazmu, ale jeśli mielibyśmy więcej czasu, na pewno bym skończyła.
- I? - mruknął w moją szyję, mierząc wzrokiem mój dekolt.
- I co? - zapytałam głupio do jego ucha, które było dokładnie obok mojego policzka.
Moja prawa dłoń zaplątała się w jego puszyste włosy, które wyglądały na (i były w dotyku) takie dobre. Byłam w pełni świadoma faktu, że ciężko oddychałam przy jego szyi, a on zdecydowanie wiedział jaki miał na mnie wpływ.
Prawie jęknęłam, kiedy poczułam jak jego dłoń wślizguje się pod moją spódniczkę, a jego palec prześledził rąbek moich majtek.
- Właśnie dlatego lubię spódnice - powiedział i wsunął dłoń pod moją bieliznę, natychmiast ujmując moje nagie krocze.
Przełknęłam ślinę i zamknęłam oczy, ponieważ nagle światła były zbyt irytujące, a ja starałam się skoncentrować na dotyku Nialla. Oboje byliśmy pijani, i prawdopodobnie nie będziemy tego wszystkiego pamiętać następnego ranka.
Ręka, która przez cały ten czas była na moim biodrze, powędrowała do moich włosów, aby przełożyć je na moje lewe ramię, a następnie Niall dołączył tam swoje usta.
- Niall - powiedziałam, kiedy zaczął gryźć i ssać, okazjonalnie przesuwając w tym miejscu językiem.
Kiedy odsunął się, dmuchnął na nie, co po raz kolejny wywołało u mnie dreszcz, mimo że było mi teraz ekstremalnie gorąco, ponieważ jego środkowy palec drażnił moje wejście.
- Podoba ci się? - spytał.
Skinęłam słabo głową, a on przycisnął palec wskazujący dokładnie do mojej łechtaczki, co spowodowało, że ugięły mi się kolana, ponieważ to było czuć tak niewiarygodnie dobrze.
Ale potem wyciągnął swoją dłoń i poprawił moją spódniczkę w dół.
- Jeśli będziesz kiedyś chciała właściwego orgazmu to jedyne co musisz zrobić to poprosić - powiedział, a ja przygryzłam wargę, ponieważ kurwa, to zabrzmiało tak kusząco.
- Okej - odpowiedziałam, a on zaczął wtedy biodra o moje plecy, co oznaczało, że ta rozmowa jest zakończona.
Tańczyliśmy razem przez jeszcze kilka piosenek, aż on spojrzał na zegarek i po kilku chwilach starania się zobaczyć w słabym świetle, która jest godzina, Niall stwierdził, że czas już iść.
- Która jest godzina?
- Prawie druga. Chodź, musimy znaleźć Harrego i Louisa.
- Naprawdę kręci mi się w głowie.
- W takim razie trzymaj się blisko.
Niall złapał górną część mojej ręki i wyciągnął mnie z tłumu. Kiedy dotarliśmy do naszej loży, Harrego i Louisa nigdzie nie było widać, ale dwie minuty później pojawili się z wypiekami na policzkach i potarganymi włosami.
- Serio? W łazience? - zapytał Niall i pokręcił głową.
- I kto to mówi - wybełkotał Louis i wskazał na Nialla, kiedy oparł się o Harrego, który był tak samo pijany.
Niall wziął swoją kurtkę, a po upewnieniu się, że nikt niczego nie zapomniał ze stołu, ruszyliśmy w kierunku wyjścia. Było mi lekko na nogach i czasami potykałam się o powietrze, ale udało nam się dojść do szatni i odebrać moje rzeczy.
Na zewnątrz było zimno, a mimo tej późnej godziny przy wejściu nadal byli ustawieni w kolejce ludzie.
- Zimno ci? - spytał Niall, a ja wzruszyłam ramionami, mimo że moje zęby stukotały.
- Masz - powiedział i wyciągnął do mnie rękę, żebym wzięła bluzę, która z niej zwisała. Nie mógł mi jej sam podać, ponieważ jego ręce zajęte były moimi torbami.
Mimo tych wszystkich plotek w szkole, on wydawał się prawdziwym gentlemanem.
- Dzięki.
Założyłam bluzę i skrzyżowałam na piersi ramiona, kiedy czekaliśmy, aż taksówka zatrzyma się. To stało się dość szybko, a Niall podał kierowcy adres, gdy wszyscy byli już w samochodzie.
Louis zaczął drzemać na ramieniu Harrego, mamrocząc jakieś niespójne rzeczy.
Dotarliśmy przed dom (willę) Nialla kilka minut później, a po tym jak Niall zapłacił kierowcy, wysiedliśmy.
Wewnątrz domu było ciemno, ale kiedy Niall klasnął dwa razy w dłonie, światła zaświeciły się.
- Bogaci ludzie - powiedziałam i pokręciłam głową, sprawiając, że Harry wybuchnął atakiem śmiechu.
- Zaraz wrócę, masz, weź je - powiedział Niall i podał mi torby, po czym zniknął w kuchni.
Poszłam za Louisem i Harrym na górę. Weszli do pokoju, który zakładam był dla gości, zatrzaskując drzwi, po tym jak powiedzieli mi dobranoc. Stałam głupio z zajętymi rękami na korytarzu, czekając aż Niall wróci tak szybko jak to możliwe.
Przyszedł kilka minut później z butelką soku pomarańczowego w jednej ręce i paczką chipsów w drugiej.
- Gdzie mam spać? - spytałam ściszonym tonem, żeby nikogo nie obudzić.
- W moim pokoju. Mam duże łóżko - powiedział, a ja poszłam za nim do jego sypialni, po czym on zamknął drzwi i zdjął buty.
Rzuciłam torby przy nogach łóżka i ściągnęłam moje sneakersy, po czym rozprostowałam plecy.
- Masz może piżamę, którą mogłabym pożyczyć? - zapytałam nieco zawstydzona.
- Uh... Jestem trochę większy niż ty, ale może mam coś. Zaczekaj.
Podszedł do jednej ze swoich szuflad, po czym otworzył ją.
- Czy to jest szuflada zawierająca ubrania twoich wcześniejszych przelotnych znajomości? Nie ubiorę nic z tego.
- Dobra. Jak chcesz - powiedział i zamknął ją. - Mam koszulkę, która będzie ci pasować.
Przegrzebał swoją gigantyczną szafę, a następnie wyciągnął zwykły, biały tank top, który nie miał zbytniego dekoltu, za co byłam wdzięczna.
- Przebiorę się w łazience - powiedziałam mu, a on skinął głową, po czym odwróciłam się i weszłam do łazienki.
Szybko się przebrałam, a ponieważ ta koszulka była tak długa jak normalna sukienka, zdecydowałam się pójść bez spodni (oczywiście z majtkami). Kiedy wyszłam z toalety, Niall był przy biurku, przeglądając na laptopie Facebooka. Był bez koszulki i ubrane miał szare dresy z Nike'a.
Starałam się nie patrzeć na jego klatkę piersiową i rumienić się, gdy podniósł swój wzrok znad laptopa, żeby spojrzeć na mnie, po czym wrócił z powrotem do ekranu.
- Więc mogę jakby wejść do łóżka? - spytałam niezręcznie, po tym jak starannie złożyłam moje ubrania i położyłam je na jednej z moich toreb.
- Jasne.
- Na której śpisz stronie?
- Prawej.
- Oh dobrze, ja zazwyczaj śpię na lewej.
Podniosłam kołdrę, po czym weszłam do ciepłego łóżka. Położyłam głowę na poduszce, która była dość duża i puszysta.
Kilka minut później Niall zamknął laptopa i podszedł do swojej strony łóżka, po czym zgasił główne światło i zapalił lampkę nocną.
Wszedł do łóżka i wciągnął kołdrę do piersi, gdzie położył butelkę soku pomarańczowego i otwartą paczkę chipsów.
- Jesz w łóżku? - zapytałam, odwracając do niego głowę, aby być do niego twarzą.
- Mhm - odpowiedział z pełnymi ustami, kiedy przewijał w dół palcem swój telefon. - Oh, masz. Twój telefon wibrował.
Podał mi mój własny telefon, a ja odblokowałam go, żeby zobaczyć, że mam kilka wiadomości od Jake'a.
Jake: Suko, czemu twoja mama dzwoniła, żeby spytać się czy u mnie jesteś?
Jake: Powiedziałem jej, że jesteś tutaj ale wciąż????? Gdzie jesteś??????
Jake: JESTEŚ W KLUBIE Z HARRYM I NIALLEM? CO DO DIABŁA! MYŚLAŁEM, ŻE JESTEŚMY PRZYJACIÓŁMI! OKEJ TERAZ WIDZĘ JAK TO JEST.
Jake: Żegnaj.
Jake: To koniec. Z nami koniec.
Jake: Tylko żartuję, bae. Do zobaczenia jutro, lepiej żebyś miała mi do opowiedzenia nieprzyzwoite rzeczy ;)
Zaśmiałam się i potrząsnęłam głową, po czym napisałam szybką wiadomość.
Rey: Nic się nie stało :) Jestem teraz u Nialla.
Odwróciłam telefon, żeby zrobić Niallowi zdjęcie, który teraz odwrócił się na brzuch, wciąż będąc na swoim telefonem?
- Co?
- Nic, zrobiłam zdjęcie dla Jake'a - powiedziałam i nacisnęłam przycisk wyślij.
- Masz Instagram? - zapytał, a ja skinęłam głową, patrząc na niego, kiedy zaobserwował mnie, ponieważ zaznaczyłam go na zdjęciu.
- Więc teraz powiedz mi o Luke'u.
- Co chcesz wiedzieć? - zapytał, wkładając do ust chipsy.
- Cóż... czemu wszyscy mówią, że on nie jest dla mnie dobry?
Niall westchnął i przełknął jedzenie. Odwróciłam się na bok i oparłam twarz o dłoń, patrząc na niego.
- Handluje narkotykami.
- Co?
- On jest dilerem narkotyków. Jakby, kupuje trawkę i kokainę od ludzi, a potem sprzedaje to za większe pieniądze. To stąd mamy wszystkie narkotyki.
- O Boże.
- I jest dla ciebie zły, ponieważ jeśli zrobi coś co wkurzy tych facetów od których zdobywa rzeczy, oni prawdopodobnie zabiją ciebie czy coś.
Moje serce zaczęło bić szybciej.
- Ale Sean jest facetem, który zazwyczaj robi to wszystko, Luke tylko pomaga, jeśli Sean nie może, więc nie jest tak źle.
- Kylie wie?
- Tak.
- I?
- Sean wie lepiej, żeby nie wkurzać ważnych ludzi. I Luke też to wie. Ale to jest niebezpieczne, nie wiem. Nie obchodzi mnie to. Czy to ma dla ciebie znaczenie?
- Cóż tak... to znaczy, utrzymywał to z dala ode mnie. A ja nie chcę, żeby stała mu się krzywda.
Niall zaśmiał się i odwrócił się na bok w tą samą pozycję co ja, dzięki czemu byliśmy twarzą w twarz.
- Właśnie powiedziałem ci, że twoje życie może być w niebezpieczeństwie, a ty mówisz mi, że nie chcesz, żeby stała się mu krzywda?
Skinęłam głową.
- Jesteś niemożliwa. I po tych wszystkich udawanych orgazmach, ty nadal jesteś przy nim.
- Czemu tak cię to obchodzi? Co ci do tego?
- Po prostu tego nie rozumiem.
- Czemu nie? Może po prostu nie za bardzo lubi gry wstępnej.
- Gra wstępna jest dużo ważniejsza niż seks. I dużo lepsza.
- Mówisz mi, że wolisz gdy ktoś ci robi loda, niż gdy kogoś pieprzysz?
- To, i kocham robić dziewczynom minetki.
Moje serce podskoczyło mi do gardła, a ja ścisnęłam razem moje nogi na tą myśl. Wiedziałam, że on lubi pokazywać często swój język; na zdjęciach, kiedy żartował z kimś w szkole, czy gdy robił perwersyjne gesty do kogoś w klasie.
- Czemu to kochasz? Większość facetów tego nie lubi, właśnie tak jak dziewczyny nie lubią ssać penisa.
- Lubię sposób w jaki ich nogi owijają się wokół mojej głowy i jak ich uda trzęsą się, kiedy dobrze je liżę.
Kurwa proszę przestań.
Właściwie to nie przestawaj.
Poczułam jego rękę na moim prawym udzie pod kołdrą, kiedy nadal mówił.
- Po prostu kocham widzieć je jak robią się całe mokre tylko dla mnie, i jak błagają. Kiedy jęczą, gdy w dobry sposób nacisnę swój język, lub jak zaczynają ciągnąć za moje włosy. Dla mnie to lepsze niż seks. Na samą myśl o tym robię się natychmiast twardy.
O Boże.
Przysięgam na Boga, mogłabym dojść tylko dzięki jego słowom.
- A kiedy skończę, lubię pocierać razem nasze języki, przez co sama może siebie spróbować.
Znowu ścisnęłam nogi, a on uśmiechnął się, prawdopodobnie zauważając to. Wyciągnął spod kołdry swoją dłoń, pozostawiając mnie zimną i chcącą.
- Idź spać, twoje oczy wyglądają jakby miały wypaść - powiedział i mrugnął, po czym wrócił do stukania na swoim telefonie i do jedzenia chipsów.
Zasnęłam przy dźwięku chrupania.
Tego ranka opuściłam dom Nialla koło godziny 12. Kiedy obudziłam się, jego już nie było w łóżku. Znalazłam wszystkich w kuchni; jego rodzinę, Harrego i Louisa. Zarumieniłam się i pożegnałam się, po czym Niall odprowadził mnie do drzwi i zadzwonił po taksówkę.
- Oh, i wypiorę twoją koszulkę. Jutro ci ją przyniosę.
Skinął głową i puścił mi oczko, po czym zamknął drzwi przed moim nosem.
No dobrze.
------------------------------------

Jake nie przestawał zadawać pytań, nawet trzy dni później, kiedy byliśmy na lunchu, jedząc naprawdę źle ugotowanego kurczaka.
- Więc zrobiliście coś? - zapytał z pełnymi ustami po raz milionowy raz.
- Już ci mówiłam, nie...
Głośny łomot przerwał mi, a wszyscy odwrócili głowy na środek bufetu, gdzie Luke z groźnym wyrazem twarzy stał przed Niallem. Mimo że umawiałam się z Lukiem, nadal jadłam lunch z moimi przyjaciółmi przy naszym stoliku, do którego dołączyła Katherine (choć nie mam pojęcia dlaczego).
- Powiedz to jeszcze raz! Wyzywam cię kurwa! - krzyknął do niego Luke, a Niall otworzył usta, ale nie zdążył nic powiedzieć, ponieważ Luke już uderzył go prosto w szczękę.
Niall prawie potknął się, ale nie tracił czasu, żeby mu oddać, uderzając Luke'a w nos.
- Whoa, chłopaki przestańcie... - Louis starał się ich rozdzielić, ale Luke prawie rzucił się na Nialla, który nie zawahał się, aby mu oddać, i szybko po tym byli na podłodze, bijąc się nawzajem. Skończyło się na tym, że nauczyciel rozdzielił ich i wysłał ich oboje do dyrektora. Byłam zdezorientowana, więc tak szybko jak zadzwonił dzwonek ogłaszający koniec przerwy na lunch, podeszłam do Louisa.
- Co się stało? Co powiedział Niall?
- Powiedział mu, że nie zasługuje na ciebie, skoro nie może ci dać orgazmu i że mógłby lepiej cię pieprzyć. To trochę gówniane z jego strony.
Przewróciłam oczami. Niall był taki głupi.
- I co z nim teraz zrobią?
- Nie wiem, ale możemy zatrzymać się przy biurze pana Brooka, powinni już skończyć.
- Okej, chodźmy.
Harry i Jake także do nas dołączyli, ale nie doszliśmy za daleko, ponieważ Niall już był prowadzony przez ochroniarza, który trzymał jego ramię. Jego warga krwawiła, a kostki u dłoni były w okropnym stanie, gdy szedł. Wszyscy odwrócili się, żeby gapić się, kiedy był wyprowadzany ze szkoły. Dziwnie było to widzieć. Wystawił Lukowi środkowy palec z cholernym uśmieszkiem na twarzy.
- Co oni mu zrobią? Nic ci nie jest? - spytałam Luke'a, gdy zatrzymał się obok mnie, trzymając przy nosie paczkę lodu.
- Tak. Mój nos boli jak cholera. Jednak było warto.
- A co mu powiedzieli?
- Dostał tygodniowe zawieszenie.
- Czemu tygodniowe?
- Bo już dostał w tym roku szkolnym dwa ostrzeżenia. Trzecie jest tygodniowym zawieszeniem.
- Założę się, że cieszy się z tego - powiedziałam, a Luke skinął głową, owijając wokół mnie rękę.
- To jak wakacje, ty skurwielu.
- Myślałam, że dobrze się dogadujecie.
- On i mój brat tak, jednak my dwoje nie. Po prostu tolerujemy się nawzajem.
- Oh.
- W każdym razie, po prostu chodźmy do klasy.
Odwrócił się i zaczął odchodzić, ale ja stałam tam, gapiąc się na tył głowy Nialla, kiedy szedł w kierunku wyjścia. Dokładnie zanim wyszedł ze szkoły, odwrócił głowę, żeby na mnie spojrzeć, uśmiechając się. I wtedy ten skurwiel puścił mi oczko.
Oczywiście, że to zrobił.

----------------------------------
Jeśli szanujesz moją pracę poświęconą przetłumaczeniu tego rozdziału,
proszę zostaw komentarz :)
#BIASpl

150 komentarzy:

  1. Nareszcie <3 Dziękujemy kochanie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy skarbie ♥ Kochamy Cię ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju, tak <3
    Dziękujemy ;**

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. I wtedy ten skurwiel puścił mi oczko.

      Oczywiście, że to zrobił.

      Kocham tego skurwiela

      Usuń
    2. Fuck ja tez
      xxohmyniallerxx

      Usuń
  5. Dziękuje słoneczko. Idę czytać. :3 Ciesze się, że miałaś chęć nam to przetłumaczyć pomimo tych komentarzy na temat spóźnienia....
    Ehh ludzie. Wiedz, że ja zawsze cierpliwie czekam. :)) @biebsuolog

    OdpowiedzUsuń
  6. TAK SUKO! JEST NOWY!♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Jezus nie wierze ze niall jest takim kochanym dupkiem, jak ja to zawsze okreslam, boze i jeszcze pobil Luka serio?

    Juz nie.moge.sie doczekac 8 rozdzialu
    Warto czekac

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialny! :D
    Dziękuję Ci bardzo za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Woah! Dobre!
    Ale taki jakiś krótki :/ ale genialny!
    Czekam z niecierpliwoscia na kolejny! :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto było czekać, dzięki za tłumaczenie :) xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziekujemy i zyczymy weny.

    OdpowiedzUsuń
  12. O mój boże nareszcie ❤ cudowne boże to jest mego kvsgskavl

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziekujemy <3 rozdzial zajebisty, poprostu to jak Niall zachowuje sie w stosunku do Rey ahh <3 @niallmadeit

    OdpowiedzUsuń
  14. Nareszcie ^.^ dziekuje za tlumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  15. hahahhahaha sms-y Jake'a >>>>>> , Niall jest taki słodki,pobil sie tak naprawde o Rey usbsjdvsid a Luke nigdy nie bedzie taki dobry dla niej sorry not sorry x

    OdpowiedzUsuń
  16. dziękuje dziękuje!!!
    ;33
    cudowneeee!

    OdpowiedzUsuń
  17. Aww. ! Suczki sie cieszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. sms-y Jake wygrały wszystko hahaha.
    Kocham zazdrosnego Nialla, jest wtedy słodki.
    Cieszę się że Luke dostał w ryj lmao
    @niallzux

    OdpowiedzUsuń
  19. Super rozdział! Fajnie że znalazłaś czas na tłumaczenie dziękuję bardzo

    OdpowiedzUsuń
  20. Zsegvuikeqwghokkjdaaghcdtybfdyuhcg umarłam

    OdpowiedzUsuń
  21. Bylo warto tyle czekac. Dziekuje za tlumaczenie :)
    Dobrych ocen w szkole, i duuuzo czasu wolnego Ci zycze.
    #PrzedswiateczneZyczeniaGwiazdkowe

    OdpowiedzUsuń
  22. O matko! Yaaas bitch! Haha <3 <3 <3 tak cholernie ci dziekuje, ze to przetlumaczylas!!! Czytalam po angielsku, ale to nie to samo :( nie przejmuj sie chejtami, prawdziwi czytelnicy, którzy doceniają twoją pracę nigdy nie odejdą <3 ;*** ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest !!! Wreszcie :) rozdzial cudowny ;p

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję za tłumaczenie:)

    Czytałam to po angielsku i okazało się, że nie zrozumiałam tylko niektórych rzeczy dosłownie, ale wiedziałam o co chodzi (nie wiedziałam, że mogę aż tyle zrozumiec po angielsku):P

    OdpowiedzUsuń
  25. Czekałam, czekałam i się doczekałam! :D nie jestem zła :) jestem szczęśliwa, że przetłumaczyłaś go :D

    OdpowiedzUsuń
  26. ❤❤❤❤❤❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję Ci kochanie <3 miej wywalone na te głupie komentarze ;*** Kochamy Cię! Jesteś cudowna! Pozdrawiam i ściiiskaaamm moocnooo ;**** <3 Wika ^^

    OdpowiedzUsuń
  28. Boże dziękuję. !!! :* Najlepszy ff *.* Rey i Niall. *___* jezu hdgfhjasbhjsbjhcegsbmdjs

    OdpowiedzUsuń
  29. Boze no kocham <3 :*** dziekuuuuuje ze przetlumaczylas :** kocham mocno :33 :**

    OdpowiedzUsuń
  30. yaaaaas suki Nowy rozdział!
    dziękujemy

    OdpowiedzUsuń
  31. Hah ta zazdrosc Jake'a.xd niby skurwiel ale jaki kochany.<3
    Dziekuje ze tlumaczysz i poswiecasz swoj czas na to.:***

    OdpowiedzUsuń
  32. omg wreszcieeeeeee nareszcieeeee KOCHMA KOCHAM KOCHAM KOCHAM !!!!!!!!!! ♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  33. kocham To ! kocham Cię !

    OdpowiedzUsuń
  34. Super rozdział widze że akcja się rozkręca dzieki za tłumaczenie :) czekam na natępny

    OdpowiedzUsuń
  35. Rey jest taka zaslepiona

    OdpowiedzUsuń
  36. Odpowiedzi
    1. Boże dziekuje ci tak bardzo za przetłumqczenie <3 cudowny <3
      Do nastepnego <3 xx

      Usuń
  37. kierwa, best weekend ever! WWAtourfilm, nowy BIAS, net weekend dziwki!
    a rozdział zajebisty, dziękuję bardzo skarbie ❤

    OdpowiedzUsuń
  38. jprdl, Rey weź z nim zerwij, niech Niall doprowadzi cię do orgazmu i będzie okey

    OdpowiedzUsuń
  39. dziekuje bardzo skarbie, kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  40. Dziękuję za kolejny rozdział ♥ jesteś niesamowita :**
    A co do rozdziału to po prostu OMG! Niall to najlepszy skurwiel na świecie ^^ Kocham go!
    Lepiej by było gdyby Rey nie była z Lukiem ...

    OdpowiedzUsuń
  41. Dzięki za tłumaczenie. <3
    A rozdział niesamowity. *.*
    Do następnego! :*

    OdpowiedzUsuń
  42. Dziekuje skarbie @flurebel

    OdpowiedzUsuń
  43. Fajny rozdział *...* ♥
    Czekam na następny i dziękuję, za tłumaczenie :D
    @KsiezniczkaJusa

    OdpowiedzUsuń
  44. Jest świetny
    dziękuję ci bardzo za tłumaczenie x

    OdpowiedzUsuń
  45. O matko kocham nialla on jest najlepszym z najlepszych aaaa! Dziękujemy za tłumaczenie, warto czekać to jest boskie!xx

    OdpowiedzUsuń
  46. Takie kurewsko dobre ❤❤ dziekujemy

    OdpowiedzUsuń
  47. Dziękuje za tłumaczenie!
    Dokładnie zanim wyszedł ze szkoły, odwrócił głowę, żeby na mnie spojrzeć, uśmiechając się. I wtedy ten skurwiel puścił mi oczko.
    Oczywiście, że to zrobił.
    REY PRZECIEŻ TY TO KOCHASZ XD

    OdpowiedzUsuń
  48. Dziękuję z całego serca za tłumaczenie ❤ świetny rozdział xx

    OdpowiedzUsuń
  49. Nareszcieeee jest *____*
    Boskie ;33333
    Czekam na nastepny rozdzial ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Dziękuję że tłumaczysz, misiu ❤ cudowny rozdział, warto było na niego czekać 👏 kocham Cię. @aniahernacka

    OdpowiedzUsuń
  51. Jejciu! Nie mogę z tej całej sytuacji. Czemu nie zawiesili Luke'a? Przecież to on wszystko zaczął, to on uderzył Niall'a. To LUKE jest SKURWIELEM. Chociaż Niall go sprowokował.
    W każdym razie nie mogę się już doczekać następnego rozdziału. :))

    Mam na dzieję, że nabierzesz siły i motywacji do tłumaczenia! :)
    Dziękuję i kocham :)
    @luvhoranxx

    OdpowiedzUsuń
  52. Przeczytalam to najpierw po ang i teraz po polsku i ciesze sie bo mog ang nie jest taki zly :D dziekuje za tlumaczenie i milej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  53. moje Reyall feels są takie atydgashjkdfmwsef
    i to gdy Niall jest taki opiekuńczy w stosunku do Rey rozwala mnie na łopatki
    strasznie zaczęła mnie niepokoić sprawa z Luke ugh, mam nadzieję że wszystko skończy się dobrze i Rey zrozumie że on nie jest jej wart

    OdpowiedzUsuń
  54. WOOOOOOOOOAAAHHH Niall troszczy sie o Rey :') a Luke to chuj, lol. I lasie zluzujcie z tymi swoimi jakże poważnymi hejtami na Andżelikę bo ma swoje życie i ma dużo nauki i UWAGA!!!!111!!! jej życie to nie tylko tłumaczenie :O wiem to może być dla was szok, ale nie wszyscy żyją 24/7 w internecie, a ona mimo ogromu nauki i tak tłumaczy, więc się ogarnijcie. A Tobie dziękuję za tłumaczenie, nie przejmuj się nimi i powodzenia w szkole :)

    OdpowiedzUsuń
  55. AAAAAW tyle czekałam! vgssahvjscasca lecę czytać :3
    @luuvmyyleeyum

    OdpowiedzUsuń
  56. Warto było czekać 💕 mam nadzieję że szybko dodasz następny 😊

    OdpowiedzUsuń
  57. a ja tam podziwiam tłumaczkę, że mimo wszystkich hejtów tłumaczy dalej i wszystko wytrzymuje ;) kochana nie przejmuj się, bo zawsze się znajdzie taki ktoś co będzie zazdrościł i coś mu nie będzie pasowało ;) dziekuję za rozdział, jest świetny i przesyłam gorące buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  58. Reyall abhahashgwvadewhs. Bardzo Ci dziękuje, że tłumaczysz to ff. ily ♥

    OdpowiedzUsuń
  59. super rozdział <3
    akcja się bardzo rozkręca
    dziękuje za tłumaczenie xx

    OdpowiedzUsuń
  60. Dzięki za tłumaczenie!!! zajebistee!!! rozkręca się!!!! kocham to opowiadanie!!!!!Super rozdział!!! czekam na next!!!

    OdpowiedzUsuń
  61. Jezu dziękuję że miałaś czas i ochote przetłumaczyć rozdział mimo hejtów ;) xxx
    A co do rozdziału.. Reyall powraca suki!!!😘;););

    OdpowiedzUsuń
  62. YAAAAAAAAS NARESZCIE *-* TAK DŁUGO CZEKAŁAM

    OdpowiedzUsuń
  63. Yasss!
    Dziękuję za przetłumaczenie tego rozdziału <3
    Nie mogę się doczekać następnego ;-)
    Ps. Luke coraz bardziej mnie wkurza -_-
    Pozdrawiam
    @foreveralonexx3

    OdpowiedzUsuń
  64. Nie przejmuj się innymi! Ty też masz prawo do swojego życia a gwarantuję ci, że większość jest ci wdzięczna za to, że nie poddałaś się po tylu hejtach i przetłumaczyłaś! Jesteś wspaniała i dziękuję ci za cudowny rozdział!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  65. Tak bardzo zajebiste :)
    Jesteś najlepszą tłumaczką.

    OdpowiedzUsuń
  66. Rozdział świetny jeszcze raz dziękuje

    OdpowiedzUsuń
  67. Nareszcie jest! Boże jaka radość :) lecę czytać! ♥

    OdpowiedzUsuń
  68. Dziękujemy ♥♥♥
    @LaydyLola

    OdpowiedzUsuń
  69. Większość dziewczyn marzy o miłym, idealnym i kulturalnym chłopaku. Ja marzę o takim Niallu, który mimo tego że nie jest idealny to jest zajebisty. Oczywiście nie mogę nie napisać o Jaku i jego sms'ach. : D Chciałabym mieć takiego przyjaciela. Cieszę się nawet z Larrego chociaż jestem ES.
    Dzięki za tłumaczenie. Nie rób sobie nic z nie miłych komentarzy, my po prostu kochamy to ff. :*

    OdpowiedzUsuń
  70. OMG POBILI SIĘ O REY !!!!!!!!! GBELNBNYLIWWERTYUIOSDFGH
    CHCĘ JUŻ NASTĘPNY <3
    DZIĘKUJEMY ŻE TŁUMACZYSZ TO DLA NAS ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  71. Jezu, tak bardzo kocham to fanfiction ♥
    Dziękujemy, że tłumaczysz. Opłacało się czekać, kochamy Cię.

    OdpowiedzUsuń
  72. 'Powiedział mu, że nie zasługuje na ciebie, skoro nie może ci dać orgazmu i że mógłby lepiej cię pieprzyć.'.... O WOW!!!!! Pobili się o nią! Niall jest taki zajebisty!
    'I wtedy ten skurwiel puścił mi oczko. oczywiście, że to zrobił.' JPRDL.... To takie awww....
    Rey zaczyna pokazywać ciałko :D Spódniczki, sukienki.... Jakby powiedział Niall: 'To daje tyle możliwości' :D
    Jake... Taaaaak suko! Uwielbiam go :3
    Sean... Podły, kłamliwy, pojebany kretyn i nieudacznik.... Tyle na ten temat :3
    Niall... Uroczy bad boy...? O taaaakkk..... :3
    Louis i Harry... Po prostu miód... Uwielbiam ich!
    Czekam na kolejny rozdział ♥

    OdpowiedzUsuń
  73. Dziękuję.
    @happily_20

    OdpowiedzUsuń
  74. super i nie przejmuj się tymi idiotami którzy myślą ,że jesteś maszyną do tłumaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Wkońcu następnyyy♥♡ alr warto było czekać:-)

    OdpowiedzUsuń
  76. Każdy rozdział przetłumaczony i dodany przez Ciebie sprawia, że na moich ustach pojawia się szeroki uśmiech :) Nie mogę się doczekać następnego :D I dziękuje ;**

    OdpowiedzUsuń
  77. Jeeejku!:D
    W końcu!
    Rozdział jak zwykle JNANCDJIDWCWU V ♥
    DODASZ TERAZ SZYBCIEJ?:(

    OdpowiedzUsuń
  78. JEZUSIE JEZUSIE JEZUSIE! Niech ona zostawi tego kretyna ! Niall! <3

    OdpowiedzUsuń
  79. Aaaaaa dziękuję laska 😘 i nie przejmuj się tymi idiotami co na ciebie tak nagadywali

    OdpowiedzUsuń
  80. Boże ten rozdział jest taki uuuu mega dzięki że tłumaczysz

    OdpowiedzUsuń
  81. kocham cie tak samo jak to tłumaczenie
    CZEKAM NA NEXTA

    OdpowiedzUsuń
  82. Nareszcie <3 dziekuje :* oby nastepny rozdzual byl szybciej dodany niz ten. Dziekuje ze tlumaczysz kocham to ff <3 i kocham Reyall :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Wiesz ile czekałam na taki rozdział !?:) cudowny:)) warto było czekać :3
    @louisnastka

    OdpowiedzUsuń
  84. usmiecham sie jak glupia, co te opowiadanie robi ze mna kjsahfljka

    OdpowiedzUsuń
  85. jghuyguygygy nie mogłam się doczekać nowego rozdziału.. szkoda ze taki krótki.. ale świetny był <3

    OdpowiedzUsuń
  86. Jesteś najlepsza. Dziękuję kochanie za tłumaczenie. Mam nadzieję że nadal będziesz to robić bo kocham twoje tłumaczenie. ! :*

    OdpowiedzUsuń
  87. jesteś suuuper. dzięki że tłumaczysz

    OdpowiedzUsuń
  88. "Oczywiście, że to zrobił" - oficjalnie umieram

    OdpowiedzUsuń
  89. KOCHAM CIĘ I DZIĘKUJĘ CI SUKO <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok kocham Jake'a i jego "suko" ale czasami to już według mnie przesada. Są takie momenty w których lepiej napisać słonko czy coś :/ Wiem że to na żarty bla bla ale to jednak trochę niegrzeczne xx

      Usuń
    2. Chyba się zgodzę. To troszke przesada :** :/ ~ Lilo

      Usuń
  90. Dziękujemy ci baaaardzo za tłumaczenie :* Jak zwykle świetny. ~ Lilo

    OdpowiedzUsuń
  91. świetny rozdział ! do następnego : ) pozdro < 3

    OdpowiedzUsuń
  92. Luke zasłużył na pięść Nialla. xd Ohh, Rey to niedorzeczne.. Jak możesz jeszcze z nim być?
    PS. Tak jakby zdradziłaś go.. -_-
    Ale to było świetne ^^ // @annxdd

    OdpowiedzUsuń
  93. Aww, doczekałam się <3
    Mam banana na twarzy ;3

    OdpowiedzUsuń
  94. Świetny rozdział! Mam nadzieję, że następny wstawisz trochę prędzej niż ten ;) / Siasia xoxo

    OdpowiedzUsuń
  95. O matko! Tak bardzo czekałam na ten rozdział dhcbchsdcjhvscjshdcbajhvcfdjs i było warto bo jest zajebisty i tak dużo w nim Reyall moments *.* Kocham i czekam na następny ♥
    @himyliam

    OdpowiedzUsuń
  96. Omg jest asdghjkl
    Rozdział jest taki zajebisty że ah
    Dziękuję bardzo za tłumaczenie :)
    Ale Luke serio? Nie doprowadzic Rey do orgazmu? Chyba oszalałeś lel
    Niall i Rey razem w lozku >>>>
    Teksty Nialla o grze wstepnej sa takie prawdziwe dla nas hahaha
    Czekam na następny ilysm xo

    OdpowiedzUsuń
  97. OMG TO BYŁO GENIALNE

    OdpowiedzUsuń
  98. SUPIII ^_^ juz myslałam ze nigdy nie dodasz C: (postraj sie dodac troche szybciej niż poprzednim razem ;))

    OdpowiedzUsuń
  99. Yaaaaaaas jest kolejny ♥
    JAKE AKA QUEEN NOT KING ♥ :D
    Jestem przeszczęśliwa że jest kolejny ff o Rey i Niall'u
    Bo po #TD i #TODGA byłam smutna że to już koniec ale zarazem szczęśliwa że to się tak świetnie skończyło ♥ Mam nadzieję że tu będzie podobnie :D
    Czekam na kolejne rozdziały xx
    Kocham tłumaczki ♥
    P.S. Wiecie kiedy dodacie kolejny rozdział? 😃
    I czy mogę być informowana o rozdziałach? C:
    @SzczepaniakOla (twitter) xx

    OdpowiedzUsuń
  100. Taaaak :D dziękuje ze oddałaś :*

    OdpowiedzUsuń
  101. JAKE TO MÓJ IDIOTA LUDZIE HAHAHAHA
    i jak niall an koniec 'wstawił się' za rey>>>>>
    hehehehehehehe pozdrawiam x
    @k0ralik

    OdpowiedzUsuń
  102. RMHQEMFW;LMGWLHBN QGmnw;pnhtn, nrwfsN DWs;plgmhnwslognx,mlsnhlqornwngmfb kcvgmjnhelsngsdmx,

    OdpowiedzUsuń
  103. :) Okeej, a więc uwielbiam BIAS, kocham Cię za to, że poświęcasz swój czas na tłumaczenie! Jestem Ci dozgonnie wdzięczna, bo poziom mojego fangirlingu wzrasta wraz z każdym Reyall moment.
    Jeśli chodzi o ów rozdział to..nie mam zdania. Jest fajny, ale jakiś zwykły. Czytałam go już dwa dni temu, ale ostatnio nie mam czasu na pisanie komentarzy, ponieważ w szkole mam ogrom nauki. Myślę jednak, że nawet gdybym znalazła choć pięć minut to (tak jak i teraz) nie wiedziałabym jak ułożyć swoją własną opinię. Co jest dziwne. Ale powiem szczerze - oczywiście zaznaczam, że BIAS to mój ulubiony fanfic i to się nigdy nie zmieni :) - powyższy rozdział nie zrobił na mnie wrażenia. Nie bij, błagam, wyrażam tylko swoje zdanie, choć ciężko się to nawet pisze..
    W każdym razie. Jakoś trzeba ubrać to w słowa. Sklep. KFC. Impreza. Dom Nialla. Czyli - Rey znowu chudnie, z czego nie jestem zadowolona; Rey je, mimo, że nie chce; Rey i Niall mają swój moment, przy którym byłam jak 'bporhjrpnmpenbttttsv' :). I kocham Jake'a, ale to już wszyscy wiedzą.
    Luke. Polubiłam go, ale przecież z góry było wiadome, że coś z nim nie tak. Nie rozumiem tylko jednego - Renee tak się przejmuje tym, że jest dilerem, ale przecież ona sama bierze, pije, pali.. On handluje, a ona zażywa..coooo?
    Liam+Sophia czuję toooo! Pasują do siebie tak bardzo, aww.
    Aaaa, jeszcze Larry! Hshshs, kocham ich, chciałabym, żeby mogli tak otwarcie powiedzieć światu, że są razem, żeby mogli się ujawnić, przecież nie proszę o zbyt wiele, racja?
    + końcowe zachowanie Nialla przebija wszystko, haha.
    Ej, może ten rozdział wcale nie jest taki zły :)
    Och, oczywiście, że nie jest!!
    Nie mogłam uwierzyć, że dodałaś tak szybko 8. (którego również nie mogłam zrecenzować ze znanych powodów). Wow, jesteś najlepsza.
    Ostatnio zauważyłam, że ludzie zaczynają hejtować. Mam nadzieję, że się tym nie przejmujesz. Dbasz o bloga, to widać gołym okiem! Tym niecierpliwym, którzy myślą, że rozdziały będą codziennie pokaż środkowy palec.
    Dobra, już kończę. Na jutro trzeba się przygotować.:(
    Trudno było znaleźć dobry cytat, więc wybrałam ten z MOMENTU.
    Love x
    ______
    CYTAT DNIA: "Jeśli będziesz kiedyś chciała właściwego orgazmu to jedyne co musisz zrobić to poprosić"


    /Angieee

    OdpowiedzUsuń
  104. świetny rozdział 👍 dziękuje że tłumaczysz bardzo szanuje twoją prace i poświęcony czas💓
    @iamagax

    OdpowiedzUsuń
  105. KOCHAM i po prostu czytając to można dostać orgazmu :D

    OdpowiedzUsuń
  106. Jej super rozdział zaczynam następny :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia. Pamiętaj o tym, kochanie :)