czwartek, 28 sierpnia 2014

Rozdział 3

Rey’s POV:
- Też idę na imprezę - ogłosiłam mojej mamie tak szybko, jak weszła do domu o 17:30.
- Gratuluję - odpowiedziała i upuściła swoje klucze do małej miski przy drzwiach. - Twój ojciec może cię zawieźć.
- To nie będzie konieczne. Jake mnie odbierze.
- Jake? Czy coś między wami jest?
- Mamo. On jest dosłownie gejem.
- Oh.
Przewróciłam oczami i odwróciłam się, wbiegając na schody, aby rozpocząć przygotowania do imprezy. Wzięłam prysznic i podeszłam do szafy, żeby wybrać ubrania.
Tak bardzo jak chciałam założyć spódnicę lub crop top tak bardzo nie mogłam tego zrobić, ponieważ nie chciałam, żeby ludzie widzieli mnie tak ubraną i żeby myśleli, że jestem zbyt gruba, aby to mieć na sobie.
Wybrałam czarną niskociętą koszulkę na ramiączkach, która odsłaniała trochę dekoltu, czarne jeansowe rurki i czarne nabijane ćwiekami vansy. I tak, czarny był moim ulubionym kolorem. Potem poszłam do łazienki, dzięki czemu mogłam nałożyć makijaż.
Było pięć minut do dwudziestej, kiedy Jake wysłał mi wiadomość. Byłam w trakcie walczenia z moim kotem, który nie chciał zejść z rękawa mojej czarnej bluzy.
Jake: Suko, właśnie wyjechaliśmy z mojego domu, bądź gotowa jakby TERAZ!!!!!
Rey: Wyluzuj.
Włożyłam telefon do kieszeni bluzy, a następnie ostatni raz przejrzałam się w lustrze i zbiegłam na dół.
- Wychodzę! Nie wiem, kiedy wrócę!
- Wróć z Katherine!
- OKEJ! PA! - krzyknęłam i zatrzasnęłam za sobą przednie drzwi. Okazało się, że Katherine i mój tata już wyjechali. Dzięki Bogu.
BMW Zayna zatrzymało się przed moim domem dwie minuty później, a ja weszłam szybko na tył.
- Możesz usiąść na moich kolanach - zaproponował Harry, a ja pokręciłam głową.
Jak mogłam grzecznie powiedzieć mu, że nie chcę zmiażdżyć jego ud?
- Jest w porządku, po prostu ja potrzymam Sophię.
Sophia uśmiechnęła się i podniosła swój tyłek, dzięki czemu mogłam się pod nią wślizgnąć. Perrie była na siedzeniu pasażera, rozmawiając z Zaynem, a Jake wciąż przerywał im swoimi własnymi nieistotnymi opiniami.
- Więc co kupiliście Niallowi? - spytałam. - Ja daję mu pieniądze.
- Wszyscy dają mu pieniądze, mimo że już je ma. Trudno kupić prezent komuś kto posiada dosłownie wszystko - powiedział Zayn i to był pierwszy raz, kiedy prowadziliśmy właściwą rozmowę.
- Jego rodzice kupili mu Bentleya, racja? - zapytała Perrie, a Zayn skinął głową.
- Myślałam, że już miał samochód? - spytałam zdezorientowana.
- Motocykl.
- Oh.
Dziesięć minut później dotarliśmy do domu Nialla i to nie była skomplikowana droga od mojego domu do jego.
- Wow, jest ogromny - sapnęłam, kiedy zobaczyłam gigantyczną willę Nialla.
- To jest to co mi mówią - odpowiedział Jake, a wszyscy roześmieli się.
Gdy tylko wysiedliśmy z samochodu, już mogliśmy usłyszeć muzykę pochodzącą z wewnątrz.
- Gdzie są jego rodzice?
- Wzięli jego młodszego brata do ich penthouse'u w Liverpoolu.
- Niall ma brata? I penthouse w Liverpoolu? - zapytałam.
- Nie kłamałem, kiedy mówiłem, że pieniądze wychodzą z jego tyłka - powiedział mi Jake, gdy szliśmy do drzwi.
Samochody porozrzucane były po całym powiększonym podjeździe z wejściami, a na środku znajdowała się pieprzona fontanna. Jezu Chryste.
Zayn nawet nie fatygował się, żeby zapukać; po prostu pchnął drzwi i wszedł do środka, z nami idącymi za nim. Głośna muzyka uderzyła mnie prosto w twarz, a podłoga dosłownie wibrowała pod moimi stopami.
- Jesteśmy ostatnimi gośćmi? - spytałam Jake'a, gdy szliśmy przez korytarz i weszliśmy do zatłoczonego salonu. Podwójne drzwi były szeroko otwarte, a ludzie byli wszędzie; na korytarzu, w salonie, w kuchni.
- Tak właściwie jesteśmy wcześnie.
- Wcześnie? Dom jest pełny.
- Wszyscy z przedostatniego i ostatniego roku zostali zaproszeni. I paru pierwszaków prawdopodobnie i tak się wkręci.
- To szalone.
- I mamy cały, nadchodzący rok wypełniony takimi imprezami - powiedział i mrugnął, po czym owinął wokół mnie rękę.
Spośród wszystkich ludzi, których znałam osobiście, Katherine, Luke, Sean i Kylie byli jedynymi, którzy przyszli. Oczywiście, znałam kilkoro innych osób, ale tylko z imienia.
- Gdzie jest Niall? - Jake zapytał pierwszą osobę, którą zobaczył (oczywiście ze wszystkimi się przyjaźnił).
- W kuchni - odpowiedziała dziewczyna, a Jake podziękował jej, po czym powiedział mi, żebym za nim poszła.
Kuchnia była dokładnie po drugiej stronie korytarza i była dość zatłoczona, kiedy do niej dotarliśmy. Nie byłam nawet zaskoczona, widząc, że była dwa razy większa niż mój pokój i została w pełni wyposażona.
Natychmiast dostrzegłam Nialla. To nie było trudne, ponieważ on miał najgłośniejszy śmiech w całym pomieszczeniu, a także był najwyższy. Prawdopodobnie miał koło 185 cm. Co było pechowe, ponieważ ja nie byłam wyższa niż 165 cm.
- Wszystkiego najlepszego! - krzyknął ponad muzyką Jake, kiedy dotarliśmy do Nialla. Odwrócił głowę, żeby na nas spojrzeć i uśmiechnął się złośliwe, gdy jego wzrok padł na mnie.
Był ubrany w białą, bawełnianą koszulkę z jakimś napisem; niebieskie, jeansowe rurki, które nawet nie przywierały do jego ud, ponieważ one wyglądały jakby pochodziły od kurczaka. Założył także vansy i snapback, który był tyłem na przód. Na prawym nadgarstku miał kilka bransoletek z zespołami, co tak naprawdę nie pasowało do jego stroju, ale oh cóż.
I nie zamierzałam tego kiedykolwiek przyznać, ale wyglądał naprawdę dobrze. Miałam słabość do chłopaków, którzy ubierali się w ten sposób.



- Dzięki. Widzę, że mimo wszystko zdecydowałaś się przyjść.
Nie odpowiedziałam, ponieważ gdybym zrobiła to, byłam przestraszona, że powiedziałabym coś naprawdę niegrzecznego.
- Więc w takim razie nie odzywasz się do mnie?
- Nie będę marnować czasu na rozmowę z tobą.
- Właśnie to zrobiłaś.
Wow, jesteś taki mądry.
Idiota.
- Gdzie mogę zostawić moją bluzę?
Uśmiechnął się złośliwie, a ja jedynie czego chciałam to sklepać te pewne siebie uśmieszki z jego twarzy.
- Pokażę ci. Chodź za mną.
Wyszłam za nim z kuchni i weszłam do pomieszczenia dokładnie przy drzwiach, które wypełnione było płaszczami.
- Wybierz miejsce, które tylko chcesz, księżniczko - powiedział, a ostatnie słowo zostało wypowiedziane rozbawionym tonem.
- Proszę, przestań mnie tak nazywać.
- Czemu? - zapytał, po tym jak umieściłam moją bluzę na małej kanapie w kącie i wyszłam za nim z pomieszczenia.
- Ponieważ nienawidzę tego. Oh i tutaj jest twój prezent.
Wyjęłam z bluzy pięćdziesięciofuntowy banknot i podałam mu go.
- Dajesz mi na urodziny pieniądze? Rozejrzałaś się dookoła? Wyglądam jakbym ich potrzebował?
Zamknij mordę.
- Co jeszcze niby mam ci dać?
- Urodzinowy seks... urodzinowy seks - zaczął śpiewać, a ja przewróciłam oczami, pozostawiając go tam.
W kuchni znalazłam rozmawiającego z jakimś biednym chłopakiem Jake'a, dlatego postanowiłam dać mu spokój. Sophia była w salonie, robiąc shoty z Harrym. Podeszłam do niej, a ona spytała mnie czy też chcę się napić. Wzruszyłam ramionami i kiwnęłam głową, ponieważ dlaczego by kurwa nie?
Harry rozlał wódkę do trzech kieliszków, a po tym jak odliczył od trzech w dół, wyzerowaliśmy je.
- Bleh, to jest takie obrzydliwe - powiedziałam i pokręciłam głową na gorzki smak.
- W końcu się do tego przyzwyczaisz - powiedział Harry.
- Mam taką nadzieję - zaśmiałam się, a on także się roześmiał.
Usłyszeliśmy kilka okrzyków, a ktoś krzyknął 'Tommo', po czym odwróciliśmy się do drzwi, żeby zobaczyć wchodzących razem Louisa i Eleanor.
- Chcesz um-zatańczyć? Może? - zapytał Harry i owinął rękę wokół moich ramion.
Byłam zaskoczona jego gestem i zauważyłam jak Louis natychmiast łapie mój wzrok, po czym spojrzał na mnie od góry do dołu.
- Okej? - powiedziałam niepewnie, a Harry ścisnął moje ramię, po czym zaprowadził mnie w kierunku masy tańczących ludzi.
Nigdy wcześniej z nikim nie tańczyłam, ale mogłam łatwo nauczyć się tego, patrząc jak robili to inni. Sophia mrugnęła do mnie, gdy szliśmy, a ja nie miałam pojęcia co się działo.
Musiał istnieć jakiś powód dlaczego Harry to robił. A ja miałam zamiar dowiedzieć się o co chodzi.
Chłopak przyciągnął mnie do swojej piersi, a ja jedyne co mogłam zrobić to zgodzić się na to i tak szybko jak jego dłonie sięgnęły moich bioder, zaczęliśmy poruszać się w zsynchronizowaniu. Szczerze mówiąc, mimo wszystko to nie było trudne i wkrótce dosłownie przylegaliśmy do siebie nawzajem.
Wiedziałam, że ludzie prawdopodobnie obserwują nas i myślą dlaczego ktoś taki jak Harry zechciał ze mną zatańczyć. Postanowiłam pozostać na jeszcze parę piosenek i dość szybko załapałam jak się tańczy.
Po kilku kolejnych utworach w końcu odwróciłam się i dałam mu znać, że chciałam iść po drinka, a on zaproponował, że ze mną pójdzie. Nie przegapiłam spojrzenia, które strzelił Louisowi, który był na kanapie, słuchając opowiadającą jakąś historię Eleanor, kiedy przechodziliśmy obok niego.
- Nie chcę być wścibska, ale co się dzieje z tobą i Louisem? - spytałam, kiedy on zmieszał wódkę z Red Bullem.
Uśmiechnął się do mnie, ukazując swoje dołeczki.
- Musiałbym być bardziej niż tylko wstawiony, żeby ci to powiedzieć - powiedział, a ja uniosłam brwi, ponieważ to brzmiało jakby to było coś naprawdę poważnego.
- W takim razie lepiej się napij - odpowiedziałam, a on kiwnął głową, podając mi kubek wypełniony moim drinkiem.
Wypiliśmy napoje w około trzy minuty, a ja szczerze mówiąc zaczynałam czuć lekkie zawroty głowy. Harry zaczął robić się po tym trochę dotykalski, kładąc rękę wokół moich ramion i mamrocząc do mojego ucha rzeczy o tym jak Louis dobrze wygląda w swojej koszulce bez rękawów.
I od teraz byłam prawie całkowicie pewna, że Louis jest crushem Harrego.
- Naprawdę potrzebuję um-znaleźć łazienkę. Jakby, teraz - powiedziałam do jego ucha, a on skinął głową, dając mi wskazówki jak tam dotrzeć.
Znalazłam dwie toalety, ale obie wydawały się zajęte, dlatego postanowiłam pójść na górę, nie do końca pewna czy to miejsce jest poza granicą imprezy czy też nie. Wyglądało na to, że nie jest, sądząc po grupie ludzi, którzy palili trawkę przy oknie na końcu korytarza oraz po dwójce dziewczyn, które zasadniczo pożerały nawzajem swoje twarze.
Próbowałam każde pojedyncze drzwi, ale prawie wszystkie były sypialniami, a jedno biurem. Kiedy w końcu skręciłam korytarzem w lewo, natknęłam się na dwoje drzwi naprzeciwko siebie.
Podeszłam otworzyć te na prawo, ale kompletnie zamarłam w pół ruchu, kiedy zauważyłam jakąś dziewczynę na swoich kolanach przed Niallem, ssąc go z pasją. Wydawała cieszyć się tym bardziej niż on.
Niall i ja nawiązaliśmy szybki kontakt wzrokowy, po czym ja odwróciłam się ze szkarłatnym rumieńcem i zatrzasnęłam z powrotem drzwi. Odwróciłam się i zapukałam do drzwi naprzeciw tego co prawdopodobnie było sypialnią Nialla. Gdy nie dostałam odpowiedzi, otworzyłam je i rozejrzałam się dookoła.
Było całkowicie ciemno, dlatego pomacałam ścianę, aby włączyć światło i odkryć coś co wyglądało na prawdziwy, dziecięcy pokój.
Już miałam zamknąć drzwi, kiedy zauważyłam małego chłopczyka zerkającego na mnie spod koca.
- Ni?
- Um... nie. Jestem uh, jestem Rey.
To musi być młodszy brat Nialla.
Czy Zayn nie powiedział, że jego rodzice wzięli go do Liverpoolu?
- Jest tutaj Niall?
- Nie. On jest... zajęty. Jak masz na imię?
- Eddie - powiedział chłopiec i usiadł właściwie na łóżku. Miał trochę długie włosy i brązowe oczy i był naprawdę uroczy.
- Jestem Rey.
- Mam CZTERY lata! - krzyknął i pokazał mi trzy palce. - Ile ty masz lat?
- Siedemnaście.
- Niall ma DZIEWIĘTNAŚCIE! Dzisiaj są jego urodziny!
- Wiem. Nie przeszkadza ci ta głośna muzyka?
Pokręcił głową.
- Niall puszcza ją cały czas, kiedy mamusia i tatuś się kłócą.
- Gdzie oni teraz są?
- W Liverpoolu ale Niall powiedział, że powinienem z nim tutaj zostać.
- Oh... okej - powiedziałam niezręcznie. Naprawdę muszę siku. - Wiesz, gdzie mogę znaleźć łazienkę?
Eddie skinął głową i wskazał na drzwi naprzeciw jego łóżka.
- Możesz skorzystać z mojej.
- Naprawdę?
Kiwnął głową.
- Dziękuję.
Szybko ruszyłam do łazienki, a dwie minuty później już skończyłam.
- Jeszcze raz dzięki. Jesteś pewny, że nic ci nie jest? - sprawdziłam, trochę czując do niego żal.
- Ni nigdy nie zrobiłby mi coś złego - zapewnił mnie, uśmiechając się. - Po prostu idę spać.
- Przepraszam, jeśli cię obudziłam.
Uśmiechnął się i wszedł ponownie pod koc, zaciskając mocno powieki. Westchnęłam i zgasiłam światło, po czym wyszłam z pokoju, tylko po to, żeby wpaść na Nialla. Był bez koszulki, a jego włosy były rozczochrane. Wyglądał na wkurzonego.
- Co tam robiłaś? - zapytał, krzyżując na piersi ręce.
- Uh-twój brat pozwolił mi skorzystać z łazienki. I to jest naprawdę niewłaściwe, żeby przytrzymywać czteroletnie dziecko, podczas gdy na dole odbywa się impreza.
- Takie jest? - zapytał sarkastycznie, robiąc krok bliżej. Prawdopodobnie myślał, że jest zastraszający (trochę był, ale to nie o to chodziło).
- Tak. Nie wspominając, że robiłeś rzeczy w pokoju dokładnie po drugiej stronie korytarza.
- Jesteś zazdrosna? - spytał, a jego usta rozciągnęły się w uśmieszku.
- Ta, akurat! - odpowiedziałam i spróbowałam przejść obok niego, ale on zablokował mi drogę. - Muszę wrócić na dół.
- Czemu?
- Bo nie chcę spędzać z tobą czasu.
- Aw kochanie, jestem zraniony - zakpił i położył dłoń na swoim sercu. I oczywiście starałam się nie patrzeć na jego zarysowane mięśnie brzucha. Zauważyłam małe puste serce wytatuowane na jego prawym biodrze. Miał jeszcze jeden tatuaż z cytatem w języku arabskim dokładnie pod lewym nadgarstkiem.
- Gapisz się.
- Stoisz mi na drodze.
- Oh, jak najbardziej, księżniczko - powiedział i odsunął się na bok, pokazując mi ręką drogę.
- Proszę, przestań mnie tak nazywać.
- Czemu?
- Ponieważ to jest wkurzające, a ja nie doceniam twoich drwin. Teraz jeśli mi wybaczysz.
Tak szybko jak weszłam do salonu, powitał mnie Jake, kompletnie pijany i niechlujny, z rękami w każdym miejscu.
- ROENE! REAN! RENEE!
- Jesteś pijany?
- Shhh - powiedział i położył palec na swoim nosie, prawdopodobnie myśląc, że są to jego usta. - Mają marychę.
- Trawkę?
- SH! - krzyknął i rozejrzał się dookoła.
Jezu Chryste, on musi się położyć.
- Chodź za mną.
Zaprowadził mnie na środek salonu, gdzie dwie kanapy były ułożone w półkolu, a mały stolik znajdował się pomiędzy nimi. Jake usiadł między Harrym a Sophią, którzy byli w trakcie wciągania narkotyków z dwóch różnych rurek od fajki wodnej.
- Jake, to nie jest trawka - powiedziałam mu i usiadłam na małym miejscu między nim a Harrym. Perrie była obok Sophi, a Sean z Kylie obok Harrrego. Louis, Eleanor, Liam, Katherine, Zayn, Luke i Max byli na kanapie naprzeciwko nas, dzieląc się drugą sziszą.
- Nie? - zapytał głupio, zabierając Sophii rurkę.
- Tam jest wódka zamiast wody i trawka zmieszana z tytoniem - wyjaśnił Sean.
- Oh.
Wow, oni naprawdę nie mieli ograniczeń.
- To za dużo jak dla ciebie, huh?
Wszyscy odwrócili głowy, aby spojrzeć na Nialla, który zbliżał się do nas. Z powrotem założył swoją koszulkę, a jego włosy były ułożone w swoją poprzednią grzywkę.
Usiadł między Eleanor a Liamem, dokładnie naprzeciw mnie. Potem wyciągnął z tylnej kieszeni małe, metalowe pudełko.
- Teraz to jest trawka - wybełkotał Jake, kiedy Niall otworzył i położył je na środku stolika.
Niall wyjął pięć małych papierków, a Liam przesunął się do przodu, żeby pomóc mu skręcić skręty.
- Próbowałaś kiedyś? - spytał mnie Harry pięć minut później, kiedy prawie wszyscy chichotali.
Pokręciłam głową. Nienawidziłam faktu, że byłam jedyną osobą, która wydawała się niedoświadczona.
- Chcesz spróbować?
Wzruszyłam ramionami, a Harry uśmiechnął się.
- Wiesz co to jest shotgun?
- Tak, to wymiana dymu, racja?
- Mhm.
Moje serce biło poza pierś, nie dlatego, że byłam bliska prawie-pocałunku z Harrym; ale dlatego, że wszyscy obserwowali mnie, a jeśli zrobiłabym coś źle, oni śmialiby się ze mnie.
Nienawidziłam, gdy ludzie się ze mnie śmiali.
Harry chwycił tył mojej głowy i przysunął do siebie nasze twarze, aż nasze usta prawie się dotykały. Następnie wypuścił dym, a ja wciągnęłam go, po czym po tym jak odsunęłam się od Harrego, wypuściłam go. Byłam z siebie dumna, ponieważ nie zakrztusiłam się ani nie zrobiłam czegoś żenującego.
Jake zagwizdał, a ja przewróciłam oczami, ponieważ nie byłam zainteresowana Harrym. To znaczy, nie miałabym nic przeciwko, żeby się z nim obściskiwać, ale nic więcej niż to. I nigdy nie pociągałabym nawet Harrego, więc tak to było.
- Nieźle Carter - powiedział Niall.
- Parker.
- To samo - zaśmiał się i odchylił się na kanapie.
Pieprzyć cię.
Nie dosłownie.
Ponieważ możesz mieć aids od tak dużej ilości seksu.
- Idę um, dolać sobie drinka - powiedziałam i wstałam, chwytając z podłogi przypadkowy kubek. Zaczynało robić się dziwnie, a wszyscy patrzyli na mnie, prawdopodobnie myśląc jak do cholery Harry chciał zrobić ze mną taką rzecz.
Położyłam kubek na ladzie i odwróciłam się, właśnie kiedy Luke wszedł do kuchni. Miał na sobie skórzaną kurtkę, a ja zastanawiałam się jak do diabła nie pocił się w niej.
- Jesteś Rey, racja?
- Um... tak? - powiedziałam niepewna dlaczego do mnie gadał, kiedy on był Lukiem Blackiem, a ja byłam Rey Parker.
- Mamy razem angielski.
Skinęłam głową, nie chcąc niczego innego niż wydostać się z tej małej pogawędki. Nienawidziłam małych pogawędek.
- Jak idzie projekt?
Czemu cię to obchodzi?
- Um... nawet nie zaczęłam.
- Przez Nialla? - zapytał, uśmiechając się.
- Tak, faktycznie.
- On go nie zrobi, chyba że obciągniesz mu czy coś - powiedział, po czym roześmiał się.
Co do kurwy?
Czy wszyscy tutaj są upośledzeni?
- Nie potrzebuję cię, żebyś starał się załatwić mi seks, stary - powiedział Niall, gdy wszedł do kuchni z czerwonym kubkiem w dłoni.
- Tylko podtrzymuję rozmowę - powiedział Luke i odwrócił się, żeby na niego spojrzeć.
- Prawdopodobnie nie chce zakrztusić się na śmierć, kiedy będzie robiła swojego pierwszego loda.
- Ponieważ twój kutas jest taki duży czy co - mruknęłam.
- Robiłaś kiedykolwiek wcześniej loda? - zapytał otwarcie Luke, a ja zarumieniłam się. W ósmej klasie miałam chłopaka, Sama, ale to nie było nic poważniejszego niż kilka sesji obściskiwania się i może jakaś akcja pod koszulką.
- Spójrz na nią, nie robiła - powiedział Niall.
- Dobre dziewczyny to złe dziewczyny, które nie zostały przyłapane - powiedział mądrze Luke.
Czy on właśnie zacytował 5SOS?
Niall prychnął, patrząc mi prosto w oczy.
- Więc robiłaś kiedyś loda czy nie?
Pokręciłam głową. Tak, byłam uczennicą ostatniej klasy z zerowym seksualnym doświadczeniem, spierdalaj mi z tym.
- Mogę ci pokazać - dodał poważnie Niall, a Luke rośmiał się, kiedy wychodził z kuchni.
- Idę.
- Aw księżniczko, uraziłem cię? - Niall wydął wargi, a ja szczerze chciałam walnąć go w twarz.
- Jesteś takim dupkiem - mruknęłam i patrzyłam jak jego wzrok bezwstydnie wędruje w dół na mój dekolt.
O Boże.
On gapi się na moje piersi.
- Oczy mam tutaj.
- Ten top jest trochę obcisły - zaobserwował, a mój żołądek upadł.
- Zostaw mnie w spokoju.
Chciało mi się płakać.
- Nie przeszkadza mi to. To znaczy, podkreśla twoje cycki.
Absolutnie nienawidziłam słowa cycki. To brzmiało tak... dziwnie. I trochę niegrzecznie.
- Jesteś zboczeńcem.
Czy to dziwne, że trochę czułam w sobie dumę, ponieważ podobały mu się moje piersi?
- Rey? - spytała Perrie, zatrzymując się we framudze drzwi, kiedy zobaczyła mnie i Nialla. To musiało wyglądać podejrzanie, ponieważ Niall prawie miał mnie przypartą do lady.
- Tak?
Niall odwrócił głowę, żeby także na nią spojrzeć.
- Um, przyszłam powiedzieć ci, że Jake jest dosłownie bliski uprawiania seksu z kanapą, a Sophia może lub może nie pochłania twarz Liama.
- O dobry Boże - odetchnęłam i szybko podeszłam do niej.
- Sophia i Liam? - zapytał zdezorientowany Niall, a następnie udał się za mną.
To była prawda; Jake był twarzą w dół do kanapy, wydając z siebie jakieś odgłosy seksu, a Sophia siedziała okrakiem na Liamie na drugiej kanapie, kiedy obściskiwali się.
Wydawało się, że wszyscy ponownie pomieszali się po całym salonie.
- Która jest godzina? - zapytałam ją, a ona sprawdziła szybko swój telefon.
- Wpół do pierwszej.
- Myślę, że powinnam odwieźć ich do domu. Lub przynajmniej Jake'a. Sophia jest um, zajęta. Właściwie, zadzwonię po taksówkę.
- Pomogę ci wziąć Jake'a - uśmiechnęła się.
- Chodź kochanie, usiądź prosto - wymamrotałam do niego, kiedy próbowałyśmy odwrócić i podnieść go z kanapy.
- Ale ja jestem gejem - jęknął.
Niall usiadł na kanapie obok Liama i Sophii (którzy teraz nawzajem gryźli swoje szyje), nawet nie przejmując się ich publicznym okazywaniem uczuć. Wyjął z paczki papierosa i pomachał do kogoś.
Wkrótce ta sama dziewczyna, która obciągała mu, pojawiła się, a on poklepał miejsce obok siebie, jakby ona była jakimś psem.
- Okej cóż um, dzięki, chyba - powiedziałam mu niezręcznie. Wyglądał jakby był sekundę od wskoczenia na nią na tej kanapie. Jezu.
- Dasz radę wrócić bezpiecznie do domu? - sprawdziła Perrie, kiedy Jake oparł się o mnie, kładąc rękę na moim ramieniu.
- Uh, tak. Myślę, że zabiorę go do domu. Oh, kurwa
- Co?
- Nie mam przy sobie pieniędzy.
Niall jęknął i przepatrzył swoje kieszenie ręką, która nie była owinięta wokół ramion dziewczyny. Wyciągnął pięćdziesięciofuntowy banknot - prawdopodobnie ten, który ja mu dałam.
- Masz.
- Nie mogę wziąć...
- Potrzebujesz ich bardziej niż ja.
Nawet nie podziękowałam mu, kiedy chwyciłam pieniądze. Tak szybko jak byłam na zewnątrz, zadzwoniłam po taksówkę i na szczęście nie musiałam długo czekać, aż samochód zatrzyma się przede mną.
Następnie podałam kierowcy adres Jake'a i pozwoliłam mu położyć się w aucie. Jake otworzył okno i wyłożył na zewnątrz stopy.
- O Boże, nie masz na sobie butów - powiedziałam, a on chichocząc, uciszył mnie palcem. Miał na nodze narysowanego markerem penisa.
Kiedy w końcu byliśmy przed jego domem, zapłaciłam kierowcy i siłowałam się, żeby wyciągnąć Jake'a z taksówki. Nie było tak trudno, żeby zanieść go do domu, ponieważ znalazłam klucze w kieszeni jego jeansów. Upuściłam go na kanapę w salonie, po czym wyszłam z domu, mając nadzieję, że nikt do rana na nich nie napadnie, ponieważ nie miałam jak zamknąć za sobą drzwi.
To było trochę straszne - wracać w ciemności samotnie do domu, ponieważ bałam się, że zostanę zgwałcona, ale potem przypomniałam sobie, że byłam taka gruba, że nikt nawet by na to nie wpadł.
Jestem okropną osobą przez samo myślenie o tym.
Wszyscy mogą zostać zgwałceni, bez względu na to jak są ubrani, czy jak wyglądają.
Ludzie są po prostu podli.
Na szczęście dotarłam bezpiecznie do domu i udało mi się wejść do mojego pokoju bez nikogo gadającego do mnie. Moi rodzice już spali, a brat prawdopodobnie też gdzieś wyszedł.
Po tym jak wyszczotkowałam zęby i zmyłam makijaż, wróciłam do sypialni, żeby przebrać się w piżamę.
- Kurwa.
Zapomniałam zabrać bluzę z domu Nialla.
Dobra robota.
Będę musiała porozmawiać z nim w poniedziałek w szkole, co nie jest czymś czym byłabym jakoś bardzo podekscytowana.


------------------------------------------

Tak jak spodziewałam się, następnego dnia mój Instagram był pełen zdjęć z imprezy, i trwało to tak aż do poniedziałku.
Znalazłam czas, żeby podejść do Nialla dokładnie po angielskim, kiedy wstawał ze swojego krzesła, gdy zadzwonił dzwonek.
- I nie zapomnijcie, że ten projekt jest w przyszłym tygodniu, a to będzie naprawdę ważna ocena tego semestru. Nie zrobicie go, oblewacie - przypomniał pan Grey, po czym ludzie zaczęli wychodzić.
- Hej.
Niall odwrócił się do mnie, nie mówiąc nic, kiedy wyszedł z klasy, dlatego poszłam za nim.
- W piątek zapomniałam zabrać buzę z twojego domu, więc zastanawiałam się czy mogłabym jakby przyjść i ją zabrać? Albo czy ty mógłbyś przynieść mi ją jutro do szkoły?
- Nie mam czasu, żeby szukać twojej bluzy, więc możesz przyjść dzisiaj po szkole.
- Okej. Dzięki. Czy będzie dobrze, jeśli popracujemy również nad projektem?
- Wyglądam jakbym miał czas na głupi projekt?
- To może być głupie dla ciebie, ale ja nie zamierzam oblać klasy, ponieważ jesteś leniwy i wolisz ćpać niż uczyć się.
- Nie znasz mnie - powiedział cichym głosem, zaciskając ucisk wokół uchwytu plecaka.
- Oh, wiem jakim jesteś typem faceta. Myślisz, że wszystko łączy się z seksem i upijaniem się, ale kiedy skończy się liceum, nie będziesz nic z tego miał, ponieważ nie dostaniesz się do college'u, a ludzie ostatecznie dorosną.
- Skąd w ogóle wiesz, że będę wtedy jeszcze żył?
- Dlaczego miałbyś nie żyć? Nie podoba ci się życie czy coś?
- Żyj szybko, umieraj młodo - powiedział i o mój Boże, on był rzeczywiście poważny.
- To niedorzeczne - powiedziałam i przewróciłam oczami.
Wzruszył ramionami.
- Nie muszę ci się tłumaczyć, księżniczko. Po prostu wpadnij po szkole i weź swoją bluzę. Do zobaczenia.
Niall poprawił swój snapback, a ja spojrzałam w dół na jego bejsbolówkę uniwerku. Wyglądał w niej jakoś dobrze, a ja poczułam się jak ziemniak we własnych ubraniach.



Patrzyłam na niego jak odchodził ode mnie i rzeczywiście życzyłam sobie, żeby mieć jego długie, szczupłe nogi.
- Masz dzisiaj po szkole trening? - spytałam Jake'a na lunchu. Chciałam wiedzieć czy powinnam wpaść do domu Nialla o trzeciej czy o piątej.
- Nie dzisiaj, czemu?
- Oh. Cóż, po szkole idę do Nialla, żeby zabrać moją bluzę i może pouczyć się, więc po prostu chciałam znać jego plan lekcji.
- Whoa, czekaj. Idziesz tam? - przerwała mi Sophia.
- Tak - odpowiedziałam nonszalancko, a Perrie pokręciła głową, uśmiechając się.
- Co?
- Po prostu trzymaj zamknięte nogi - poradziła Sophia.
- I nie wracaj w ciąży - dodał Jake.
- Mówicie poważnie? I wy to mówicie! Ty ruchałeś w piątek kanapę, a ty starałaś się swoim językiem wyjąć migdałki Liama - powiedziałam, wskazując na nich.
- Oh tak, co z tym? Co stało się z pójściem na randkę, zanim pozwolić chłopakowi dotrzeć do trzeciej bazy? - spytał Jake.
- Zamknij się, nawet tego nie zrobiliśmy.
- W takim razie co zrobiliście? - zapytałam szczęśliwa, że uwaga zsunęła się ze mnie.
- Zrobiłam mu loda, ale na tym koniec.
- Jest duży? Słyszałam, że nazywają go 28 centymetrów - powiedział Jake, kompletnie pochłonięty tematem.
- 25,5 cm. Ale dość blisko.
- Czemu rozmawiamy o kutasie Liama? - spytał Harry, kiedy usiadł obok mnie przy stole.
Nie było tak dziwnie jak początkowo spodziewałam się, że będzie. Rozmawialiśmy po imprezie, więc odczułam ulgę. Zaczęliśmy gadać, a potem Jake zapytał co dzieje się pomiędzy nami, na co tylko zaśmialiśmy się, ponieważ to nie było nic ciekawego.
Ale miałam inne rzeczy, o które mogłam się martwić.
Na przykład fakt, że po szkole pójdę do domu Nialla i nie mam pojęcia czego się spodziewać.
Może tylko przesadzam.
Nic się nawet nie wydarzy.
Racja?


----------------------------------
Jeśli szanujesz moją pracę poświęconą przetłumaczeniu tego rozdziału,
proszę zostaw komentarz :)
#BIASpl

258 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. 1 komentarz pozdrawiam mamę i tatę ;D lecę czytać :*

      Usuń
    2. Kuźwa, to jest jak narkotyk i ja po prostu potrzebuję kolejnego rozdziału ugh ;x kocham to i tyle kurwa!

      Usuń
  2. OMFG JEST GFHDJSKFH

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. genialny rozdział oh god, mam fangirling i wgl bhfjdsjfhgfdj
      byłam druga, pozdrawiam mame i tate joł

      Usuń
  3. 3 rozdział ♥ @w4hathanin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest takie dbsdafsydyasvbudy *-* @w4hathatnin

      Usuń
  4. abdhkjdbfdklsadnmdkjd mdkjdmndkdsd kocham to <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahahha beka z Jake'a >.< Hahahahahah boże kocham to opowiadanie <3 Jezu musiała to skoczyć w tym momencie :(
      Do następnego <3

      Usuń
  5. O mój boze hahaha ta rozmowa o kutasie Liama>>>>>>>>>>>>> lmao

    OdpowiedzUsuń
  6. jake jest moim mistrzem lmao

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże zaraz jebnę. Jake jest mistrzem. LMAO.. Świetny rozdział. Czekam na następny.. ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny rozdział *_* !

    OdpowiedzUsuń
  9. ej, Niall to kutas żal. i wg Sophia jest dziwna why? XD

    OdpowiedzUsuń
  10. Nic sie nie wydarzy? Hahaahahah oj wydarzy, wydarzy ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Jake'a, hahahaha
    kcaat.blogspot.com
    @hashcaat

    OdpowiedzUsuń
  12. Aww. W końcu jest ;) Świetny!

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny rozdział.
    @flurebel

    OdpowiedzUsuń
  14. aw, cholera to jest takie sahdsyudgsydgsytdfst

    OdpowiedzUsuń
  15. super rozdział. ty jesteś genialna w tłumaczeniach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. oficjalnie umarłam ibnfevibngt-ujme-uth xx

    OdpowiedzUsuń
  17. Czekam na następny tak bardzo i chcę,żeby oni byli razem już teraz w tym momencie.Świetnie przetłumaczone.Pozdrawiam @vampsmyloves_

    OdpowiedzUsuń
  18. OŻ JA PIERDZIELE. TO JEST TAKIE ŚWIETNE! KOCHAM CIĘ ZA TO TŁUMACZENIE. MOŻE GŁUPIE PYTANIE, ALE WIESZ KIEDY BĘDZIE NOWY ROZDZIAŁ? :)) XX

    OdpowiedzUsuń
  19. Omgf zajebiste aggsgsjduddhjsgddjsk jeszcze w takim momencie przerwane czekam na nn @estera_estera_

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny 👍👍👍ushdubcjshdnsj

    OdpowiedzUsuń
  21. o mój boże,ten rodział jest 4retfg i oczywiście w najlepszych momentach przerwany,no coż czekam z niecierpliwością na następny 6ythgrferftgg

    @Real_Piam_Payne xx

    OdpowiedzUsuń
  22. OMFG !
    jezuuuuu ! przerwane w takim momencie ale jest!
    kjvhlaksjfhKJFD Czekam :3
    @and_disappear

    OdpowiedzUsuń
  23. jake i kanapa haha
    sophie i liam
    rey i niall
    to jak nazywał ją księżniczką omg
    ' żyj szybko, umieraj młodo
    oficjalnie umarłam ok
    @niallzux

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam to tak bardzo hahaha Jake >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> mój mistrz xd
    "żyj szybko, umieraj młodo" :c
    Eddie taki kochany awwwwwww

    OdpowiedzUsuń
  25. Jest! Codziennie wchodziłam i czekałam na rozdział. Nareszcie! <3
    Jak zawsze jest świetny i zabawny. Niall... jak to Niall :). Rey, Boże. Nie mogę tego słuchać jak nazywa siebie grubą, przecież jest taka piękna i aż mi się smutno robi :(.
    Jake jest moim mistrzem forever x
    Sophiam >>>>>>>>>>
    Czekam na next'a i kooooooocham cię ♡
    @oopscrushniall

    OdpowiedzUsuń
  26. Imprezka świetna,ciekawy co sie wydarzy w domu nialla xd tłumaczenie oczywiście świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. JEJKU, JEJKU, NARESZCIE! TAK DŁUGO WYCZEKIWANY I IDEALNY SADKLJASKLDJSAKL
    JAKE TO MÓJ GURU HAHAHAHAH RUCHAŁ BIEDNY KANAPĘ OMG AHHAAHAH
    DZIĘKUJĘ, ŻE TO TŁUMACZYM ILY
    @LOOKSOPERFECTXO

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy tylko ja chciałabym mieć takiego brata jak Eddie? On jest przesłodki ;3
    Nie mogę się już doczekać kolejnych tłumaczeń :)

    Tosia xx

    OdpowiedzUsuń
  29. OMFG !
    ten rozdział jest taki kiidhcnkcbaiufenvcs <3
    chcę już następny <3
    KOCHAM CIĘ ZA TO TŁUMACZENIE

    OdpowiedzUsuń
  30. jestem ciekawa co wydarzy się w domu Nialla, czy tylko dziewczyna przyjdzie po bluze, a może chłopak będzie czegoś próbował ;> Nie mogę się doczekać kolejnego, a ten rozdział świetny i warto czekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nadal rozkmniniam czy rey uda sir zmusic nialla do zrobiebia projektu

    OdpowiedzUsuń
  32. wstałam o 13:57 czyli idealnie żebym od razu mogła przeczytać rozdział lmao jest boskiii

    OdpowiedzUsuń
  33. Aż ściska mnie w środku.
    Tak długo czekałam na ten rozdział i teraz mi odbija na myśl że muszę czekać na następny.


    Czy ktoś wie co jaki czas Ronnie dodaje rozdział ?
    Proszę o odpowiedź jak ktoś wie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w ogóle to Eddie !!!!!!!!!!!!!
      KOCHAM TO DZIECKO

      Usuń
  34. jeju, w końcu nowy rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  35. JEZU TO JEST WSPANIALE GHGHJHGHHYHJ
    JAKE JES NAJLEPSZY OK
    MIALAM TAKIE WTF Z SOPHIA I LIAMEM LEL
    PODOBA MI SIE TEN WATEK Z HARRYM I REY TAKA SCENA ZAZDROSCI SKIEROWANA DO LOU LMAO
    ONI SA NA 10000000% RAZEM NAPEWNO!!!!!!!!
    SZKODA ZE RONNIE NIE DALA W TYM FF ZIAMA, W TOTGA SIE JARALAM JAK BYL NAWET MALY ZIAM MOMENT OK
    ALE I TAK TEN ROZDZIAL JEST SJDSHJKJDJDSKKJDKJD ,ALE PRZERWANY W NAJLEPSZYM MOMENCIE GDY MIALA ISC DO NIALLA NO SHJDSJKDLKCJHUYCHGCD
    OK CZEKAM NA NASTEPNY / @horanvhl

    OdpowiedzUsuń
  36. JEZU ! *O*
    TO JEST TAKIE ŚWIETNE ! *O*
    KOCHAM TO ! *O*
    CZEKAM NA NASTĘPNY ! *O*

    OdpowiedzUsuń
  37. Omg... nie moge doczekac sie kolejnego rozdzialu

    OdpowiedzUsuń
  38. Awwww Kocham ich i Ciebie za to że to tłumaczysz

    OdpowiedzUsuń
  39. SOPHIAM! ♥ *.* A Jake rozpierdolił system ;D Mam nadzieję, że seks z kanapą był udany ^^ Tak trochę szkoda mi Nialla. Mam ochotę uświadomić Rey, że jest piękna i szczupła <33 Ugh! Co to ff ze mną robi?! :D Aaa... no i wydaje mi się, że Harreh chciał, żeby Lou był zazdrosny :33 awww ^^
    Dobra, czekam na więcej. Słyszałam, że Ronnie chce usunąć to opowiadanie :( Mam nadzieję, że tego nie zrobi.

    OdpowiedzUsuń
  40. swietny rozdział
    impra była mega :D

    OdpowiedzUsuń
  41. oh jfhenbujfnbdhjfvbehwj jaki genialny ^^

    OdpowiedzUsuń
  42. Jeju jak ja to kocham *.* Prosimy o nexta ; D

    OdpowiedzUsuń
  43. boże,świetny,czekam na nexta :) x /@kylizzdirection

    OdpowiedzUsuń
  44. Genialne ;D
    Ale Niall mógłby być milszy, wydaje mi się że już na imprezie zachowywał się lepiej. Czekam na next. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. wooohoo nie mogłam się już doczekać tego rozdziału :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Czuję że przez to opowiadanie zaniedbam szkołę. Ale co tam :D
    ŚWIETNE!!!!

    OdpowiedzUsuń
  47. Jezu kurwa... Chce 4 rozdział ugh :c

    OdpowiedzUsuń
  48. Tak samo zboczone jak totga i wgl xd ale zajebiste :3 a Ty świetnie tlumaczysz kochana xx

    OdpowiedzUsuń
  49. świetne <3 cudowne <3 zajebiste <3
    @foreveralonexx3

    OdpowiedzUsuń
  50. mega! czekam na 4 rozdział <3 / @xyzniallerek

    OdpowiedzUsuń
  51. Mega rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  52. omg >>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    mega, uwielbiam twoje tłumaczenia i uwielbiam Rons x

    OdpowiedzUsuń
  53. Dzięki, że tłumaczysz :D
    Jake ruchający kanapę wydaje się być ciekawym widokiem o.O :P

    OdpowiedzUsuń
  54. Eddie!!! Czekam na nexta;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Rozdział naprawdę świetny. I ponownie dziękuję, że zdecydowałaś się go tłumaczyć, JESTEŚ WIELKA
    Tyle czekałam na ten rozdział, ale było warto, na następny też będę czekać.
    Pozdrawiam :) @horanpx

    OdpowiedzUsuń
  56. o jejku ksjfnvjdnrjvghrd

    OdpowiedzUsuń
  57. O MÓJ BOŻE ! <3
    NAJLEPSZY <3

    OdpowiedzUsuń
  58. Tesknilam za rozdzialem agakapjsbsphasnssbsjssb
    Biedny Eddie, ciekawe jak on niby probowal zasnac.
    Kto normalny zostawia czteroletnie dziecko w domu w trakcie imprezy gdzie sie calują, obsciskuja, seksią i cpaja? Niall!! A nie sory,on przeciez nie jest normalny ups
    NIALL JEST POPIEPRZONY!
    A nawet wiecej niz popieprzony!
    POSOLONY!!!!
    NIE EH
    Popierdolony xD
    Lol

    Reyyyy masz fajne cycki! Ten zboczeniec Nial je lubi!
    Tez chce miec nogi Horana :///

    EJ REY NIE MARTW SIE! NIEDLUGO DOSTANIESZ NOGI NIALLA, I WIEDZ ZE NIE TYLKO NOGI
    If you know what I mean
    *poruszanie znaczaco brwiami*

    URODZINOWY SEKS URODZINOWY SEKS
    Głupek, debil, ciota, cwel pewnie to sobie myslala Rey o Niallu lel.
    Nie miala co mu kupic a przeciez ona bardzo dobrze wie co on lubi.
    Mogla kupic mu kajdanki XDDD
    Takie rożowe z futerkiem mrry mrry albo cos na wzrost penisa żel albo maśc co xD
    O WIEM SJSBKSH PRZYPOMNIALO MI SIE COS.

    LUDZKA RĘKA DO MASTURBACJI XD

    Cos takiego na serio jest bo widzialam xd nie ze czegos takiego szukam lol tylko sie dowiedzialam i sprawdzilam i o malo sie nie poszczalam z tego powodu. Pozdrawiam kogoa kto cos takiego tworzy, jakia seksomaniak jak Niall. Czyli to pewnie Niall albo raczej An(i)al(l). Hahaha Anal oh god xd

    Rozmowa o penisie Liama wygrala wszystko xD
    "Nazywaja go 28 centymetrow"
    Jake ty wiesz wszystko suko.
    I teraz mam w głowie "TAAAAAAK SUKO WIEM WSZYSTKO"

    Jake cśśśśś zatkaj nos. Kanapa uslyszy lel. Ciekawe jak on wygladal na tej kanapie. Pewnie sobie wyobrazil ze to pan Flack hahahahahahahHHAahahJAHAHAAHAHAGAGHAHAH pewnie tak

    EJJJ czy tylko mnie zastanawia jak wygladalaby perspektywa Jakea?
    Probuje sobie nawet wyobrazic xd
    Na lekcji z panem Flakiem:
    "Kiedy odwrocil sie tylem do klasy wpatrywalem sie w jego swietny, ksztaltny tyłek wyobrazajac sobie jakby to bylo gdybym sie w nim zanurzył. Jak krzyczalby moje imie kiedy sprawialbym mu przyjemnosc"
    TO CHORE JAKE
    Albo na takiej imprezie, na miescie, na szkolnym korytarzu itp
    "Fajna dupa"
    "Niezle ruchy"
    "Brałbym"
    "Ciekawe czy ma duzego"
    "Lubie azjatyckie tylki"
    hahaha stahp jestem psychiczna ale probuje myslec tak jak Jake ten ruchacz kanap.
    Jake znany rowniez jako - RUCHACZ KANAP
    Tak btw to do ostatniego opisu pasowalby Kolumn xD Kolumn Hod from fajf sekends of sama!

    Niall mimo ze jestes naprawde iezle popierdolony to nie mysl o takich rzeczach jak "a moze chce umrzec?" "Nie chce zyc" "nikt mnie nie potrzebuje" ani "żyj szybko, umieraj młodo" NIE NIE NIE 62627 RAZY NIE.
    Jego tekst kojarzy mi sie z Sala Samobojcow "krwawie cicho zyjac" "żyje cicho krwawiac"

    Ciekawe co sie stanie jak Rey przyjdzie po bluze :ooooo
    "JAK ODDASZ MI BLUZE TO ZROBIE CI LODA"
    "JAK ZROBISZ MI LODA TO ODDAM CI BLUZE"
    "JAK ODDASZ MI LODA TO ZROBIE CI BLUZE"
    "JAK ZROBIE CI BLUZE TO ODDASZ MI LODA"
    CO o.O

    Przepraszam za taki komentarz ale to jest fanfiction przy ktorym trace glowe i nie da sie napisac czegos normalnego xD
    Zwłaszcza kiedy jest to swietne tlumaczenie ❤

    @perfvirwin
    Ps: pamietac! Jak znalezc Nialla w tlumie?
    Chlopak o wzroscie wiekszym niz polowa ludzkosci.

    OdpowiedzUsuń
  59. Kocham to ff
    kochałam tdb
    kochałam totga
    omg hdjkdk
    To jest świetne

    OdpowiedzUsuń
  60. mam nadzieję że na czwarty rozdział nie będziemy musieli tak długo czekać :) BOSKIE. świetnie jest zacząć rok szkolny z WSPANIAŁYM fanficiem <3

    OdpowiedzUsuń
  61. genialne. czekam na kolejny. :)

    OdpowiedzUsuń
  62. OMFG to jest genialne *____* koffam bardzo i czekam na kolejny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  63. jejku dfdsf śmiałam się podczas czytania tego rozdziału i ryczałam co ze mną nie tak jejku /@avezain

    OdpowiedzUsuń
  64. Jake nadal rozwala system haha 😂 Ciekawe co się wydarzy gdy Rey pójdzie do Niall'a po bluzę ... Xx

    OdpowiedzUsuń
  65. Nareszcie ♥
    Dziękuję za tłumaczenie :)
    @KsiezniczkaJusa

    OdpowiedzUsuń
  66. omg to jest świetne !!! @xxunbrokenx

    OdpowiedzUsuń
  67. to ff będzie chyba równie dobre jak TD i TOTGA XD haha Jake mój mistrzu ruchaczu kanap xD

    OdpowiedzUsuń
  68. OMG jezu tam są takie rzeczy które były w totga i tdb i tak się jaram jezu ❤ Kocham, kocham i kocham to ff i nie mam dość :* Dziękuję za tłumaczenie i czekam na nn xx

    OdpowiedzUsuń
  69. W końcu 3 rozdział! Codziennie sprawdzałam, czy już się pojawił i oto i jest. ♥

    OdpowiedzUsuń
  70. kocham, kocham, kocham..
    codziennie sprawdzałam czy jest i dzisiaj taka niespodzianka *_*

    OdpowiedzUsuń
  71. Rozdział jak zawsze świetny i naprawdę wielkie dzięki, że tak szybko przetłumaczyłaś :) - see_the_smile

    OdpowiedzUsuń
  72. Jake>>>>>>>
    @Agawa_Direction

    OdpowiedzUsuń
  73. fdshfvshdvchsvcsdjkdfhzsdbvjzsdh BOOOOOSKI *.*
    Hahhahahaha jak ja uwielbiam Jake'a XD boże haha to mój mistrz!
    Awww Eddie jest słodki i było mi go trochę szkoda eh
    A Niall taki sexi bad bad bad XD Czemu u nas nie ma takich imprez! LOOOL
    @himyliam

    OdpowiedzUsuń
  74. Świetny rozdział i świetne tłumaczenie, dzięki że to tłumaczysz(wiem powtarzam się) <3

    OdpowiedzUsuń
  75. O kurwa zjebałam się hfduusgdjchkdhdofnff

    OdpowiedzUsuń
  76. Lecę czytać, jak przeczytam to dodam w miarę sensowny komentarz <333

    OdpowiedzUsuń
  77. jest! tak długo oczekiwany! i o matko hah jest świetny <3

    OdpowiedzUsuń
  78. dhsjdhsa huhu, dzieje się!
    już nie mogę doczekać się kolejnego aaa
    bardzo dziękuje kochanie, że tłumaczysz. ily <3

    OdpowiedzUsuń
  79. Dzięki za szybkie tłumaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Już nie mogę doczekać się kolejnego :)

    OdpowiedzUsuń
  81. luv ya<3
    the best ever:))
    Jake mój miczuuu:*
    o.m.g kocham Reyall<3

    OdpowiedzUsuń
  82. hahaha !! Widze ze oboje maja problemy z akceptowaniem tego kim sa :\ . dzieki za tlumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  83. kurde.. Ronnie napisała że będzie śmierć i o matko tylko nie Niall.. proszę

    OdpowiedzUsuń
  84. asdskdjskfjhaskjdg *O*
    jezu kocham to, kocham ciebie, że tłumaczysz! <3333
    nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału! :D

    OdpowiedzUsuń
  85. OMG!
    Rey idzie do Niall'a *-*
    może będzię się coś ciekawego działo, o tak!

    OdpowiedzUsuń
  86. Racja? Chyba jednak nie :) Ale co ja tam wiem

    OdpowiedzUsuń
  87. Jezu idelane!!
    Juz nie moge doczekać sie kolejnego

    OdpowiedzUsuń
  88. asdskdjskfjhaskjdg *O*
    jezu kocham to, kocham cie za to że tłumaczysz ja chce już nastepny rozdział <33
    Serio Rey idzie do Niall'a ? Będzie się działo ;;;; <33

    OdpowiedzUsuń
  89. Genialny rozdział!
    Ubóstwiam Jake'a!
    Oby Ronnie nie przestała pisać tego ff.

    OdpowiedzUsuń
  90. ja chcę częściej rozdziały, proszę ♥
    dsfkghgjhmghfgrfeadsfg

    OdpowiedzUsuń
  91. Dziekuje ze tlumaczysz <3<3<3<3 Eddi jest taki slodki <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  92. boski, czekam na kolejny x

    OdpowiedzUsuń
  93. świetny, czekam na następny :) xx

    OdpowiedzUsuń
  94. To jest masakra że ja tym żyje!

    OdpowiedzUsuń
  95. hahaha Jake wygrał rozdział xD

    OdpowiedzUsuń
  96. Omg błagam dodaj jeszcze przed rokiem szkolnym :3

    OdpowiedzUsuń
  97. gsioehjdfolaosdn *___________* Kocham twoje tłumaczenia *U*

    OdpowiedzUsuń
  98. Aaaaaaaaa?! Zakończyć w takim momencie? Ja chcę kolejny rozdział! :'( *.*

    OdpowiedzUsuń
  99. Twoje tłumaczenia są najlepsze! Czekam na kolejny :DD

    Pozdrawiam ;*
    Pierniiik :>

    OdpowiedzUsuń
  100. "Żyj szybko, umieraj młodo" OMG Niall, nie mogę uwierzyć że to powiedział.
    Czyli on jednak nie myś li, że Rey nie jest gruba. "BO KURWA NIE JEST"
    Jake jest bliski uprawiania seksu z kanapą. O boże. Uwielbiam Ronnie i uwielbiam to fanfiction i uwielbiam ciebie. Ciekawe co stanie sie w domu Nialla, w końcu będą sam na sam. *.* To takie wspaniałe. I ten tekst "Nie znasz mnie" on jej się wygada, czuję to. OMFG Czekam na next @DoNotGiveUp__

    OdpowiedzUsuń
  101. Czekam na kolejny! Świetnie tłumaczysz! W roku szkolnym bd musiała wygospodarować sobie 15 min na przeczytanie kolejnych rozdziałów ! <3

    OdpowiedzUsuń
  102. taa racja nic się nie wydarzy hahaah :D

    OdpowiedzUsuń
  103. nie mogę się doczekać następnego jfdsfkjs

    OdpowiedzUsuń
  104. Jeju chcę już 4 rozdziałXD pewnie Niall będzie się do niej przystawiałXD

    OdpowiedzUsuń
  105. boże nie mogę doczekać się następnego

    OdpowiedzUsuń
  106. "jeansowe rurki, które nawet nie przywierały do jego ud, ponieważ one wyglądały jakby pochodziły od kurczaka." hahahaha jebłam! Rozdział zajebisty! Po prostu nie mogę się już doczekać 4! Dziękuję Ci za wszystko.
    Kocham Cię

    OdpowiedzUsuń
  107. Hahahahaha skisłam : ,, Nic się nie wydarzy" XD
    Znając Ni to pewnie przyprze ją do blatu i zrobi się gorąco :D Aww :33
    Nie wierzę, że już prawie koniec wakacji ;-; to smutme... Czekam na kolejny ♥♥♥ xx

    OdpowiedzUsuń
  108. Cudowny rozdział, był Eddie i nie mogę się doczekać już następnego rozdziału, kocham cię za to, że tłumaczyć <33!

    OdpowiedzUsuń
  109. pierwsze dwa zdania już rozwaliły mnie psychicznie xd

    życzę weny do tłumaczenia ♥

    OdpowiedzUsuń
  110. Rozdział boski! Ciekawe czemu niall nie chciał zdjąć bluzy na wf, ehh biedny chłopak :( cieszę się ze dodałaś 3 rozdział jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego <3 czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  111. Rozdział w moje urodziny *o* jak miło! :)
    Czekam na nn ;)
    ~Liv

    OdpowiedzUsuń
  112. Więc trzeba uchlać Harry'ego, żeby przyznał się, że Louis go pieprzy ;D Zakodowane :D A co do Rey i Niall'a :D Hmmmm...Niall to naprawdę zboczuch, ale byłoby nudno gdyby taki nie był :D
    Czekam na 4 :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  113. Mg jdhdosksndb czskam.na next

    OdpowiedzUsuń
  114. boze ten rozdzial byl cudowny hgsdjfsdhg
    @horsieirwin

    OdpowiedzUsuń
  115. O mój Boże, dlaczego w takim momencie?! :O :O Niall chce się zabic, ja to wiem!

    OdpowiedzUsuń
  116. hsyshshhahshshszkzzjzxjzjsjsns @myprincessniall

    OdpowiedzUsuń
  117. JAKE SUKO TY WYGRAŁEŚ WSZYSTKO! Kocham to opowiadanie mogłabym je czytać i czytać... Dziękuję za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  118. Omg! Mam zgona. Totalnie.
    Ten rozdzial >>>>>>>>>
    Rey w domu Nialla? Omygy!
    Czekam na kolejny!
    #ilysm @Marthaa_Offical x c:

    OdpowiedzUsuń
  119. super rozdział. ty jesteś genialna w tłumaczeniach :)

    OdpowiedzUsuń
  120. OMFG!!! JARAM SIĘ XDD HDNDBDJJDHDHHDNDBHDBDJDNBDNDHSJDJ *O*
    @szkielko2013

    OdpowiedzUsuń
  121. YAAAAAAAS kocham to ff i Jake'a XD
    Rey w domu Niall może być ciekawie :D
    dziękuję Ci za tłumaczenie, jesteś najlepsza !!
    @ziam__shipper_

    OdpowiedzUsuń
  122. Arrr świetny rozdział *.*
    Jake i Eddie kocham ich !!
    Do następnego!
    Buziaki, @youmakememad96 .xx

    OdpowiedzUsuń
  123. jejcia zaczyna się robić ciekawie ;3 z niecierpliwością czekam na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  124. jejcia zaczyna się robić ciekawie ;3 z niecierpliwością czekam na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  125. ROENE! REAN! RENEE! ~ Jake <3

    OdpowiedzUsuń
  126. OMG jest! 3 rozdział. ;d Zajebisty. ;p

    OdpowiedzUsuń
  127. zajebisty vsdjhbvajhkvds

    OdpowiedzUsuń
  128. tak zajebisty, ze nie wiem co napisać.. zajebisty lgtrslanjlsbrz sa!!
    ;D
    @Vicky_Poland ^^

    OdpowiedzUsuń
  129. to jest tak bardzo zajebiste *.*
    dziękuje że tłumaczysz :)
    czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  130. jezu jest!najlepszeeeeee co moze byc,dzieki,ze tlumaczysz,czekam na next!<3

    OdpowiedzUsuń
  131. To jest takie boskie że nie mogę omg uwielbiam to! x

    OdpowiedzUsuń
  132. aaaaaaaaaaaaaaa dziękuje!! <3

    OdpowiedzUsuń
  133. Suuuuuuuuper !!!!!!~<3

    OdpowiedzUsuń
  134. lovelovelove :***
    lepszy był stary szablon ;)

    OdpowiedzUsuń
  135. Kocham rey
    Kocham nialla
    Kocham to ff
    Kocham jake'a
    A ty?
    YAAAAS BITCH hahahaaha

    OdpowiedzUsuń
  136. Jezu Jake! Haha ja go kocham, kocham to, kocham wszystko co związane z #biaspl <3

    OdpowiedzUsuń
  137. wstaw jak najszybciej kolejny *o*

    OdpowiedzUsuń
  138. Kocham! Czekam! I... i... Bosze... To taki ugh... ♥

    OdpowiedzUsuń
  139. Rozdzial swietny jak zawsze :D Tak bardzo Ci dziekuje ze poswiecasz swoj czas aby to dla nas przetlumaczyc.Jestes kochana <3

    Ps.Czemu zmienilas wyglad.Moim zdaniem tamten byl lepszy.Ale to tylko moje zdanie.

    Ily xx

    OdpowiedzUsuń
  140. cudowny <3
    @louisnastka

    OdpowiedzUsuń
  141. :) Wiedziałam, że Liama i Sophię coś połączy!
    Trochę szkoda mi Rey, bo cały czas zamartwia się o swoją wagę...
    Ach no! Eddie powrócił :)
    Jake jak zwykle najlepszy, haha.
    + Renee, błagam, na serio myślisz, że NIC SIĘ NIE WYDARZY? :)

    Dziękuję bardzo bardzo bardzo za twój czas, za to, że tłumaczysz, za chęci i za wszystko co robisz! x

    ______
    CYTAT NA DZIŚ: " - Wow, jest ogromny - sapnęłam, kiedy zobaczyłam gigantyczną willę Nialla.
    - To jest to co powiedziała - odpowiedział Jake, a wszyscy roześmieli się."


    /Angieee

    OdpowiedzUsuń
  142. LARRYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!! REYALLLLLL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! SOPHIAM!!!!!!!!! CZY TO NIEBO????????

    OdpowiedzUsuń
  143. kiedy bd następny rozdział ? <3

    OdpowiedzUsuń
  144. cudownie przetłumaczone! plus jeszcze ten nowy wygląd! to zdjęcie idealnie pasuje do tego ff bo jade jest na nim taka...pulchna no i....jasbfkjabs nie mogę się doczekać kolejnego i jestem cholernie ciekawa co się wydarzy w domu nialla ajksbfkjaas :) pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  145. Super! Czekam na rozdział 4 ;)

    OdpowiedzUsuń
  146. Extra :D ciekawe co. Zrobi Niall :-D zapraszam do mnie: btw-niall-ff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  147. No co uwielbiam to sukoo! Eddie powrócił jeekku uwielbiam tego chłopca i ta ostatnia rozmowa Reyall

    OdpowiedzUsuń
  148. Boze rozdzial jest taki rewelacyjny aww

    OdpowiedzUsuń
  149. Jezu super rozdział już nie mogę doczekać się następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  150. Świetny rozdział tak jak zawsze <3

    OdpowiedzUsuń
  151. Przeczytalam, czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  152. Taaaa.... Nic się nie wydarzy... Pierdol dalej, ja posłucham ;p
    I czemu w takim momencie?? Czemu w tym nie mogło być tego spotkania w jego domu?? Ech... Teraz tylko czekać...
    Ale o matko matko MAAATKOOOO!! Zajerbiste jak zawsze. Jak Rey najeżdża na Nialla to zaczynam się tak śmiać, bo przecież wiadomo jak to się skończy hahahahaha ale Rey moim mistrzem nie nooo... Biorę z niej przykład :)
    Ale koniec tego pierdolenia... CZekam na następny ;p

    OdpowiedzUsuń
  153. Proszę dalej dalej dalej fmjdndhfncnhdj bo umrę <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  154. Nominowałam cię do Liebster Blogger Award :)
    Szczegóły tutaj---> http://onedirection1d-pain-and-payne.blogspot.com/2014/08/liebster-award-x5.html
    Pzdr. <3

    OdpowiedzUsuń
  155. Świetny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  156. O. MÓJ. BOŻE. Kocham to, kocham to, kocham! Chcę następny, już, teraz, w tej chwili.
    Wszystkie Twoje tłumaczenia tak cholernie wciągają, to jest jak uzależnienie.
    Czekam.

    OdpowiedzUsuń
  157. YAAAAAAAAS BICHES! Pociągają mnie geje XD yolo. + Larry w tym opowiadaniu jest więcej niż zajebisty!

    OdpowiedzUsuń
  158. super rozdzial czekam na nexta :*

    OdpowiedzUsuń
  159. Czekam na nexta* o*

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszego tłumaczenia. Pamiętaj o tym, kochanie :)